Na torze (140) | Na drodze (96) | W garażu (89) | Wydarzenia (65) | Poza autem (34) | Testy aut (20) | Karting (16) | Testy (12) |

Launch control, czyli ruszanie z kopyta przy skrzyni s-tronic w Audi A4

Audi ruszanie na śnieguJednym z argumentów przeciw skrzyniom automatycznym jest to, że ślamazarnie ruszają a ruszyć z piskiem opon to już w ogóle się nie da. Jedno i drugie to nieprawda. Mowa jest o dwusprzęgłowej, 7-biegowej skrzyni automatycznej s-tronic w Audi A4 (B8).

Na początek o zwykły, standardowym ruszaniu w ruchu ulicznym. Gdyby szybkość ruszania miał ocenić jakiś zewnętrzny obserwator to uznałby, że automaty są zdecydowane szybsze na starcie niż manuale. Wynika to po prostu z tego, że przy manualu nie zawsze ruszy się idealnie, czasami troszkę dłużej przytrze się sprzęgło, czasami troszkę przydławi silnik, itd. Przy automacie rusza się zawsze tak samo.

Gdyby oba auta przed ruszaniem były w takim samym nastawieniu, tj. rozsprzęglone, na biegu jałowym, z obrotami sporo poniżej 1000 na minutę to oczywiste, że zanim ktoś w manualu wciśnie sprzęgło, wrzuci bieg, rozkręci silnik, zwolni sprzęgło to automatem dawno już się odjedzie.

Przewaga manuali jest widoczna dopiero gdy mamy już wbitą jedynkę, wciśnięte sprzęgło, nogę na gazie z czekamy na zielone. Wtedy oczywiście manual ruszy szybciej, nie będzie tutaj żadnej zwłoki, która przy takim ruszaniu jest odczuwalna w automacie.

Co to za opóźnienie? ile trzeba czekać? mija około pół sekundy od momentu wciśnięcia gazu do rozpoczęcia przyspieszania. Na powyższym nagraniu jest to ten okres w którym wskazówka z obrotów poniżej 1 tys. leci do poniżej 2 tys. gdzie pojawia się coś więcej niż 0 km/h. Czyli przy ruszaniu najpierw silnik musi się wkręcić do prawie 2 tys. obrotów aby auto zaczęło przyspieszać. Następnie pierwsze metry auto jedzie "powoli" jak na te 350 Nm jakie już w tym zakresie obrotów powinny być, ale cudów nie ma, stojącego auta tak szybko się nie ruszy (o ile nie "strzelimy ze sprzęgła").

Z powyższego akapitu jednak wynika, że opóźnienie jest, całkiem spore bo aż pół sekundy, na dodatek po ruszeniu silnik jeszcze musi się "rozkręcić" aby faktycznie zaczął przyspieszać z pełną mocą. Wszystko się zgadza, także to, że w ruchu ulicznym kierowcy w manualach mają jeszcze większe lagi, i nie wynika to z tego, że się zagapią.

Co z pojeżdżawkami na torze? jazdach na czas, gdzie w tej pół-sekundzie potrafi się zmieścić 8 zawodników? zwykle nic. Stoper uruchamiany jest przez fotokomórkę, a ta ustawiona pół metra przed autem, więc pomiar czasu rusza jak już auto największe opóźnienie ma za sobą. Z tego względu na takich imprezach zawsze ruszam normalnie. Inni w manualach też praktyczne zawsze ruszają normalnie... no, trochę żwawiej niż normalnie, ale bez większego pisku opon, czy przypalenia gumy. Te to zarezerwowane jest dla świeżych zawodników na torze :) albo służy jako rozgrzewanie opon w autach FWD. Ile tracę na tym, że ruszam normalnie przy skrzyni automatycznej? na moje oko jakieś symboliczne wartości, które w ogólnym rozrachunku nie świadczą o niczym.

Co z "wyścigami" na światłach? tutaj jeszcze bardziej nic. Nikt nie ściga się startując od zera, zawsze to się już jedzie, rzuca okiem na bok, aby sprawdzić czy przeciwnik jest w ogóle chętny i dopiero jazda. Jakaś kultura na drodze obowiązuje ;) a nie piszczenie i straszenie pieszych i ich czworonogów. Przecież za brawurowe ruszanie mandat można dostać ;] Przede wszystkim szkoda sprzęgieł, czy to tych manualnych czy automatycznych.

Podsumowując to co wyżej, gdzie bym nie jeździł, jakbym nie jeździł, zawsze ruszam normalne, standardowo i nijak mnie to nie boli, że występuje te "praktycznie teoretyczne" opóźnienie przy ruszaniu. Jest ono na tyle małe, że nijak nie zwraca się na nie uwagi, nie wciska się szybciej gazu mając na uwadze obecność tej zwłoki. W porównaniu do aut z manualną skrzynią rusza się łagodniej i niemal zawsze szybciej. Oczywiste też to, że pod górkę zawsze też się szybko ruszy, silnik nie zgaśnie.

Jeszcze zwyklejsze ruszanie

To co wyżej zostało opisane dotyczy chęci jak najszybszego ruszenia, czyli po prostu wciśnięcia gazu w podłogę. Przy takiej zupełnie zwykłej, monotonnej jeździe po mieście, podjeżdżaniu w korku, itd.. oczywiście s-tronic zachowuje się jak każdy inny automat, czyli zaczyna się toczyć od razu zdjęciu nogi z hamulca. Jest to minimalna prędkość, ale reakcja jest natychmiastowa i dodanie gazu zaczyna rozpędzać auto. Przy czym w momencie puszczenia gazu obrotów jest "tyle co nic" (te ok. 1 tys.) więc silnik w tym zakresie nie będzie dynamiczny. Niemniej rusza od razu, szybciej niż zwykłe, typowe ruszenie przy manualu.

Launch control

Jak by wspaniale i szybko nie ruszało auto w normalnym trybie to i tak w każdej skrzyni automatycznej powinna być dostępna procedura ruszania z kopyta, z piskiem opon i przypalani sprzęgieł. Przy s-tronic w Audi A4 oczywiście taki program występuje. W praktyce należy traktować to jako bajer, bo dużo zachodu aby w ten sposób ruszać, jest on "bardzo elektroniczny", obwarowany wieloma warunkami, przez to nie zawsze da się tak ruszyć.

Launch control polega na tym, że ustawiamy skrzynię na S, wyłączamy ESP (tj. ASR), wciskamy mocno hamulec (lewa noga w końcu do czego się przydaje), wciskamy gaz w podłogę, obroty wskakują na ok. 4 tys., puszczamy hamulec i lecimy. W czym problem? gdzie ten zachód? za pierwszym razem, o ile olej jest rozgrzany, nie ma innych olejowych uwag (za niski poziom, a aby to określić olej musi być właśnie rozgrzany, auto musi stać prosto) to jeszcze ruszymy, później to już praktycznie chybił trafił.

Launch control to "oficjalna" procedura, żadne tam "hakowanie" silnika, robienie czegoś czego autorzy nie mieli na myśli. Jest opisana w instrukcji obsługi, jako: program maksymalnego przyspieszania:

Opis Launch control w instrukcji obsługi Audi A4 s-tronic

Uwagi do Launch control w instrukcji obsługi Audi A4 s-tronic

Dalej to co napisane na skanie z instrukcji... ruszenie launch control od razu podnosi temperaturę oleju i aby ponownie ruszyć auto musi się ochłodzić. Problem w tym, że nijak nie widać, czy auto jest już ochłodzone (jest to związane przede wszystkim z temperaturą oleju w skrzyni, a ja mam wgląd tylko w olej silnikowy, choć i tutaj temperatura też od razu wrasta) więc jeżeli akurat chcemy zrobić wrażenie na pieszych przy przejściu to są duże szanse, że się nie uda. Poza tym nawet jak wszystko jest w porządku, obroty wskoczyło na te 4 tys. ale przez te kilka sekund nie zwolnimy hamulca to same spadną i w tej "turze" już nici z pisku opon. Nie da się na próbę sprawdzić czy auto się wkręca, podjechać pod linię startu i szybko ruszyć.

Co wtedy? wciśnięty hamulec hamuje, wciśnięty gaz przyspiesza, obroty są poniżej 2 tys. (czyli to o czym mowa była wyżej, obroty potrzebne do ruszenia auta), stoimy w miejscu i jak pościmy hamulec to ruszymy od razu, szybciej niż normalnie, można opony nawet zapiszczą, ale nijak to nie będzie właściwy launch control.

Czyli można powiedzieć, że jest to coś pomiędzy zwykłym ruszaniem a launch control. Ma to swoje zalety, ale nigdy mi się nie widziało takie ruszenie, kiedy to auto już by chciało jechać ale hamulce są wciśnięte, silnik jakby się dławił. Przy właściwym launch control i tych 4 tys. obrotów skrzynia jest całkowicie rozsprzęglona, silnik od razu wskakuje na te obroty, po prostu sobie wyje tak jakbyśmy na luzie wcisnęli gaz. Piszę to też dlatego, że czasami program launch control może być zablokowany, wymagać odblokowania po podłączeniu się laptopem do auta, i wielu osobom się wydaje, że to właśnie owe ruszanie na przyduszonym silniku to jest launch control.

Na powyższym nagraniu przedstawione są trzy sytuacje. Wyłączone jest ASR (czyli można kręcić kołami w miejscu). Pierwsza to normalne ruszanie, i jak widać, pomimo śliskiej nawierzchni i wyłączenia ASR ciężko jest zakręcić kołami (dopiero mieliły na samym końcu). Wynika to właśnie z takiego a nie innego sposobu ruszania skrzyni oraz oczywiście napędu quattro, który po to jest, aby się te koła w miejscu nie kręciły. Za wiele się nie pomylę, ale na takim śniegu te A4 przyspiesza do 100 km/h w czasie ok. 10 sek.

Druga scena to właściwy launch control, wyraźnie słychać, że silnik kręci się swobodnie, wysoko (72 dB przy wydechu, najniższa wartość na pomiarze głośności na Tor Poznań Track Day ;) a następnie skrzynia się zasprzęgla i koła od razu się kręcą. Z ciekawostek to przy takim ruszaniu nie ma ogranicznika 6,2 tys. obrotów przy skrzyni, tj. wszystko dobywa się na pierwszym biegu i wskazówka leci też "na czerwone", na ponad 7 tys. Co dalej to nie wiem, bo droga mi się kończyła i hamowałem.

Ostatnia scena to taki self launch control, czyli auto chce jechać, hamulce je hamują (widać jak się ugina), w końcu żwawiej rusza.

I jeszcze kocówa uwaga. Osiągi, przyspieszenie do 100 km/h podane dla A4 z katalogu dotyczy oczywiście przyspieszania ze startem launch control. Nijak nie da się tych 6,5 sek. uzyskać startując normalnie, co w praktyce oznacza, że ja też nigdy tak szybko nie przyspieszyłem ;) Na suchym asfalcie to chyba tylko 3 razy sprawdziłem jak to działa, i teraz, po dwóch latach, na śniegu na potrzeby tej notki. W zakresie 30-100-200 km/h przyspiesza już tak samo, jakby się nie ruszyło ;)

Komentarze (12) skocz na koniec

Krzycho, 2013-05-06, 14:16
Sprawdzaleś czy w trybie manualnym przyspieszenie jest lepsze niż w sportowym? Bo w trybie sportowym cały czas zmienia bieg na wyższy przy 6.2. tyś., próbowałes z tym eksperymentować - czyli w manualnym trybie zmieniać biegi ciut wcześniej lub później niż robi to automat? Tak z ciekawości :)
, 2013-05-06, 15:02
W sportowym będzie najlepsze...

zmienić biegu później się nie da, bo nawet w trybie manualnym sam wrzuci kolejny bieg przy 6,2 tys. (ponoć da się to ustawić tak aby biegu nie zmieniał, aby było *odcięcie*, czy zmieniał dopiero po kilku sekundach *odcinania*)...

a to co niżej napisałem to nie sprawdzałem dokładnie, ale ponoć tak ma być, tj:

wciskając gaz w podłogę można go jeszcze *dalej wcisnąć*, takie drugie dno, i takie wciśnięcie do drugiego dna ma ponoć dawać maksymalne możliwe przyspieszanie w danych warunkach... na suchym to w sumie nie ma różnicy czy pierwsze, czy drugie dno, bo ciągnie cały czas do 6,2 tys. i wrzuca kolejny bieg, ale na śniegu, śliskim już jest inaczej, wrzuca kolejne biegi *po swojemu* tak aby jak najszybciej przyspieszać...

zobacz tutaj nagranie:
http://www.spalacz.pl/przyspieszanie-na-sniegu-audi-a4-quattro-s-tronic

a gdy się wciśnie tylko pierwsze dno to ma ciągnąć na każdym kolejnym biegu do 6,2 tys. obrotów... przy czym nie sprawdziłem tego dokładnie, bo jak chcę szybki przyspieszyć to zawsze wciskam do drugiego dna ;)
Bzyq, 2013-05-06, 17:15
Dobry wpis. trzymasz formę ;) Osobiście nie lubię elektronicznych kagańców.
Masz jak sprawdzić czy to tylko jałowe ruszenie z 4tys obrotów (doładowanie 0bar) czy buduje jakiegoś minimalnego boosta?
, 2013-05-06, 22:00
@Bzyq, nie mam jak sprawdzić, choć da się to sprawdzić mając jakiś tam bajerancki gadżet, który np. on-line na ajfonie by wyświetlał różne parametry... a tak sam z siebie to nie mam pojęcia...
bzyq, 2013-05-06, 23:28
A tak w ogóle to:
http://www.wykop.pl/ramka/1500219/launch-control-czyli-ruszanie-z-kopyta-jak-nowe-technologie-komplikuja-zycie/
, 2013-05-06, 23:46
Rekord odwiedzin na blogu ;)
bzyq, 2013-05-07, 01:44
Modl sie, zeby nie weszlo na glowna bo serwer dostanie padaki;-)
gimbus, 2013-05-07, 21:26
Nakręć filmik z LC teraz na suchym i letnich gumach
powinna być niezła dzida
Krzycho, 2013-05-08, 10:27
@up + pokaz różnicę miedzy trybem S a manualem :)
P.S. Nie wiem czy to prawda, ale plotka głosi, że ponoć wyłączenie nawiewu w samochodzie poprawia jego osiągi - marginalnie, ale jednak :P
gimbus, 2013-05-08, 11:10
@up

plotka byłaby prawdą, jeżeli klima nie miałaby oddzielnego przycisku do wyłączenia jej, a możliwe byłoby to jedynie poprzez wyłączenie właśnie nawiewu
obiektyw, 2014-05-05, 17:28
*Launch control polega na tym, że ustawiamy skrzynię na S, wyłączamy ESP (tj. ASR), wciskamy mocno hamulec...*
nie żebym się czepiał ale ASR i ESP to dwie całkiem różne sprawy!
Poza tym, bardzo fajny artykuł :)
Pozdrawiam.
, 2014-05-05, 18:14
Tutaj chodzi o ten konkretny przycisk w tym konkretnym aucie. Jest przycisk ogólnie nazwany ESP i jego kliknięcie wyłącza ASR (i to miałem na myśli tak pisząc te zdanie) a dłuższe przytrzymanie wyłącza już ESP (czyli w sumie ASR + ESC). Czyli aby ruszyć LC nie trzeba całkowicie wyłączać ESP a jedynie wystarczy wyłączyć ASR, czyli jedno kliknięcie w przycisk.

Napisz komentarz

Autor *

Strona

Komentarz *