Na torze (140) | Na drodze (96) | W garażu (89) | Wydarzenia (65) | Poza autem (34) | Testy aut (20) | Karting (16) | Testy (12) |

Olejowe Stage 1 dla silnika Audi 2.0 TFSI

Dolewka olejowa do silnika TFSIOlejowe Stage 1 dla silnika Audi 2.0 TFSI to wstępne, drobne prace serwisowe mające na celu ograniczyć przepalanie oleju. Wykonywane są one po zgłoszeniu nadmiernego ubywania oleju. Ubywanie zgłosiłem, Stage 1 wykonano, i kilka tysięcy kilometrów już przejechałem... pomogło...

Obszerniejsze informacje na temat przepalania oleju przez silnik 2.0 TFSI opisałem w materiale pt. Olej i jego spalanie w silniku Audi 2.0 TFSI. Proszę zapoznać się z tym materiałem, gdyż wiele kwestii już ponownie nie wyjaśniałem.

Jednym zdaniem, Stage 1 polega na pracach związanych z odmą odpowietrzającą skrzynię korbową. Wymieniany jest uszczelniacz skrzyni korbowej, wykonywane są też modyfikacje "elektroniczne" zmieniające ciśnienie w skrzyni korbowej.

Zgłoszenie ubytku oleju w ASO przed Stage 1

Stage 1 teoretycznie jest wykonywane dopiero wtedy, jeżeli po zgłoszeniu ubywania oleju zostanie wykonana próba olejowa i wykaże ona ubytek powyżej 500 ml na 1000 km. Jednak często Stage 1 jest proponowane bez wykonywania dokładnego pomiaru, jedynie po zgłoszeniu nadmiernego ubytku oleju. Całość prac w ASO trwa kilka godzin, jest oczywiście bezpłatne (nie wiem jak po upływie gwarancji).

Stage 1 dobrze jest jednak wykonać, choćby po to aby mieć "w papierach" zgłoszenie ubytku oleju co może się przydać przy ewentualnych usterkach w przyszłości związanych z przepaleniem oleju. Oczywiście nie ma żadnej pewności, że nasz argument "przecież zgłaszałem ubytek oleju, wykonane było nawet Stage 1" coś da po okresie gwarancyjnym, ale a nuż będą mieli dobrą wolę i gdy miesiąc po gwarancji padnie katalizator to będzie ta usterka powiązana z ubytkiem oleju... może naiwnie to teraz opisuję, ale jeżeli te Stage 1 jest wykonywane po zgłoszeniu ubytku oleju to jeżeli ubytek występuje to lepiej ten to zgłosić i wykonać Stage 1, szczególnie, że nie wiąże się on z bardziej inwazyjnymi pracami, po wyjeździe z ASO jeździmy jak przed wjazdem...

Nie jestem tego pewny, ale najprawdopodobniej na samo Stage 1 biegnie oddzielny okres gwarancyjny, czyli na kolejne dwa lata ubytku oleju mamy mieć gwarancję i gdyby ubytek oleju się powiększył to powinniśmy mieć bezpłatnie wykonane kolejne prace (też Stage 2, wymiana tłoków, itp. spore zmiany) mimo zakończenia zwykłej gwarancji. Ktoś to może potwierdzić?

Dodano: 2012-06-04. Pytałem w serwisie i niestety nie biegnie oddzielna gwarancja na samo Stage 1 i przepalanie oleju. Nie mniej zapewniali, że jeżeli w kilkuletnim aucie, mającym niewiele przebiegu (podano 3-4 lata, do 100 tys. km) pojawi się nadmierne przepalanie to pomimo zakończenia gwarancji będzie wykonany darmowy remont silnika w tym zakresie, tj. Stage 2. Ponoć taki gest dobrej woli ;] co w praktyce oznacza, że przeciętny klient po kilku latach wymienia auto na nowe, więc jeżeli chwilę wcześniej nie naprawi mu się auta, którym niewiele przecież jeździł (te 100 tys. km) to są duże szanse, że zamiast Audi kupi coś innego.

Wnioski po Stage 1

Należy pamiętać, że są to wnioski z mojego przypadku i mogą się one różnić od doświadczeń innych kierowców. Tak samo jak to jest z ubytkiem oleju, jednym ubywa więcej, innym mniej, jeszcze innym jakby mieli dziurę w misce olejowej. Opisuję to co sam zaobserwowałem, więc proszę mieć to na uwadze.

  • Stage 1 działa. Ubytek oleju zmniejszył się o połowę.

    Po przejechaniu 4 tys. km dolałem 900 ml oleju, co daje wynik 225 ml na 1000 km, przy czym w tym czasie pięć razy jeździłem po torze i po tych jazdach ubytek oleju był największy.

    Wcześniej moje przepalanie wynosiło 200-400 ml na 1000 km, a przy uwzględnieniu okazyjnych wizyta na torze to nawet i momentami więcej. Przypomnę, że limit dozwolonego przepalania określony w książce serwisowej wynosi ok. 0,5 litra na 1000 km i w codziennej jeździe nie przekraczałem tego limitu.

    Trudno określić ile ubywałoby oleju bez jazd torowych, czy 120, 150, czy 180 ml na 1000 km? tak czy siak podany przeze mnie ubytek należy uznać, za normalny, akceptowalny, nawet i pożądany, bo jest niewielki. A po zmianie oleju mam nadzieję, że będzie jeszcze mniejszy.

  • Najwięcej oleju ubywa po wizytach na torze, następnie podczas typowej jazdy po mieście, a najmniej podczas jazdy w trasie.

  • Korzystam z oleju Castrol Edge 5W30, ale niebawem zmieniam go na Millers XFS 5W40, co ma na celu jeszcze zmniejszyć ubytek oleju, przede wszystkim podczas wizyt na torze. Za kolejne 5 tys. km opiszę jak się sprawuje nowy olej.

  • Wbrew pozorom dokładny pomiar oleju nie jest prosty i wahania stanu są spore w zależności od temperatury oleju, sposobu pomiaru. Podczas Stage 1 prawdopodobnie poprawiany jest elektroniczny pomiar oleju, tj. jego wskazania mniej więcej pokrywają się ze stanem oleju na bagnecie serwisowym.

  • Po Stage 1 nie zaobserwowałem żadnych innych zmian, czy to związanych z pracą silnika, czy wzrostem spalaniem benzyny. Jest dokładnie tak jak było przed Stage 1.

  • Z ciekawostek, na godzinę, dwie po wizycie na torze sporo wzrasta poziom oleju! a po kolejnych kilku godzinach spada już do "prawdziwej" wartości. Zapewne ma to związek z wysoką temperaturą całego silnika, nie tylko oleju, którego na gorąca zawsze jest więcej podczas pomiaru za pomocą bagnetu.

Pomiar stanu oleju

Olej mierzyłem za pomocą bagnetu serwisowego (nie ma na wyposażeniu auta, trzeba sobie kupić), za pomocą pomiaru komputerowego (po Stage 1 chyba został poprawiony bo pokazuje mniej więcej to co widać na bagnecie), za pomocą chromowanej końcówki wydechu ;) gdy dużo oleju ubywa to końcówka szybko się osmala).

Przy pomiarach należy brać pod uwagę rozgrzanie oleju i całego silnika. Na zimno jest go mniej, na ciepło więcej. Pewnie najbardziej powtarzalne i dające się porównać wyniki można uzyskać podczas pomiaru na zimno, najlepiej po całonocnym parkowaniu.

Na poniższych zdjęciach większość pomiarów była wykonywana "na ciepło", chyba, że napisane jest inaczej. Komputer nie zmierzy stanu oleju jeżeli nie będzie on rozgrzany. Olej 5w30 czy 5w40 jest rzadki, po rozgrzaniu już prawie jak woda, szybko spływa do miski olejowej, wiec na dobrą sprawę pomiary na gorąco kilka minut po wyłączeniu silnika są wiarygodne, nie trzeba czekać kilku godzin aż cały olej spłynie.

Przed Stage 1

Bagnet serwisowy przed Stage 1 na zimno

Poziom oleju na bagnecie "na zimno", po nocy, przed wyjazdem do ASO.

Temperatura oleju w MMI w Audi A4

Temperatura oleju po łagodnym dojechaniu do ASO.

Pomiar oleju MMI przed Stage 1 na ciepło

Pomiar oleju w MMI "na ciepło" przed wjazdem do ASO.

Bagnet serwisowy przed Stage 1 na ciepło

Poziom oleju na bagnecie "na ciepło" przed wyjazdem do ASO.

Końcówka wydechu przed Stage 1

Chromowana końcówka wydechu przed Stage 1.

Jak widać na zdjęciach, po rozgrzaniu oleju na bagnecie jest go więcej o 5 kresek. Maksymalny poziom oleju na bagnecie nie powinien przekraczać 24 kresek, choć już 19 kresek wskazuje max. przy pomiarze komputerowym, tj. przed wykonaniem Stage 1, po Stage 1 max. wg pomiaru komputerowo już jest bardziej przesunięty w kierunku 24 kresek.

Brudna końcówka wydechu jest cała osmolona i nijak nie do umycia domowymi sposobami z użyciem łagodnych środków do mycia.

10 km po Stage 1

Bagnet serwisowy 10 km po Stage 1 na ciepło

Poziom oleju na bagnecie "na ciepło" 10 km po wyjeździe z ASO po Stage 1.

Pomiar oleju MMI 10 km po Stage 1 na ciepło

Pomiar oleju w MMI "na ciepło" 10 km po wyjeździe z ASO po Stage 1.

Końcówka wydechu 10 km po Stage 1

Umyta chromowana końcówka po Stage 1.

Po powrocie z ASO ubyło troszkę oleju na bagnecie. Komputer pokazuje cały czas max. Umyta została końcówka wydechu za pomocą jakichś specjalistycznych środków w myjni, ja sam bym tego nie domył do takiego stanu, i tak trochę sadzy zostało na krawędziach.

500 km po Stage 1

Bagnet serwisowy 500 km po Stage 1 na ciepło

Pomiar oleju MMI 500 km po Stage 1 na ciepło

Pomiar oleju MMI 500 km po Stage 1 na ciepło ponowny

Końcówka wydechu 500 km po Stage 1

Po zwykłym i autostradowym przejechaniu 500 km poziom oleju na bagnecie się nie zmienił ale za to spadł na skali w komputerze, najpierw o jedną cegiełkę (jest ich 8), po chwili o kolejną. Takie wahania przy pomiarze komputerowym są "normalne".

*** 500-650 km po Stage 1

Jako ciekawostkę wydzielam te 150 km, bo były wykonane podczas jazdy po torze podczas deszczowego Tor Poznań Track Day. Średnie spalanie z tych 150 km wyniosło 22 litry na 100 km.

Bagnet olejowy po TPTD i 650 km po Stage 1

Końcówka wydechu po TPTD i 650 km po Stage 1

Po jazdach na torze nastąpił wspominany już wyżej wzrost ilości oleju na bagnecie, o 5 kresek! Końcówka wydechu jest już trochę przysolona.

1000 km po Stage 1

Bagnet serwisowy 1000 km po Stage 1 na ciepło

Pomiar oleju MMI 1000 km po Stage 1 na ciepło

Końcówka wydechu 1000 km po Stage 1

Kolejne 500 km dające w sumie 1000 km od Stage 1 to 150 km wyjeżdżone na torze w Poznaniu a pozostałe 350 km to szybka jazda autostradowa. Zatem po pierwszych 1000 km ubyło w sumie 5 kresek na bagnecie. Końcówka wydechu "brudna normalnie", czyli ze względu na deszczową pogodę, całe auto było tak brudne.

A w ramach ciekawostki, spadek od zwyżki stanu oleju bezpośrednio po jazdach torowych to 10 kresek na badnecie! Czyli po przejechaniu 350 km od wyjazdu z toru bagnet wskazał poziom niższy o 10 kresek!

1500 km po Stage 1

Bagnet serwisowy 1500 km po Stage 1 na zimno

Pomiar oleju MMI 1500 km po Stage 1 na ciepło

Bagnet serwisowy 1500 km po Stage 1 na ciepło

Końcówka wydechu 1500 km po Stage 1 brudna

Końcówka wydechu 1500 km po Stage 1 czysta

Po kolejnych 500 km wykonanych w trasie (oraz w tym ze 100 km po mieście) nie było wydać wyraźnego ubytku oleju. Na skali komputerowej ubyła jedna cegiełka. Umyta została końcówka wydechu za pomocą zwykłej myjki ręcznej, na koniec przetarta papierowym ręcznikiem. Przed Stage 1 nie dałoby się jej tak umyć, musiałbym jechać do myjni gdzie mają jakieś specjalne preparaty.

2000 km po Stage 1

Zanim dojechałem do 2000 km to jeździłem podczas Rally Sprint Kulka na Torze w Lublinie 2012. Mimo, że podczas lubelskiego rally sprintu przejechałem tylko jakieś 15 km to i tak był zauważalny ubytek oleju o kilka kresek, następnego dnia.

Bagnet serwisowy 2000 km po Stage 1 przed dolewką na ciepło

Dolewka 300 ml oleju 2000 km po Stage 1

Bagnet serwisowy 2000 km po Stage 1 po dolewce na ciepło

Pomiar oleju MMI 2000 km po Stage 1 po dolewce na ciepło

Po 2000 km wykonałem pierwszą dolewkę od Stage 1, najpierw 300 ml co dało 18 kresek na bagnecie i max. na skali komputera.

W pojemniku jest oczywiście taka ilość oleju o jakiej piszę, a widać trochę więcej bo stoi on krzywo na osłonie silnika. Nic nie oszukiwałem ;)

Przy czym następnego dnia te max. spadło, po przejechaniu około 100 km dolałem jeszcze 100 ml aby przekroczyć 20 kresek na bagnecie i uzyskać na długo max. na skali w komputerze. Na bagnecie oleju przybyło, ale w komputerze już po swojemu, nie chciało max. pokazać ;)

Bagnet serwisowy 2000 km po Stage 1 przed dolewką 100 ml na ciepło

Pomiar oleju MMI 2000 km po Stage 1 przed dolewką 100 ml na ciepło

Dolewka 100 ml oleju 2000 km po Stage 1

Pomiar oleju MMI 2000 km po Stage 1 po dolewce 100 ml na ciepło

Bagnet serwisowy 2000 km po Stage 1 po dolewce 100 ml na ciepło

3000 km po Stage 1

3000 km przypadło akurat na wizytę na torze w Kielcach podczas 3-majowego Trening Subaru 2012. Tutaj przejechałem ok. 45 km uzyskując średnie spalanie ponad 40 litrów na 100 km, czyli dużo i odbiło się to na ubytku oleju.

Bagnet serwisowy 3000 km po Stage 1 przed dolewką na ciepło

Pomiar oleju MMI 3000 km po Stage 1 przed dolewką na ciepło

Dolewka 300 ml oleju 3000 km po Stage 1

Pomiar oleju MMI 3000 km po Stage 1 po dolewce na ciepło

Bagnet serwisowy 3000 km po Stage 1 po dolewce na ciepło

Podczas tej imprezy zrobiłem kolejną olejową dolewką, choć na bagnecie i w skali komputera oleju było sporo - wziąłem po prostu poprawkę na to, że olej i auto jest rozgrzane i może go po prostu na tę okazję być więcej. Dolałem 300 ml co dało 22 kreski na bagnecie i max. na skali komputera, i ten stan utrzymywał się już przez następne dni po imprezie.

4000 km po Stage 1

Tutaj zaliczyłem dwie wizyty na krótkich torach, pierwsze to Rally Sprint WORD na Torze w Lublinie 2012, a po kilkuset kilometrach jeszcze Rally Sprint w Biłgoraju - 13 maj 2012. W sumie było to około 35 km jak najszybszej jazdy po torze.

Bagnet serwisowy 4000 km po Stage 1 przed dolewką na ciepło

Pomiar oleju MMI 4000 km po Stage 1 przed dolewką na ciepło

Dolewka 200 ml oleju 4000 km po Stage 1

Bagnet serwisowy 4000 km po Stage 1 po dolewce na ciepło

Pomiar oleju MMI 4000 km po Stage 1 po dolewce na ciepło

Podczas wizyt na torze nie dolewałem oleju, jedynie na równo przy 4000 km od Stage 1 tak aby uzyskać taki sam stan jak po wyjeździe z ASO. Dolałem 200 ml co na bagnecie i też na skali komputerowej dało mniej więcej takie same wyniki jak początkowe.

Końcówka wydechu 4000 km po Stage 1

Końcówka wydechu mimo, że jest trochę okopcona to wygląda bardzo dobrze, to stan na jakieś 300 km później, oczywiście między czasie była kilka razy myta na myjce ręcznej, wycierana papierowym ręcznikiem, ale bez żadnych specjalistycznych środków. Po Stage 1 nie ma większego problemu z utrzymaniem jej w czystości, przypalenia jakie widać łatwo da się zmyć, choćby wytrzeć chusteczką, wcześniej tak łatwo nie było...

Sumując wszystkie dolewki: 300 ml + 100 ml + 300 ml + 200 ml wychodzi 900 ml po 4000 km, co daje średnią 225 ml na 1000 km. Ciekawe jestem ile by wyniosło przepalanie bez wizyt na torze. Aby wyniki ubytku oleju były jak najbardziej rzeczywiste to dobrze wykonać możliwie najdłuższy dystans, te kilka tysięcy km, ale teraz znowu mam w planach kolejne torowe jazdy...

Zmiana oleju i dalsze pomiary po Stage 1

Za chwilę zmieniam olej na Millers XFS 5W40, który ma właśnie ograniczyć ubytek oleju podczas wizyta na torze. Jest to troszkę gęstszy olej, a przede wszystkim ma lepsze parametry (najpełniejszy z pełnych syntetyków), które mają się utrzymywać także podczas większego obciążenia silnika.

Olej Millers XFS 5W40 5L i 1L

Zobaczymy jak nowy olej będzie się sprawował, po przejechaniu kolejnych 5 tys. km opublikuję kolejny podobny materiał. Będzie to mniej więcej 10 tys. od wykonania Stage 1. Chodzi też o sprawdzenie skuteczności Stage 1 na dłuższym dystansie, gdyż właśnie te prace serwisowe uchodzą za skuteczne, ale na krótko... czasami tak krótko, że nie przynoszą żadnego rezultatu już od wyjazdu z ASO ;)

W tej chwili, gdyby zrezygnować z jazd po torze, to aktualnie wlewany Castrol Edge 5w30 też się dobrze sprawuje, uzyskany ubytek 225 ml na 1000 km to dobra wartość, szczególnie, że największy ubytek oleju następował po wizytach na torze.

Komentarze (14) skocz na koniec

Marek, 2012-05-28, 12:58
Jeżeli chodzi o osmalenie wydechu, to normalna sprawa w silnikach z turbo. Mam praktycznie ten sam silnik w Leonie Cuprze i też jak się trochę pojeździ to wydech jest czarny. Jako ciekawostka, w kolegi w GT-R było to jeszcze bardziej widoczne - świeżo umyte końcówki były czarne po jednej przejażdżce. Tak więc nie ma co się tym przejmować :)
, 2012-05-28, 13:42
Zgadza się. Ale te końcówki co na zdjęciu można było kupić w dwóch kolorach, tj. chromowane albo czarne matowe. I jeżeli silnik przepala za dużo oleju to te chromowane po tysiącu kilometrów robiły się czarne matowe, i nijak nie do samodzielnego umycia, co najwyżej papierem ściernym ;)

Ile oleju obywa Ci w Leonie? na 1000 km
Marek, 2012-06-07, 09:34
Nie mam seryjnego wydechu, ale błyszcząca powierzchnia jest zarówno od wewnątrz jak i zewnątrz. Środek czasem wyczyszczę przy większym myciu auta, ale to kwestia dosłownie chwili i z powrotem robi się czarny mat ;) Jeśli chodzi o olej, między wymianami (czyli co ok. 10 000 km) zauważyłem ubytki na poziomie ok. 200 ml. Zalewam zawsze Castrol Edge 5W40. Podejrzewam, że oleju ubywałoby jeszcze mniej, gdyby nie reprog.
, 2012-06-07, 21:01
No to przepalania praktycznie nie ma. Przy czym trzeba mieć na uwadze, że te silniki różnią się między sobą, nawet *ten sam* 2.0 w Audi o mocach 180 a 211 KM ma inny osprzęt, a nie - jak by się wydawało - tylko oprogramowanie. Są też mniejsze lub większe różnice dla tego samego silnika ale w zależności od roku produkcji.

W ramach VAG to pewnie różnice są jeszcze większe. Też np. 2.0 265KM z Audi S3 to zupełnie co innego niż 2.0 211KM, choć te 211KM łatwo za pomocą oprogramowania powiększyć do 265-270KM.
Młody, 2014-06-21, 21:21
Na której myjni tak pucują wydech? ile to kosztowało?
, 2014-06-21, 21:49
Nie powiem konkretnie bo już tam nie jeżdżę (miałem małe nieporozumienie) ale myjnia pod jednym z centrum handlowych na *L* i kończący się na *c* ;) oczywiście w Lublinie. A kosztowało to tylko 5 czy 10 zł bo tylko te końcówki chciałem umyć. Popsikali jakimś mocno czyszczącym środkiem, tak, że musieli zasłaniać plastiki zderzaka aby ich nie pochlapać bo było to szkodliwe, ale od razu wszystko zeszło, ze 3 minuty całe mycie trwało. Nie było żadnego szorowania, itp.. tylko popsikanie, przetarcie, spłukanie.

Nie wiem co to za specyfik ale bardzo by mi się przydał. Raz sam myłem te końcówki i chyba z godzinę mi to zajęło. Może ktoś wie co to mogło być?
JR, 2014-06-21, 22:49
Polecam przejrzec watek:
forum.kosmetykaaut.pl/printview.php?t=6792&start=0&sid=29d0dd1f4dba423c15ea766e955995e3
mniej wiecej w srodku watku, gosc o nicu yooz3r podaje rozwiazanie. Ale uwaga, temat i forum moze powodowac uzaleznienie :). Pozdrawiam
adrianp., 2014-06-23, 12:37
Nie czytałem wskazanego wyżej wątka, bo za dłuuuuuuugi :D

ale z doswiadczenia (w trakcie studiów pracowałem 3 miesiące na myjniach jednej z sieci - porozrzucane po Long Island w USA) mogę powiedzieć, że cuda zdziała *citrus*. dla gołych, czy chromowanych blach jest bezpieczny. z lakierami i plastikami już trzeba uważać (ale np.: czajnik *bezprzewodowy*, to już bez problemu można spryskać nierozcienczonym preparatem). natomiast felgi i wydechy czyściło to elegancko :]

sam od lat używam:
http://velo.pl/akcesoria/srodki-do-konserwacji/finish-line/citrus

typowe proporcje, to 100 ml citrusa + 500 ml wody, ale do tłumika i felg, to nierozcienczony najlepiej.

niezaleznie od proporcji UWAGA NA OCZY!!! wziewnie też raczej z ostrożnością!
MTM, 2014-06-23, 14:44
Używam do tego celu pasty Autosol poleconej mi przez kolegę z forum A5 .Mniej więcej raz w miesiącu robię ,,detailing** wydechu ;)
, 2014-06-23, 16:55
Dobra, sprawdzę tę pastę ale tak raz miesiącu aby się schylać? plecy nie bolą? :)
radosuaf, 2014-06-24, 02:22
O, ta pasta przyda mnie się, bo u mnie też się strasznie syfi...
, 2014-06-24, 14:37
Już ją kupiłem ale co się nalatałem po Lublinie za nią to moje... jako, że mam dwie rurki to kupiłem jeszcze taką samą pastę Sonax i będzie wielki, ogromny, test porównawczy... ps. tak naprawdę to sądziłem, że już nie znajdę tej Autosol i kupiłem Sonax...a później jednak ją znalazłem...
stonka, 2014-06-24, 14:43
Spalacz, gdzie kupiłeś?
, 2014-06-24, 14:55
Kupiłem w Jula na Turystycznej. W OBI, Tesco czy E.Leclerc i Praktiker obok nie ma choć mają spore stoiska z kosmetykami samochodowymi. Droga była, bo 22 zł, w internetach o połowę taniej. Jeszcze kręciłem się w okolicy Chemicznej bo tam miały być sklepy z kosmetykami samochodowymi żadnego szyldu czy informacji z zewnątrz nie widziałem.

Napisz komentarz

Autor *

Strona

Komentarz *