Na torze (140) | Na drodze (96) | W garażu (89) | Wydarzenia (65) | Poza autem (34) | Testy aut (20) | Karting (16) | Testy (12) |

Dolewania oleju ciąg dalszy... 2.0 TFSI Audi A4

Pokrywa silnika z korkiem oleju w Audi A4 2.0 TFSI

Pół roku temu zakładałem, że będzie to materiał o niewielkim przepalaniu oleju ale okazało się, że będzie o sporym... silnik benzynowy 2.0 TFSI w Audi A4.

O przepalaniu oleju w 2.0 TFSI pisałem już ze sto razy, nie będę się powtarzał więc polecam też przeczytać Olej i jego spalanie w silniku Audi 2.0 TFSI i te sto innych materiałów zamieszczonych gdzieś na blogu.

A miało być o niskim przepalaniu bo przez trzy miesiące po wyminie oleju zaliczyłem jedynie wypad na Nurburgring. Nie brałem udziału w wakacyjnych rally sprintach a robiłem wakacyjne przebiegi. Okazało się, że po 7 czy 9 tys. km miałem symboliczne dolewki a odejmując od nich ten Nurburgring to jeszcze niższe. Grubo poniżej 100 ml na 1000 km. "Niestety" pod koniec roku i zarazem koniec sezonu rzuciłem się do walki o sekundy na torze i punkty w klasyfikacjach co przełożyło się też wyższe przepalanie oleju. Zrobiłem spore postępy i teraz nawet na suchej nawierzchni dobrze mi się jeździ mimo sporej masy auta i drogowych opon. Na koniec dostałem puchary za 3. miejsce w generalce i 2. miejsce w klasie w Cyklu Rally Sprintów 2013 ;)

Zatem, po 13 tys. km dolałem aż 4,5 litrów oleju co daje prawie 350 ml na 1000 km. W porównaniu do moich wcześniejszych pomiarów (tych po Stage 1) jest to największe przepalanie bo wcześniej wychodziło mi około 200-250 ml na 100 km i też jeździłem po torach ale nie tak intensywnie jak teraz. W sumie zaliczyłem 14 wizyt na torze (14 różnych dat) a pomiar zakończyłem zanim spadł śnieg więc kolejne z 5 zimowych wizyt nie liczy się jak i dolane kolejne 300 ml.

Elektroniczny pomiar poziomu oleju w Audi A4 B8

Przede wszystkim wizyty na torze określają moment dolewek bo staram się mieć cały czas maksymalny poziom, zwykle trochę ponad. Poza samym poziomem oleju chodzi też o jego temperaturę. Do kompletu mam maksymalny i trochę wyższy na gorąco poziom płynu chłodniczego.

Zbiornik płynu chłodniczego w Audi A4 B8

Po ostatniej wizycie w serwisie właśnie uzupełnili mi ten płyn chłodniczy oraz jak się okazało musieli zaktualizować oprogramowanie odpowiedzialne za komputerowy pomiar poziomu oleju bo pokrywa się z instrukcją dołączoną do bagnetu. Maksymalny poziom na skali w komputerze odpowiada mniej więcej 24 kreskom na bagnecie.

Bagnet olejowy w Audi A4 B8

Co do temperatury oleju to mam taką fanaberię aby nie przekraczać 115 stopni a przy wysokim poziomie oleju i płynu chłodniczego nie ma z tym żadnego problemu. Te 115 stopni oczywiście nie są żadną istotną granicą bo olej jaki leję ma trzymać swoje parametry przy 125 stopni a chwilowo nawet 150 (nigdy do 125 nie dobiłem) ale im mniej tym lepiej. Jeden jedyny raz uzyskałem 122 stopni a tak podczas przeciętnej wizyty na torze mogę mieć 118 stopni na koniec najgorętszej jazdy, teraz poniżej 115 stopni. Zaczynając jedną pomiarową próbę na rally sprincie przy 95 stopniach po minucie-dwóch jazdy kończę ją przy np. 107 stopniach.

Pomiar temperatury oleju w Audi A4 B8

Leję w tej chwili Millers XF Longlife 5w40 (nie ma lokowania produktu), olej kupuję u kolegi Tomka w jego sklepie pt. motoroils.pl (koleżeńskie lokowanie linku do jego sklepu, w ogóle z tymi olejami Millers jest taki problem, że są mało popularne i nie da się ich kupić w pierwszym z brzegu sklepie motoryzacyjnym czy serwisie) i jadę z nim do ASO na przegląd, tam wlewają mój olej i płacę za przegląd mniej o koszty oleju z ASO.

Olej Millers 5w40 w Audi A4 B8

W tym materiale chciałem jeszcze napisać o przepalaniu oleju w autach kolegów którzy też jeżdżą po torze ale niewiele wynikło z mojej rozpytanki. Jednym przepala mniej, innym więcej, niektórym wcale, innym dopiero gdy mocno duszą albo po pewnym czasie, generalnie wszyscy wymieniają olej często więc zwykle nie nadąża im się on przepalić. Ja wymieniam co 15 tys. km.

I jeszcze takie zdjęcie... odkrywam potęgę filtra polaryzacyjnego ;)

Audi A4 B8 na torze w Lublinie w zimie

Komentarze (138) skocz na koniec

Kult, 2014-02-01, 11:47
Właśnie to mnie martwo bo czytając *Auto Świata – Silniki do kontroli* - cały katalog poswiecony wylacznie awaryjnosci silników napisali ze ten wlasnie silnik lubi sobie chlapnąć oleju.... A martwi mnie to bo zastanawiam sie nad skoda octavia rs ktora ma tam benzynowe vagowe 2.0 220KM... Ciekawe czy każdy 2.0 tak lubi olej, czy moze pod czas spokojnej jazdy zużycie jest rozsądne (rozsądne = u mnie obecnie w doładowanym silniku o przebiegu >210kkm przebiegu nadal nie wymaga dolewki między wymianami, i nawet przy ostrej jeździe autostrada, jedynie kontroluje jego poziom, pacjent silnik 1.9 JTD 115KM zmodowany na 170KM@344NM)
, 2014-02-01, 11:58
Musisz rozróżniać konkretne silniki konkretnych producentów z konkretnych roczników bo inaczej wyjdzie spory bajzel. A już szczególnie nie mieszajmy do tego diesli. Inne silniki 2.0 turbo VAG niż Audi zwykle nie przepalały tak dużo oleju, z tego co wpadło mi w ucho to zwykle do litra dolewek między wymianami co 15 tys. km. Mi sporo przepala ze względu na jazdy po torze, na autostradzie prawie wcale. Nie wiem co masz na myśli pisząc o ostrej jeździe ale ja więcej niż 220 nie jeżdżę więc nie wiem jak z przepalaniem oleju powyżej tej prędkości ;)
Kaban, 2014-02-01, 12:18
Przy pałowaniu po torze wymiana co 15tys to rzadko... Aczkolwiek jak tyle dolewasz to masz swieży na bieżąco....
kvw, 2014-02-01, 12:51
A przed wymianą oleju używasz może jakiejś płukanki silnika?
, 2014-02-01, 12:57
@kvw, nie, anie razu nie płukałem, nawet gdy zmieniałem jeden olej na drugi, Castrol -> Millers #1 -> Millers #2...
oemauto.pl, 2014-02-01, 13:33
Warto używać płukanki. Te dwadzieścia parę złotych to nie majątek. A wlewasz olej do czystego przynajmniej. No i przy Twoim użytkowaniu skróć interwały wymiany do 8, max 10 kkm.
, 2014-02-01, 14:35
Od razu po zakupie skróciłem interwały z 30 tys. na 15 tys. bo ten silnik można serwisować long-life ;) można też wymieniać olej po każdej wizycie na torze :) no i mam wrażenie, że mylicie jazdę po torze z ciężkim upalaniem, driftami, paleniem gumy, itd...
Tomek, 2014-02-01, 14:42
Marcin, dzięki za ulokowanie mnie w blogosferze ;-) ale się trochę rozpędziłeś. Lejesz olej cywilny, który pomimo dobrej (syntetycznej, a nie *syntetycznej* bazy) będzie się degradował w wyższych temperaturach (może wolniej niż oleje *popularnych* marek), ze względu na to, że ma normę VW 502, a miałeś do niedawna auto na gwarancji. Parametry, o których piszesz (125 stopni, w porywach do 150) zapewniają olej z dodatkiem estrów, czyli np. seria CFS w Millersie, na które Cię namawiałem, ale nie udało mi się to do końca ;-) Druga sprawa - nie nalewaj oleju ponad max - nadwyżkę silnik zasysa przez odmę i przepala ze szkodą dla katalizatorów, świec itp.
Co do płukanki to faktycznie można stosować, na pewno w niczym ona nie zaszkodzi, a ze względu na wyższą temp. pracy podczas upalania coś tam się jednak może osadzać - podjedź to dostaniesz w gratisie ;-)
, 2014-02-01, 14:55
Max. to jest max. na mojej skali a nie jakiś bezwzględny max który by zasysany był przez odmę. Tak jak jest elektroniczna kontrola niskiego poziomu i ciśnienia tak i jest kontrola wysokiego. Nie leję litr ponad ale 100 czy 200 ml. Gwarancja skończyła mi się ponad rok temu.

Nie chce mi się bawić w tę płukankę, w ogóle z tymi olejami to temat jak z tuningiem, Mam wrażenie, że większość robi to w ciemno, bo tak trzeba ale co z tego konkretnie wynika to nie wiadomo, jak to sprawdzić, jak to ocenić. Tak się robi a jak coś tam się rozleci to *trzeba było nie jeździć po torze, to auto cywilne, nawet najlepszy olej nie zrobi z niego wyścigówki*.
oemauto.pl, 2014-02-01, 15:01
Rak jak Ci na fb napisałem: cfs 5w40 nt i wymiana co max 8kkm przy Twoim użytkowaniu. No chyba, że wolisz czekać aż zapuka...
Tomek, 2014-02-01, 15:04
Jak sprawdzić, czy płukanka działa? Nie wiem, czy w ASO będą się chcieli w to bawić, ale w końcu trochę $$$ tam zostawiasz ... Sposób jest prosty: przed wymiana oleju robisz kleksa z bagnetu na czystą chusteczkę. Wlewasz płukankę do oleju, chodzi 20 minut na wolnych obrotach, gasisz, robisz drugiego kleksa i porównujesz. Jak jest ciemniejszy - to znaczy, że działa i coś tam wypłukała ... ;-)
A co do wlewania ponad stan - wlewaj mniej to te 100 czy 200 ml i sprawdź, czy o tyle mniej Cie przepali ;-)
Kaban, 2014-02-01, 15:09
Zgadzam sie z oemauto.pl.
Bardzo mozliwe, ze ten olej to taki psychiczny tuning, ale wszystkie takie pierdoly skladaja sie w jedna calosc...
Millers serii NT, Amsoil, Redline, Penrite
oemauto.pl, 2014-02-01, 15:13
Co do płukanki: kilka lat temu klientowi nie zalaliśmy płukanki, mimo że sobie zażyczył. Zobaczyłem zlany olej i zapytałem mechaników, czy była płukanka. Wtedy zalaliśmy świeży 10w40 i płukankę na jakieś 20 minut. Podczas zlewania wypływał *glutami* i wyglądał gorzej niż ten po 12kkm.
Kaban, 2014-02-01, 15:14
Druga sprawa, postaraj sie utrzymywac stan na 3/4. W kilku autach mialem tak, ze dolewanie oleju na full nic nie dawalo, po jakims czasie bylo 3/4 i nagle przestawalo ubywac. Nie spodziewalbym sie tego u Ciebie, ale zawsze mniej zezre. :P
, 2014-02-01, 15:14
@oemauto, jak mi coś zapuka to każdy, i Ty też skomentujesz to tak: *to nie jest auto na tor*... i tyle w temacie... jak ja zacznę wyjaśniać, że przecież lałem dobry olej, wymieniałem często i w ogóle wszystko co trzeba to tylko zaśmiejesz się z politowaniem patrząc na gościa co myśli, że jak woleje fachowy olej do A4 to będzie miał wyścigówkę...

@Tomek, obstaję przy tym, że pod względem oleju silniki są teraz tak łopatologicznie zrobione, że można wlać byle co byle z normą i będzie dobrze wszystko działać...

Zapominacie, że ja już swoje przejechałem tym autem i dolałem nie wiem ile oleju (20 litrów?) i naprawdę te dolewki mam już rozpracowane i wiem kiedy ile mi przepali. Nie dawajcie przykładów z innych auto, innych silników, itd.. że komuś tam po płukance wyleciały gluty to żaden argument w dyskusji.
oemauto.pl, 2014-02-01, 15:19
Widzę, że jednak realia projektowania współczesnych aut są Ci baaardzo obce. Ale jak ktoś kiedyś powiedział: kto bogatemu zabroni...;)

Chciałem Ci tylko przekazać kilka rzeczy, których nauczyło mnie życie w świecie motoryzacji. Myślałem, że coś zrozumiesz.
Tomek, 2014-02-01, 15:20
*można wlać byle co byle z normą i będzie dobrze wszystko działać...* do końca gwarancji + jakiś tam margines ;-)

@oemauto - z płukanką u Spalacza nie nalegam, bo oleje, które stosuje same mają dobre własności myjące.

@Spalacz - spróbuj z ciekawości nie nalewać więcej niż full na wskaźniku / bagnecie - może akurat mniej zeżre ...
, 2014-02-01, 15:24
@oemauto, uwielbiam takie mądrości, dają +10 do profesjonalizmu w internetach. Wiele osób by się złapało za głowę czytają Twoje rady dla kierownika seryjnego A4. Doradzasz zwykły olej do seryjnego auta, jeszcze jakieś płukanki a jak się silnik rozleci po upalaniu na torze to co powiesz? że nie trzeba było jechać po torze. Tak się znasz na realiach projektowania współczesnych aut.
oemauto.pl, 2014-02-01, 15:24
Toma52 ;) ?, przy jego użytkowaniu, nawet przy olejach PAO, dodatkowa dawka detergentów i dyspersantów pomoże utrzymać wnętrze w czystości. Szczególnie jeśli będzie się upierał przy 15kkm interwale.
, 2014-02-01, 15:25
@Tomek, robiłem to przecież już 100 razy! przepala tyle samo ale jeżeli jest mniej oleju to bardziej się nagrzewa i pokazuje wyższą temperaturę.
Tomek, 2014-02-01, 15:31
@Spalacz, no dobra, jak próbowałeś to znaczy, że tak jest. W wielu silnikach nalanie ponad stan kończy się zaolejonym dolotem (przez odmę) i przepaleniem nadmiaru ...
Kaban, 2014-02-01, 15:38
A jaki jest sensowny argument za interwałami 15tys km+ i czym roznia sie oleje *LongLife*?
Jest mi tak samo ciezko sie do tego przekonac jak do tego, ze volvo wprowadza silniki nie wieksze jak 2.0 R4 i wytrzymaloscia maja dorownywac starym T4 T5 T6. Oczywiscie przy wymianach oleju 15k+.
Czy u Ciebie jest sens zmieniac czesciej, nie wiem, bo jak tyle dolewasz to serio, mozna to uznac za wymiane na biezaco...
, 2014-02-01, 15:40
@Tomek, Zapewne i u mnie tak jest przy czym możliwe, że ze względu na na elektroniczny pomiar poziomu oleju który nie jest zbyt dokładny założony jest spory margines błędu tak aby użytkownik auta nie zalał sobie przypadkiem zbyt dużo. Ja mam bagnet i widzę dokładnie ile oleju jest ale większość osób nie ma i leje na oko, pewnie do max a jak zaleje więcej to nawet nie jest w stanie tego sprawdzić. Też po to jest komunikat o za wysokim poziomie oleju gdyby jednak ktoś przesadził.

@Kaban, ja patrzę na normę na etykiecie (cyferki) aby była taka jak ma być a nie to czy olej jest podpisany jako LongLife czy Diesel. U nas nie ma sensowengo argumentu za interwałami 15 tys. km ale nie uważam, że jak wyjechało auto z fabryki dla którego możliwy jest serwis LongLife to znaczy, że to kłamstwo i się przy takim serwisie rozleci.

Teraz dolałem 4,5 litra oleju przy 4,6 litrach jaki mieści się w misce więc można (oczywiście błędnie) powiedzieć, że wymieniłem cały olej :) z drugiej strony jak nie jeżdżę po torze to oleju mi ubywa bardzo niewiele a wtedy nie ma potrzeby częstszej wymiany. Wszystko ładnie składa się do kupy ;)

Tak od 30 tys. km zastanawiam się nad wymianami co 10 tys. km, może w końcu zacznę choć naprawdę nie będę w stanie nawet siebie przekonać, że to ma jakiś większy sens poza moim samopoczuciem, że robię *dobrze*.
oemauto.pl, 2014-02-01, 15:55
* nie uważam, że jak wyjechało auto z fabryki dla którego możliwy jest serwis LongLife to znaczy, że to kłamstwo i się przy takim serwisie rozleci*

Teraz naprawiam już któryś z kolei silnik, dla którego są interwały 30kkm. Przebiegi zazwyczaj nieco powyżej 100kkm. Mam też użytkowników tych samych silników co wymieniają olej zgodnie z moim zaleceniem co 15kkm i nie mają żadnych problemów.

Zrozum, że VAG nie interesuje co się stanie w aucie po gwarancji, to już tylko problem właściciela. I jego portfel.
, 2014-02-01, 16:08
Mi zalecenia co do wymiany 15 tys. km *nakazano* przez zakupem ze względu na charakterystykę jazdy w naszym kraju i o ile pamiętam określa się to już przy zamawiania auta. Tak samo zasugerowano mi w jednym ASO aby rozejrzeć się za innym olejem niż oni leją bo *są lepsze oleje na rynku*. Ale nie uważam, aby oznaczało to, że jak ktoś w Niemczech czy po innych autostradach rocznie robi po 60-80-100 tys. km musiał wymieniać co 15 tys. km jeżeli ma silnik i olej pozwalający wymieniać co 30 tys. km.

PS. a skąd Ty wiesz czym interesuje się VAG? analogicznie też mogę powiedzieć, że w warsztatach takich jak Twój nie interesują się tym co dzieje się z autem klientów a chcą tylko skasować frajerów, niech płacą, byle odjechali, jak za pół roku przyjadą to wciśnie im się jakiś kit o oleju, że nie wymienili na letni :) im częściej przyjeżdżają tym więcej zarobisz... proszę się nie urażać, nie odbierać tego osobiście, chcę jedynie analogię pokazać...
oemauto.pl, 2014-02-01, 16:21
Zwróć uwagę na krócenie życia produktu. Słyszałeś może o DB W123 i przebiegach ponad 1 000 000 km? Czy słyszałeś o podobnych przebiegach we współczesnych autach, choćby z palety VAG? To jest globalny trend, nie dotyczy tylko VAG. Niestety, bardzo widoczny.
oemauto.pl, 2014-02-01, 16:44
*analogicznie też mogę powiedzieć*

Analogia to mogła by być, gdybyś miał pojęcie o tym o czym piszesz.
Bez urazy, ale nie sądzę, abyś umiał wyrazić zdanie o czymś o czym zupełnie nie masz pojęcia.
, 2014-02-01, 16:46
Każdy słyszał o W123 tylko wiele osób zapomina, że to było topowe auto w tamtych czasach i na tę niezawodność i ogromne przebiegi mało kogo było stać. A stać było na inne auta, też o w miarę prostej i prostszej konstrukcji ale już nie tak solidnie zbudowane jak Mercedes. Mercedes przetrwał, tamte inne auta dawno się rozpadły. Czy gdyby teraz Mercedes wyszedł z podobną inicjatywą i zrobił pancerne auto kosztujące o 50 proc. więcej to ktoś by je chciał kupić? wątpię.

I jeszcze jedno. Jechałem ostatnio taksówką, takim właśnie pancernym Mercem z ponad 500 tys. km przebiegu (pewnie i tak kręcony, sprowadzony z Włoch), dieslem 3.0. Jechałem do ASO czyli kilka kilometrów wylotówką z Lublina. Przez całą trasę turlaliśmy się za TIRem bo owa taksówka nie miała powera aby ją sprawnie wyprzedzić, na dwupasmówce! z 80 KM tego 3.0 diesla bez turbo jakie wyjechały z fabryko zostało pewnie ze 60, ledwo to jechało.

Teraz każdy chce mieć szybsze, lepsze auta i oczywiste, że przy takiej samej cenie dzieje się to kosztem trwałości. Z drugiej strony można *zaokrąglić*, że współczesne auto wytrzymują o wiele więcej niż te starsze.

ps, widzę, że się jednak uraziłeś... rozumiem, że masz wgląd w dokumenty VAG i dokładnie wiesz co się tam dzieje, i na pewno nie masz *zakrzywionego* obrazu ze względu na swój fach gdzie na co dzień masz styczność z autami z usterkami...
oemauto.pl, 2014-02-01, 17:01
To Ty się uraziłeś. Źle rozumiesz to co piszę. Tzn. rozumiesz co chcesz. Tak jest, jak rzeczywistości uczysz się z reklam...;)
Zrozum, że teraz nie opłaca się robić aut bezawaryjnych i wiecznych. Bo nie będzie klientów na następne. Cykl życia auta został bardzo skrócony.
A stopień skomplikowania konstrukcji tak duży, że *grube* naprawy stają się nieopłacalne. O tym też ktoś pomyślał.

I jeszcze raz, bo ciężko Ci idzie: nie dotyczy ty tylko VAG.
oemauto.pl, 2014-02-01, 17:13
Peugeot 505, VW Golf I i II czy inne proste konstrukcje to też były topowe auta? Niezawodność jest zazwyczaj pochodną prostoty konstrukcji a nie *image* marki. ;)
, 2014-02-01, 17:27
Ale ja to dobrze wiem, zgadzam się z tym, akceptuję to tak jak i miliony osób. To samo mówiono 30, 20, 10 lat temu i teraz. Teraz turbo + bezpośredni wtrysk to *awaryjna jednostka* a auta 10 letnie uchodzą za solidne i trwałe. Tylko 10 lat temu mówiono, że samo turbo to już fanaberia przy silniku benzynowym. 20 lat temu popularne były diesle bez turbo. itd... Pewnie za 10 lat, przy1.0 R2 i R3 z dwoma turbawkami takie 2.0 z jednym turbo będzie tym czego będzie się szukać na rynku wtórnym ;)

Zobacz na ulice, nie ma już tych niezawodnych aut sprzed lat. Silnik może i był trwały ale dzisiaj wielu osób silnik za bardzo nie obchodzi. Niechby Dacia Logan miała najtrwalszy silnik to i tak nie wróżę jej sukcesu :) Dużo kasy idzie w bajery, wyposażenie, itd.. to co ludzie chcą mieć. Tak samo jak kiedyś każdy mówi, że chciałby mieć trwałe, solidne auto a później i tak kupuje co innego bo raz, że go nie stać na wolnossący silnik zapewniający osiągi tych mniejszych z turbo, dwa, że nikt nie ma zamiaru robić nim miliona kilometrów.

Zapytaj klientów co by teraz kupili po usterce przy 100 tys. km? pewnie kupili by to samo tylko z innym logo na masce licząc, że będzie mniej awaryjne.
adrianp., 2014-02-01, 18:20
Takie tam moje zdanie:

płukanka Millersa raczej polepszy niż pogorszy i w momencie, gdy kosztuje ze 25 pln, a w przypadku zakupu oleju jest w gratisie, to jej nieużycie przy zakupie auta za 150-200 kpln jest zwykłym dziadowaniem :]
oemauto.pl, 2014-02-01, 18:29
Adrianp. analogicznie: używasz dobrych perfum a nie myjesz się...;)
kvw, 2014-02-01, 18:43
Co się tak tej płukanki boisz i taki nerwowy jesteś? to nie boli, a ja ze swojej strony polecam Liqui Moly. :D
, 2014-02-01, 19:12
Dlaczego patrzycie na tę płukankę przez pryzmat 20 złotych? Jak będziecie stali koło mnie gdy będę miął wymieniany olej to dam Wam te 20 zł i kupcie sobie cukierki.

@oemauto.pl, widzę, że ubodła Cię ta analogia ;) hehe... coś na rzeczy musi być :) Analogia jest taka, kupujesz nowe i drogie auto to nie wozisz do domorosłych specjalistów którzy wiedzą lepiej bo szwagier brata siostry takie ma tylko inne ale przecież wszystkie VAG to to samo.

@kvw, męczą mnie takie dyskusje, co wątek to kolejni internetowi specjaliści, wg tego co już usłyszałem to moje auto powinno już dawno pójść na żyletki bo nie powinno opłacać się go naprawiać po wszystkich awariach jakie powinienem mieć... bo nie zrobiłem płukanki...
oemauto.pl, 2014-02-01, 19:44
Spalacz, zanim zaczniesz pisać bzdury, pomyśl, popytaj, dowiedz się. A tak znów wymądrzasz się w temacie o którym nie masz pojęcia.

Skoro nie wozisz auta za bombę kasy do domorosłych specjalistów, to dlaczego nie zalewasz go olejem ZALECANYM przez VAG to tego auta?

Jeszcze raz Ci napiszę: pomyśl, zanim w swoim samouwielbieniu zaczniesz pisać kolejne bzdury. A jeśli to Ci nie idzie znajdź kogoś, kto Ci w tym pomoże.

Ale w sumie to Twoja zabawka i baw się jak chcesz.

Peace ;)
qwerty, 2014-02-01, 19:59
A ja po stokroć wolałbym używanego Logana niż Audi jarzące się festyniarskimi LED-ami.
, 2014-02-01, 20:05
@oemauto.pl, jesteś typowym specjalistą z internetów którego sam mógłbym udawać. Trochę teorii spiskowych, trochę domorosłej argumentacji, na koniec standardowe *pomyśl, popytaj, dowiedz się*.

Przeczytaj jeszcze raz cały materiał jaki napisałem a zobaczysz, że nie ma w nim żadnych specjalistycznych treści wymagających specjalistycznej wiedzy a jedynie opisałem co robię i dlaczego tak robię. No ale Ty jak wiele osób rościsz sobie prawa do określanie tego co powinno znajdować się na moim blogu i o czym powinienem pisać. Nie wiadomo kim jesteś, nie wiadomo skąd się wziąłeś, błysnąłeś potoczną wiedzą i na koniec jeszcze dyktujesz co mam robić.

Nie daję żadnych rad, nikogo nie pouczam, nikomu nic nie wciskam, nie mówię czy źle czy dobrze a to właśnie Ty chcesz robić. Aby napisać że leję dany olej i wymieniam co 15 tys. km muszę *pomyśl, popytaj, dowiedz się*? zastanów się sam.

Leję go olejem ZALECANYM przez VAG, tj. z określona normą! Nie wleję oleju który nie ma określonej normy. Na korku wlewu jest co prawda logo Castrol ale mam nadzieję, że nie sądzisz, że tym powinienem się sugerować. Nigdzie w papierach, instrukcjach nie jest napisane jakiej marki ma być olej ale jakie ma mieć normę! I jak pisałem, leję akurat Millersa zgodnego z zaleceniami VAG ale nie będę ignorantem i udawał, że nie widzę tego, że ogrom osób serwisuje olejem z ASO i.. żyją, nie mają żadnych problemów z silnikiem.

Myślisz, że wszyscy tak drążą temat oleju, kupują Millersy i inne płukanki? nie, leją to co w serwisie, jeżdżą, po latach sprzedają auto. I kupuje je ktoś kto wcześniej twierdził, że nowe są awaryjne. Za kilka lat pełno będzie A4 B8 na naszych ulicach, A4 to jeden z najczęściej importowanych modeli, tak samo jak i innych aut które są tak niesamowicie awaryjne, że nowego się nie kupuje ale używane już tak...
Tomek, 2014-02-01, 20:53
@qwerty: tak, jasne ;)
oemauto.pl, 2014-02-01, 21:06
Dlatego tym bardziej dziwi mnie, dlaczego używasz właśnie tego specyfiku, skoro to nic nie daje.

W żaden sposób nie roszczę sobie jakichkolwiek praw do czegokolwiek na Twoim blogu. Podoba mi się jak się onanizujesz nad swoim autem i swoimi umiejętnościami jeździeckimi. I odbieram to bardzo pozytywnie. Rozumiem też, że jako laik nie musisz mieć wiedzy specjalistycznej.

Rozumiem, że boli Cię to, że nie masz pojęcia z kim rozmawiasz. Przykro, że zamiast konstruktywnie odpowiedzieć, wolisz hejtować. Ale to ponoć przywara wielu młodych.

Twoje wzburzenie w dużym stopniu wynika z niezrozumienia tego co chciałem Ci przekazać. Albo brakuje Ci dystansu do siebie. Nie mi oceniać. Jednak przykro mi, że doprowadziłem (niechcący) do tego wzburzenia. Chciałem Ci tylko delikatnie zasugerować, że skoro mnie nie znasz, kompletnie nic o mnie nie wiesz, to ciężko będzie Ci cokolwiek napisać w moim temacie. A jednak się tego podjąłeś... ;)

A co do auta, podstawowa zasada: upalasz - wymieniasz olej częściej. Spróbuj zrobić analizę oleju przed wymianą, po kilku upalaniach, zobaczysz co masz w silniku i dlaczego zaczyna ubywać.

Żenujące jest to, że oceniasz nie mając kompletnie wiedzy. I to cały czas podkreślam.
, 2014-02-01, 21:30
Mi się nie podoba jak się onanizujesz swoją ponoć specjalistyczną wiedzą na temat oleju choć jak na razie niczym nie poparłeś tego, że ją w ogóle posiadasz. Naprawdę, przeczytaj z dystansem do siebie co napisałeś, to samo co każdy wie i każdy może napisać. Jeszcze to W123 i oczywistości na temat polityki koncernów samochodowych.

Absolutnie nie chodzi mi o informację z kim rozmawiam bo jak nic to nie zmieni. Zapewne boli Ciebie to, że nie przyklasnąłem pomysłowi płukanki i zignorowałem ten specjalistyczny pomysł. I sądzisz, że jakbym wiedział z kim rozmawiam to coś by to zmieniło.

Taką mam politykę prowadzenie bloga, że się *wzburzam*, tj. podejmuję dyskusję i staram się wyjaśnić o co mi chodzi a nie rzucać tylko sloganami. Nie wiem czy ona jest dobra czy zła, myślę, że na plus dla bloga. Gdybym pisał częściej na blogu, więcej osób komentowało to nie wyrabiałbym z taką dyskusją i zostawiał komentarze bez odpowiedzi, nie odnosił się do nich.

Żenujące jest to, że sądzisz, że jak napiszesz jakieś oczywistości o częstszej wymienię oleju i płukance to od razu sądzisz, że pokazałeś specjalistyczną wiedzę.
oemauto.pl, 2014-02-01, 22:13
Skoro prowadzisz bloga z możliwością komentowania, to się nie dziw, że krytyczne komentarze też się zdarzają.

Zacznij też czytać ze zrozumieniem, bo na razie to ci nie idzie.

I poluźnij warkoczyki. To pomaga.
Życzę Ci naprawdę więcej dystansu do siebie.

btw: to co ja sądzę, wiem najlepiej sam.
adrianp., 2014-02-01, 22:14
@ Spalacz

tak to już jest z internetami :D

1. nikt nie każe czytać.
2. jak już jest przeczytane, to nikt nie każe odpowiadać.

a jednak wszyscy chcą wszystkim udowodnić wszystko ;) ot, takie wewnętrzne moherstwo, czyli brak umiejętności przejścia obojętnie obok.

a mi się ten blog podoba. właśnie ze względu na amatorski charakter. kierowca kupuje auto, *naumia* się nim jeździć i tego auta nie żałuje.

a do tego najwięcej mają do powiedzenia Ci, którzy najchętniej trzymaliby samochód tylko w garażu, bo się zużyje...

----------

a wracając do płukanki:

ja sam po zakupie nowego dupowozu (to jakoś tak bliżej niż dalej), jak najbardziej będę używał tego szajsu - wszak nie jest to kwestia ceny, ale jeśli ma być lepiej niż gorzej, to wolę lepiej. tym bardziej, że nic to nie kosztuje. ale luz - nikogo do niczego nie zmuszam.

poza tym lubię sam sprawdzać różne *patenty* zamiast wzorować się na opinii *znafcoof* (jestem po zakupie *dzi-pi-esa* 10 Hz do celów górsko-biegowo-rowerowo-samochodowych, a przy okazji do ukrócenia mdłych gadek ze znajomymi o zajefajbistości gps w komórce. przypomnę, że 1 sekunda przy prędkości 100 km/h, to ponad 27 metrów).

a sam test *wizualny* oleju już mnie korci. normalnie nagrzać w trasie, wyssać 50 ml do szklanki, wlać płukankę i po 20 minutach na chodzie kolejne 50 ml do kolejnej szklanki. jak po płukance będzie ciemniej, to temat zakończony. ot takie domowe mythbusters ;)
KL, 2014-02-01, 22:34
Spalacz sporo masz strasznie nieprzyjemnych komentatorów na blogu. Praktycznie co wątek to pojawia się ktoś/kilku, którzy koniecznie chcą Cię uświadomić jak bardzo się nie znasz i jakim idiotą jesteś. Ewentualnie fanbojem Audi.
Napisz, że VAG Ci płaci, nie znasz się i nawet prawa jazdy nie masz to może się odczepią ;)

A co do płukanek to ja robię tylko raz po zakupie samochodu i tyle. Głównie dlatego, że nie wiadomo co kto i co ile lał. Przecież olej ma właściwości myjące i jak jest dobry i zmieniany na czas to żadnego syfu w silniku nie zrobi.
, 2014-02-01, 22:46
Dobra, przed okrągłym przebiegiem 100 tys. km zrobię przedczasową wymianę oleju z płukanką, zobaczymy co tam wyleci z kurka. To za jakieś kilka miesięcy.
Marek, 2014-02-02, 01:12
Gówno to silnik tfsi. Mam 2 razy Bmw 2 i 4 lata z przebiegami ponad 300tys i nie ma mowy o tym żeby ubyło oleju. I nie spuszczam się z byle powodu ;) Pozdrawiam Marek.
Wielebny, 2014-02-02, 10:11
Spalacz aby uwolnić się raz na zawsze od tematu olej / znawcy oleju /jakość oleju polecam bardziej naukowe podejście. W stanach można zrobić badanie oleju za całe 100 zł z haczykiem, będziesz wiedział ile masz opiłków aluminium w oleju, jakie są parametry oleju, ile zostało ci frakcji smarujących, czyszczących , czy warto go wcześniej wymieniać itd. Na forum subaru jest prawdziwy pasjonat oleju i jakby co to gość ze wszystkim może pomóc .
Ja jak mój samochód był jeszcze świeży to nawet się w to lekko wciągnąłem.. ALE potem *przyszło olśnienie* - uświadomiłem sobie, że pomimo sporej nadwagi nie badałem krwi od 4 lat, podczas gdy olej w ostatnim roku 2 razy... :-)) Stwierdziłem, że jednak coś jest nie tak... Stwierdziłem , że interesuje mnie jazda i czerpanie z niej przyjemności a parametry oleju mam głęboko w d... i wole czerpać radość z jazdy niż zadawać sobie pytania typu: *Czy mój olej ma prawidłowe parametry* , *Czy mój filtr DPF popsuł już mój olej* itp. Ważniejszy jest komfort MOJEGO życia niż mojego oleju - i takie podejście do życia polecam wszystkim. Natomiast Tobie z racji tego, że prowadzisz tego bloga oraz poruszasz temat *olej w silniku* polecam zrobić takie badania, będziesz miał NAUKOWE DOWODY,jak zmieniają się parametry, co 10 tys. przebiegu oleju, zrobisz badania przy 10,20,30 tys. od zmiany oleju i będziesz miał konkretną wiedzę, a nie żadne mambo jumbo domorosłych specjalistów. Aczkolwiek patrząc na niektóre komentarze może się to skończyć jak z komisją pewnego Antka... :-))
dzekoo, 2014-02-02, 11:16
Spalaczu, podziwiam za kulturę i cierpliwość. Tak trzymaj.

Szkoda, że te silniki spalają tyle oleju. To nie jest normalne i chluby producentowi nie przynosi. Co zrobić. Ja bym zmieniał tak jak zmieniasz, zwłaszcza, że dużo go między wymianami dolewasz.
adrianp., 2014-02-02, 12:11
To ja w temacie tfsi - samochody znajomych z pracy:

- golf - 1,4 tsi 160 KM - kupiony 11-miesięczny z salonu
(używany jako *demo car*) z przebiegiem 39 kkm, teraz jakieś 70 kkm

- fabia - 1,2 tsi 85 KM - kupiony nowy z salonu
(http://www.spritmonitor.de/en/detail/458251.html) teraz z przebiegiem 31 kkm

oleju nie bierze żaden (nieobserwowalne na bagnecie pomiędzy wymianami).
najdrobniejszej awarii nie miał żaden.
Kaban, 2014-02-02, 13:41
To dowodzi tylko brakiem powtarzalnosci produktu. Jeden bedzie chlal olej jak glupi, drugi troche a trzeci wcale. A czwartemu przybedzie :D

Ma ktos namiar na tego czleka z forum subaru? Poczytalbym sobie jego posty :)
Tomek, 2014-02-02, 14:35
@Kaban, pewnie chodzi o wlyszkow*a. Ale musisz odsiać lego lobbing na rzecz pewnych marek od obiektywnej (sporej) wiedzy ... A lab, w którym każdy może zrobić analizę UOA (Used Oil Analysis) lub VOA (Virgin Oil Analysis) to Blackstone - wysyłają za parę $$ naczynko do poboru oleju i w tej cenie masz analizę.
Kult, 2014-02-02, 20:40
Dla tego ja w kazdym aucie zmieniam olej co 10kkm i w aucie z przebiegiem 300kkm turboi nadal jest FABRYCZNE.

Po 30kkm przy takich interwałach zmiany oleju to nie jest olej tylko smoła...

A te wszystkie long lajfy to fajne - póki auto na gwarancji. Wytrzyma. Nawet gdyby nie zmieniać go przez 2 lata. A potem..... to juz kieszeń uzytkownika jest obciążona... a nie producenta.

To nie jest wieli wydatek a zwiększa trwałość jednostki. Olej nie tylko smaruje ale czyści, chłodzi, zabezpiecza przed korozją itd. - dla tego przy obecnych wysilonych silnikach nie warto na tym oszczędzać... normy euro w dieslach z dpf i postępujące degradowanie oleju przez jego rozrzedzanie przy wypalaniu sadzy nie służy turbo i innym elementom które poddane są wysokim obciążeniom termicznym..
, 2014-02-02, 20:44
@Wielebny, dobry pomysł, może i tak zrobię...

@adrianp, @Kaban, trzeba rozróżniać konkretne silniki... z VW zwykle przepalanie nie było wysokie, takie w normie... a chodzi o 2.0 TFSI by Audi, na dodatek w A4/A5/Q5 bo *taki sam* (który nie jest taki sam) w S3 z mocą ok. 260KM nie przepalał oleju, przynajmniej tym osobom z którymi rozmawiałem... i też ważny jest rocznik, aktualne już ponoć nie przepalają tak dużo oleju, poza tym te przepalające po wymienia tłoków też przestawały przepalać...

@Kult, ze wszystkim się zgadzam, można wymieniać jeszcze częściej i wiele osób tak robi z tych samych powodów jakie opisałeś...
KDXX, 2014-02-02, 22:43
@Wielebny - mocne i trafne, autentycznie jestem pod wrażeniem

@Spalacz - bardzo fajny blog, tak trzymać.

Co do dodatków do oleju - przez 10 lat posiadania TDI testowałem na swoich autach różne specyfiki (na swoich TDI) i powiem tak - jeżeli chodzi o markowych producentów (LiquiMoly, Millers itp.) to działa - u siebie korzystam i będę nadal korzystać (nie ukrywam - trochę z przyzwyczajenia, że tak jest *dobrze*).

Różną chemią *podreperowałem* kilka mniej lub bardziej nadwątlonych silników (głównie TDI z duuuużymi przebiegami).

Mam też porównanie z autami znajomych (TDI, diesle innych marek, niektóre silne uturbione beznzyny), którzy nie bawili się w płukanki, stabilizatory, ceramizery - i te maszyny też działają jak trzeba.

Znam też przypadek, kiedy po dolaniu ceramizera do 1.8 TSI doszło do zatarcia silnika.

Moim zdaniem jest tak, jak napisał Kaban - brak powtarzalności produktu, to zależy od sztuki.
brx, 2014-02-03, 09:49
Witam,

Czy Ty miałeś robiony Stage 2 czy tylko Stage 1 ?
, 2014-02-03, 10:12
Tylko Stage 1.
Piotr, 2014-02-03, 10:52
Człowieku pałujesz fure na torach wymiana bezwzględnie, co 8 tys. km max! Im dłużej jeździsz na tym samym oleju tym szybciej traci on swoje właściwości, zauważ, że na początku spala go mniej, albo wcale, olej robi się przepracowany-traci swoje właściwości i silnik wpierdziela go więcej.
, 2014-02-03, 11:07
@Piotr, nic takiego nie ma miejsca.

Zauważ, że jak przez pierwsze 7-9 tys. km jechałem łagodnie (za wyjątkiem Ringu) to oleju ubywało bardzo mało. Następnie zacząłem 3-miesieczną, intensywną jazdę po torze na tym samym oleju (jego stan oceniłem na dobry-może-być) i jednocześnie zacząłem go sporo dolewać bo podczas takie jazdy zaczyna się przepalać (nawet zupełnie świeży, też go ubywa). W tej chwili jestem po 5 tys. km z częstymi wizytami na torze w Lublinie gdzie dolałem ok. 3,5 litra oleju! przepalanie spore ale ciągle dolewam nowy olej i za chwilę jadę ten olej wymienić.

Oczywiście, że lepiej byłoby wymienić olej w czasie tych intensywnych jazd i zaraz po nich alby nie dojeżdżać przegrzanego oleju nawet do tych 8 tys. km ale nie uważam, że ustawiając sobie tak harmonogram, że wymianę oleju mam zaraz po intensywnych jazdach z dolewkami świeżego oleju (intensywne jazdy = 115 stopni, nie więcej, dużo chłodzenia, nie więcej niż 1-2 a sporadycznie 3 minuty szybkiej jazdy) na dystansie kilku tysięcy kilometrów działa się jakaś straszna tragedia.

Po wymianie oleju mam w planach bardzo sporadyczne jazdy po torze (likwidowany jest tor w Lublinie), raz w miesiącu co najwyżej, może jakieś dalsze wypady w tej chwili jeszcze niezaplanowane i jeżeli po jakiejś tej sporadycznej wizycie uznam, że "przepałowałem" i przegrzałem olej i nadaje się już do wymiany (nie widzę sensu na dobijaniu przebiegu na przegrzanym oleju) to go wymienię choć pewnie będę dużo chłodził, nie będę długo dusił i znowu wymienię za 15 tys. km.

Taki jest stan na teraz, jeżeli chcesz *pojechać po blogerze* za jakieś dawne czasy to przypominam, że pierwsze 35 tys. km (czy dłużej) jeździłem na oleju z ASO i też po torze. Dawaj! :) Od tamtej pory jest wszystko super, rewelacja, znakomicie i tak jak wspomniał już @Wielebny lepiej bym zrobił gdybym poszedł na jakieś badania profilaktyczne i zrzucił 10 kg nadwagi niż szukał dziury w aucie.
Mowad, 2014-02-03, 14:30
Tak czytam i chyba racja lezy po srodku.

Czy uzywac plukanek? Sam sie zastanawiam bo zatarlem u siebie dwa silniki w aucie VAG z lat 80tych.

jeden zatarty silnik kupilem z samochodem, juz wtedy zauwazalnie stukal, prawie wcale o niego nie dbalem bo wiedzialem ze pojdzie na smietnik. Jezdzilem na najtanszym lotosie, wymienialem jak mi sie przypomnialo, grubo przekraczajac okresy wymiany, dolewalem tez od swieta.
Skuteczne jego zatarcie trwalo ponad 2 lata. Skuteczne tzn takie ze nie stanal, korba nie wyszla bokiem, po prostu podczas gdy juz donosnie halasowal na jakims odcinku mocno go przycisnalem, odczuwalnie stracil moc i chec do wkrecania sie, panewka juz solidny opor mu stawiala.
Co ciekawe zatarl sie tylko i wylacznie na jednej, panewce walu, pozostale nie mialo wyraznych sladow wytarcia czy uszkodzen. Wygladalo to tak, jakby ktoregos dnia ten jeden kanal sie zatkal.

Tlumaczyc to mozna brakiem uzywania plukanek do silnika, gdyby olej byl beznadziejny, w sensie nie smarowal to chyba powinny sie w miare rowno zuzyc wszystkie panewki? Z drugiej strony jaka mam gwarancje ze taka plukanka nie wyplucze wlasnie jakiegos gluta, ktory utknie w kanalach smarujacych i zatka to jedno smarowanie jednej panewki?

Wsadzilem identyczny silnik (akurat ten model kosztuje grosze), wydawal sie w super stanie, jednak po 3 latach ten tez sie zatarl. W sumie to jeszcze sie nie zatarl jak poprzedni, bo rozebralem go jak zaczal lekko stukac, pewnie jeszcze z 2 lata by tak pojezdzil. Tym razem slady zuzycia byly na jednej panewce glownej i dwoch korbowodowych (w bezposrednim sasiedztwie), pozostale wygladaly ok. Ten silnik tez jezdzil na najtanszym lotosie, ale tu zmian juz bardziej pilnowalem, stan tez sprawdzalem. Plukanek nie robilem. Wyglada to tak jakby znow zatarly sie tylko trzy kanaliki, choc po jego wyjeciu sprawdzilem tez pompe oleju i miala zbyt duze luzy miedzy zebami, chcwile przed rozbieraniem mrugnela mi kontrolka oleju przy stalej jezdzie tak przy ok 2tys obr wiec mozliwe ze cisnienie bylo za slabe i akurat w te miejsce olej nie docieral.

Oba te silniki nie byly jakos palowane, olej sie nie przegrzewal, po torach tym autem nie jezdze, ale z jakiegos powodu szlag te silniki trafil.
Wiec w sumie nie wiem czy plukanie by cos mu pomoglo, moze by jeszcze zaszkodzilo, bo wyplukalo by mu to co jeszcze jakies cisnienie oleju w zuzytej pompie oleju utrzymywalo :)

Z drugiej strony mam inne auto VAG, silnik jest identycznej budowy jak te zatarte, z tych samych lat, roznia sie tylko sposobem zasilania w paliwo, na liczniku wlasnie wybilo 400tys (ile razy cofany byl w przeszlosci to nie wiem, ale mozna zalozyc ze byl), uzytkowane jest tak samo tak tamte - do jazdy na codzien. Silnik nie puszcza nawet dymkaz przepalonego oleju, nic nie stuka (poza hydroszklankami z rana ;)). Od wielu lat tez jezdzi na oleju mineralnym. Nic mu do szczescia potrzebne wiecej nie jest.

Z trzeciej strony sa jeszcze dwa japonskie auta jezdzace na polsyntetykach mobila, jedno jezdzi na codzien, oleju nie trzeba dolewac od wymiany do wymiany, drugie wyjezdza tylko po to zeby przepalowac je na torze, ile oleju bierze to nie wiem, cos tam bierze, ale ze wymieniam co sezon to trudno to policzyc, jezdzi tak juz 5 sezonow po torach, nic sie z silnikiem nie dzieje, moze dlatego ze w sumie przez sezon przejezdzam nim 1-2tys km i zmieniam olej na nowy.


Moj wniosek jest taki ze to ze dzis przegrzejesz olej, albo bedziesz wymieniac co 40tys km wyjdzie tak naprawde za jakis czas, moze za kilka lat, moze nawet nie bedzie to Twoj problem bo juz auto sie sprzeda. Zaden silnik nie zaciera sie w jeden dzien, w jeden pobyt na torze.

Sam nie uzywam dodatkow do olejow, plukanek, olejow z gornej polki i bilans jest taki ze zniszczylem dwa silniki o blizej nieokreslonym przebiegu, dwa jezdza na codzien bez zadnych problemow, a jeden dostaje notoryczny wpi...ol i tez mimo to dziala znakomicie.

Nie mam technicznej wiedzy na temat olejow i uwazam ze wiekszosc tych specyfikow to marketingowa sciema. Takie magnetyzery, tylko dluzej sie utrzymuja na rynku.

Na YT kiedys byl filmik jak z silnika w hondzie zlali olej i zamiast niego wlali zwykla wode. Moze to byl fejk, moze nie, w kazdym razie silnik na samej wodzie jeszcze calkiem drugo chodzil mimo palowania. W reklamie ceramizera tez jak dobrze pamietam samochod zrobil ilestam km zupelnie bez oleju...

I tym przydlugim wpisem nic nie wnioslem do tematu, nie rozjasnilem zadnego pytania, w tym jestem najlepszy :)
adrianp., 2014-02-03, 15:45
Nie ma też co stawiać ceramizera i płukanki na jednej półce. zadaniem tej drugiej jest wyczyszczenie. ta pierwsza zostawia po sobie jakiś *syf*.

o ile płukanka nie jest ingerencją (dodaniem czegoś), to cermaizer, czy inny szajs ma za zadanie właśnie w silniku zostać. a tutaj już nie mamy wpływu na to co tam się wydarzy...

no i jeśli ktoś się zdecyduje na ceramizer, to wypadałoby najpierw jednak umyć. a nie polewać gówno perfumami.
Biegu, 2014-02-04, 08:55
Mój BWA w 2.0 TFSI potrafi wessać podobne ilości. Jeden kielecki OES i pół litra trzeba wlać. Nic sie przy tym nie dzieje z silnikiem. Olej wymieniam co 10-12tys.
V-maniak, 2014-02-04, 09:14
Zrobiłem jakieś pół roku temu płukankę silnika w samochodzie który przejechał już 240tys.km (przebieg autentyk, użytkowany od nowości) - postanowiłem zaryzykować i przejść z dotychczas lanego półsyntetyka 10W40 Mobila na pełen syntetyk 5W40 Motula. Od tej wymiany przejechałem już prawie 7tyś km i to praktycznie tylko w zakorkowanym mieście - silnik tak jak wcześniej tak i teraz nie bierze oleju. Auto na autostradzie bez problemu potrafi rozpędzić się do prędkości maksymalnej, a nawet ciut więcej gdy są sprzyjające warunki (z wiatrem i z górki ;) )
Pomiar kompresji (przy okazji wymiany świec i jednego wtryskiwacza) też wykazał katalogowe wartości.

Osobiście polecam :)

Byłbym zapomniał - wymianę oleju robię co 30tys.km. Zdarzało mi się też parę razy przeciągnąć wymianę o parę tys.km...
brx, 2014-02-04, 09:27
Witaj,

Czy planujesz wykonać np. Stage 2 przy takiej konsumpcji oleju ?
, 2014-02-04, 10:20
Nie. Po co mi stage 2 przy niewielkiej konsumpcji gdy nie jezdze po torze? Nigdy się tez nie kwalifikowałem do Stage 2, musialbym specjalnie jechać na tor i dopalac olej. I gwarancja mi się juz ponad rok temu skończyła. Teraz tyle przepalilem bo byłem kilkanaście razy na torze, walczylem o podium w generalce ;)
Dominik, 2014-02-04, 12:24
Dolaleś tyle co ja mając 2 lejace uszczelki pod pokrywami zaworow... nice... w v8

Nie mysales zaby zalac 5w50?
, 2014-02-04, 13:48
@Dominik, nie myślałeś aby wymieć te 2 uszczelki pod pokrywą zaworów zamiast robić na nich 13 tys. km z czego 5 tys. km z kilkunastoma wizytami na torze? no i jeszcze jechać takim cieknącym V8 na Nurburgring? ja bym na Twoim miejscu wymienił te uszczelki...

ps. 5w50 nie ale myślałem aby lać 100w1500 ale nigdzie nie da się takiego kupić... jak byk jest napisane aby lać 5w40 (alternatywnie 5w30) więc po co mam kombinować coś z olejem 5w50?
Dominik, 2014-02-04, 16:02
Wymieniłem - 2 m-ce temu :)
a co do 5w50 - charkaterystyka tego jest bardziej motorsportowa a 5w30 to benzyno anty-spalacz:P wiec nie powiniens lac :]
V-maniak, 2014-02-05, 12:26
Spalaczu, nie denerwuj się bo się... spalisz :)
Ludzie dobrze Ci radzą. Poza tym jest trochę niespójności w Tym co twierdzisz. Z jednej strony negujesz jakość oleju z ASO (Castrol) przywożąc na wymianę swój (Millers) bo tam powiedzieli Ci, że są lepsze na rynku oliwy niż wynalazki Castrola a z drugiej uważasz, że marka nie ma znaczenia, ważne by olej spełniał określone normy.
Hmmm...

Szkoda, że w serwisie o płukance nic nie wspomnieli... może byś przychylniej na nią patrzył ;) Ja już w trzech autach ją stosowałem i nic złego się nie działo. Oczywiście ważne jest by silnik był w dobrej kondycji bo czyszczenie z osadów silnika zalewanego mineralką (tj. z małą ilością środków dyspergująco-myjących) zrobić może więcej szkód niż pożytku. Ale przy motorze zalewanym cały czas dobrej klasy syntetykiem to będzie dla niego - ktoś wcześniej to wspomniał - jak wykąpanie się przed wyperfumowaniem :)

Zainteresuj się tym produktem:

http://www.motul.com/pl/pl/products/oils-lubricants/300v-power-5w40--2

Dopuszczenia producentów: Above existing Motorsport standards
V-maniak, 2014-02-05, 12:42
Porównaj karty charakterystyk:

1. Motul 5W40 (VW 502-00)

http://www.motul.com/system/product_descriptions/technical_data_sheets/195/original/Specific_505_01_502_00_5W-40_%28GB%29.pdf?1380705871


2. Motul 300V 5W40

http://www.motul.com/system/product_descriptions/technical_data_sheets/51783/original/300V%20Power%205W-40%20%28GB%29.pdf?1329125425

Już na papierze 300V jest lepszy (większy TBN, HTHS viscosity, Viscosity Index, Flash Point) no i jako jedną z zalet wymieniono:
-Low volatility: Oil consumption is reduced.
:)
, 2014-02-05, 13:26
@V-maniak, jak mam się nie denerwować... takiego błotnika już nie dostanę! ;)

Spójność jest taka, zacząłem na serwisowym oleju, chyba po Stage1 zalecono aby spróbować inny olej bo są lepsze bo może będzie przepalać mniej.

Tak, myślę, ze w podstawowym wymiarze marka nie ma znaczenia, ważniejsze są normy. Oczywiście nie mam żadnych danych ale nie sądzę aby posiadacze 2.0 TFSI w Polsce i na świecie tak kombinowali z olejem a wymieniają olej w ASO, dolewają Castrola czy co tam innego zgodnie z normą i wszystko jest super.

Zauważ, że nie mam parcia na zmniejszanie przepalania, to co mam uważam że jest OK, mało w codziennej eksploatacji, sporo na torze. Są jeszcze lepsze motorsportowe oleje które też mają za zadanie redukować przepalanie aby dojechać do mety nie zacierając silnika :)

Jakby w w serwisie czy instrukcji napisali aby robić płukanki (zarazem musieli by podać jakie) to oczywiście trzymałbym się tego i to robił. To byłby dla mnie najważniejszy argument.

Szkoda, że oleju nie wymieniam po 2 tys. km bo wtedy pewnie nadążyłbym ze sprawdzeniem tych wszystkich olejów które są mi polecane jako najlepsze ;) Na oleju z ASO nie jeżdżę już dawno a jeżdżę na Millers XF Longlife 5w40. Jak ktoś chce coś polecić to ja od razu konfrontuje podaną olej z tym XF. Ostatecznie może wyjść na to, że ten XF został mi polecony błędnie więc jaką mam pewność, że kolejny polecany olej też nie jest dobrany dobrze? :)
V-maniak, 2014-02-05, 14:30
@Spalacz:
Ekspertem olejowym nie jestem, po prostu wydaje mi się, że ten Motul 300V jest najbardziej zbliżony podstawowymi parametrami do normy VW 502-00. No i przede wszystkim jest 5W40 a nie jak typowo *wyścigowe* oleje - 10W60 i więcej, którymi to poza tor bałbym się wyjechać ;)

A środki płuczące najlepiej chyba kupić tej samej marki co zalany dotychczas olej... bo wtedy ma się pewność, że producent gruntownie przetestował ten specyfik ze swoimi olejami i nic się ze sobą *nie pogryzie*.
, 2014-02-05, 16:38
Ale ten Motul 300V jest przeznaczony do profesjonalnego motorsportu, rajdy, itd.. gdzie dusi się mocno ale krótko. Na pewno ten olej jest przeznaczony do wymiany z interwałami 15 tys. km czy nawet 10 tys. km? na jednym oleju powinno się cały rajdowy sezon przejechać? :) pewnie trzyma parametry dobrze ale krótko, do wymiany po każdej imprezie. Nie zdziwiłbym się, że do zwykłego auta na drogę jest to zły olej.
V-maniak, 2014-02-05, 19:39
A mi się wydaje, że skoro np. parametr TBN (liczba zasadowa, określająca ilość środków myjących) jest lepszy niż w oleju tego producenta spełniającego normę VW502, to świadczyć to może o jego normalnym użytkowaniu również na co dzień :)
Wyższość tego oleju uwidacznia się pewnie w przypadku ostrzejszego traktowania auta i tak szybko nie ulega degradacji - nie raz wspominałeś, że temperatura oleju (na czujniku, bo w niektórych newralgicznych miejscach może być znacznie wyższa!) oscyluje Ci pomiędzy 115-120st.C... przeciętny Kowalski, nawet posiadając auto z taką mocą myślę, że może raz na miesiąc chwilowo przekroczy te 105-110st.C
A Ty jak już wjedziesz na tor, to nie na 5 minut w miesiącu...
No i klasa lepkości wg. SAE - 5W40 - jest jak najbardziej *cywilna*, oleje do krótkotrwałego katowania silnika mają co najmniej 10W60 :)

Jak wspomniałem - to są moje przypuszczenia, rzetelną odpowiedź na pytanie czy można go używać również na co dzień i wymieniać co 10-15tyś.km da jego producent lub przedstawiciel :)
Tomek, 2014-02-05, 21:15
@V-maniak: lepkość 10w60 jest raczej do ciągłego katowania, mocnych modów i/lub luźnego pasowania. U Spalacza przez 90% czasu taki olej byłby zbyt lepki, czyli zbyt wolno krążyłby w układzie (olej także chłodzi osprzęt). Sprawdziłby się może jedynie podczas tych kilku kółek na torze, ale na co dzień byłoby to szkodliwe. Spalacz zna już opinię producenta - jak zechce to się nią podzieli ;-)
Dominik, 2014-02-05, 22:00
Dlatego sugerowałem 5w50 jako kompromis między fabryką a motorsportem :) mobil 1 to też sprawdzona firma... a zarowno motul i millers to jakis niszowe wynalazki promowane na roznych forach jako cuda... raz sie nawet pokusiłem o motula - i szczerze nie polecam, duzo gęściejszy zimą niż inne 5w
, 2014-02-05, 22:15
Hehe... no i tym można podsumować całe internetowe dyskusje na temat olejów. Motul to niszowy wynalazek promowany na forach jako cudo :)

Chyba wrócę do oleju z ASO, najlepiej na tym wyjdę :)
Dominik, 2014-02-05, 22:22
Fakt jest jeden - indeks 50 czy 60 ma katalogowo juz wyzsza temperature spalania - co powinno pomagac... ale indeks 10w mnie nie przekonuje na polskę... stad kompromis... :)
Piotr, 2014-02-06, 00:50
Motul 300V wymiana, co max 5 tys. km
Maciek, 2014-02-06, 18:33
Temat prawie wyczerpany, nie ma oleju dobrego do wszystkiego, albo 300v, vr1 do katowania i zmieniania co chwile albo jakies wynalazki (zmiejszajace zuzycie paliwa,itp) na codzien. I tutaj mamy przypadek ze w przypadku kata silnik tfsi lubi sobie troche wypic, wiec testowanie roznych oleji przeznaczonych na codzien niewiele da. Btw jezdze na takim samym millersie w dupowozie (1.4tsi) i miedzywymianami (10-12tys max) nie ubywa go. Ja bym tylko namowil Spalacza na przetestowanie jakiegos oleju do katowania, np valvo 5w50, jest tani wiec ta proba zamknie sie pewnie w 200zl, zalac takiego vr*a pojezdzic po torze 2 weekendy i bedzie ciekawy material z ktorego dowiemy sie czy w tym konkretnym silniku sportowy olej cos daje.

Pozdrawiam
, 2014-02-06, 20:12
Ale ja nie mam jak przetestować tego oleju do *katowania* bo musiałbym mieć taką *katującą* sesję jaką zrobiłem sobie pod koniec 2013 roku czyli kilkanaście wizyt na torze w przeciągu niecałych 3 miesięcy... to by miało sens (ale i tak do podważenia) ale nic takiego nie planuję w najbliższym czasie...

A po jednej czy dwóch imprezach na torze podczas której ubędzie mi trochę więcej albo trochę mniej oleju nic się nie dowiem, nic nie da się przetestować. W ogóle jakie mają być kryteria oceny czy dany olej jest lepszy czy gorszy?

I tak to całe sprawdzenie mija się z celem bo ja widzę tylko temperaturę oleju oraz jego ubytek, na tej podstawie mam ogłosić, że jeden olej jest lepszy niż drugi i lepiej chroni silnik, czyści, i co tam jeszcze robi bo... grzeje się o 2 stopnie mniej niż inny i ubywa go trochę mniej?
echo, 2014-02-06, 21:54
@Maciek, też mam 1.4 TSI (CAVD 160KM) i obecnie zero brania oleju przy 50kkm /ASO CASTROL 5W30/, ale jak patrze tutaj http://www.michaelneuhaus.de/scirocco/scirocco-dauertest.htm to oliwa zaczyna być mocno konsumowana powyżej 100kkm w 1.4 TSI.

Gdzieś czytałem (chyba na a5klub.pl) wypowiedz jakiegoś mechanika, że pobór oleju w 2.0 TSI (w Audi A4/A5 od 2009 do połowy 2011) jest spowodowany wadliwymi pierścieniami zbierającymi (rozwiązanie STAGE2), więc pewnie każda oliwa w 2.0 TSI zostanie przepalona do czasu usunięcia mechanicznej usterki czyli wymiany na odpowiednie pierścienie.
V-maniak, 2014-02-07, 12:51
Gdyby nie spore koszty to na te wadliwe pierścienie normalnie by była przeprowadzona bezpłatna akcja serwisowa. Z tego co można przeczytać warunkowo oferują STAGE-2 tylko dla wyjątkowo upierdliwych - to i tak pewnie pod warunkiem, że to lekarz/prawnik/prezes czy inny *strategiczny* klient ;)
Lepiej więc wcisnąć wszystkim bajkę, że nowoczesne silniki tak po prostu mają...
Maciej, 2014-02-07, 17:24
W silnikach Forda o podobnej konstrukcji (2.0 240 KM) też pali 80ml / 1000 km!
Po zmianie oleju na 5W-20 spalanie spadło do 0.
, 2014-02-07, 20:17
@echo, nie z nami te numery, nie damy się wkręcić! każdy wie, że 1.4 TSI z podwójnym doładowaniem kończy swój żywot przy 30 tys. km więc nie mogłeś nim zrobić 50 ;)

@Maciej, jaki masz zalecany do tego silnika? bo z tego co widzę 5w20 jest właśnie zalecany do Ford ecoboost? wcześniej lałeś jakiś inny?


w moim przypadki, jeżeli za przepalanie odpowiadają pierścienie które nie zbierają zbyt dokładnie oleju to czy lanie nie tego oleju który być powinien lany do tego silnika jest dobrym rozwiązaniem? czy jazda na nieprawidłowym oleju nie spowoduje większych problemów? dlatego nie kombinuję z tym olejem, nie leją jakichś wynalazków, nie wymyślam własnych norm tylko trzymam się tego co jest w instrukcji napisane...
xof, 2014-02-07, 21:30
Jeśli mamy nowy samochód i lejemy dobry olej wymieniany co 15 tys. km to płukanka jest zbyteczna. Sam leję M1 ESP 5w30 do TSI (i niech nikt mi nie pisze, że to g.. olej, zobaczcie sobie analizy na oilclub.ru), zero osadów, wiem bo zaglądam przy każdej wymianie pod pokrywę zaworów i pod filtr oleju (mam wkręcany z góry). Tylko wymianę oleju należy przeprowadzić właściwie, spuszczać gorący olej, zostawić na noc aż całkiem spłynie, wlewać nowy do zimnego silnika. Nie tak jak w serwisach, coś tam spłynie, przeleją Ci olej do jakiegoś metalowego syfu z którego napełniają i leją na gorącą głowicę, po czym oddają Ci 400 ml oleju w butelce a przy samodzielnej wymianie do takiego samego poziomu zostaje 150 ml.
Myślę, że nie powinienieś podążać za internetowym trendem olejowego onanizmu i lać M1 0w40 - full SAPS, HTHS 3,8 - przy ostrym traktowaniu auta tylko te 2 parametry mają znaczenie.
Jeśli już idziesz w midSAPS (co we wtrysku bezpośrednim może mieć znaczenie) to ten Castrol z 30% PAO będzie lepszy od Millersa:
http://msdspds.castrol.com/bpglis/FusionPDS.nsf/Files/109DA87CC0FD80F0802579AA00507D40/$File/BPXE-8RPFAK.pdf
echo, 2014-02-08, 08:02
@Spalacz, mam taki przebieg na pierwszym motorze z 2009, ale jestem z już po STAGE 9 dla 1.4 TSI :)
, 2014-02-08, 17:44
Słyszałem, że jak Stage10 nie pomoże to wstawiają silnik TDI ;)
Maciej, 2014-02-08, 18:07
Wcześniej był 5W30, wtedy brał dużo oleju.
Ford zmienił zalecenia co do oleju w trakcie eksploatacji (gdzieś po roku od wydania silników ecoboost)
Molo, 2014-02-09, 00:52
Hehe ciekawe który wybierzesz teraz :D
http://www.millersoils.co.uk/automotive/tds-automotive.asp?prodsegmentID=1026§or=Car
, 2014-02-09, 00:56
@Molo, błędny link, poza tym pisz dokładne o co chodzi bo nie chce mi się bawić w zgadywanki ;)
@Maciej, 2014-02-09, 21:33
Super. Oleju nie pali, ale zarzynasz silnik. Po rozgrzaniu 5W-20 staje się wodą, która ścieka ze ścianek cylindrów, a pompa nie generuje wysokiego ciśnienia oleju.
Molo, 2014-02-09, 21:56
Faktycznie coś nie tego z linkiem
a chodzi mi o nową wersje Millersa 5w40 z dodatkiem nanodrive seria EE
, 2014-02-10, 00:08
@Molo, najpewniej będę ten olej nowy olej wlewał bo ma być lepszy bo z tym nano choć dla mnie podstawowy warunek to VW 502 na etykiecie i żadne cuda nano na kiju mnie nie przekonają do oleju jeżeli norma się nie zgadza :) kolega Tomek już mi coś tam o nim wspominał, w sumie teraz bym go kupił gdyby nie kupił wcześniej już tego co mam... na 100 proc. nie zauważę żadnej różnicy tego nano, nijak nie będę potrafił odpowiedzieć co to nano daje i sam będę z siebie się śmiał, że mam jakiś cudaczny olej z nano ;)
Dominik, 2014-02-10, 16:05
A moze faktycznie jest problem z pierscieniami? wtedy zalanie 5w30 powinno pomoc :] bo się to łatwiej zbierze...
adrianp., 2014-02-27, 19:55
Dotyczy fejsbuka:

można tylko mieć nadzieję, że tego Tunap#216 będącego *zmywaczem uniwersalnym* nie lali do silnika :O

z drugiej strony jeśli myli coś na wierzchu, to aż 600 ml tego rozpuszczalnika im poszło?

potem się dziwić, że 2,0 tfsi bierze olej, jak takie mózgi powlewają co leci do silnika :D
, 2014-02-27, 20:03
Ehh czyli nie jest to płukanka... komorę silnika myją, obudowę filtra powietrza w środku, różne tam uszczelki, itd... i generalnie auto w środku ale tutaj to już pewnie zwykłe środku do mycia a nie jakieś takie wynalazki...

ps. usuwam tamto zdjęcie z facebooka aby nie robić zamieszania...
Flex, 2014-04-27, 11:07
@Spalacz, abstrahujac od jednej wady - spalania oleju, chcialbym przejsc do drugiej - wadliwy rozrzad. Czy byles wzwywany na akcje serwisowa? Czy problem napinacza i rozciagajacego sie lanucha nie dotyczy audi
, 2014-04-27, 11:11
@Flex, nic mi nie wiadomo o rozrządzie, nie miałem żadnej akcji serwisowej, jeżdżę na przeglądy (w serwisie co 15 tys. km) i nikt mi nigdy nic o nim nie wspominał, nie było żadnej akcji serwisowej...
qwerty, 2014-04-27, 22:03
Serwisy niechętnie wspominają o serwisówkach, jeżeli nie muszą, a mogą ;)

http://www.elektroda.pl/rtvforum/topic2607213.html . W innych regionach świata też ludzie sygnalizują problemy z tym silnikiem. Sorry, 1.8T to nie jest. Pół miliona nie przekula...
, 2014-04-27, 22:35
Pomijając kwestię TFSI to wątek pod linkiem jaki podałeś zaczyna się znamiennie *Po tygodniu od kupna zaświeciła się kontrolka silnika...* wiec nie ma sensu wyciągać jakichś kategorycznych wniosków. Komuś zaczęło się sypać auto więc poszło na sprzedaż a przyczyna problemu mogła być każda, też ta zawiniona przez sprzedającego.

Co do rozrządu to wg książki serwisowej co 180 tys. km przy czym można zainteresować się tematem wcześniej ;) źle popatrzyłem do książki, pasek rozrządu jest co 180 tys. km (jakie wersje 2.0 TFSI ponoć są na pasku) a co do łańcucha to nie ma przewidzianych wymian, nie jest to element podlegających zaplanowanej wymianie serwisowej...

i tutaj dochodzimy do takie sytuacji... gdzie i jak mam sprawdzić ten rozrząd aby go nie wymieniać za wcześnie? twierdzisz, że w ASO mi nie powiedzą więc co proponujesz? sam go wymienić o połowę dystansu wcześniej bo tak mi się wydaje, że już nadaje się do wymiany? czy szukać tzw. zaufanego i dobrego mechanika który odszedł z ASO i założył własny warsztat?

pytam poważnie, co z tym rozrządem proponujesz?

ps. znalazłoby się sporo wątków na forach o awariach 1.8T...
qwerty, 2014-04-28, 08:42
Z ASO napisałem z własnego doświadczenia. Wahacze w aucie i napinacz w motocyklu. Jak zapytałem konkretnie o te elementy, panowie zrobili się chętni do pomocy i powiedzieli, że jednak jest na nie akcja.

Co do wymiany - nie wiem. Połowa dystansu to jednak za mało. Zainteresowałbym się tematem pewnie przy 150kkm. Dużo zależy od warunków eksploatacji. Kilometry w trasie, to nie to samo, co kilometry w mieście i częste odpalanie. Nie wiem, jak wygląda to w Audi, ale w instrukcjach innych marek polecają sprawdzenie luzów ręcznie lub poprzez pomiar odległości między kolejnymi ogniwami. Zależy od marki.

Wiadomo, 1.8T też nie jest pancerny. Tam też był problem z łańcuchem rozrządu. Ale zwykle w okolicach 300 tysia ;)
Flex, 2014-04-28, 16:09
@Spalacz,qwerty: ostatnimi czasy oddaje się uważnej lekturze kilku niemieckojęzycznych fór o audi. Kilka ludzi zgłaszało problem rozciągniętego rozrządu, ba niektórym się nie udało i tłoki się pozderzały (mowa o 1.8 tfsi). PODOBNO, problem ten dotyczył głównie tfsi montowanych w skodach/vw nie audi; niemniej jakieś niepokojące sygnały nawet z polskiego podwórka: http://a4-klub.pl/1-8t-228/wadliwy-napinacz-lancucha-rozrzadu-320786/ (są też zdjęcia o ile rzeczony łańcuch się rozciągnał, chłopak miał farta bo jeszcze kila km i silnik by poszedł do dziada). Tak, tak wiem - cały czas mówie o 1.8tfsi a Ty masz 2.0 - niemniej vag ma ostatnio duże problemy z konstrukcją niezawodnych łańcuchów rozrządu i stąd moje pytanie czy u Ciebie jakieś niepokojące objawy tudzież akcja serwisowa wystąpiła.

Pzdr
, 2014-04-28, 16:49
@Flex, nie miałem ani akcji serwisowej (nie pytałem się konkretnie o rozrząd, przy czym na każdym zgłoszeniu do serwisu sprawdzają po VIN i wbijają mi pieczątkę pt. akcje fabryczne podlega / nie podlega akcjom więc domniema, że jakby coś było to by powiedzieli) ani objawów, ani napinacza, ani łańcucha... nic nie słyszałem o rozrządzie, w ogóle nawet się tym nie interesowałem...
, 2014-06-21, 22:08
Aktualizacja. W międzyczasie usłyszałem o rozciągniętym łańcuchu rozrządu w silniku 1.8 TFSI z przebiegiem poniżej 100 tys. km w Audi A4. Jeżeli jeszcze parę razy usłyszymy o tym łańcuchu to chyba jest coś na rzeczy a nie tylko przypadek.
qwerty, 2014-06-21, 23:37
Http://www.motor-talk.de/blogs/ironysworld/steuerkette-uebergesprungen-1-8tfsi-t3920471.html
, 2014-06-25, 12:40
Wróóóóóć! ten rozciągnięty łańcuch rozrządu był w silniku 2.0 TFSI o mocy 180 KM (czyli słabszej wersji).
MTM, 2014-06-25, 16:00
Spalaczu w naszych 2.0TFSI była akcja przywolawcza na nastawnik walka rozrządu , kod akcji 15D6 . W ASO sprawdzili po VIN-ie ze podlegam i mi to zrobili
, 2014-06-25, 16:25
Zadzwoniłem przed chwilą i mi powiedzieli, że pamiętają o tej akcji ale jak nie wyskakuje mi przy moim VIN że jej podlegam no to nie podlegam, że ma być w porządku. Konkretnie to jakieś sitko w tym nastawniku się wymienia?

Są jakieś objawy niedomagania owego nastawnika wałka rozrządu? pewnie jakieś stukanie jak z całym rozrządem?

Przy następnym przeglądzie będę ich męczył o ten temat. W sumie raz z ciekawości pytałem się o łańcuch rozrządu, ile kosztuje, itd.. to w dziale części powiedzieli mi, że nie mają łańcucha w ofercie dla klientów sprzed lady.
MTM, 2014-06-25, 17:10
Mnie łopatologicznie wytłumaczyli ze jakiś element tego nastawnika wykonany był z kiepskiej jakości tworzywa , potrafił się ułamac i narobić szkód w silniku . Więcej nie wnikałem , zrobili , wkleili wlepke w bagażniku i jazda ;)
MTM, 2014-06-25, 17:15
Co do ceny łańcucha rozrządu to kolega który ma firmę tuningowa i robi także rozrządy w naszym silniku określił to tak : koszt materiałów z płynami to ca. 1000-1200 zł + robocizna .
Mad_Mac, 2014-09-05, 00:03
Czy mogl bys podac kod czesci albo powiedziec gdzie najlepiej kupic bagnet do 2.0 tfsi. Od paru dni jestem wlascicielem I dzis zauwazylem ze po nocy komputer pokazuje mi ze z 1/5 oleju zostalo sie nic. Jutro jade dokupic oleju ale nie wiem czy moge wierzyc temu co pokazuje komputer.
, 2014-09-05, 00:22
Bagnet serwisowy T40178. Najlepiej go kupić przez internet, mi w ASO nie chcieli go sprzedać mówiąc, że ten bagnetu to *część do wyposażenia warsztatu, nie do sprzedaży klientom*... czy jakoś tak, w każdym razie, że *nie mogą* go sprzedać...
Irek, 2014-09-05, 09:14
Tekst jak zwykle na poziomie, odnośnie tematu wybór oleju jest czymś co odstrasza kierowców, w sumie nie wiedzieć czemu.
Piotr, 2014-11-25, 12:22
Jaki używasz do wymiany olej, jaki producent i jakie filtry?
, 2014-11-25, 13:21
W tej chwili mam zalany Millers EE Longlife Nanodrive 5W40 (VW 502 00, 505 01).

Wcześniej (tj. ostatnie kilka wymian, co 15 tys. km) też lałem Millers tylko poprzedni nie był *nanodrive* a jeszcze poprzedni nazywał się jeszcze inaczej, tj. XF Longlife (jeden jest zastępowany drugim, stąd te częste *zmiany*). Wszystkie 5W40 (VW 502 00, 505 01).

A jeszcze wcześniej brałem z ASO czyli najpewniej olej w okolicach Castrol Edge 5W30 (VW 504 00, 507 00).

Filtr oleju z każdym razem kupowałem w ASO.
JS, 2014-11-29, 19:53
Witam,

Jeżdzę A6 - 2.0TFSI 170KM i od jakiegoś czasu staram się również bardziej zwracać uwagę na to, ile oleju dolewam i w jakich sytuacjach.

Zauważyłem pewną ciekawostkę.... generalnie dużo poruszam się w mieście i często na krótkich dystansach, powiedzmy do 10km. Spalanie oleju w takim trybie jazdy jest naprawdę niewielkie, około 100ml/1000km.


Ciekawostką jest fakt, że na trasie spalanie oleju jest większe i wynosi około 200ml/1000km. Na trasie jeżdzę bardzo ekonoomicznie, maksymalnie 120-140km/h i bez szaleństw.

Może ma to związek z tym, że przy wysokich temp olej jest rzadszy?


Pozdrawiam i oby nasze TFSI spalały jak najmniej - paliwa o oleju :)
Tig, 2014-11-29, 21:19
JS - Jeżdżę innym autem, ale z podobnym silnikiem (tiguan 2.0 TSI 170KM) i wydaje mi się że u mnie oleju ubywa więcej w mieście, co by było logiczne bo czasami 10 km udaje mi się pokonać w aż 1,5 godziny :/. Średnia to około 80-100ml/1000 km przy 50/50 miasto/trasa, pomiar po 10tyś km. Jeżdżę dynamicznie, używam pełnego zakresu obrotów :D. Ciężko mi określić ile ubywa w mieście przy takiej jedzie mieszanej, ale z obserwacji poziomu oleju wydaje się że trochę więcej w mieście. Przebieg auta 100 tyś, z początku myślałem że to duże ubytki, ale patrząc na to co z tymi silnikami się dzieje to taki ubytek to nie ubytek :) VW jak i Audi twierdzą, że 1l na 1000 km to norma :), i w sumie od wielu lat norma... Jeździłem A4 B5 rocznik 1998, benzyna 1.8 bez turbiny, w oryginalnej instrukcji jest wpis o tym, żeby sprawdzać stan oleju przed dłuższą wyprawą bo potrafi wypić 1l na 1000km :)
JS - jaki masz przebieg? 100ml/1000km wydaje mi się że to dobry wynik.
, 2014-12-01, 20:04
@JS, takie przepalanie to *żadne* przepalanie jak na silnik z turbo... obstawiałbym, że 90 proc. silników właśnie z turbo ma co najmniej takie przepalanie oleju, są oczywiście też większe, jak i silniki bez turbo też przepalają olej... do bloga linkuje wiele użytkowników z różnych for, zwykle w kontekście *zobacz ile to audi przepala, przepalanie naszego [ford/opel/citroen/bmw/honda/itd.. każda dowolna marka] wcale nie jest wysokie...* czyli dolewka 0,5-1 litr między wymianami co 10-15 tys. km to norma...

ja sam kilka raz rozmawiałem z innymi kierownikami aut VAG o ich przepalaniu 2.0 TSI i mówili, że dolewają właśnie ok. 1 litra między wymianami a w trakcie dyskusji okazywało się, że mają silnik albo 2.0 TDI albo 3.2V6 bo źle popatrzyłem ;)

teoretycznie więcej powinno ubywać oleju w mieści bo po prostu silnik dłużej pracuje, więcej ruchów tłoków w cylindrach... 100 km na trasie przejechać można godzinę, ten sam dystans w mieście można robić i przez 3 godziny przy średniej 33 km/h a przepalanie przeliczamy właśnie na przebieg...

może dla starych silników albo jakichś specyficznych 1 litr oleju to faktycznie mogła być norma, gdy były inaczej spasowane, szczególnie turbo... ale teraz to obstawiałbym, że jeżeli ubywają takie ilości to jest to skuter jakiegoś fizycznego przetarcia, zapieczenia pierścieni, albo jakiegoś problemu przy turbo...
radosuaf, 2014-12-03, 11:04
@Spalacz:
Moje dziadowskie włoskie turbo nie przepala *ani grama*, przez 65 tys. km nie robiłem ani jednej dolewki :). Co jest o tyle dziwne, że poprzedni Twin Spark 16V (czyli wolnossak) żłopał olej jak opętany...
, 2014-12-03, 11:43
Bo z tymi Alfami to wszystko na opak... tego nie da się ogarnąć :)
radosuaf, 2014-12-03, 13:33
@Spalacz:
Co oszczędzam na oleju, idzie na LEDy :D.
, 2014-12-03, 15:36
Ja już wlałem do silnika ze 30 litrów oleju ;) to już powinno być podawane małym druczkiem na reklamach bo wpływa na koszt eksploatacji auta :)
K.O.C., 2014-12-04, 07:21
@Spalacz:
Jeszcze chwila i będzie wypadało dodać do spalania benzyny również info o oleju.

A co powiesz na pójście w abstrakcję i dołożenie dodatkowego komunikatu na zegarach informującego o chwilowym i średnim spalaniu oleju? :)

To dopiero byłby hicior. Jedziesz z kumplem ostro po torze i pada zdanie *dobrze jedzie ale pewnie dużo przy tym pali*. jedno spojrzenie na zegary i zaginasz gościa odpowiedzią *taka jazda to 20litrów benzyny i 0,4litra oleju na 100 km*...
a tak na poważnie - mam nadzieję, że w odświeżonej wersji 2.0TFSI jaką przygotowało Audi temat przepalania oleju zniknie poprzez właściwie dobrane części a temat nagaru załatwią dodatkowe wtryskiwacze pośrednie w kanałach dolotowych.
obiad, 2014-12-17, 16:52
Jak na samochód jeżdżony ostro na torze muszę powiedzieć, że silnik przepala nieznaczące ilości oleju. Użytkowałem przez rok BMW F30 z 2.0 benzyną i palił wymienione przez Ciebie ilości oleju przy umiarkowanie dynamicznym codziennym taczaniu, baaardzo dalekim od jazdy po torze. Zastanawiam się teraz nad zakupem auta 2.0 TSI i bardziej martwią mnie opinie ludzi, którzy z powodu łańcucha rozrządu wymieniają silniki! Auto, które użytkujesz jest na łańcuchu czy pasku?
, 2014-12-17, 18:22
@obiad, jest na łańcuchu, generalnie jest to temat do omawiania, tj. były akcje serwisowe związane z napinaczem (auto kolegi) , też łańcuch potrafi się rozciągać nawet przed 100 tys. km (opisywany na blogu remont silnika), ponoć przy 150 tys. km trzeba już zwracać uwagę na ten łańcuch (wyczytane, zasłyszane)...

ja pytałem w ASO o konkretnie moje auto, silnik z mojego rocznika i po VIN mi powiedzieli, że owy napinacz w moim egzemplarzu jest taki jaki ma być (od 2010 roku)... no i to czego można się spodziewać, tj. nie ma w harmonogramie serwisowym żadnych prac związany z łańcuchem, rozrządem, ma działać cały czas... pewnie do czasu aż się coś popsuje :)

trudno mi powiedzieć jak powszechny jest to problem, ale parę razy obił mi się o uszy ten temat...
obiad, 2015-01-13, 15:28
Nie wiem czy to będzie spam, ale jak już raz się wypowiedziałem zostawię krótkie info dla potomnych :)

kupiłem passata CC z silnikiem 2.0 TSI (2009 r. także wersja 200KM), póki co po 3tys. kilometrów z bagnetu oleju nic nie ubyło, także jestem pozytywnie zaskoczony, przebieg 125tys. km
, 2015-01-13, 17:29
@obiad, nie jest to zaskakujące, przecież 2.0 TSI to nie 2.0 TFSI ;]
janusz, 2015-01-16, 14:08
Jestem juz po remoncie silnika audi a4 B8 2011 wczesniej juz pisalem ,mam przejechane 1000km i poziom oleju jest na maxa-remoncik kosztowal mnie po negocjacjach 13,200zl

Mam pyanie po ilu tys.km.wymienia sie cos z rozrzadu ,moze napinasz nie wiem prosze o info
, 2015-01-16, 14:30
W Twoim roczniku co do rozrządu to teoretyczni nic się nie wymienia bo nie powinna dotyczyć Ciebie akcja serwisowa związana z napinaczem łańcucha. Przy czym wiele osób twierdzi, że łańcuch rozrządu który teoretycznie jest dożywotni nadaje się do wymiany w okolicach 140-150 tys. km.

Najlepiej dowiedz się czy ten łańcuch był u Ciebie kontrolowany (a może został wymieniony?) bo przy rozkręcaniu silnika na pewno zwracali na niego uwagę.

Na blogu opisywałem perypetie czytelnika związane z stage2 i w ramach tego został też wymieniony łańcuch bo nadawał się już do wymiany przy ok. 90 tys. km.
V-maniak, 2015-01-16, 15:31
Zawieje dmuchaniem na zimne, ale stara szkoła ponoć mówi, że jak coś się wymienia np. co 120 czy 180kkm to warto wymienić to o rok lub jeden serwis olejowy wcześniej. Przy krótkich jazdach miejskich (niedogrzany silnik i częste przyspieszenia) lub przy agresywniejszym stylu jazdy to bardziej robi się z tego wręcz zalecenie niż chuchanie ;)
Łańcuszek generalnie wymienia się jak zacznie hałasować, a jak nic się z nim nie dzieje, to nie ma potrzeby ruszania go :)

BTW. w ASO mi kiedyś powiedzieli, że rozrząd oparty na pasku wymienia się w zależności od interwału zapisanego w książce serwisowej LUB co 6 lat. Bo pasek to guma. A ta parcieje po latach...
Łukasz 1.8T AWT, 2016-08-22, 08:20
Witam mam vw passata 1.8T AWT jeŹdziłem na motulu 5w/40 i brał mi ok 1 litra na 1500km. (Tak 2 sezony) Teraz zalalem motula X- Power 10w60 i w chwili obecnej zrobiłem 2000km i nic nie wziął . A wolno nie jeżdżę i lubię depnac. Chociaż mam wrażenie że jakby był troszkę słabszy. Muszę to zdiagnozować. Ale oleju puki co nie bierze. A różnica w x cenie 10zl. Pozdrawiam
, 2016-08-22, 14:01
Tylko, że to olej zupełnie nie do tego silnika. 10w60 to takie *wyścigowe* oleje które leje się do BMW M3 V8 i podobnych aut czy tuningowanych i eksploatowanych na torze (dojazd na tor na lawecie). Raczej nic dobrego z tego nie wyniknie. 1 litr na 1500 km oznacza po prostu konieczność remontu silnika (wymiany pierścieni).
dapo, 2016-08-23, 14:49
Kiedy materiał o remoncie 2.0 TFSI 211-236PS ?
, 2016-08-23, 15:20
Nie wiem kiedy się zbiorę, 10 innych zaległych tekstów czeka w kolejce. Mam zdjęcia do tekstu, starych i nowych tłoków, rozkręconego silnika, dużo gadałem z mechanikami, dużo ciekawych informacji, itd.. ale nie mogę się zebrać aby to opisać. Od remontu minął niecały rok, przejechałem raptem kilkanaście tysięcy kilometrów, dolewki oleju nie robiłem, przez ten dystans ubyło ok. 200 ml patrząc po bagnecie. Remont w ASO, płaciłem za robociznę (nie chcieli się zgodzić bez płatności za robociznę czy też dać rabat na nią). Pomiar przepalania wskazał chyba 0,7 litra na 1000 km na oleju 5w30 z ASO.

Co ciekawe tak duży ubytek pojawił się praktycznie *z dnia na dzień* bo chwilę wcześniej jeździłem po trasie i przepalanie było jak zawsze czyli zerowe (1000 km i niezauważalny ubytek na bagnecie). Później pojechałem do Zakopanego na tydzień, tam się kręciłem we wszystkie strony i po tym tygodniu przed powrotem rzuciłem okiem na bagnet i połowa skali była sucha. W drodze powrotnej też mi ubywało oleju, po powrocie pojechałem do ASO i dalej standardowo, pomiar przepalania, potwierdzenie płatności (samochód miał 4,5 roku, 2,5 roku po gwarancji) i remont. Po remoncie już okazuje się, że *ten typ tak nie ma* jak się wstawi tłoki z normalną grubością pierścienia i okazuje się, że 2.0 TFSI potrafi nie przepalać w ogóle oleju. Tak jak wspomniałem, te 200 ml po kilkunastu tysiącach. Na dodatek ma zalany 5w30 czyli olej którego więcej ubywało względem 5w40.
rob, 2016-08-24, 22:20
Spalacz - czekamy na tekst o wymianie tlokow u Ciebie. Warto bylo, nie wyszly nowe usterki?
Mam u siebie juz spalanie na poziomie 0,7 l / 1000, przepieg 90 tys.
Martwi mnie to ale oddac auto na wymiane tlokow to ostatecznosc wg mojego przekonania. Nie ma gwarancji, ze nie spapraja przy okazji czegos innego. To bardzo skomplikowana operacja.
Raczej poczekam az zacznie palic 1 l a wtedy pomysle jak sie pozbyc audi...
, 2016-08-25, 00:51
Oczywiście, że to gruba sprawa i dlatego też nie chciałem robić remontu przy przepalaniu w okolicach 0,1-0,3 litra na 1000 km jakie miałem wcześniej. W ramach *ten typ tak ma* to był normalny ubytek. Ale już te 0,7 czy inne podobne po normalnej jeździe to już za dużo. Te 0,5 litra zapisane w instrukcji jako norma też to ogólna wartość i dotyczy wszystkich silników (przy 2.0 TDI też jest napisane, że może przepalić w pewnych okolicznościach 0,5 litra na 1000 km) więc przy normalnej jeździe to też za dużo. Tutaj też nie ma specjalnej filozofii, tj. za ubytek oleju odpowiadają tłoki z pierścieniami i ich wymiana rozwiązuje problem. Nie ma czegoś takiego, że 2.0 TFSI musi przepalać olej tylko przepala olej jak ma określony typ budowy tłoka z danego okresu produkcji. Przynajmniej tyle mogę powiedzieć po kilkunastu tysiącach kilometrów i też z tego co mi mówiono przed remontem. Też się sporo zastanawiałem (w sumie w ASO i tak były najlepsze warunki), miałem 100 pytań zanim wjechałem do serwisu i wyszło mi na to, że będzie OK.

Gwarancji, że czegoś nie spartolą przy okazji oczywiście nie ma. Gwarancja w sensie odpowiedzialności jest standardowa, tj. 2 lata na to co dotykali. Gdyby silnik zaczął przepalać olej to teraz powinni go wymienić na nowy (nowy tzw. *słupek* czyli blok, głowica, rozrząd ale bez np. turbo czy kolektorów). Gdyby np. zaczęła przeciekać uszczelka pod głowicą to też powinni to wziąć na siebie. W sumie to miałem taką umowę, że płacę tylko za robociznę więc jeżeli po rozkręceniu silnika okazałoby się, że są np. rysy na cylindrach które to powodują ubytek oleju to i tak wymieniali by silnik na nowy i wtedy to nawet koszt robocizny byłby niższy bo mniej z tym roboty. Jak już pisałem za wiele się nie najeździłem od remontu więc nie wiem co wyjdzie za 50 tys. km ale jak na razie to jest wszystko OK. Jakbym miał jutro jechać do Madrytu i z powrotem i po przejechaniu tych 6 tys. km zobaczyłbym, że mi ubyło istotnie więcej niż np. 100-150 ml oleju to bym był zły :]

Co do ryzyka problemów przy remoncie to ASO oczywiście było nie było jest stroną w tej sprawie ale też w czasie gwarancji i generalnie rozmów jakie przy różnych okazjach z nimi toczyłem od momentu zakupu tez to był argument aby nie robić remontu który mi przedstawiali, tj. czy faktycznie to dla mnie taki problem aby dolewać ten olej (te 0,1-0,3 litra, im więcej trasy tym mniej dolewek) bo rozkręcanie fabrycznie skręconego silnika przez urządzenia nigdy nie jest neutralne i takie same jak przez mechanika który nawet jak robi wszystko właściwie wg manuala w odpowiedniej kolejności i z właściwym momentem (choć pewnie wiele osób będzie się spierać, że skręcają silniki jak fabryce). Tzn. przy 15 tys. po remoncie będzie OK, 50 tys. będzie OK przy 100 tys. km zacznie przeciekać uszczelka pod głowicą i jak to nie powiązać z remontem sprzed lat? Oczywiście można uznać, że ASO w ten sposób chciało mnie odwlec od remontu na gwarancji po to abym zapłacił już po gwarancji co w sumie im się udało :] ale też tak naprawdę na każdej naprawie gwarancyjnej zarabia ASO bo dostają zwrot z centrali. Im też zależy na tym aby robić remonty choć oczywiście chodzi o to aby nie były one później zakwestionowane przez centralę.

Generalnie trochę patowa sytuacja bo nie robić remontu aby nie ryzykować a z drugiej robić bo mamy zamiar długo autem jeździć więc lepiej aby nie przepalał w ogóle oleju. Jak mamy zamiar krótko jeździć i za chwilę sprzedawać to tez bez sensu robić remont bo lepiej niech sobie kolejny właściciel sam oceni. A przeprowadzony remont raczej nie będzie zaletą bo w ogłoszeniach to każdy silnik nie przepala w ogóle oleju a potencjalny klient nie wtajemniczony w olejową sprawę na informację, że silnik jest po remoncie będzie uciekał jak najdalej ;)
dapo, 2016-08-26, 15:03
Jednym słowem Audi *dało ciała* ze złymi pierścieniami i nie chciało się do tego przyznać. Potem robiło wszystko żeby tylko nie wziąć na siebie za to odpowiedzialności. Pewnie wielu będzie twierdzić że nie do końca ale taka jest prawda. Bo gdyby wszystko było ok w tym silniku to po co wkładać do niego inne pierścienie i tłoki? Wkładając inne potwierdzili że tamte jednak były złe. Czyli powinni zrobić to w ramach gwarancji/rękojmi czy niezgodności towaru z umową. Podobnie w silnikach M54 w BMW. Też brały olej (tzn biorą bo nadal jest ich jeszcze dużo) i wszyscy mówili, że ten typ tak ma (zresztą nadal mówią). A prawda jest taka że też użyto złych materiałów, co powodowało wzrost apetytu na alej wraz z przebiegiem.
, 2016-08-26, 16:05
No tak, to oczywiste. Nie chodzi tylko o przepalanie oleju ale generalnie cała polityka *dawania części za darmo* lub z dużymi rabatami po gwarancji wynika z tego, że jakiś element popsuł się choć nie powinien do końca eksploatacji auta. A jak popsuł się nawet po 5 latach no to wynikać to musiało z wady fabrycznej a nie wyeksploatowania elementy który nie zużywa się eksploatacyjne.

Mi o tych pierścieniach i tłokach powiedzieli przy pierwszym pytaniu o przepalanie oleju, tj. że to kwestia budowy tłoków. Ja to na początku też źle rozumiałem, tj. ze pierścienie są za blisko siebie co wynika z niskiej budowy tłoka (mniejszy tłok = niższa masa = więcej mocy) a to oczywiście chodzi o to, że pierścień olejowy (pierwszy od dołu) jest za wąski (ma ok. 1,5 mm a właściwy ok. 2 mm) i nie przepuszcza trochę oleju.

Tylko co im zrobisz? Nic nie zrobisz :) Niezgodność towaru z umową ciężko wyegzekwować jak ubywa 100 ml oleju na 1000 km albo i mniej. Tak samo zdecydować się na remont przy takim przepalaniu bo jak wyżej była mowa zawsze to ryzyko, że po 3 latach wyjdą jakieś problemy typu uszczelka pod głowicą. Czyli z deszczu pod rynnę :)

Niezgodność towaru z umową dałoby się podciągnąć w ramach niespełniania norm spalania. Tylko też taki problem, że przy niewielkim przepalaniu oleju wcale te normy nie będą przekroczone. A przy sporym przepalaniu oleju to i Audi wymienia tłoki na gwarancji. Po gwarancji jak w moim przypadku (2,5 roku po) to wtedy też za wiele nie zdziałam w ramach niezgodności towaru z umową. Mój przypadek był taki, że mi przepalanie oleju wzrosło ponad to co mogłem zaakceptować 4,5 roku po zakupie i 2,5 roku po gwarancji i naprawdę ciężko cokolwiek zrobić. Oczywiście, że jakbym był pewny, że tak to się potoczy to bym próbował tak *wyjeździć* próbę olejową, że by mi wyszło wysokie przepalanie w jej trakcie gdy mi normalnie ubywało 100 ml / 1000 km. O ile by mi tej jazdy (pałowanie, duszenie ile fabryka dała) nie zakwestionowali bo jak się okazuje próba olejowa to nie tylko takie normalne zmierzenie ile oleju ubywa ale nadrukowali raport z komputera auta chyba na 90 stron (na moją prośbę skserowali mi te istotniejsze) i zapewne po tym da się poznać jak jeździłem i że to nie byłaby typowa eksploatacja. Nie wiem jak dokładnie (pewnie ultradźwiękowo, tak jak normalny pomiar przez komputer) ale mierzą ponoć z dokładnością co do 1 ml ile oleju ubyło (nie zlewają oleju, wcześniej to było właśnie fizyczne ważenie oleju).

Bym się w końcu zebrał i to wszystko opisał :)

Napisz komentarz

Autor *

Strona

Komentarz *