Na torze (140) | Na drodze (95) | W garażu (88) | Wydarzenia (65) | Poza autem (34) | Testy aut (20) | Karting (16) | Testy (11) |

Olejowe perypetie silnika 2.0 TFSI w Audi A4

Olejowe perypetie Audi A4 B8 kombi czarne

Olejowe perypetie silnika 2.0 TFSI w całkiem nowym choć już pogwarancyjnym Audi A4. Kilkumiesięczne zmagania z nadmiernym przepalaniem oleju ostatecznie zakończone bezpłatnym remontem silnika.

Mowa o silniku 2.0 TFSI o mocy 180 KM (132 kW) w Audi A4 z 2009 roku. Auto czytelnika bloga zostało zakupione jako używane, krajowe, ponad 3-letnie, w salonie VW razem z 2-letnią gwarancją VW Select czyli dodatkowym ubezpieczeniem gdyż gwarancja fabryczna już minęła. W momencie zakupu auto miało poniżej 100 tys. km przebiegu i teraz też jeszcze nie przekroczyło tego dystansu.

Audi A4 B8 kombi czarne



Oil level OK in AudiO przepalaniu oleju w silniku 2.0 TFSI pisałem już wiele razy na blogu gdyż sam posiadam A4 z takim silnikiem (choć o mocy katalogowej 211 KM, 155 kW). Dużo wstępnych informacji znajduje się w materiale Olej i jego spalanie w silniku Audi 2.0 TFSI. Tam też jest opis procedury naprawy z etapami Stage1 (wymiana osprzętu, odma i uszczelniacz) oraz Stage2 (rozkręcanie silnika, wymiana tłoków z pierścieniami).



Ubytku oleju początki...

Po pół roku od zakupu auta przy 87 tys. km przebiegu ubytek oleju stawał się coraz większy więc problem został zgłoszony do ASO Audi (cały serwis wykonywany był w ASO Audi). W historii serwisowej nie było żadnych wzmianek o pracach związanych z ubytkiem oleju więc zaproponowano standardową procedurę czyli pomiar zużycia oleju (ważenie) i następnie Stage1 (odma, uszczelniacze, itp). Pierwszy pomiar zużycia wyniósł 0,74 l na 1000 km czyli bardzo dużo, jakby nie patrzeć to powyżej limitu 0,5 litra jaki uznawany jest za dopuszczalny (pomijam już słuszność twierdzenia, że ubytek 0,5 litra na 1000 km może być dopuszczalny i w normie).

Z racji tego, że auto jest już po gwarancji fabrycznej a zarazem na auto wykupiona jest gwarancja dodatkowa (ubezpieczenie) to do ubezpieczyciela kierowane są wszelkie sprawy związane z opłatami za naprawę auta, także Stage1. Ubezpieczyciel odmówił wykonania Stage1 oznajmiając, że wymiana odmy wraz z uszczelnieniem nie wchodzi w pakiet części objętych gwarancją.

Jako, że sprawa stanęła w miejscu to ASO zaczęło upominać się o koszty wykonania próby olejowej, oczywiście od właściciela auta. Gdy auto jest na gwarancji fabrycznej i przepalanie oleju zostanie zmierzone na ponad 0,5 litra na 1000 km to jest to podstawą do wykonania Stage1 i oczywiście klient za nic nie płaci. Tutaj, jak już pisałem, gwarancja fabryczna już minęła.

Co ciekawe Stage2 czyli bezpośrednia ingerencja w silnik, wymiana tłoków, korbowodów, itd.. wchodzi już w pakiet dodatkowo wykupionej gwarancji więc "opłaca" się mieć o wiele większe przepalanie oleju.

Kto zapłaci?

Na wniosek właściciela auta ASO zwróciło się do centrali Audi które zgodziło się pokryć 100 proc. kosztów części ale za robociznę ostatecznie wycenioną wg wysokich stawek na 850 zł właściciel musi zapłacić sam. W tym przypadku akurat niewiele ale opłacało się samemu negocjować koszty tej naprawy i ostatecznie zapłacić za części i robociznę niecałe 800 zł. Choć i tak trudno było zrozumieć sens tych wydatków gdyż z góry było wiadomo, że nie ograniczy całkowicie to tak dużego przepalania oleju.

Po Stage1...

Stage1 zmniejszyło zużycie oleju do około 0,3 litra na 1000 km czyli do poziomu który na dobrą sprawę można uznać za akceptowalny. Albo inaczej, za mały aby podlegało to naprawie w ramach dodatkowej gwarancji. Zgłaszając takie przepalanie oleju w każdym serwisie powiedzą nam "za mało, proszę przyjechać jak będzie przepalać więcej".

Ostateczna próba olejowa

Po czterech miesiącach i przy 92 tys. km przebiegu właściciel zauważył nagły wzrost przepalania oleju i zgłosił się ponownie do ASO z usterką, w końcu sam chwilę wcześniej zapłacił za Stage1. Zgodnie z procedurą nakazano wykonanie ponownego pomiaru oleju i tutaj zaczyna się najciekawsze historia.

Należy podkreślić, że w momencie stwierdzenia nagłego wzrostu zużycia oleju i zgłoszenia do ASO ubezpieczyciel nakazał dokonanie próby olejowej w celu weryfikacji przepalania. Na pytanie właściciela czy w wyniku tego nie dojdzie do dalszego uszkodzenia silnika i jego osprzętu ubezpieczyciel potwierdził procedurę ASO i nakazał wykonanie próby.

Tym razem przed pomiarem zużycia oleju silnik został całkowicie zaplombowany. Oklejony taśmą został korek wlewu oleju, wejście na bagnet, filtr oleju i pewnie też korek spustowy. Oczywiście chodzi o to aby nie spuszczać sobie samemu oleju i twierdzić, że należy nam się naprawa z racji dużego zużycia. Tym razem silnik został zaplombowany a wcześniej nie gdyż od bieżącego zużycia zależało czy będzie wykonywany kosztowny remont silnika (Stage2).

Próba olejowa została przeprowadzona wciągu jednego dnia na autostradzie. Po przejechaniu ponad 600 km zapaliła się żółta kontrolka niskiego poziomu oleju czyli komunikat w stylu "niski poziom, dolej olej, można jechać dalej ale spokojnie". Od miejsca w którym zapaliła się kontrolka do ASO było raptem 2 km więc powoli i spokojnie auto dojechało do serwisu. Oczywiście moment pojawienia się komunikatu łatwo stwierdzić gdyż w komputerze zapisywany jest przebieg przy jakim on się pojawił. Auto gdy dojechało do ASO miało +2 km na liczniku.

Rzeczoznawca stwierdził...

Następnego dnia obliczono, że przepalanie wyniosło 0,95 l na 1000 km więc jeszcze więcej niż wcześniej, przed Stage1. Po rozebraniu silnika na elementy pierwsze okazało się, że widoczne też są początki zacierania silnika.

Wykonana została cała dokumentacja przez rzeczoznawcę który stwierdził, że nadmiernemu przepalaniu oleju winne są zużyte pierścienie które przepuszczają olej do komory spalania. Pierścienie wykonane są z niewłaściwego materiału i za szybko się zużywają. Dalej, owe nadmierne przepalanie doprowadziło do zapychania się rowków pierścieni na tłokach co doprowadza do zacierania się tłoków w tulejach cylindrów. I dalej, na czopach wału korbowego też są widoczne przetarcia ale te miały powstać w wyniku jazdy na niskim stanie oleju i czasowym za niskim ciśnieniu gdy w zakręcie olej przemieści się w misce i nie zostanie zassana odpowiednia jego ilość.

* * *

Gładzie cylindrów Audi A4 B8 kombi czarne

Gładzie cylindrów były delikatnie przerysowane lecz pod palcem nie czuć było żadnych zadrapań, uszkodzeń, zarysowań.



Czop wału korbowego Audi A4 B8 kombi czarne

Podobne delikatne przetarcia na czopach wału korbowego.



Tłok i pierścienie w Audi A4 B8 kombi czarne

Zapychające się rowki pierścieni na tłokach w wyniku przepalania oleju.



Pomiar przerwy pierścienia w Audi A4 B8 kombi czarne

Pomiar szerokości załamka (przerwy) w obwodzie pierścienia wyciągniętego z tłoku i umieszczonego w cylindrze (opis poniżej).

Powyższe zdjęcia pochodzą z raportu rzeczoznawcy, są jego autorstwa.

* * *

Audi problem w tych silnikach opisuje jako:

Niekorzystna tolerancja określonych podzespołów silnika i określony styl jazdy mogą negatywnie wpływać na zużycie oleju.

Tymi podzespołami są pierścienie na tłokach. Tolerancja dotyczy załamka czyli przerwy w obwodzie pierścienia która wraz z zużyciem pierścienia naturalnie powiększa się. W fabrycznie nowych pierścieniach przerwa może wynosić 0,2-0,5 mm a za granicę zużycia uznaje się 0,8 mm. W opisywanym przypadku przy 92 tys. km przebiegu wynosiła 0,75 mm na pierścieniu uszczelniającym i 0,85 mm na zgarniającym.

Ubezpieczyciel odmówił wykonania naprawy gdyż ubezpieczenie nie obejmuje wad fabrycznych oraz naturalnego zużycia eksploatacyjnego a tak te usterki zostały sklasyfikowane. Ubezpieczenie w programie VW Select obejmuje wg definicji tylko awarię, tzn. nagłe zaprzestanie działania danego elementu a nie np. zużycie eksploatacyjne materiału. Rzeczoznawca stwierdził wprost, że silnik wykonany jest ze słabych jakościowo materiałów.

Czyli najpierw wymagano jazdy z zaplombowanym silnikiem aby stwierdzić ubytek oleju a gdy pozostało go mało w silniku to oznajmiono, że początki zacierania wynikają z jazdy na niskim poziomie oleju.

Właściciel auta nie jeździł nigdy na niskim stanie oleju, zawsze trzymał olej powyżej połowy na skali komputerowej, miał też bagnet serwisowy i pilnował poziomu oleju więc jeżeli te przetarcia faktycznie powstały w wyniku jazdy na niskim poziomie oleju to musiały powstać w czasie wspomnianego delikatnego 2-kilometrowego przetoczenia się do serwisu. To też jest uwaga dla innych aby z dolewką nie czekali na żółtą kontrolkę niskiego poziomu oleju.

Kto zapłaci? #2

Zwrócono się do centrali Audi o to aby pokryło koszt części (tłoki, korbowody, itd..) i po wielkich negocjacjach zgodziła się to zrobić. Robocizny centrala nie opłaca, ubezpieczyciel też nie chciał jej pokryć a silnik w częściach leżał już od dawna na stole w ASO.

Co do sponsorowania części przez centralę Audi do aut którym minęła gwarancja fabryczna to można uznać za pewną zasadę, że jeżeli auto jest w miarę nowe i ma niewielki przebieg (do 5 lat i do 100 tys. km) i oczywiście historię serwisową w ASO to można oczekiwać owego "gestu w stronę klienta". Robocizna nie jest finansowana a musi zostać wykonana w ASO (nie otrzymamy części do ręki). Oczywiście usterki muszą być w stylu "to w ogóle nie powinno się popsuć" czyli nie związane z eksploatacją czy szybszym zużyciem. Zużytego łożyska w kole czy przepalonego ksenona nikt nam nie da za darmo po gwarancji.

Koszty robocizny zostały wycenione na około 6000 zł i nawet jakby właściciel auta zdecydował się je opłacić to pozostawało pytanie czy ma to sens przy aktualnym bloku silnika (przetarcie gładzi cylindrów, generalnie ich pewnego zużycia). Aby nie okazało się, że za jakiś czas będzie trzeba ponownie zapukać do ASO w tej samej sprawie ale teraz będąc uboższym o 6000 zł.

Centrala Audi wyraziła zgodę na zapytanie serwisu o wymianę silnika, jednakże samo ASO Audi na podstawie własnych wewnętrznych wytycznych serwisowych dotyczących oceny gładzi cylindrów nie podjął ryzyka żeby wziąć na siebie odpowiedzialność finansową za ewentualną późniejszą negatywną weryfikację ich oceny przez centralę.

Ostatecznie po długiej i wyczerpującej korespondencji z ubezpieczycielem zgodził się on na pokrycie kosztów robocizny. To z jego polecenia działał rzeczoznawca i to on kazał rozebrać silnik na części pierwsze. Też wiedział, że koszt części będzie pokryty przez centralę Audi więc miał do opłacenia jedynie robociznę. Wcześniej podobną korespondencję prowadzono z centralą Audi. Generalnie cała ta sprawa to dzwonienie i pisanie gdzie tylko się da. Trudno aby było inaczej jeżeli dotyczy to ciągle nowego auta, na bieżąco serwisowanego któremu silnik "kończy się" przed 100 tys. km przebiegu.

Łańcuch rozrządu

I na koniec, przy okazji rozebrania silnika okazało się, że łańcuch rozrządu jest rozciągnięty w stopniu kwalifikującym jego wymianę. Przy czym tutaj już obyło się bez telefonów i korespondencji i łańcuch został wymieniony na nowy. Jedyny koszt dla właściciela to 200 zł za napinacz owego łańcucha, który był jeszcze starego typu a właściciel chciał dodatkowo również jego wymiany.

Podsumowując, koszty naprawy to 200 zł za napinacz łańcucha rozrządu oraz 800 zł za Stage1 (odma, uszczelniacz), oczywiście nie licząc nerwów, czasu i pobocznych wydatków związanych z załatwieniem wszystkich naprawy.

CD nie N?

W tej chwili silnik jest w trakcie docierania po wymianie tłoków które podnosi zużycie oleju ale mimo to po przebiegu 2 tys. km ubyło około 300 ml oleju zatem ilości jakiej należało się spodziewać. W tej chwili silnik pracuje na oleju Castrol 5w30 zalanym w ASO. Po dotarciu silnika olej zostanie wymieniony (też 5w30, Millers) i dopiero wtedy będzie wiadomo czy i jaki ubytek występuje. Miejmy nadzieję, że ciąg dalszy owych olejowych perypetii nie nastąpi.

I jeszcze jedna konkluzja. Warto przed rozpoczęciem naprawy negocjować z serwisem cenę roboczogodziny. Można zmniejszyć koszt ogólnej robocizny nawet o 30 proc.

Od właściciela: podziękowania w całej sprawie należą się ASO Audi za pozytywne zaangażowanie się w naprawę i normalne podejście do całej sprawy. Może to kwestia mojej "upierdliwości" a może to fakt, że czasami jednak komuś zależy na pozytywnym załatwieniu całej sprawy.

Komentarze (271) skocz na koniec

Radek, 2014-06-27, 12:26
@Spalacz - moze dla swietego spokoju skontroluj sytuacje u siebie ?:D Ty juz chyba masz powyzej 100 tys , zeby sie nie okazalo ze silnik do wymiany...
, 2014-06-27, 12:57
@Radek, a skąd domniemanie, że wsiadłem do auta w momencie wyjazdu z salonu i do tej pory maski nie otwierałem? :) no ale racja, profilaktycznie głowicy nie zdejmowałem i nie oglądałem pierścieni na tłokach :)
Dominik, 2014-06-27, 13:04
I jak tu wierzyc w przewage dzieki technice
baczman, 2014-06-27, 13:38
Jak to jest możliwe, że Octavia I z bezproblemowym przebiegiem ponad 300 kkm z benzynowym silnikiem 2.0 115 KM pochodzącym z Audi 80, praktycznie nie pali oleju - ok. 2,5 l dolewek od wymiany do wymiany. Czy tak wygląda nowoczesna technologia made in Audi?
, 2014-06-27, 13:53
@baczman, ale to nie ma większego związku... teraz to trudno porównać silniki jednego producenta z jednego auta bo w zależności od rocznika różnice w silnikach w autach które na klapie mają 2.0 TFSI...

a 2,5 litra dolewek między wymianami to jest bardzo duże przepalanie :) jeżeli teraz pójdzie wszystko OK po wymianie tłoków to powinien opisywani silnik przepalać ze 1 litr między wymianami co 15 tys. km czyli będzie trzeba dolać ze 0,5 litra chyba, że będzie się chciało jeździć przy poziomie MAX...
Łysy1303, 2014-06-27, 16:18
Hmm to wg mnie są jakieś jaja co Ci renomowanie producenci produkują. Trwałość silnika na poziomie FSO? Miałem przyjemność rozbierać silnik od VOLVO 240 2,3 benzyna z 81 roku z przebiegiem bliskim miliona. Silnik padł ze wzgledu na erozje głowicy i przedostawanie sie płynu do cylindra. Co ciekawe progów wyczuwalnych na cylindrach nadal nie było. A gdyby auto przez ileś lat nie było zalewane woda tylko płynem to jeździło by nadal. A tu... 100 000
qwerty, 2014-06-27, 18:25
A ja nie jestem przekonany, czy trudno porównywać. Zmiany najczęściej dotyczą osprzętu, a bebechy zostają te same. Kwestia czasu i wychodzi. Na forum motocykla który posiadam jest teraz plaga zgiętych korbowodów. Przebieg, lata, zmęczenie materiału i zonk gotowy :(
Kult, 2014-06-27, 23:50
2.2HDi - nie wymaga dolewek miedzy wymianami leju (ubytek rzędu ok 300ml na 10.000km) - przebieg 190kkm

JTD 1.9 - 205000km przebiegu - zużycie ok 200ml oleju na 10.000km

2.0TDDi - > ponad 300.000km przebiegu - zuzycie oleju ok 400ml na 10.000km


Jak czytam takie informację to włosy na głowie stają. Audi. Synonim jakości (sam marzę o RS6). A tu takie buty.

Zastanawiam się czy Octavia RS 2.0 beznyzna którą chciałbym kupić jako kolejne auto to dobry wybór - wybór silnika. Gdy to spora loteria....

I wykłócanie się z producentem.... Szkoda mówić. Gwarancja która jest, a z którą zrobią wszystko byle użytkownik z niej przypadkiem nie skorzystał.... Skąd ja to znam :(
Łukasz, 2014-06-28, 23:21
Mój Fiat Palio Weekend 1.6 16v nie bierze ani grama oleju od wymiany do wymiany. Ile wleją tyle zostaje. Auto z 98 roku, warty 2500zł i 160kkm przebiegu. Fiat synonim gównojakości, Palio budżetowy bieda model a sprawuje się lepiej niż super niemieckie konstrukcje?
Jarod, 2014-06-29, 01:49
Dzięki za historie. Marka premium jaką jest lub chce być audi nie powinna sobie pozwolić na takie nie dorobki. Wydając 150-200 tys. zł. właściciel musi się borykać z takimi problemami. Po prostu żenada. Niedługo zrobi się tak, że nie ważne jakie się auto kupi bo każde ma się zepsuć po gwarancji a np. normę spalania oleju ustawić tak wysoko by można było spłowić 95% klientów.

0.5 oleju na 1000km to daje 7.5 litrów na 15000 km. Permanentna wymiana oleju-wystarczy raz na jakiś czas filtr wymienić. Dramat.
Unihe, 2014-06-29, 08:11
Witam. Cała opisywana historia dotyczy mojego audi, którą to Marcin pozwolił sobie na swoim blogu opisać. W całej tej historii boli kilka rzeczy tzn.:
1. kupując takie auto z jakby nie patrzeć z segmentu premium, za tyle pieniędzy, przy takim przebiegu i takiej historii serwisowej tego typu awarie nie powinny mieć miejsca.
2. Problem jaki wystąpił dotyczy szerokiej gamy aut z tym silnikiem i powinna być przeprowadzona odgórna akcja serwisowa ze strony VW, dla wyeliminowania całej sytuacji. Klient może mieć ważniejsze rzeczy niż bieganie po ASO i wykłócanie się o całą naprawę.
3. Polecana gwarancja w momencie zakupu przez salon VW/Audi jest selektywna tzn. dotyczy jedynie awarii a nie zużycia eksploatacyjnego. Co zostanie do czego zakwalifikowane, w dużej mierze zależy od samego ubezpieczyciela (duża dowolność interpretacji).
4. Odpowiedzialność ASO, który dokonał sprzedaży w programie VW Select jest symboliczna. W momencie kontaktu z doradcą serwisowym tego ASO zachowywał się on butnie i arogancko, co niezbyt dobrze świadczy o tej osobie. Jak to klient może coś chcieć? Kupiłeś samochód masz problem. Panie Andrzeju N. może warto zmienić zawód ???

Reasumując: wszystko się dobrze skończyło i jestem zadowolony z tego auta. Nie mniej jednak kilka siwych włosów chyba mi przybyło :-)
Marcin, 2014-06-29, 11:38
To kupić to nowe 2.0 tfsi czy nie kupić :D
qwerty, 2014-06-29, 15:07
A ja wczoraj wymieniłem olej w Subaru ;) Zero dolewek w trakcie, zero złowrogich opiłków na magnesie korka i po rozcięciu filtra. A na budziku 200+ :D
Marcin_m, 2014-06-29, 17:58
No cóż - ze nowe auta, w szczególności niemieckie to szajs, to wiemy juz od pewnego czasu. Ile potrzeba czasu az producenci zauważa odpływ klientów i poprawia produkty?
Ps - Alfa z 2.5 v6 - 1l na 15kkm. 200kkm przebiegu :)
maciej, 2014-06-29, 19:28
No i jak tu się powstrzymać od zasadzenia siarczystego co to kurwa jest?! poważnie to jakieś jaja, żeby silnik po 90tys nadawał się na złom...
dwa lata temu widziałem na własne oczy rozebrany silnik 1.8t z 95 roku o przebiegu 360 tysięcy kilometrów(sic!) i dół silnika nie miał ŻADNYCH oznak zużycia, wymieniliśmy rozrząd i hydropopychacze, motor dostał większe turbo i wylądował w budzie audi 80 b3 quattro, gdzie z mocą 240 koni robi niesamowity przeciąg i jest katowane dzień w dzień, a przez te dwa lata nie wysypało się kompletnie NIC!
no ale jak widać ludzi to nie interesuje i lubią auta jednorazowego użytku, jakież to smutne, że dzisiaj większy nacisk kładzie się na design i świecące ledy niż performance...
Andrzej, 2014-06-30, 11:16
Led-y, cupholdery, fotchromlusterka itd. itp. Ale może to wcale nie spisek producentów (ta słynna samodestrukcja po gwarancji), tylko sposób dostosowania się producenta do klientów? Bo skoro Ci tylko pierdółek błyskotek (niskim kosztem wprowadzanych) się domagają ? to czemu im ich nie dać? skoro sami chcą zmieniać auto co 3 lata tylko z powodu braku jakiegoś gadżetu ? to po cholerę producent ma się starać projektować , testować, modyfikować bardziej trwałe silniki?

Coraz częściej słychać głosy *oj, ja nie kupiłbym W ŻYCIU auta bez cupholdera*! nawet na takie popatrzę!* jak TO można produkować ogóle! *
* - zamiennie: parktronika, fotolusterka, asystenta parkowania, odpowiedniego (akurat w danym 3-leciu) modnego koloru podświetlenia, usb, bt i innych tym podobnych pierdołek.

Obecnie te właśnie pierdółki podkreślają *indywidualizm* użytkownika (bo nie kierowcy) . One są wyznacznikiem wyboru auta, o nich kolorowe gazetki piszą (i jeszcze o Nm i CO2) , o nich na imprezkach *prawdziwi mężczyźni rozmawiają (*mój BT łączy się z Samsungiem, a Twój?*) . Oni się domagają cupholderów! i już . Tup nóżką, foch, a producenci produkują (bo czemuż by nie , to prostsze niż wrażliwy na tknięcie pedału gazu, dobrze pod wzgl masy auta ulokowany, fajnie brzmiący, z szerokim zakresem obrótów , trwały itd. silnik) - a Klient się cieszy: o proszę, patrzcie - jaki jestem silny!, słucha mnie PRODUCENT! chciałem cupholder -zrobili MI cupholder :)

Kto tam się jakimś czymś, co się silnik nazywa, będzie się kierował ? jak 90% nie ma pojęcia jak to diabelskie urządzenie, rzekomo niszczące nam atmosferę, pracuje, jak jest zbudowane i do czego mu właściwie do cholery potrzebny ten OLEJ ??? A jeśli zejdzie z led-ów na olej rozmowa, to jest coś w stylu: *coś ty naprawdę co 8-10tys wymieniasz olej ? JA bym takiego auta nie kupił W ŻYCIU!, w MOIM się co 30tys wymienia*.
Zyga, 2014-06-30, 11:48
Ostatnio czuję się wyalienowany na imprezkach.
radosuaf, 2014-06-30, 12:40
Giulietta 1.4 MA nie bierze grama oleju między wymianami (co 15 tys.), ale nie jest pałowana na torze. Wczoraj cały dzień na track dayu w 75 (wiek: 25 lat) i nie spaliła ani grama :). No ale trzeba oddać, że Twin Spark 16V żłopał ile chciał.
Peugeot 307 też nie bierze ani grama, ale to jest wolnossak 1.6 110 KM.
, 2014-06-30, 12:57
@Łysy1303, znajdzie się wiele osób, którzy powiedzą, że to straszna lipa jeżeli głowica ulega w ogóle erozji, że z tego rocznika to sporo aut na drodze, nie ma żadnej erozji i dalej jeżdżą... że gdyby Volvo nie robiło tak marnych głowic to by nie zbankrutowali :) i kto ma racje?

@qwerty, owym *osprzętem* może być tłok z pierścieniami, korbowód, wał korbowy :) tutaj ewidentna wina w przepalaniu oleju dotyczy pierścieni na tłokach a w innych silnikach 2.0 benzyna VAG zwykle nie ma aż takiego przepalania oleju... więc? :) gdyby miały te same tłoki i pierścienie to by tak samo przepalały olej :) poza tym różnią się osprzętem, paskiem czy łańcuchem, itd...

@Kult, w ofercie Audi też znajdziesz silniki które nie przepalały oleju, też ze wcześniejszych lat tylko co z tego? nikt nie chce starego i gorszego silnika, pomijam już to, że wymieniłeś diesle a my tutaj o benzynowym... Skoda RS to nie Audi...

gwarancja na auto się skończyła a było jedynie ubezpieczenie zewnętrznej firmy które jak widać niewiele może... pokaż mi producenta który przekaże części za darmo albo z dużym rabatem (rzędu 70 proc.) w autach które są już po gwarancji fabrycznej? chyba nie sądzisz, że inne auta zupełnie się nie psują a jak się popsują to ich producenci je naprawiają bez szemrania dwa lata po terminie gwarancji fabrycznej?

@Jarod, nie doczytałeś :) auto popsuło się po gwarancji czyli teoretycznie tak jak *powinno być* okiem producenta auta a mimo to dał za darmo części do naprawy? :) Audi nie zarabia na robociźnie serwisów które są zewnętrznymi firmami tylko na częściach, po co je dają z ogromnymi rabatami albo nawet za darmo w autach którym skończyła się gwarancja? :) może po prostu to też zawiera się w owym premium? :) co prawda tak łatwo to nie poszło, wymagało dużo wysiłku i samozaparcia ale podejrzewam, że zwykle można usłyszeć od centrali danego auta *gwarancja się skończyła, płać albo do widzenia*...

@Marcin, jakbym nie miał swojego 2.0 TFSI to bym je kupił tak jak kupiłem, a, że teraz już mam to nie wiem co innego mógłbym kupić bo nie ma nic lepszego wśród R4 ;)

@qwerty, robiłem swego czasu rozpytankę o przepalanie oleju wśród kolegów jeżdżących po torze, dużo posiadaczy Subaru i nic konkretnego mi nie wyszło, jednym przepalało o wiele więcej niż mi, innym podobnie, inni bez dolewki między wymianami... generalnie jak nie ma problemu z pierścieniami to nie powinno za wiele oleju ubywać więc tym co ubywało jakąś *dziurę* w silniku mieli...

@Marcin_m, fajne są takie rozciągania opinii na całe kraje :) 1 litr oleju w takim silniku jaki podałeś to duże przepalanie, musisz mieć w nim jakąś usterkę bo jak wytłumaczysz taki ubytek? w TFSI chodzi o pierścienie na tłokach, przepuszczają olej, a w tej Alfie 2.5 V6 to którędy ucieka ten olej? jest od groma silników V6 konkurencyjnych do tej Alfy które nie przepalają niemal wcale oleju i ich posiadacze powiedzą, że właśnie ten ubytek litra to włoski szajs :)

@maciej, nikt nie chce auta jednorazowego użytku, każdy chce pójść do salonu i kupić dobre auto... nie widzę tutaj winy kupującego a piszesz tak jakby to była jego wina, że nie chce sobie auta z silnikiem z 91 roku... pewnie dzisiaj na jeden taki silnik przypada 10 z którymi były problemu...

ludzie zwykle sprzedają swoje auta i kupują nowsze gdy pojawiają się z nimi problemy techniczne albo są po prostu kiepskie, takie auto z 91 roku to już pewnie miało z 3 czy 5 właścicieli którzy uznali, że najlepsze co można zrobić z tym autem to je sprzedać...

@Andrzej, zgadzam się z tym... a nawet, na podstawie luźnych obserwacji dam przebić oponę, że większość osób które tak psioczą na *nowe i awaryjne* auta i kupują za to *używane i trwałe* to dalej patrzą na te cupholdery, jak odpicowane jest auto, i nie dadzą więcej kasy za pewniejsze auto, z historią serwisową i z większym przebiegiem bo nie był kręcony...

@radosuaf, a jaki czas wykręciłeś? niech rzucę okiem... aha... myślę, że też bym nie przepalił za dużo oleju, nawet spalanie benzyny miałbym znośne :)
radosuaf, 2014-06-30, 13:06
@Spalacz:
Daj spokój, jechałem z Teodorem i dowiedziałem się, że mam próg zdrowego rozsądku zdecydowanie za nisko zawieszony... Praktycznie każde dohamowanie powinienem mieć kilka metrów dalej. W sumie, po analizie, trudno nie przyznać mu racji. Zobaczymy, jak będzie następnym razem. A ten miał już być ostatni...

Ja spalanie benzyny też miałem bardzo znośne, bo jedna sesja się nie odbyła w związku ze skasowaniem BMW na prostej startowej, a dwie odbyły się w deszczu, co w związku ze stanem moich opon owocowało czasami w okolicach 3:30 albo i lepiej (nawet nie sprawdzałem). Pół baku zostało, a ostatnio musiałem podjechać na Orlen dotankować :).
, 2014-06-30, 13:50
@radosuaf, tylko pewnie jak będziesz później hamował to tarcze się pogną, płyn zagotuje czy inna plaga hamulcowa Cię dopadnie... ale coś za coś ;)
radosuaf, 2014-06-30, 14:23
To nie jest kwestia intensywności hamowania, tylko raczej tego, kiedy je zaczynam - taki mi uraz został po tym, jak mi na pierwszym TD po kilku kółkach pedał wpadł w podłogę :).
Kult, 2014-06-30, 14:53
Zapytam inaczej - czy kupując obecnie silnik z grupy vw/audi/skoda/seat - 2.0 211KM lub więcej (np. skoda octavia RS) - problem je nadal trapi czy też nie?

Czy były zmiany jak w 1.4TSI.

Oj... VW nie ma szczęścia ostatnio do silników (a to 2.0TDI PD się sypie, a to 1.4 rozrząd dokucza albo tłoki się wypalają, a to 2.0 pije olej i ma problemy z osadzaniem się nagaru na zaworach). A szkoda bo na prawdę chciałbym kupić to octavie RS benzynową (żegnaj DPF*ie/FAP*ie)
, 2014-06-30, 15:08
@Kult, nie wiem jak w innych autach VAG ale 2.0 TFSI z A4 w autach po liftingu czyli w wersji 225 KM mają już nie przepalać oleju... też miały nie przepalać te z końcówki wersji przed liftingiem czyli od połowy 2011 roku, ale tutaj już nie jestem pewny jak to w praktyce wyglądało...

jeszcze raz, robisz błąd, że rozciągasz jeden silnik na cały koncern... jakby to miało jakieś znaczenie i cokolwiek mówiło... silnik z Octavii RS nie jest silnikiem z A4... w A4 nie ma TDI na pompowtryskach, 1.4 też nie ma w A4, itd... wybierz sobie auto jakie Cię interesuje i nad nim konkretnie się zastanawiaj a nie chcesz Octavię RS a po przeczytaniu przepalania oleju w TFSI uznajesz, że ten silnik jest zły, no i ten łańcuch co się urywał w 1.4...
qwerty, 2014-06-30, 17:54
@ Kult - teraz jest jeszcze większa loteria. Weszła nowa generacja silników TSI. Kolektor wydechowy zintegrowany z głowicą, bezpośredni i pośredni wtrysk paliwa na raz. Elektryczna pompa cieczy. Jak to się zacznie pier... będzie miazga :D
qwerty, 2014-06-30, 18:11
@ Spalacz - w A4 nie ma TDI na pompowtryskach - takie teorie warto doprecyzować. W A4 B7 było. W B8 nie. Ale od 2007 to Seat i Skoda też zaczynały na CR najmocniejsze 2.0 TDI otrzymywać.

Silnik z Octavii RS / Leona Cupra ma więcej wspólnego z silnikiem Audi niż 2.0 T FSI, który na początku trafiał do Passata czy Golfa i był na pasku. We wszystkich modelach z łańcuchem są już stwierdzane problemy z łańcuchem. Lajf.

Z ciekawości sprawdziłem po numerze katalogowym łańcuch rorządu do 2.0 TFSI EA113 - identyczny dla A3, A4, A6, TT, Altea, Exeo, Leon, Toledo, Octavia, Passat, Golf, Touran, Eos, Scirocco.

Kto chce wiedzieć, jak jest w EA888, niech zada sobie trud i sam sprawdzi :D
, 2014-06-30, 19:09
@qwerty, wiem, że poprzednie A4 miały pompowtryskiwacze ale co ma to w dyskusji i przepalaniu oleju w A4 B8 z silnikiem benzynowym, na dodatek z konkretnego rocznika... rozwala to temat bo nie gadamy o konkretach tylko o tym, że niemiecka motoryzacja jest to kitu a nie to co włoska ;)

dobra, tutaj rzeczoznawca stwierdził, że pierścienie w tym silniku za szybko się zużywają, że są słabej jakości, itd.. i ich przedwczesne zużycie oraz ich zapieczenie na tłokach doprowadziły to powyższych problemów... czyli jeżeli te wszystkie silniki są takie same to wszystkie mają takie same pierścienie i tłoki więc każdy z nich do 100 tys. km powinien *się skończyć*, racja?
qwerty, 2014-06-30, 19:22
@ Spalacz. Sam pociągnąłeś temat TDI, więc uściściłem...

Nie bardzo racja, bo nie każdy jeździ tak samo. Jeden po mieście, drugi w trasie, jeden sprawdza olej i wymienia na czas, drugi nie, jeden muli na niskich obrotach, inny katuje na wysokich. DSG i jej brak też wpływa na stan silnika i osprzetu (np. dwumas w DSG pada dwa razy częściej niż w manualu). Cieżko powiedzieć, że silnik padnie po 100 czy 200 tysiącach kilometrów. Za dużo zmiennych IMO.
Bio, 2014-06-30, 20:38
Spalacz - odnośnie marki *premium*, która łaskawie dała części po gwarancji... Łaski nie robią, nawet Hyundai takie coś robił. Klient obrabiający tyłek to większy koszt niż hurtowa cena części, więc nic specjalnego Audi nie pokazało ;)
qwerty, 2014-06-30, 21:15
@ Bio. Prawda. Nie pokazało. BMW popłynęło kiedyś na cylindrach wyłożonych nikasilem, któremu nie służyło zasiarczone paliwo. Owszem, można było zrzucić winę na paliwo. Ale stanęli na wysokości zadania i bez płaczu wymieniali bloki przez 6 lat / 160 000 km.
, 2014-06-30, 21:38
@Bio, byłbyś łaskaw jakieś konkrety napisać na temat tego Hyundaia?

z większością osób z którymi na żywo rozmawiam na ten temat, tj. sponsorowania części po gwarancji to jest jednak zdziwiony, że są one dawane za darmo albo mocno rabatowane, że to nie jest powszechną praktyką...
radosuaf, 2014-06-30, 23:14
@Kult:
Po co Octavia RS, skoro można mieć Focusa ST?
qwerty, 2014-07-01, 07:04
Bo nowa Octavia RS jeździ przyjemniej od nowego Focusa ST, który ryje przodem i po przejściu z R5 na R4 przestał brzmieć jak trzeba? :)
Marcin_M, 2014-07-01, 10:08
@Spalacz - wszyscy wiemy ze wloski szajs jest najgorszy na swiecie :)
Ja tam lubie swoje zepsute auto. A dzisiaj pozyczylem inny wloski szajs od zony i kamien walnal w szybe, pojawil sie pajaczek. Wez sie z tego wytlumacz :)
, 2014-07-01, 11:28
@Marcin_M, tak jak jestem w stanie wierzyć i uwierzyłem, że nadal w dzisiejszych czasach auta z turbo i zarazem *wysilone* na raptem trochę ponad 100 KM z litra muszą trochę przepalać oleju tak Alfa 2.5 V6 rozumiem, że Alfa 156? przepalająca 1 litr między wymianami co 15 tys. km (zgadza się? wymiana oleju co 15 czy 10 tys. km? i ubytek 1 litra czy dolewka 1 litra czyli ubytek np. 1,5 litra bo nikt na chwile przed wymianą nie dolewa świeżego oleju?) to nie jest coś czym można się chwalić a w rzeczywistości świadczy o jakimś problemie...

wolnossące silniki, nie kręcące się wysoko, wyprodukowane 10 czy 15 lat temu naprawdę nie powinny przepalać tyle oleju... przeciętne auta z tego okresu biorą olej jak są popsute, jak maja jakieś wycieki, nieszczelności, itd... zarazem jest od groma aut których właściciele jeżdżą od lat i nie sprawdzają w ogóle poziomu oleju bo nigdy nie ubyło im tyle aby trzeba było robić dolewki między wymianami...

akurat obok mojego miejsca parkingowego stała Alfa 156 która *znaczyła teren*, od 2 miesięcy już ie stoi więc domniemam, że sąsiad dał sobie spokój, z czego i ja się cieszę bo mogę sobie parkować jak cham w Audi czyli najeżdżając na linię rozdzielającą nasze stanowiska :) ciekawe jakie inne auto sobie kupi, dam znać :)
Oskar, 2014-07-01, 14:32
Witam ! Jestem posiadaczem takiego samego silnika (przebieg 130t km), stage 1 zrobiony - niestety ostatnim czasem dawka *dolewek* przegracza juz zdrowy rozsadek. Pytanie ktore sie nasuwa teraz, jaki bedzie koszt naprawy (z artykulu wynika ze sama robocizna to 6t) - bylbym wdzieczny za informacje :)
radosuaf, 2014-07-01, 14:41
@Spalacz:
To nie jest reguła - mój aktualny MultiAir nie przepala nic (170KM z 1.4), podczas gdy wolnossący Twin Spark 16V (105KM z 1.6) pił całkiem sporo.
Kult, 2014-07-01, 14:48
@radosuaf

Bo to musi być kombi...
, 2014-07-01, 14:49
@Oskar, z takich pobieżnych opinii słyszałem, że w ASO koszt naprawy wynosi kilkanaście tysięcy złotych do nawet więcej ale to niezbyt dokładnie potwierdzone informacje, nie wiadomo ile ostatecznie co kosztowało...

z tego materiału, tak jak napisane jest na dole, wynika, że warto negocjować stawki robocizny w ASO bo one są różne w zależności od tego kto płaci...

najpierw najlepiej pojechać do ASO i zapytać co robić, ile to będzie kosztowało, za ich pośrednictwem zapytać centralę Audi czy da części za darmo, i po chwili będzie wiadomo ile to będzie kosztowało... trzeba patrzeć na całość kosztów bo jeżeli ASO da mały rabat np. 50 proc. czy 30 proc. to może taniej dogadać się z serwisem, że te części kupi się za ich pośrednictwem a oni wtedy mocniej zejdą z ceny robocizny...

na marginesie, jak nam się nie podoba jedno ASO to możemy jechać do innego jak jest niedaleko...

są jeszcze serwisy nie-ASO które ponoć ogarniają ten temat nawet lepiej i mogą być tańsze, koszt (też zasłyszany) to okolice 8 tys. zł za części i robociznę...



@radosuaf, reguła nie reguła ale chyba nie powiesz, że przepalanie oleju w wolnossącym 1.6 z 105 KM jest w porządku... i jak mam zestawione ze sobą silniki 1.6 o takiej mocy i ten zrobiony przez Alfę przepala olej no to wniosek jest prosty... *Alfa tak ma* ;)

a jak nowe 1.4 turbo ze 170 KM nie przepala to jeszcze ma czas i zacznie ;) żartuję sobie, nie znam tych silników...
radosuaf, 2014-07-01, 15:17
@Spalacz:
Ale ja się absolutnie zgadzam, że przepalanie oleju w TS-ie 16V to nie była jego zaleta... Natomiast nie było szczególnie dokuczliwe (dolewka może raz w miesiącu, nie pamiętam już teraz), a dźwięk tego silnika, jak na R4, wynagradzał te bolączki :).
radosuaf, 2014-07-01, 15:37
@Kult:
Ale przecież ST też jest w wersji kombi... No ale jeśli qwerty twierdzi, że jeździ gorzej... Ja nie jechałem, tylko poczytałem sobie w internecie.
qwerty, 2014-07-01, 16:22
A ja miałem okazję pojeździć i tym, i tym. Focus nie radzi sobie z mocą silnika - nie ma prawdziwej szpery, dźwięk po przejściu z R5 na R4 nie ten. Octavia powera ma mniej, ale jest dłuższa, lepiej skomponowana, bardziej ogarnięta wewnątrz. Z tego całego ambarasu brałbym Golfa GTI Performance ze szperą VAQ. Mega udane auto. Żeby jechać szybko, trzeba ostro cisnąć auto po zakrętach - im więcej dajesz buta, tym szpera bardziej zaciska.
Bio, 2014-07-01, 16:25
@Spalacz - pracowałem w branży spory czas i zależnie od przypadku, polski importer dawał części w gratisie. W szczegóły nie będę wchodził bo to nie ma sensu. Fakt jest taki, że Audi nie jest w tym specjalnie *premium*, tym bardziej, że były przypadki że też olewało klienta w tej sprawie. Szczególnie jak się klient nie upomniał tylko grzecznie płacił (a wielu ludzi płaci, bo nie widzą dla siebie szans w walce z dużą korpo, bo nie znają swoich praw)
, 2014-07-01, 16:45
@Bio, ok, tutaj opisałem konkretny przypadek... myślałem, że to samo będzie można o tym Hyundaiu napisać tak, że jego użytkownicy będą mogli śmiało uderzać do ASO bo darmowe części po gwarancji bo pewnie są tak samo nieświadomi jak opisujesz... jeden sąsiad parkingowy ma i20 więc jakbym mu sprzedał taki cynk *jak po gwarancji padnie półoś to jedź do ASO, dadzą za darmo* to bym u niego zapunktował ;)

@Kult, zamiast Octavii RS kup sobie pełnosprawne auto z tego koncernu czyli A4 2.0 TFSI quattro kombi ;) jeżeli używane to pewnie będzie przepalać olej (taki tam szczegół ;) ale za to będziesz miał prawdziwe rury wydechowe po prawej i lewej stronie a nie atrapę ;)
Unihe, 2014-07-01, 17:22
KOszty naprawy Stage 2 wg kosztorysu:
Robocizna:
- silnik wymont/zamont - 10,1 roboczogodziny
- Tłoki wymont/zamont - 8,7 roboczogodziny
- korbowody wymiana - 0,4 roboczogodziny
- poszukiwanie usterek - 1,5 roboczogodziny

Roboczogodzina w zależności od ASO waha się od min. 200pln w wzwyż w zależności od modelu audi i lokalizacji ASO. MOje ASO (śląsk) ma stawkę 282pln za roboczogodzinę

Części - brutto - 10 251 pln (stawka zależna od kursu euro)

Dodatkowo należy doliczyć ok 260pln za nowy łańcuch i ok 203 pln za nowy napinacz.
W razie dokładnych szczegółów pytajcie
qwerty, 2014-07-01, 17:33
pełnosprawne auto z tego koncernu czyli A4 2.0 TFSI quattro kombi - i nie będziesz miał miejsca ani z tyłu, ani w bagażniku :D
stonka, 2014-07-01, 17:49
Hahaha... śmieszy mnie takie pitolenie. Podniecanie się, że jego silnik nie bierze oleju i wmawianie komuś, że jak dolewa litr oleju od wymiany do wymiany to już silnik do remontu. Każdy silnik bierze olej. Jeden więcej inny mniej. Jeden weźmie litr na 10tys km, inny 250ml, a jeszcze inny 2 litry. Pobór 1L od wymiany do wymiany to tyle co nic. Smieszy mnie to jak ktoś mi wmawia, że jego auto nie bierze ani kropli oleju. Szczególnie jeśli jest to właściciel Hondy. ;)
, 2014-07-01, 18:27
@stonka, ale przecież ten olej nie znika w magiczny sposób tylko coś się z nim dzieje... każdy silnik powinien brać olej w pewnych ilościach bo po to się robi honowanie na cylindrach aby olej był lepiej rozprowadzany a pierścienie nie wygarną później oleju z tych rysek więc się spali... są to śladowe ilości ale przy milionach takich cyklów trochę tego oleju ubędzie... dalej, sprężarka też zwykle ma inną szczelność gdy jest zimna i rozgrzana (rozszerza się metal) więc też w tym miejscu oleju trochę może ubywać... itd.. no i to jest normalne, w jednym silniku ubywać będzie mniej, w innym więcej... ale jak coś jest spartolone, pierścienie źle zbierają, za szybko się zużywają, czy są jakieś wycieki, itd.. to tego oleju ubywa więcej i to już nie jest naturalne...

jasne, że pobór 1 litr od wymiany do wymiany to jest nic ale jeżeli @Marcin_M podaje mi przykład, że sprawny silnik 2.5 V6 bierze mniej oleju niż 2.0 TFSI z usterką i w tym jest lepszy no to też mogę napisać, że są sprawniejsze silniki niż ten z Alfy bo biorą mniej i gdyby przepalanie w nich wzrosło do 1 litra to by wskazywały na wycieki bokiem...

jeżeli oceniać silniki wyłącznie pod względem przepalanego oleju no to ten z Alfy jednak wypada blado... tylko co z tego? właśnie nic z tego, nikt nie określa silnika wg przepalania oleju tylko bierze pod uwagę inne parametry, jeżeli silnik przepala za dużo no to ma usterkę techniczną a nie jest gorszy niż ten co przepala mniej...

@qwerty, wiedziałem kiedyś jedno kombi i miało miejsce w bagażniku i z tyłu ;) no ale może źle patrzyłem bo po prostu otworzyłem drzwi i klapę i widziałem tam miejsce...
radosuaf, 2014-07-01, 21:49
@qwerty:
I twierdzisz, że to R4 z Focusa brzmi gorzej od R4 z VAGa?
qwerty, 2014-07-01, 22:53
Pamiętam, jak brzmiało stare R5... Nowy R4 na siłę stara się być fajny. Niestety nie jest. Dźwiękowym odkryciem roku jest dla mnie Golf GTD z modułem dźwiękowym. Jest naprawdę nieźle :)
qwerty, 2014-07-01, 22:54
Z bieżących Fordów leży mi tylko Fiesta - zarówno 1.0 EcoBoost, nieoferowana już 1.6, jak i ST, która daje radę i kosztuje rozsądnie
radosuaf, 2014-07-02, 08:43
@qwerty:
*Moduł dźwiękowy*... 5 lat temu wstydziłbyś się w ogóle o czymś takim wspominać ;). Dokąd zmierza motoryzacja?!
naLeśnik, 2014-07-02, 08:57
I 5 lat temu i teraz jest to wstyd, nic się nie zmieniło
stonka, 2014-07-02, 09:38
Sorry Spalaczy. Nie zrozumiałem ironii w Twojej wypowiedzi na temat Alfy. ;)
@qwerty - Moduł dźwiękowy? To takie g... co kiedyś sprzedawali na allegro? Podłączało się to do obrotomierza i głośników. Miało to imitować dźwięk silnika V8. Wieś tuning!
radosuaf, 2014-07-02, 09:56
@naLeśnik:
Uff, więc jednak nie jestem freakiem ;).
Bio, 2014-07-02, 10:25
@Spalacz - ale jak po gwarancji padnie Ci półoś w Audi to też na farta liczysz, bo mogą nie dać ;) Ty patrzysz na jeden przypadek. Ja... powiedzmy, że trochę więcej ;)
cra3y, 2014-07-02, 11:37
BMW M4 ma taki *moduł dźwiękowy* - system audio *udaje* dźwięk V8, a pod maską siedzi doładowana R6 (od 4 minuty, najlepiej komentarz dziennikarza)
https://www.youtube.com/watch?v=M2aSMmlNbFI&t=4m

życie ...

PS: skoro w PL zaczynają się restrykcje drogowe (karanie zabraniem prawka, za niewielkie przekroczenie prędkości - nawet na s-ce, czy autostradzie), a lubię, jak auto fajnie brzmi, to pewnie skończę z czymś takim (link poniżej koniecznie na słuchawkach lub dobrym audio)

tego nie da mi zadne audio w aucie
https://www.youtube.com/watch?v=X054JwZbQFw
(ten dzięcioł, to pewnie luźna kamera)

a do pojeżdzawki torowej jaki CRX dłubnięty na 200 kucy (lekkie to i klepie to nawet słabsze evo, wszystko w rękach kierownika)
cra3y, 2014-07-02, 11:38
Przejęzyczenie - chodziło o M3
, 2014-07-02, 12:26
@Bio, gdyby padła półoś sama z siebie po gwarancji to nie liczyłbym na farta tylko na stanięcie na wysokości zadania i przekazanie części za darmo bo nie powinna ta półoś paść...

nie patrzę na jeden przypadek (w sumie znam kilka, inne niż przepalanie oleju), ja mogę powiedzieć, że jest to raczej regułą w przypadku tej marki, Ty mówisz, że to nic nadzwyczajnego, że inne też tak postępują ale zarazem nie chcesz podać żadnego konkretu... nie twierdzę, że nie mówisz prawdy ale po prostu nie mam jak tego sprawdzić, nawet jak spotkam jakiegoś kierownika Hyundaia to nasza rozmowa będzie wyglądać tak:
- czy to prawda, że Hyundai daje też po gwarancji części gdy się popsują a nie powinny?
- a jakie części? o jaką usterkę chodzi?
- nie wiem
- to ja też nie wiem

;)

Myślę, że opis tego przypadku i naprawy to dobry materiał który mniej lub bardziej zainteresowanym da trochę konkretnych informacji i wyróżnia się na tle właśnie wypowiedzi w internecie takich jak Twoja tj. *nic szczególnego, inni też tak robią, robiłem w branży, zam wiele przypadków ale nie powiem nic o żadnym*. OK, nie mam powodów aby Tobie nie wierzyć, z natury jestem ufny ;) tutaj najbardziej ciekawi mnie to o co konkretnie chodziło.

@cra3y, o ile się nie mylę to nowe M3 i M4 z 3.0 R6 biturbo to *to samo* tylko jeden to sedan a drugi coupe... co do generowanego dźwięku to jeździłem przez chwilę A6 allroad z 3.0 dieslem z takim wynalazkiem, tj. jakby głośnikiem w wydechu (nie dźwięku z głośników w aucie choć nie dam ręki uciąć, że też były) który imitował benzynowe V8 i fajnie to działało :) z zewnątrz bardzo fajnie to było słychać ;)





a teraz... uwaga!

piszmy już na temat przepalania oleju! najlepiej w 2.0 TFSI Audi aby nie rozwodnić tematu :)
Bio, 2014-07-02, 15:19
@Spalacz. No to powiem bez marki, ale listę przypadków z którymi byłem *blisko*:
- wymiana skrzyni biegów
- wymiana silnika (1:1!)
- remont silnika
- wymiana turbiny i części orurowania do IC (sobie coś tam pękło od IC do silnika)
- wymiana klimy - części, które znajdowały się pod maską (chłodnica, sprężarka, rurki i tak dalej)

żadna z tych rzeczy nie była ogarniana w marce premium ;)
Nie będę się wdawał w głębsze szczegóły, bo:
1. już nie pamiętam cen części (pamięć dobra, ale na 5 minut)
2. nie pamiętam czasu realizacji (no może silnik w ciągu tygodnia był załatwiony z tego co kojarzę pi * oko).

Ogólnie zmierzałem do tego - nie ma co oczekiwać takich usług *bo marka premium*. Należy sobie takie sprawy przypilnować w jakiejkolwiek marce, bo też znam przypadek z marki... hmmm jak Audi to premium to to będzie Ultra Premium - klient zabulił za full remont silnika po 2 miechach po gwarancji... po prostu machnął kartą. Nie ma co liczyć, że producent wyjdzie z takim rozwiązaniem, lepiej samemu zawczasu zaproponować :)
qwerty, 2014-07-02, 20:32
Panowie, nim zaczniecie na cokolwiek bluźnić, sprawdźcie sobie co i jak...

http://www.golfmk7.com/forums/attachment.php?attachmentid=1631&stc=1&d=1398262568 - tak wygląda moduł z Golfa GTD.

W większości BMW dźwięk leci już przez głośniki. Nie tylko w M3 / M4, ale również słabszych. Jak komuś nie pasuje, wypina wtyczkę w bagażniku i ma z głowy. I juz :)
technika, 2014-07-03, 11:21
Ten to chyba mistrz :D https://www.facebook.com/wymiensilnikpl?fref=ts
post z 17kwietnia:
*Mimo poprawnej pracy zużywa ok 3 litrów życiodajnego płynu na 1000km*
echo, 2014-07-03, 13:41
@technika - audi premium class przecież, więc to tylko złośliwa konkurencja rozbiera te auta, wyjmuje silniki i pozuje do zdjęć :). Zresztą w ASO AUDI/VW zawsze powtarzają, żeby nie czytać tego co ludzie piszą w internecie i mają racje, bo nawet dziecko wie i szwagier tyż potwierdzi, że audi się nie psujooo ~!!!
, 2014-07-03, 14:16
@echo, mam do czynienia z Aso Audi (i w sumie też VW) i nigdy mi nikt nie mówił aby nie czytać tego co ludzie piszą w internecie...

ale jeżeli mają na myśli takie komentarze jak Twój (i kilka innych równie *treściwych i konkretnych* to w sumie na ich miejscu sam bym twierdził, że więcej złego niż dobrego te internety przynoszą ;D

i tak generalnie to mogę powiedzieć, że żyję w dwóch rzeczywistościach, tj. jedna internetowa, gdzie standardem jest *ASO jest beee... nie znajo sie... same partacze tam pracujo!* i ta z którą spotykam się gdy jadę do ASO i nijak nie przypomina tej z internetowych opowieści... na tę chwilę ani razu mi ASO nijak nie podpadło, ani razu mi żadnej ściemy nie próbowali sprzedać, itd... a przeciwnie, wszystko jest OK i cały czas dla mnie ASO to pierwszy wybór gdy mam coś do zrobienia przy aucie czy jakieś pytania... jedyna wada to, że jest drożej niż gdzie indziej a czasami zupełnie przeginają pałę na maksa z cenami ;) np. przełożenie wycieraczek za 40 zł czy wymiana filtra kabinowego, też chyba 40 zł, itp...

sam jestem trochę *urobiony* przez negatywne opinie nt. ASO z którymi nie mam do czynienia, tj. innych marek i stąd po prostu mój luźny wniosek jest taki, że jeżeli faktycznie w ASO pracują partacze, podmieniają części, sprzedają tanie zamienniki za cenę oryginałów, ściemniają, itd... a ja w ASO z logo swojego auta nic takiego nie zauważyłem, ani nikt mi nie powiedział o takich przypadkach to myślę sobie, że musi to być to premium ;) że jedne marki trzymają poziom, mają jakąś kontrolę jakości, nijak im się nie opłaca kantować klienta a inne są inne...

ale skoro @Bio mówi, że w innych markach też nie spławiają klienta od razu po gwaranci, też jakoś tam próbują wyjść z twarzą no to tylko na plus dla wszystkich...
radosuaf, 2014-07-03, 15:13
@qwerty:
Ale co tu jest do bluźnienia? Jest głośnik w wydechu? Jest. Trochę jak przyklejanie znaczka *M* na 316i LPG albo *lewy* wydech...
Opel, 2014-07-03, 15:29
W ogóle wzdłuż i w szerz słyszę, że silniki FSI/TFSI to plaga usterek gdziekolwiek by nie były zamontowane. Jeżeli sie mylę to porposzę o informacje silnika FSI/TFSI flagowca, który jest warty polecenia.
Bio, 2014-07-03, 16:09
@Spalacz a propos klientów zapytaj w ASO z którym masz kontakt czy mieli klientów z Octavia Club Polska - mega ludzie... katalogi mówią jedno, procedury to potwierdzają, normy technologiczne itd. też. A Taki *klubowicz* ma oczywiście swoje teorie, które są nawet sprzeczne ze zdrowym rozsądkiem (pamiętam 2 takie akcje - serwisant miał na 2 dni poprawiony humor ze śmiechu z typa jak wyszedł). Na drugim miejscu są *ultrasi* Dacii :D
skrzynia, 2014-07-03, 22:41
A co do fundowania części po gwarancji przez producenta to fiat też czasami tak robi
przykład sławna skrzynia M32
auto po gwarancji, FAP pokrywa cenę części, klient płacił tylko za robociznę chyba koo 800zł
oskar, 2014-07-08, 17:28
@spalacz - dzieli za odpowiedz. W moim przypadku, auto z niemiec,aso na oczy nie widzialo - trzeba bedzie szukac warsztatu na wlasna reke
@bio - dzieki za rozpiske godzinowa.
, 2014-07-08, 17:39
@oskar, ale i tak możesz skoczyć do ASO i zapytać, sprawdzić przy okazji akcje serwisowe... dlaczego auto ASO na oczy nie widziało? w Niemczech pewnie było w serwisach więc jeżeli jest zachowana ciągłość to się to *liczy*, ten silnik teoretycznie można serwisować longlife więc aby przynajmniej raz na 30 tys. albo 2 lata był w serwisie...
Lapiduch, 2014-07-11, 08:59
Czyli audi zaczelo robic jednorazówki. 100 tys i bieganie po serwisach i jeszcze cieszenie się ze zaplacilo się tylko za robociznę?!? Toć auto po 100 tys powinno być jeszcze niemalże na dotarciu. Tam się nic nie powinno dziać. Koledze poszly pierścienie w scirocco TSI zaraz po skończonej gwarancji. Świetne silniki.
A ja mam twin spraka 16v, który zjada mi tyle co jest na miarce od wymiany do wymiany (co 10 tys zmieniam). Oczywiście nie jezdze na min, wiec przez te 10 tys dolewam ten litr. A to jest ten zły, oliwozerny twin spark majacy 16 lat :). Ciekawe czy jakiś TSI/ TFSI dojedzie chociaż do 200 tys km:)
qwerty, 2014-07-11, 13:22
Ludzie nie dają się nabijać w butelkę mimo wszystko. W Polo sprzedaż starego 1.4 16V sięgała chyba 60%. Ale teraz silnik został wycofany i trzeba się będzie w TSI zapakować. Good luck :D
, 2014-07-14, 13:39
PS. Rozmowę na temat wyboru 2.0 TFSI, zakupu auta, itd.. przeniosłem do wątku: Dlaczego Audi a nie BMW?

Tutaj piszmy już w kontekście przepalania oleju aby nie rozwadniał się temat :)
dziki, 2014-07-16, 23:18
FSO akurat oleju nie bierze mam Poloneza 2000r. 1.6 GSI ani grama nic ile wlewam tyle wylewam 10w40 mobil co 10000km inne co miałem i tez nic nie brały to seat ibiza 1.2 91r ,golf 3 GTi 2.0 115KM 96r audi A6 c4 2.6 a te co biora to audi A4 1.6 i 1.8 opel astra 1.4 16V fita punto 1.2 honda civic 1.5 ford orion 1.6 te biora od 2 do 4 L na 10tys km
marcin canada, 2014-07-23, 04:56
Witam wszystkich
mam ten sam problem co kolega w opisie tyle ze to audi a5 ale zaraz po gwarancji I spala okolo 1 litr oleju na 400 km no I problem jest nie w polsce a w kanadzie.
dopiero zaczynam walke z audi kanada!
zobaczymy jak mi pojdzie
Patryk, 2014-07-28, 13:16
Witam mam podobny przypadek tak mi się wydaję Audi A4 quattro 2010 rok 2.0 tfsi. Auto również kupiłem w programie audi select plus gwarancja a raczej ubezpieczenie kosztów napraw do 2015 r. Korzystałem już dwa razy bo cewki mi poszły najpierw jedna potem druga, jeszcze dwie czekają chyba ;). Samochód kupiłem z przebiegiem 119000 sierpień zeszłego roku teraz mam 132000 ja osobiście nie jeżdżę nim dużo raczej żona ale zauważyłem że podczas ostatniej dłuższej podróży 1200 km w jedną stronę musiałem dolać 1l oleju co mnie zaskoczyło jechałem dosyć szybko średnio między 130 a 200 km ale jak na ten samochód to szybkość chyba normalna. Teraz zalałem oleju do max na podziałce elektronicznej i zobaczę co pokaże po 1000 km. Zastanawia mnie jednak czy opłaca się męczyć i szarpać z audi jeździć tłumaczyć robić próby przy takim przebiegu.
Pozdrawiam
Patryk
, 2014-07-28, 13:51
@Patryk, mi padła jedna cewka, mam nadzieję, że to była pierwsza i ostatnia :)

co do dolewki oleju to nie ma co dramatyzować :) jeżeli mierzysz tylko przez komputer to np. mogłeś mieć mniej tego oleju niż widać na skali a później wyskoczył komunikat o dolewce...

no i czy wyskoczył komunikat? czy tylko na skali zobaczyłeś, że jest mało i dolałeś?

200 km/h to normalna predkość ;)

kup sobie bagnet ;) wiem, że to fajnie i nowocześnie jak się sprawdza olej przez komputer, mi też to się podoba ale bagnet jest dokładniejszy jeżeli chcemy określać ubytki oleju...
Patryk, 2014-07-28, 14:30
Hej olej dolewałem sam od siebie wiem że jest spalanie więc dosyć często sprawdzam jeszcze nigdy mi komunikat nie wyskoczył. Bagnet mam kupić w aso czy na alledrogo też coś można znaleźć.

A i mam jeszcze pytanie na bagnecie kreski pokazują jaką wartość w mln co kreska jest 125 czy może inaczej.


Pozdrówki
, 2014-07-28, 14:40
Jeżeli tak to na moje oko po prostu źle Ci komputer pokazał, najpewniej wcześniej długo pokazywał, że jest więcej oleju niż w rzeczywistości a później zrobiony został bardziej wiarygodny pomiar i wyglądało to na bardzo duży ubytek.

Jak przez komputer to najlepiej wcześniej otworzyć maskę, wtedy wymusza się nowy pomiar w tym dokładnie momencie. Oczywiście nie da się tego zrobić w czasie jazdy ;)

Mi w ASO nie chcieli sprzedać bagnetu, tj. mówili, że mają do w katalogu ale nie mogą sprzedać ze względów formalnych bo to nie produkt dla klientów. Trzeba kupić w jakimś sklepie internetowym, czy na allegro.

Jeżeli bagnet jest odpowiednio ustawiony to 1 litr mieści się w 0-24 kresek, czyli 1 kreska to troszkę ponad 40 ml i mniej więcej tak jest. Jak doleję np. 200 ml to mam 5 kresek więcej na bagnecie.
Patryk, 2014-07-28, 14:43
Dzięki za informację poszukam w takim razie a co do montażu tego bagnetu jakieś info mogę prosić.
, 2014-07-28, 14:50
Od przodu silnika jest kanał na bagnet zatkany korkiem/zaślepką (obrócić o 90 stopni, wyciągnąć). Bagnet wchodzi łatwo tak do 90 proc. długości, później jest opór i trzeba go wtedy mocniej wcisnąć (tam jest coś jakby kolanko, bagnet jest elastyczny i przez nie przejdzie). I tyle. Patrzeć na 2. czy 3. pomiar bo za pierwszym wyciągnięciem bagnetu gdy wsadza się suchy to mnie oleju pokazuje.
Patryk, 2014-07-28, 15:01
Dzięki za pomoc poinformuję o postępach jeżeli wyniknie coś ciekawego.


Pozdrawiam
Patryk
patryk, 2014-07-31, 17:38
Witam zakupiłem bagnet zalałem olej i zobaczymy teraz po 1000km z tym że mam nadzieję że dobrze go skalibrowałem bo ta guma jest dosyć gruba i nie wiem w którym miejscu ma być ustawiona z wartością 39 jest tam strzałka w dół więc jak mniemam z dolną krawędzią tej gumki ze śrubką .
, 2014-07-31, 17:51
Tak, od dołu ma być 39.
Sprawdź sobie przy okazji czy komputer i bagnet pokazują to samo, 24 kreski na bagnecie powinny wskazywać max. na skali. Jeżeli nie będzie się zgadzać, tj. max. na skali będzie wskazywać np. 20 na bagnecie to ja bym się trzymał wskazań bagnetu, tj. na pewno nie schodził poniżej 0 na bagnecie bo wtedy na skali będą jeszcze ze 2 kreski.

Ja trzymam stan na bagnecie w zakresie 15-30 (to tak skrajnie), zwykle 20-27, jak mi się trochę więcej doleje.
radosuaf, 2014-08-01, 10:44
Czy ja dobrze odczytuję, że w Audi trzeba sobie osobno dokupić bagnet do mierzenia poziomu oleju? To się nazywa premium :).
, 2014-08-01, 11:00
Tak, w Alfie też tak będzie przy kolejnej generacji.

A poważniej, nie ma takiego zwykłego bagnetu co wsadza się na stałe, tylko taki serwisowy drut z podziałką. Normalnie mierzy się poziom oleju komputerowo, prawie jak poziom paliwa. Idea szczytna bo taka premium, nie brudzi rączek, klapy nie trzeba otwierać. Tylko problem gdy silnik przepala dużo oleju i trzeba go często dolewać, wtedy ciężko określić ile dokładnie tego oleju ubywa bo skala ma małą dokładność. Przy czym pewnie 99 proc. kierowników nie ma tego bagnetu, dolewa olej patrząc na skalę w komputerze i nie ma z tym żadnego problemu.

W silnikach które przepalają bardzo mało oleju albo praktycznie wcale jest to wygodne, wtedy przecież wszystko jedno czy oleju w misce jest 100 czy 300 ml mniej, i tak dojedzie się do kolejnej wymiany.

W sumie przy silnikach przepalających olej też to jest wygodne bo skoro trzeba co chwile sprawdzać stan oleju to wygodniej robić to przez komputer :) mimo, że dokładność taka sobie.
radosuaf, 2014-08-01, 11:27
Niby wszystko fajnie, ale:
a/ bagnet to nie jest droga sprawa
b/ Audi nie są samochodami tanimi
c/ niektóre silniki przepalają olej

Zgadzam się, pewnie 80% ludzi tam nawet nie zajrzy i w skali koncernu to są olbrzymie oszczędności, ale jeśli jestem klientem, który wywalił 200 tys. na samochód, a teraz chce sobie sprawdzić poziom na bagnecie i dowiaduję się, że muszę go sobie dokupić, to zalewa mnie krew i zaglądam na www.bmw.pl ;).
, 2014-08-01, 11:36
Tak, odstawisz nowe Audi na bok, które kupiłeś za 200 tys. i kupisz sobie BMW bo ma bagnet :)

Nie sprawdzałem jak przy BMW ale pewnie jest podobnie. Nowsze mają pomiar i skalę na komputerze więc pewnie nie ma już bagnetu.

Mówię Ci prawdę, w kolejnej generacji i w Alfie nie będzie bagnetu, będziesz musiał kupić Golfa :D
radosuaf, 2014-08-01, 11:52
Nie, no wiadomo, że nie od razu, ale przy zakupie następnego samochodu pewnie będzie siedzieć z tyłu głowy :).

Nie kupię za szybko nowego samochodu - Giulietta jest nieporównywalnie wygodniejsza, cichsza i lepiej ułożona, ale od tygodnia stoi nietknięta, a ja jeżdżę 75 :). Uwielbiam mechaniczność tego samochodu i mam wrażenie, że co najlepsze w motoryzacji już było...
Oglądałem ostatnio filmik z Chrisem Harrisem i 2CV - mówił, że jeździ nim we wszystkie trasy do 10km. I ja go rozumiem.
, 2014-08-01, 12:02
Ja do 10 km to albo idę na piechotę albo jadę skuterem :)
radosuaf, 2014-08-01, 12:06
Jakoś nigdy nie zdradzałem pociągu do 2 kółek z silnikiem - ale podobno w korkach skutery robią robotę :).
, 2014-08-01, 12:08
Skutery fajne są, cały czas jedzie się a jak już się zatrzymujesz to jako pierwszy, przed samym sygnalizatorem :)
, 2014-08-01, 13:45
Popaczałem na zdjęcia różnych silników Audi i w sumie nie wiem jak z tym bagnetem. Np. najnowsze S3 ma bagnet ale trudno mi uwierzyć aby nie miało pomiaru przez komputer. Inne większe Audi już nie mają bagnetu, samą zaślepkę na kanale.
radosuaf, 2014-08-01, 13:47
Wniosek jest taki, że tylko seria *S* jest dla kierowców? ;)
, 2014-08-01, 13:49
Ale S4 czy RS6, generalnie wyżej niż numer *3* też nie mają bagnetu.
Wniosek taki, że te silniki to są VAG-owskie i maja bagnet ;)
a te by Audi już nie mają ;)
patryk, 2014-08-02, 02:01
Aktualizacja danych :) podzialka na bagnecie zgadza się z komputerową zrobiłem bardzo dokładny pomiar na prostym itd. Podzialka pokazała 21 komputer prawie pełny bez jednej cegły dolałem więc około 120ml i gra teraz rozpoczynam pomiar. Moje audi ma teraz 135 tyś pomiar wykonam na 1000km profil kierowcy zmienny raz ja but w podłodze ;) raz żona piernik toruński na drodze średnia warzona będzie
V-maniak, 2014-08-04, 15:11
Komputerowy odczyt poziomu oleju ma już np. Laguna 3... czy dzięki temu jest to już auto klasy premium? ;P
qwerty, 2014-08-04, 21:05
W sumie to i Clio II miało już na elektronice odczyt ;) Wystarczyło wcisnąć jeden guzik, a informacja Oil OK zamieniała się info o stanie oleju. Ot, drugi poziom prestiżu ;)

PS S3 nie ma pomiaru przez komputer. Dostaniesz info, gdy oleju będzie przymało (pod Min), ale taką funkcję mają wszystkie VAG-i od lat.

BMW nie mają bagnetu. Pomiar następuje tylko przy pracującym silniku.
radosuaf, 2014-08-05, 10:01
@qwerty:
Obstawiam, że za 2-3 lata pomiar poziomu oleju będzie wysyłany przez internet do centrali BMW i będzie się można dowiedzieć, jaki jest poziom, po wysłaniu SMS-a za 5 zł... Chyba zamiast kupować coraz to nowsze samochody, zacznę kupować coraz to starsze.
qwerty, 2014-08-05, 11:57
Nie zdziwiłbym się, gdyby już teraz szedł w autach z netem. Kluczyk pewnie zapisuje wszystkie braki... Skoro zlicza starty z LC i momenty wyłączenia ESP, nie wyobrażam sobie, by nie notował niskiego poziomu oleju.
radosuaf, 2014-08-05, 13:40
To ja jutro jadę do pracy moją 25-latką :). Jak się do tego doda możliwość zapisania pozycji GPS samochodu, godziny itp., to okazuje się, że goście w Monachium widzą o człowieku więcej niż żona...
qwerty, 2014-08-05, 13:51
Nie tylko w Monachium. W nowych Renault jak opalasz navi z trafficiem, musisz kliknąć, że wyrażasz zgodę na gromadzenie informacji.

A później są raporty, o ile kierowcy przekraczają prędkość i gdzie :D
radosuaf, 2014-08-05, 13:58
Gorzej, jak lubisz wyskoczyć po fajki do kiosku wieczorem i posiedzieć pół godziny na ławeczce z papieroskiem, a ten jest dziwnie blisko znanej agencji towarzyskiej... Żona wpada na jakieś logi i przechlapane. Lepiej zmienić samochód albo rzucić palenie ;).
lukasz, 2014-08-12, 13:10
Witam pierwszy raz pisze na forum chcialem sie dowiedziec gdzie moge kupic bagnet do audi a 4 b8 TFSI 2.0 180 KM sukalem juz po sklepach i powiedzieli mi ze do tego silnika niema miarki
, 2014-08-12, 15:20
@lukasz, bo to nie jest taki bagnet co się wsadza i jeździ z nim, nie ma tego w takich typowych sklepach czy w ASO też nie dadzą (choć mają)... jak masz gdzieś niedaleko to zapytaj w takim co zaopatruje serwisy w narzędzia a jak nie masz (jak my wszyscy) to wrzuć w Google nazwę: T40178 i kup przez internet...

o bagnecie pisałem tutaj: http://www.spalacz.pl/olej-i-jego-spalanie-w-silniku-audi-20-tfsi
lukasz, 2014-08-13, 07:49
Spalacz dzieki wielkie za szybka odp nie orirtujesz sie w jakiej cenie kupil ten silnik bo moje wuto bylo po wypadku wszystko chodzi dobrze ale pali ok 1 l na 1000 km i niewiem co bardziej sie oplaca ASO raczej mi nie zrobi tak jak koledze za fre
Majkel, 2014-08-13, 11:03
AUDI A4 2.0 TFSI (silnik CAEB), prod. luty 2011r., przebieg 52000 km.

Spalanie oleju na poziomie 0,23 litra / 1000 km. Silnik miał robiony w USA Stage 1 przy przebiegu 25000 km. Ciekawe, jak będzie dalej ze spalaniem oleju wraz z eksploatacją auta.

Na marginesie. Jak się mają wskazania waszego komputera pokładowego, jeśli chodzi o średnie spalanie paliwa? Mój zaniżał o 9-10% i o tyle samo skorygowałem komputer w module adaptacji. Zobaczymy, czy teraz będzie pokazywał poprawnie. Ogólnie to jestem zdziwiony, bo wskazania kompa w poprzednim aucie (Passate B5 z 1998r.) były tak dokładne, że na stacji tankowałem do full z różnicą + - 1/20 litra.

Nie wiem, jak oni robią teraz te samochody ;)
, 2014-08-13, 11:16
@lukasz, konkretnie to nie wiem, możliwe, że po prostu był to silnik jaki można kupić np. na allegro. Jego ceny wynoszą od 5 do 8 tys. zł.

@Majkel, mi zaniża spalanie mocniej na trasie, tak do 0,5 litra na 100 km.
V-maniak, 2014-08-25, 18:27
@Spalacz:
Jak kolega wyżej pisał, spalanie wyświetlane na komputerze można skorygować wchodząc w odpowiednie ustawienia (wymagany interfejs diagnostyczny). W serwisie Ci to ogarną jeśli nie chcesz by Twojego auta tykał się nieautoryzowany elektryk sam. ;P
, 2014-08-25, 18:51
Różnica wskazań jest do 0,5 litra na 100 km, i to w zasadzie w trasie niż w mieście czy na co dzień więc nie widzę sensu korygowania bo jak tutaj będzie w porządku to tam będzie pokazywał za dużo :)

w sumie to mi to średnie spalanie do niczego nie jest potrzebne, patrzę na wskazówkę czy licznik zasięgu...
V-maniak, 2014-08-27, 10:14
Korekty te nie są wprowadzane w bezwzględnych wartościach (+/- 0.1l/100km) a procentowo (w skokach co 5% w dół lub w górę) - myślę więc, że po takiej korekcie miałbyś wtedy dokładniejsze spalanie i na trasie i na mieście.
Bartosz, 2014-08-28, 22:29
Audi A4 2.0 Turbo 2011 rok przebieg 57 tys km ,serwisowany tylko w Aso ...cytuje Pana z serwisu *silnik jest do wymiany to sie zdarza*..diagnoza: padł korbowod..
, 2014-09-01, 10:11
@Bartosz, a coś więcej wiadomo na temat uszkodzenia tego korbowodu? generalnie tła i okoliczności powstania usterki... coś tam się działo czy jechał, jechał i padł?

co do silnika to do tego przebiegu serwisowanie w ASO to tylko wymiana oleju, nawet świece jeszcze z pierwszego montażu bo wymiana dopiero przy 60 tys. km...
cosmo-pl, 2014-09-17, 13:05
Co do problemów olejowych w nowoczesnych autach:

To są one związane również z temperaturami roboczymi tych silników. Co z tego, że czujnik oleju pokazuje jakąś wartość, jak ciecz - w tym wypadku olej silnikowy, objętościowo ma pewną bezwładność i nie jest uwzględniane tzw chwilowe przegrzanie w turbinie czy na gładziach, gdzie olej mocno odparowuje i traci swoje właściwości. Nadmierna temperatura w misce olejowej, jeszcze bardziej przyspiesza starzenie się oleju, bo nie ma on gdzie oddać swojego ciepła i w związku z tym coraz mocniej traci swoje właściwości. Problem powiększa się gdy silniki muszą zostać skonstruowane w sposób *ekologiczny*. Oznacza to że wymagane jest luźniejsze pasowanie i większa tolerancja na działania wysokich temperatur. Stąd zapewne problem z pierścieniami i tym, że audi nie przewidziało takiego feleru. Nie znam dokładnie charakterystyki tego konkretnego silnika, ale wg mnie spala on więcej oleju przy jeździe miejskiej, dlatego że z potrzeby oszczędności spalania paliwa, ECU zubaża mieszankę i robi różne dziwne rzeczy - typu dotryski itd. Podnosi to temperaturę pracy i niekorzystnie wpływa na układ przy zmniejszonym wydatku pompy olejowej. Inny, znany już od dawna problem silników z bezpośrednim wtryskiem, to spłukiwanie filmu olejowego i jego rozcieńczanie. Także, te wszystkie problemy oraz kwestie z jakimi musieli sobie poradzić inżynierowie, biorąc pod uwagę też i koszt zastosowanych rozwiązań, ktoś nie dopatrzył sprawy z pierścieniami. To się zdarza.

Co do mitów związanych z doborem oleju silnikowego:

Polska to dziwny kraj, w którym ludzie rzucają się na nowości (pewnie dlatego że kiedyś nic nie było) bezmyślnie wierząc w marketingową papkę podawaną przez producentów. W przypadku olejów Millers, to papka podawana przez przedstawicieli handlowych sprzedawcą ich produktu, że o to jest rozwiązanie bolączek i problemów, na wszystkie zła tego świata w postaci - świetnego do tańca i do różańca oleju Millers. Najlepiej z najnowocześniejszą nanotechnologią w służbie, biednego Kowalskiego, który przez firmy motoryzacyjne z całego świata, poddawany jest coraz częstszej próbie nerwów. Śmieszy mnie to za każdym razem, jak czytam w Internecie wynurzenia na ten temat i jak wchodzę do kuchni i patrzę na nanościereczkę wiszącą niedaleko zlewozmywaka. Mniej więcej ta sama tajna, wspaniała technologia i same zalety, stosowane i znane w olejach silnikowych od lad 70-tych. Ale 250 PLN za butelkę robi swoje. Z racji tego, że głównie skupiasz się na *znikaniu* oleju silnikowego i wielokrotnie poczyniłeś słuszne obserwacje co do tej kwestii, powiem Ci że ilość przepalanej oliwy zależy też od jakości stosowanego środka smarnego i konkretnie bazy olejowej, która w tym wypadku ma ogromne znaczenie. Niektóre firmy, pracujące w głównej mierze w sposób marketingowy, nad sprzedażą swoich produktów, wręcz specjalnie konstruują oleje, które trochę bardziej będą znikać. W jakim celu Castrol ma tworzyć np olej, który nie będzie znikał, przecież jak trzeba będzie go dolać, to wiadomo, że 95% nieświadomych użytkowników kupi ten sam, bo jak sam to zauważyłeś - fabryka mylić się nie może. Podobnie jest w przypadku Totala, czy olejów typowo mieszanych ze słabych baz, jak np Shell. Millers zresztą nie jest dużo lepszy w tym towarzystwie i może nie tyle co pod względem jakości oferowanych produktów, ale pod względem ich ceny.. Co do samego spalania oleju, to był prowadzony test na silnikach Subaru i na forum Subaru były podane wyniki. Millers vs. Motul, z tym że pierwsi użyli oleju C3, a drudzy w specyfikacji C2 i jakie było zdziwienie, że pomimo niższej lepkości to olej Motula ograniczył spalanie oleju silnikowego w stosunku do Millersa, który był pewny swojej wygranej. Oznacza to ni mniej, ni więcej, że Millers nie jest tak mega stabilny termicznie, jak to deklarują producenci, i że nawet przy wyższych lepkościach znikają go z silnika praktycznie te same ilości co innych wiodących producentów. Tajemnica, sabotaż nie - prawidłowa konstrukcja oleju silnikowego i dobór odpowiedniej bazy w tym wypadku przeważającej PAO.

Reasumując:

czy można powiedzieć, że jeden olej względem drugiego jest be? - nie nie można i bez należytych i rzetelnych testów nawet nie należy.

czy można powiedzieć, że Castrol jest be - nie nie można i nawet nie należy, bo jako jeden z niewielu producentów robi świetny olej do serii M BMW i jako jeden z niewielu dodaje do niego baz estrowych, celem zwiększenia wytrzymałości filmu olejowego na ścinanie/zrywanie

czy można powiedzieć, że Motul jest najlepszy - nie, bo każdy producent na coś w swoich olejach stawia. Motul więc w każdym przypadku, zawsze najlepszy nie będzie. Chociażby jeżeli chodzi o średnią temperaturę płynięcia swoich produktów, ale jest to jeden z kilkudziesięciu ważnych parametrów oleju silnikowego i wcale nie kluczowy.

czy można powiedzieć, że Millers to objawienie - tak, jeżeli będzie zarejestrowany związek wyznaniowy Millersa i stanie się on wiodącą religią w tym kraju, to nawet warto, bo sprzeciw może się równać np więzieniu.

Pozdrawiam, zapraszam do dyskusji i sugeruję, abyś częściej zmieniał olej, przy torowym wykorzystaniu swojego auta. ;) i spróbował też innych marek, bo na ich tle będziesz w stanie coś wywnioskować i porównać. ;)
, 2014-09-17, 13:35
Dzięki za komentarz.

Pytanie, co mam mi dać zalewanie oleju innymi markami? ja uznaję, że te markowe oleje to wszystko to to samo byle było zgodne z normą dla danego silnika. Jestem pewny, że sam nie zauważyłbym żadnej różnicy między olejami. Jedyne co widzę to temperaturę i ubywanie a to jak sam napisałeś wcale nie oznacza, że jeden oleje jest lepszy niż inny.

Gdybym teraz zalał silnik bardzo gęstym olejem to ubywałoby go mniej (piszę to na podstawie tego co wyczytałem w intranetach) tylko też to o niczym nie świadczy.

Jeżeli słyszę, że po zmianie oleju komuś silnik chodzi lepiej, inaczej, wspanialej to myślę, że ma po prostu silnik do remontu ;) skoro wcześniej na prawidłowym oleju działał gorzej.

Wyższe przepalanie w mieście też wynikać musi z tego, że silnik... dłużej pracuje :) Jeżeli mam średnią miejską prędkość wynoszącą 35 km/h no to względem autostradowej ze 105 km/h silnik musi pracować 3x dłużej aby przejechać ten sam dystans a przepalanie oleju przeliczam właśnie na 1000 km a nie czas pracy silnika w godzinach.

Przy czym też racją jest to, że większe przepalanie jest jak silnika jest na niskich obrotach, też na trasie. Gdy robiłem jakieś szczególne ecodrivingi co wiąże się też z jazdą poniżej 1,5 tys. obrotów to wraz ze spadkiem spalania paliwa wzrastało przepalanie oleju :)
cosmo-pl, 2014-09-17, 14:52
Bo oleje różnią się między sobą i to znacząco. Cena, ani marka to raczej nie wyznacznik. Różnice pomiędzy producentami są dosyć spore i w niektórych przypadkach zasadnicze. Opisałem Ci jeden przykład, gdzie zużycie spadło o połowę, a Subaru też miały problem przepalania oleju. Ja bym to zrobił z czystej ciekawości. Dziury w zamku nie zatkasz, ale będziesz miał szersze porównanie, bo moim zdaniem, clue całej zagadki leży w ilości oleju (brak prawidłowej kalibracji czujnika, przy każdej wymianie) i jego kiepskiej jakości po pewnym przebiegu bardziej, niż w błędzie konstrukcyjnym. Moim zdaniem, przy stosowaniu krótszych interwałów pomiędzy wymianami oleju i używaniu czegoś lepszej jakości, niż to co wlewa ASO z niewiadomej beczki (równie dobrze mógł to być najtańszy 502.00, który po prostu nie wytrzymywał), mogłoby wiele silników od przykrych konsekwencji uchronić. Podobna historia była z silnikiem 1.5 dCi Renaulta i nagminnym padaniem panewek. Okazuje się, że sporo osób tego problemu nie doświadczyło, albo w bardzo ograniczonym zakresie (tzn panewki padły przy dużym przebiegu, co oznacza, że po prostu tak miało być). I teraz, jeżeli jest to błąd konstrukcyjny, to większość silników do tych 100 000 km powinno się wysypać, również tych, w których olej był częściej wymieniany niż 30 000 i jeździł inny niż zalewany w ASO. Okazuje się, że nie jest to regułą i działa dokładnie odwrotnie, niżby to wynikało z powszechnej opinii na ten temat. Jeżeli dodamy do tego fakt, że auto, podobnie jak i 2.0 TFSI, nie do końca było dopracowane i miał do czynienia z wątpliwej jakości fachowcami, albo wręcz oszustami (olej z beczki niewiadomego pochodzenia i normy), to powszechna opinia jest gotowa. Ja myślę, że centrala Audi ma opory, aby uczestniczyć w takich naprawach, bo doskonale wie co się w Polsce wyrabia. Ten sam problem był kiedyś przy opracowywaniu i wypuszczeniu normy 505.01 dla silników diesla i powszechnym uszkodzeniu wałka rozrządu, w silnikach wymagających tej normy. Otóż okazuje się, że Ci którzy na swoją rękę dbali o auto (wozili sami oleje, częściej go zmieniali), mieli dużo mniej problemów, niż Ci którzy, robili wymiany olejów i serwisy w ASO. Stąd moja sugestia, żebyś popróbował innych olejów i sprawdził, na ile u Ciebie występuje przepalanie mechaniczne, a na ile związane z odparowaniem i utlenieniem w newralgicznych punktach. W sumie masz już bazę, bo dosyć dobrze to pomierzyłeś, więc możesz to wykorzystać.

Olej ma lepkość ;) Gęstość w przybliżeniu jest wszędzie ta sama. Niekoniecznie sama lepkość jest tutaj wyznacznikiem, bo ona pomoże przy mechanicznych niedoskonałościach. Ważna jest też budowa oleju. Dzięki wyższej lepkości możesz uzyskać większą szczelność, ale nie ma oleju z normą 502.00 powyżej 40, o ile mnie wiedza w tym temacie nie myli. Natomiast HTHS - lepkość hydrodynamiczna, pomiędzy producentami różni się już bardzo. Dość powiedzieć, że niektórzy producenci w ogóle jej nie podają, a niektórzy chętnie się nią chwalą. Aby olej był 40 musi spełnić HTHS min 3,5 - standardem jest 3,6 - 3,7 ale są oleje, które potrafią mieć i więcej nawet do 4.0, Co do zmiany lepkości, to sam zauważyłeś różnicę. ;)

Tak, jest ale to nie wyklucza tego co ja napisałem. ;) 105 km/h na autostradzie to najbardziej optymalna forma działania dla silnika.

No właśnie - obciążenie jednostki większe, zubożenie mieszanki itd. ;), a obroty niewielkie.


Reasumując: uważam, że problem z braniem oleju w silniku 2.0 TFSI jest dużo bardziej złożony niż sama jego konstrukcja. Jest on moim zdaniem, bardziej narażony na kiepskie traktowanie, niż inne silniki i gdy go doświadczy, to niestety mogą tego być potem przykre konsekwencje.
kk, 2014-09-18, 14:10
Witam

Czy ktoś może oszacować koszty wymiany tłoków jak wyżej ale nie w ASO Audi tylko na przykład w warsztacie prywatnym ? Mam ten silnik w A4 ale przejechane 211 000 i już zaczynam dolewać ok 1,5- 1,7 litra na 1000 km. Z góry dziękuje.
, 2014-09-18, 14:15
@kk, z zasłyszanych przypadków jest to koszt 7-8 tys. zł za całość...
kk, 2014-09-26, 12:41
Witam jeszcze raz

Czy jest ktoś zorientowany na temat b.dobrego warsztatu z okolic dolnego śląska - który wykona naprawę bądź wymianę silnika ?

Dzięki
V-maniak, 2014-09-30, 18:48
@kk: Może oni Ci pomogą - http://www.wymiensilnik.pl/
Fufak007, 2014-10-09, 21:19
Danmax walbrzych robię u nich 2.0 tfsi mam ponad 200 nalatane.
echo, 2014-10-11, 14:11
Https://www.facebook.com/wymiensilnikpl?fref=nf

w tym tygodniu już dwie wymiany 2.0 TFSI 211KM
Tomek, 2014-10-16, 09:32
Koledze właśnie robią silnik (tłoki, korbowody) w ASO po gwarancji. Zapłacił za sama robociznę - plus przy okazji wymiana rozciągniętego łańcucha rozrządu - ponad 8000 zł. Koszt materiałów (oprócz ww. łańcucha) pokryło Audi.
mirek_p11, 2014-10-17, 20:53
Taka ciekawostka a propos silników 1.8 i 2.0 TSI

http://www.goapr.pl/products/oil_protection_system_20tsi.html
, 2014-10-17, 21:26
@mirek_p11, ciekawe jaki spadek ciśnienia jest łapany przez seryjny czujnik ciśnienia oleju i pokazywany kierowcy jako błąd (i wejście w stan awaryjny)...

ja raz miałem taki przypadek, tj, jechałem na niskim poziomie oleju na torze i wyskoczył mi taki error, obroty zostały przycięte do 4 tys., poza tym jednym przypadkiem to nigdy więcej mi się nie przytrafiło, choć też nie jeździłem na niskim poziomie oleju... niskim poziomie, tj. cały czas widać go jako OK na skali, nie na tyle niskim, że jest informacja o niskim poziomie oleju i aby dolać...

pewnie to mocno motorsportowy bajer, na drodze wystarczy mieć wysoki poziom oleju i nie jeździć na niskim, z resztą to samo w każdym innym silniku... podobne rozwiązania są stosowane przy zbiornikach paliwa, tj. dodatkowa pompa paliwa która cały czas tłoczy paliwo, te *nie odebrane* przez silnik wraca bokiem z powrotem do zbiornika...

z drugiej strony może i nie, trzeba poczekać aż narobi się duże przebiegi bo pewnie wtedy wyjdzie to *w praniu*, na razie stan jest taki, że wystarczy jeździć ładnie i grzecznie po drodze a i tak silnik potrafi się przytrzeć, tłoki są wymieniane, silnik przepala olej... jakby to wszystko co napisali było bezwzględną prawdą to ja już powinienem u siebie kilka razy wymieniać silnik :) szczególnie, że nie zwalniam przesadnie przed zakrętami też na drodze... a ostatnio moje przepalanie to niecałe 0,3 litra na 1000 km przy jazdach po torze gdzie przepalanie mam największe. Przetarcia i inne przedwczesne zużycia powinny zwiększać ubytek oleju.

Może faktycznie to jest odpowiedź na te trafiające się przypadki przetarć w silniku które trudno jakoś sensownie wytłumaczyć.

EA888 to też wrzucenie do jednego kosza wszelakich silników 4-cylindrowcyh 16V produkcji VAG, ze wszystkich roczników. Samo przepalanie oleju jest mocno zróżnicowane w zależności od konkretnego silnika ale to w sumie nie o to chodzi a sam przepływ oleju w silniku.

Fajny ten wykres, wynika z niego, że przez np. 5 sek. może być niskie ciśnienie. Trochę to dziwne bo przecież jak olej zaciągany i pompowany jest cały czas, nawet jeżeli przez chwilę zostanie za mało wciągnięty to przecież po chwili ciśnienie wraca. No, chyba, że te 5 sek. to akurat była jazda przez Parabolikę na Monzie :)
qwerty, 2014-10-17, 23:08
Seryjny czujnik lapie spadek do 0,2-0,5 bara. Przy takim ciśnieniu silnik zaczyna się własciwie zacierac - szczegolnie, gdy pracuje na obrotach, pod obciazeniem
, 2014-10-17, 23:23
Ehh... dopiero teraz przeczytałem, że to wykres dla auta sportowego na torze. 0,5 bara to ok. 7 psi a na wykresie widać spadki 20-30 psi więc przy takim spadku kontrolki by mrugały jak choinka. Podali też akceptowalny spadek jako 15 psi czyli ok. 1 bar.

Nie wiem czy go można brać do porównania, typowe ciśnienie oleju w drogowym aucie na gorąco wynosi te 45 psi / 3 bar w tych silnikach?
orfe, 2014-10-17, 23:47
Boże a mój starutki TDI 1.9 1Z z przebiegiem 600 tys. km nie bierz nic (NIC!) oleju, po prostu nie wierzę już w nowe samochody.
orfe, 2014-10-17, 23:49
Acha leję Liqui Moly 10W-40 MoS2 Leichtlauf. Za 1400 km przechodzę na 5W-40 - może będzie ok. Na marginesie - fajny blog -trzymam kciuki!
mirek_p11, 2014-10-17, 23:54
Jest jeszcze jeden problem a mianowicie rozrzedzanie oleju przez paliwo w silnikach benzynowych i zauważyłem ostatnio, że tak do ok. 2000 km po wymianie oleju silnik ( 1.8 TSI CDAA ) zużywa znikome jego ilości, ale wraz ze wzrostem przebiegu niestety rośnie ilość przepalanego oleju. Obecnie zalałem 5W50 i zobaczymy czy będzie poprawa.

http://www.auto-swiat.pl/eksploatacja/zabojca-silnika/ybhr5
tomek, 2014-10-25, 18:42
Po wszystkich stejdzach mam nowe tloki i inne elementy silnika 2.0 multitronic 180 km, po 6 tys poziom ani drgnal a wczesniej pil ponad litr/1000, sczescie ze na gwarancji bo robocizna sama niecale 12 tys., dodam ze mam 85 tys na liczniku
JJ, 2014-10-27, 13:57
Cześć. Niestety mam poważny problem olejowy w A4 2.0 CDNB z 2010. Zrobiłem poza ASO stage1 i bez rezultatu, a wręcz chyba jest pogorszenie - nie przejeżdżam już 1000km na litrze.
Auto nie było serwisowane wiec do zrobienia poza ASO. Konkretnie chyba wolałbym wymienić silni. Czy zostało już gdzieś potwierdzone, których silników nie dotyczy problem? (w komentarzach pada stwierdzenie, że gdzieś od połowy 2011)
Byłbym też wdzięczny komuś za wyjaśnienie różnicy w oznaczeniach CAEA/CAEB/CDN* Mogę zamiast CDNB kupić CAE* i to będzie identyko to samo?
, 2014-10-27, 14:28
Wikipedia tak podaje:
180 KM = CAEA/CDNB: Audi A4 (B8), Audi Q5
211 KM = CAEA/CAEB/CDNC: Audi A4 (B8), Audi A5, Audi Q5, SEAT Exeo

niestety nie wiem jakie są konkretne różnice pomiędzy tymi silnikami, szczególnie, że kod CAEA jest przy obu wersjach mocy silnika,

co do przepalania oleju to pewnie najlepiej najpierw celować w późniejsze roczniki a nie konkretny kod silnika, czyli np. szukać silnika z 2012 roku...

z drugiej strony pojawiały się też głosy, że i nowsze silniki przepalają olej... tylko też trzeba też rozróżniać przepalanie oleju określane jako *ten silnik tak ma* od takiego usterkowego, gdzie ubywa po 1 litrze na 1000 km...

ja mam CDNC z 2010 roku, 211 KM...

ps. taka ciekawostka o Seacie Exeo, że jest to prawie jak Audi A4 starszej generacji czyli też ma silnik podłużnie a nie poprzecznie jak pozostałe auta VAG...
V-maniak, 2014-10-27, 18:50
Niestety Exeo nie miały napędu 4x4, co oznacza, że to auto mogłoby w ogóle nie istnieć... parafrazując Ciebie ;)
, 2014-10-27, 18:59
Dokładnie tak :) a dlaczego nie miało 4x4? no bo musiałoby być na Torsenie a Audi by na to nie pozwoliło Seatowi :)

ps. generacja B6/B7 Audi A4 słaba jest :) silnik wystaje, nie ma s-tronic, nie ma tak dobrych benzyniaków 2.0 z turbo... między B6/B7 a B8 jest ogromna różnica, to już mocno stara konstrukcja... ciekawe czy najnowsza generacja B9 (premiera za pół roku w Genewie) będzie jakimś konkretnym krokiem do przodu czy jedynie będzie można to auto podsumować jako poprawki tego co jest teraz...
V-maniak, 2014-10-28, 10:29
Torsen międzyosiowy pojawił się za to w VW (Passat B5, Touareg - w tym modelu również osiowy - dziwne, że w Q7 montowali *tylko* EDL)... no tak, Seat znajduje się niżej w hierarchii VAG ;P
W B8 silnik też wystaje, tyle, że mniej :) Ogólnie wizualnie podoba mi się ten zabieg wysunięcia przednich kół do przodu, może kiedyś Audi *zamknie* silnik między osiami. Coś jednak czuję, że prędzej bezpośrednio na osi zamontują silniki elektryczne niż mieliby się upodobnić do BMW :)

Sprostowanie - w B7 były już silniki TFSI - 1.8 i 2.0 (170, 200, 220KM) oraz FSI - 3.2 i 4.2
Z S-tronic*iem Audi nieszczególnie napiera by zastąpić nim sprawdzonego Tiptronic*a, szczególnie w wyższych lub najmocniejszych modelach. Może to tylko kwestia dopracowania konstrukcji do przenoszenia wyższych mocy (momentów obr.) a może to przede wszystkim kwestia komfortu.
Konstrukcja słaba czy nie (B6/B7), radość z jazdy też zapewnia :) (a co, bronię swojego! ;) )
O proszę:

https://www.youtube.com/watch?v=fkp6E0P1BAA#t=2118

(35:18 i dalej)
qwerty, 2014-10-28, 10:39
A w Touaregu nie ma osi blokowanych sprzęgłami wielopłytkowymi? Nie mylić z wielopłytkowym sprzęgłem międziosiowym ;) W dwójce tak na pewno jest. Podobnie jak w Cayenne II.

Per saldo stary dobry tiptronic okazuje się lepszym rozwiązaniem od s tronica - przejeżdża pół miliona kilometrów bez awarii (przy podstawowej dbalości), no i nie zabija dwumasowych kół. W dieslach klękają po 100 tysiącach często...
V-maniak, 2014-10-28, 10:59
Rzeczywiście, typowy Touareg nie ma torsena:

*Za duże zdolności terenowe odpowiada seryjny napęd obu osi (ze sprzęgłem wielopłytkowym). Ponadto - już opcjonalnie - niektóre samochody wyposażone są w blokadę centralnego i tylnego dyferencjału oraz reduktor*

http://www.chceauto.pl/volkswagen/touareg/


Torsen pojawił się tylko w wersji hybrydowej:

http://en.wikipedia.org/wiki/Volkswagen_Touareg
qwerty, 2014-10-28, 14:16
Z tego co widzę w AWD wiki, dyfer w podstawie, blokada jest centralnego w każdym. Czyli jest otwarty zwykły dyfer z blokadą wielopłytkową. Polskie portale jak zwykle z... temat ;)
adrianp., 2014-11-01, 13:26
Takie tam o olejach :]

https://bmwservice.livejournal.com/27699.html
Trisio, 2014-11-02, 11:04
A jeszcze tak z tym spalaniem oleju,zero info w całym necie..czy może ktoś zna silniki TFSI od roku aktualnego? chodzi głównie o 1,4 122/125 czy spala olej? planuje zakupu a3 z takim silnikiem ale jak są problemy to sobie innego poszukam bo po przygodach jakie miał onkiel w a4 1,8tfsi 160ps to dzięki :) nabił 90tys i przez pół roku nie mógł go sprzedać a autko igła....nie licząc palenia litr oleju na 1000km
, 2014-11-02, 13:59
@Trisio, ja nic konkretnego nie wiem, pewnie typowo dla silnika z turbo będzie ubywać 0,5-1,0 litra pomiędzy wymianami...

co do innych silników to wejdź sobie na forum każdej marki auta i tam na pewno będzie kilka wątków pt. *ile oleju dolewacie do swoich silników?*... w końcu te regały zastawione wszelakimi olejami na stacjach paliw nie są tylko dla właścicieli TFSI ;)

ps. 1.4 TFSI to zupełnie inny silnik niż 1.8 TFSI...
Marcin, 2015-01-01, 11:58
Pisalem, że to pierscienie.. juz na samym poczatku przywolujac przyklad starego golfa 2.0 benzyne ( AQY) ale wtedy jakos nie brdzo chcieliscie wierzyć.
deckboy, 2015-02-07, 19:37
Mam zamiar zmienić auto na nowsze i mocniejsze a mam fiata bravo II t-jet 150 pełna wersja sport, po remapie wyszło 173konie i 273Nm. Czytam zatem dużo na temat różnych aut i silników. Powiem szczerze że to już któryś artykuł odnośnie brania oleju w silniku 2.0 tfsi! to żenada co za gów.o robi vag!!! mój fiat ma 123tyś. spalanie oleju to 1L na 10.000km i to już uważam że jest nie mało :-) auta nie oszczędzam i turbina jest czerwona jak magma w wulkanie :-) chcę wydać ok. 80tyś na auto i używane audi zapewne wchodziłoby w grę ale po tym co się naczytałem pomijam zupełnie grupę vag!!! nie potrafią robić silników i już!!! Choć ni jak się ma klasa auta którym jestem zainteresowany ale tam nie ma takich jaj z silnikiem!!! Wybór padł na focusa mk3 ST 2.0 ecoboost. Audi może i kiedyś ale jak zrozumieją że gów.a nie wypuszcza się na rynek.
qwerty, 2015-02-08, 17:02
Słaby wybór, bo Focus jeździ kupowato :)
Może i zupełnie inny silnik, ale problemy z rozrządem w 1.4 TSI i 1.8 TSI podobne :D
echo, 2015-02-13, 14:23
Ktoś się zdenerwował na audi 2.0 --> http://www.audi-oil.blogspot.co.uk/
Q5, 2.0 TFSI, 270 KM po MTM, 2015-03-03, 19:26
A w moim, rocznik 2010 (stan licznika 70 K) przepalanie jest do zaakceptowania.
w trasie ok 0.1 l/1000 w miescie ok 0,2 l/1000.
Moze to tez dzieki temu ze leje tylko Shell v power, przed MTM 95 a po
tylko racing.
Hm....
Kiedys mi powiedzieli w ASO, ze przyjdzie taki czas, ze sie to Panu zwroci (koszty drozszego paliwa), ze auto nie dozyje potrzeby remontu silnika.

A i jeszcze jedno,
w 2012 uleglem nagonce tego portalu i tak na koniec gwarancji, troche na sile zrobilem stage1. W moim przypadku nie mialo to zadnego zauwazonego przeze mnie przelozenia na przepalanie oleju.

ciekawa sprawa z tym olejem, jak w loterii...
, 2015-03-03, 20:12
Z tym stage1 to bardziej trzeba traktować jak po prostu formalne zgłoszenie problemu. Gdyby była konieczność remontu silnika to zawsze można się kłócić, że taki silnik sprzedali, było zgłaszane przepalanie, robione stage1 i nawet jak minęła gwarancja to niech to niech coś zaproponują poza wskazaniem drzwi wyjściowych :) Można też postawić po ich stronie, klient od zakupu nie zgłasza przepalania oleju, wszystko mu się podoba, nie ma uwag i dawno po gwarancji przychodzi i mówi, że mu ubywa oleju i twierdzi, że tak było od początku. Może sam sobie przetarł silnik? jeździł z niskim stanem? i teraz chce nie wiadomo czego.

Co do paliwa, tj. wyższej liczby oktanowej to oczywiście im więcej tym generalnie lepiej bo ogranicza spalanie stukowe ale jak to w praktyce przełoży się na żywotność silnika też akceptującego paliwo z niższą liczbą oktanową to nie wiem. Chyba, że te paliwa Shell mają coś tam jeszcze w swoim składzie co ma robić różnicę ale nie interesowałem się specjalnie tym tematem.
K.O.C., 2015-03-03, 21:14
Z liczbą oktanową paliwa to są dwie ważne sprawy. jedną jest tak ładnie wszędzie rozpowszechniana informacja o większej odporności na spalanie stukowe. To jest ważne, gdyż jeżeli ma miejsce (spalanie stukowe) to jest to bardzo niezdrowe dla silnika. Osiągów też wtedy nie ma, ale to jasne.
Drugim aspektem paliwa o wyższej liczbie oktanowej (szczególnie w przypadkach dostępnych masowo paliw) jest ich mniejsza *kaloryczność*. Wynika to z prostego faktu, iż generalnie benzyna jaką lejemy składa się z bazy paliwowej i dodatków. Aby podnieść liczbę oktanową trzeba dodać po prostu więcej dodatków (co do zasady po prostu więcej, choć nie do końca są to dokładnie te same dodatki ale w tej dyskusji różnica jest pomijalna). Mamy więc mnie *bazy paliwowej* w litrze benzyny. Dodatki mają generalnie niską kaloryczność.
Paliwo o wyższej liczbie oktanowej jest lepsze o ile silnik jest w stanie wykorzystać potencjał. Jak nawet przy 95 oktanach nie dochodzi do zapłonu stukowego to użycie 99 pogorszy osiągi. Naprawdę niewiele jest silników które na bieżąco mogą zmieniać parametry pracy aby skorzystać z wyższego progu zapłonu stukowego.
Pozwólcie, że w przypadku omawianych tu silników pominę aspekt wpływu parametrów paliwa na *czystości* wnętrza silnika. Ten aspekt jest niejako załatwiony przez konstruktorów silnika. Jakby na to nie patrzeć mamy bezpośredni wtrysk paliwa bez dodatkowego pośredniego więc nie ma czym czyścić nagaru w dolocie (powietrze to za mało). Aż muszę sprawdzić kiedy w końcu audi wypuści wersję z dodatkowym wtryskiem pośrednim standardowego 2.0 tfsi.

@Q5 + MTM:
aby było jasne, nie neguję Twojego podejścia. Wszyscy robimy wiele rzeczy *aby czuć się z tym lepiej*. Ponadto nie różnica w kaloryczności pomiędzy benzyną 95 a 98 jest minimalna. O wiele cięższy jest temat wykorzystania potencjału drzemiącego w wyższej liczbie oktanowej (a dokładniej bieżące badanie przez silnik jak wysoką liczbą cechuje się w danym momencie spalane paliwo) i dostosowanie *w locie* parametrów aby to wykorzystać.
qwerty, 2015-03-03, 21:38
Silnik, o jakim piszesz, jest w użyciu. Chociażby w S3, który ma osiem wtryskiwaczy :)
, 2015-03-03, 22:02
@K.O.C., dzięki za wyjaśnienie.

I też silnik 2.0 TFSI o mocy 225 KM (czyli ten poliftowy, aktualnie montowan) ma mieć właśnie taki bezpośrednio-pośredni wtrysk.
V-maniak, 2015-03-04, 03:32
Najnowsze 2.0T(F)SI montowane min. w Golfach 7 GTI ma łącznie 8 wtrysków - 4 pośrednie i 4 bezpośrednie :)
W 225KM poliftowych B8 też taki motor stosują.
Oficjalnie to z powodu Euro 6, a nieoficjalnie to dla pozbycia się problemu nagaru ;)

A co do paliwa to kiedyś pytałem się w ASO (Audi oczywiście, nie żadne tam VW czy Skoda ;) ) czy warto lać *lepsze* paliwo, pomimo, że na klapce wlewu mam napisane *recommended Pb95* (a minimum 91), to mi specjalista serwisowy (jakim jest każdy w serwisie oooo, hehe ;) ) powiedział, że 95-ka wystarczy. Nawet więcej - że nie ma znaczenia czy paliwo jest tankowane na np. Orlenie czy pod marketem :D

Kiedyś jeszcze taki Statoil chwalił się, że ma Pb98 bezsiarkowe, ale jeśli dobrze kojarzę, to stracił już 5 lat temu wyłączność na ten *patent* po wejściu w życie jakieś restrykcyjnej dyrektywy unijnej.

Z moich obserwacji wynika jednak, że nawet jak danemu silnikowi wystarczy Pb95, a zalało się go Pb98, to strat mocy specjalnie się nie odczuwa (w jakimś doświadczeniu tak wychodziło - do znalezienia na googlach), za to praca silnika wskakuje na wyższy poziom kultury - myślę, że pod tym kątem patrząc 2.0TFSI mogą sporo zyskać, szczególnie jak słucha się ich pracy po podniesieniu maski ;)
Z kolei z obserwacji kolegi wychodzi, że gdy zalał raz do swojego Golfa 2.0TSI (211KM) cały zbiornik Pb95 (bo takie ma na klapce zalecane) to chromowane wydechy w krótkim czasie pokryły mu się sadzą. Wrócił do Pb98 i problem sadzy ma z głowy :)
BTW, u mnie wydechy są czyste. A tankuję często Pb95 na Auchan :)

Przyrost mocy jest ponoć odczuwalny dopiero przy Pb99+ (Shell Racing)... tak twierdzi inny znajomy co też ma 2.0TSI. Ale on lubi koloryzować rzeczywistość ;)
K.O.C., 2015-03-04, 08:14
Dzięki za info. O tym, że wtryski pośrednie montowane są w mocniejszych wersjach wiedziałem. Stąd też ciekawość kiedy trafi to do standardowej wersji 2.0 TFSI.
Odnośnie paliw. Co do zasady w całej Polsce sprzedaje się paliwa z dwóch źródeł - Orlen i Lotos. Pomiędzy stacjami (BP, Shell, itp.) mogą istnieć różnice w składzie paliwa ale dotyczy to bardzo wąskiej grupy dodatków. Nie mówię, że wszystkie parametry są identyczne na wszystkich stacjach. Drobne różnice będą. Paliwa przygotowywane są przez Lotos i Orlen pod konkretnego odbiorcę z uwzględnieniem specyfikacji klienta. Mówię tutaj o fundamentach, jak zawartość siarki, baza paliwowa, itp..
Nie pracuję już w tej *branży* ale jako finansista miałem dobry przegląd sytuacji makro.
Nie wiem jak dziś, ale dwa lata temu BP kupowało od obu producentów. Stacje Statoil miały możliwość indywidualnie wybrać od kogo kupuje (dana stacja). Nie do końca jestem pewien ale chyba podobnie było w przypadku stacji Shell.
No dobra, kończmy ten off-topic. W tym artykule mamy skupiać się na olejach...
pozdr!
Q5, 2.0 TFSI, 270 KM po MTM do K.O.C, 2015-03-04, 10:33
Ale Shell V-Power Racing to paliwo importowane z Niemiec.
Kiedys napisalem do Shell Polska bo mialem roznice w osiagach na tym paliwie kupowanym w Polsce i w Niemchech, napisano mi, ze tak moze byc, bo na rynek polski dodatki do tego paliwa sa nieco inaczej przygotowywane...
Suma sumarum - mowie wam ze ta wersja tego paliwa z Niemiec jest lepsza bez cienia watpliwosci (lepsza dynamika, mniejsze spalanie)
Szkoda, bo ja osobiscie jestem gotow zaplacic wiecej za taka jakosc jak to niemieckie... ale mam za daleko do najblizszej stacji Shell w Niemczech.
V-maniak, 2015-03-04, 11:02
Przydałby się jakiś art Spalacza o wpływie paliwa na osiągi 2.0TFSI :)
Ja to widzę tak: najpierw porównanie zalecanego paliwa (Pb95) z różnych stacji (Shell vs. Orlen vs. Statoil vs. Auchan/Tesco) a potem tankowanie na Shellu Pb95 i porównanie z Pb98, Pb99+ i czymś extra (np. Pb101 Racing)
Pomiar przyspieszenia, elastyczność, średnie spalanie na testowym odcinku, kultura pracy... może i wykresy z hamowni też by wleciały ;)

Tymczasem:
http://www.auto-swiat.pl/zdjecia/drozej-tankujesz-czy-cos-zyskujesz/s30k6

oraz:
http://secretservice.za.pl/95kontra98.pdf
qwerty, 2015-03-04, 11:55
Tia... Niemieckie paliwo. Byłem w rozlewni, skąd z jednego dzbana płyną wszystkie paliwa wszystkich koncernów. Do 98 jest dolewane nieco autorskich dodatków. Racing stoi w innym zbiorniku faktycznie. No i pytamy, czy paliwo w Niemczech jest lepsze. Nie jest. Polskie rafinerie mają mniej doskonały system, paliwo musi spełniać normy, a nikt nie zaryzykuje, że coś będzie pod kreską. Lepiej dać więcej i stracić, niż dać mniej i się podłożyć. W efekcie polskie 95 / 98 jest lepsze od niemieckiego. Tak przynajmniej twierdził pan w jednej z największych rozlewni w kraju.

PS paliwa podstawowe 95 na poszczególnych stacjach nie różnią się w obszarze działania jednej rozlewni. Różnice na 98 też ograniczają się do ułamków procenta składu w postaci dodatków.
qwerty, 2015-03-04, 11:57
Badania UOKIK też są dyskusyjne. Spójrzcie na szczegółowe wyniki. Paliwa rzadko są bezczelnie chrzczone. Częściej ktoś nie zdążył na czas zastąpić letniego zimowym i na odwrót. Szkodliwość raczej dla silnika mała, poza tym, że dieslowi filterek może przymarznąć;)
, 2015-03-04, 14:42
Polskie BP poza Orlenem i Lotosem też ma na stacjach na zachodzie kraju własne paliwo importowane z Niemiec. Po prostu na takim dystansie bardziej im się opłaca importować swoje niż kupować z polskich rafinerii. W głębi kraju już oczywiście bardziej opłaca się kupić od Orlenu czy Lotosu.

@V-maniak, mogę porównywać i testować tylko musiałby ktoś to wszystko opłacić ;)
Q5, 2.0 TFSI, 270 KM po MTM do Spalacza, 2015-03-04, 16:16
Propozycja.
A moze by tak zalozyc zakladke: awaryjnosc audi z podzialem na: A1, A3, A4 itd. Ludzie mogliby tu opisywac swoje doswiadczenia, to byloby swietne zrodlo wiedzy.
Jak da rade, jedzmy z tym... :)
V-maniak, 2015-03-04, 16:19
Eeee, wystarczy, że będziesz zajeżdżał na inne stacje po wache (Pb95) gdy Ci się już zapali rezerwa (a najlepiej zajeżdżaj na oparach by paliwa się nie mieszały ;) ) a potem tylko na Shella po Pb98/99/101 - wszystko niemal w ramach normalnej eksploatacji auta :)
Razem to by było 6-7 tankowań do pełna.

Gorzej z hamownią... :P
Ale nawet bez niej byłbyś i tak pionierem w polskich internetach z takim testem i z tym silnikiem :)
qwerty, 2015-03-04, 17:00
Z tego co wiem paliwa z importu głównie w okolicy Szczecina - z bazy w Schwedt. O innych miejscach nie słyszałem.

PS Paliwa nie są kupowane z rafinerii, tylko rozlewni.

Mapka, jak by kogoś interesowała - http://mapy.olpp.pl/
, 2015-03-04, 17:31
@Q5, Nie wiem czy bo to wypaliło. Ciężko by było też to jakoś weryfikować czy moderować i mógłby się zrobić bajzel.

@V-maniak, zawsze ktoś zarzuci, że pomiar niewiarygodny bo trzeba było wszystkie robić w tym samym czasie i przy tym samym stanie opon, tej samej temperaturze, itd... że opary się mieszały, itp :) a na koniec by się okazało, że różnice są mało istotne ;) albo co by nie było to i tak by nikogo to nie przekonało bo każdy ma swoje racje ;)
V-maniak, 2015-03-04, 18:30
Hmm, racja. Dlatego taki hipotetyczny test należałoby maksymalnie zracjonalizować i zdecydować co się chce badać, by móc w ogóle spróbować ugryźć ten temat:
1. Silnik podczas testów musi być dobrze rozgrzany
2. Odcinek testowy - dwupasmowa obwodnica, pomiary robione nocą (mały ruch=małe zakłócenia pomiarów)
3. Pomiar spalania ala Zachar (z Autocentrum) - przy 90 i 150km/h (tempomat), wystarczą odczyty z komputera.
4. Przyspieszenie 0-200km/h (0-100 mogą wyjść wyniki w granicy błędu pomiarowego) i elastyczność z kick-downem np. 60-150km/h, 100-200km/h, ew. typowe 80-120km/h
5. Obserwacja stopnia opalenia chromowanych końcówek po wyjechaniu całego baku.
6. Subiektywna ocena kultury pracującego silnika w różnych warunkach (bieg jałowy, przyspieszanie, oborty maks., spokojna jazda)
7. Pogoda w miarę zbliżona (tj. bez skrajności typu bezwietrznie vs. silny wiatr, ujemne temperatury vs. upały, bezchmurnie vs. ulewny deszcz etc.)

To, że każdy ma swoje racje to zawsze tak będzie ;)
W każdym razie wydaje mi się, że to byłby równie poczytny wpis jak spalanie oleju czy zużycie auta po 100kkm :)
, 2015-03-04, 18:32
Całkiem dobry pomysł, pomyślę ;)
qwerty, 2015-03-04, 18:33
Z komputera nie wyłapiesz kilku procent różnicy w spalaniu ;)
V-maniak, 2015-03-04, 18:35
PS. Testy musiałby być przeprowadzane przy ok. połowy paliwa w baku, by nie było zarzutów, że auto jeszcze jechało na starej benie albo, że stukowce (czujniki ultradźwiękowe) nie przestawiły jeszcze zapłonu... acz wydaje mi się, że to jest sprawdzane/przestawiane przy każdym uruchomieniu silnika.
qwerty, 2015-03-04, 18:36
Jak dla mnie bez hamowni, ze stoperem w ręku, te pomiary będą miały zerową wartość.

http://www.pistonheads.com/gassing/topic.asp?t=302977 -tu się przyłożyli
, 2015-03-04, 18:45
@qwerty, pomiary z hamowni też podlegają dyskusjom bo nie wiadomo kiedy ostatnio hamowania była kalibrowana i w ogóle czy dobrze mierzy... ja podając te swoje 236 KM to wiele razy usłyszałem, że powinienem to potwierdzić na innej hamowni bo raz, że tak się powinno robić a dwa, że wiele osób ma uwagi do tej konkretnej...

itd... zawsze będzie coś :)

dlaczego pomiar ze stoperem w ręku ma być niewiarygodny? podłączyć się OBD, zebrać dane a później z wykresu łatwo wyciągnąć bardzo dokładne dane... oczywiście względne, ale będzie widać kiedy samochód szybciej przyspieszył...
qwerty, 2015-03-04, 21:51
Good luck. Jak dla mnie szkoda kasy i czasu udowadniać coś, co dawno zostało udowodnione. Ale każdy robi, jak uważa:)
V-maniak, 2015-03-05, 10:26
Nie wiem czy program VCDS-Lite, ale na pewno pełen VCDS ma możliwość zrobienia pomiarów przyspieszeń i elastyczności auta na podstawie samych odczytów z czujników...

@qwerty:
Nawet jeśli zostało już to gdzieś-kiedyś sprawdzone, to tutaj będziesz miał możliwość o tym podyskutować w OJCZYSTYM języku :)
A dwa to 2.0TFSI tam nie widzę... ;)
V-maniak, 2015-03-05, 10:29
Extra kasa de facto żadna na to nie pójdzie - wystarczy normalna eksploatacja auta i tankowanie paliwa różnej klasy i na różnych stacjach + robienie obserwacji i pomiarów o których wyżej napisałem :)
, 2015-03-05, 12:43
Podczas normalnej eksploatacji to będzie rozciągnięte na miesiące i przez też z większym błędem bo pogoda będzie inna, itd. Najlepiej byłoby to załatwić jednego dnia, z pomiarami na hamowni, zatankować po 15 litrów każdego paliwa do różnych pojemników i wlewać bez jeżdżenia na stację. Wyjdzie jakieś 1500 zł jeżeli wszystko pójdzie z planem i nic nie będzie trzeba powtarzać :)
audiczek, 2015-03-18, 19:16
Czesc, czy to prawda ze od roku 2011 nie ma juz tego problemu z tak duzym piciem oleju przez silnik w 2.0tfsi a4. Chodzi mi o to czy ktos to moze potwierdzic w 100% czy to tylko taka plotka. Jeszcze jedno jakie macie srednie spalanie w 2.0tfsi quattro bo podobno jest zdecydowanie wieksze niz podaje producent (wiem ze jest to zalezne od stylu jazdy dlatego pytam o wmiare wiarygodne srednie spalanie bez zbednego oszczedzania). Pytam poniewaz jestem zainteresowwany kupnem tego samochodu ale boje sie o ten olej.
, 2015-03-18, 20:02
@audiczek, celuj najlepiej w silniki poliftowy, mający w katalogu więcej niż 211 KM czyli wersję 220 albo bieżące 225 KM... tutaj ryzyko przepalania dużych ilości oleju powinno być najmniejsze przy czym oczywiście nie dam za to swojej ręki uciąć... przy czym jest prawdopodobne, że jak ktoś sprzedaje w miarę nowe auto z tym silnikiem to właśnie albo z racji przepalanie oleju albo zawczasu aby móc z czystym sumieniem powiedzieć, że *dużo nie przepala*...

średnie spalanie przy quattro u mnie wynosi około 10 do 11 litrów jeżeli uśrednię to z jazdami po torze czy po niemieckiej ;) autostradzie gdzie jadę szybko i spalanie mi wynosi np. 15 litrów... w wakacje spaliłem cały zbiornik jeżdżąc po mieście, w sporych korkach (w Lublinie, w Warszawie są większe) i licząc przy dystrybutorze średnie spalanie mi wyszło 13,5 litra...
audiczek, 2015-03-18, 20:59
Bardzo bym chcial zeby mnie bylo na takie stac ale niestety nie moge sobie na takie pozwolic. Zreszta wersja o ktorej mowisz wystepuje tylko w automacie a ja wole manual ale za to zawsze ma quattro(chyba nie ma wersji bez mowimy o 2.0tfsi 225).Zastanawialem sie zeby wziasc na raty od audi rocznik 2010/2011(przebieg do 70k) i poprostu dokladnie dopytac o gwarancje zwiazana z ubywaniem. Jaki masz przebieg teraz i ile ci przepala oleju?
, 2015-03-18, 22:05
@audiczek, tak pół żartem, pół serio... to przebieg do 70 tys. km chyba znajdziesz właśnie w tych autach które przepalają sporo oleju i przez to ich właścicielom nie chciało się nimi jeździć :)

ja mam teraz 113 tys. km i przepala mi ok. 300 ml na 1000 km,
przy czym co miesiąc jeżdżę po torze i to mi wyraźnie podbija to przepalanie... bez jazd po torze myślę, że powinien przepalać połowę tego...
audiczek, 2015-03-19, 18:10
Wiem o co ci chodzi dlatego wole kupic starszy rocznik drozej ale za to od dilera audi i dopytac o ewentualna gwaracje w razie wiekszego przepalania. Moze oni maja juz ewentualnie naprawione albo daja takowa gwarancje. Mieszkam w angli a tu ludziska kupuja nowe i po 3,4 latach zmieniaja znowu na nowe, zobacze jeszcze i dobrze to przemysle.
audiczek, 2015-03-20, 20:52
Jakiego teraz uzywasz oleju?
, 2015-03-20, 21:09
Millers Oils EE Longlife 5w40 NANODRIVE (VW 502.00, 505.01), i standardowa wymiana co 15 tys. km.
audiczek, 2015-03-20, 22:25
Czy nadaje sie on do 2.0fsi mam a3 z tym silnikiem. Kolega ma paska z 2.0fsi iostatnio mowil ze do tych silnikow tylko 5w50
, 2015-03-20, 23:50
Nie nadaje się ale go leję do swojego 2.0 TFSI? co to za pytanie? :) Jakby nie nadawał się to bym go nie lał :) Kolega co ma Passata pewnie za pomocą tego 5w50 ogranicza sobie ubytek oleju. Jak przy 5w30 czy 5w40 nadmiernie ubywa oleju to silnik jest zrypany i lanie jeszcze innego oleju nie spowoduje, że silnik będzie w lepszym stanie.
dudagracz, 2015-03-25, 10:25
Mi spalał niecały litr na 1000km...po stage 2 i po przejechaniu 13tys spalił mi 4 kreski czyli niecałe pół litra
Damian, 2015-04-21, 22:49
Moje a4 2.0 tfsi 211KM quattro spala w tym momencie ok 4,5l na 1000km,masakra jakaś,autem już nawet nie jeżdżę bo nie ma sensu.Wie ktoś może jak wygląda sprawa z nadwymiarowymi tłokami do tego silnika?
, 2015-04-22, 16:02
Hardkorowo! przecież w silniku mieści się właśnie 4,6 litra oleju.
O co chodzi z nadwymiarowymi tłokami? wcisnąć większe tłoki do cylindrów? nie wiem czy to dobry pomysł...
zabiello, 2015-04-22, 21:30
Zapewne chodzi o zrobienie szlifu i włożenie większych tłoków, przy okazji zwiększając trochę pojemność^^
Q5 mtm 270 KM, 2015-05-31, 20:40
A jak by wplynelo zaslepienie zaworu EGR na problem nagaru w wyniku przepalania oleju?
Ma ktos jakies doswiadczenia?
Teoretycznie powinno byc czysciej..
, 2015-05-31, 22:32
Teoretycznie powinno pomóc na nagar bo przecież spaliny z olejem nie będą wracały przez dolot. A jak będzie w praktyce to nie wiem, czy tam nie wyskoczą jakieś inne problemy. Generalnie to ma być wynalazek ekologiczny ale pewnie i katalizator jest dostosowany do działającego EGR, co tam dalej z odczytami sond, itp. Ciekawe czy ma znaczenie to, że w dolocie będzie więcej zimniejszego powietrza bo nie będzie już gorących spalin.

No właśnie, ma ktoś jakieś doświadczenia? ;)
Andree, 2015-06-28, 15:15
VW/Audi wprowadziło nową generację silników, w których nie wymienia się oleju. Tylko dolewa!
yanooshiiik, 2015-07-13, 10:07
Ehhh ... a ja myslalem ze w modelach 2012 problem zostal rozwiazany :(.

Chyba wyglada ze nie do konca. Wlasnie stuknelo mi 108 tys (auto z czerwca 2012) i ..... zjadl mi 0.5L na 500 km :(. Do tej pory schodzil litr na 15tys .

Byc moze skutecznie mu pomogl w tym chip tuning ktory zrobilem 4tys temu.

Ludze sie jeszcze ze to przez ostre pałowanie auta po chipie ale zaczyna to zle wygladac ...
, 2015-07-13, 11:22
@yanooshiiik, może spróbuj wymienić olej i sprawdź ubytek na świeżym, może oleju już *przepalony* jeżeli tak to można określić, jeżeli doszedł Ci tuning i pałowanie...

tak z ciekawości, jak mocno wzrasta temperatura oleju po tuningu?
yanooshiiik, 2015-07-13, 12:24
@spalacz. No wlasnie nie mam pokazanej temp. oleju. Mieli mi to wlaczyc ale ... zapomnieli i nie mialem czasu sie juz upominac :(.
A jak poprosilem o fakture to kontakt sie urwal :):).

Ale ... strasznie wzrasta moim zdaniem. Juz po pierwszej jezdzie jak auto pokatowalem to mialem wrazenie ze sie silnik zapali :). Dlatego jak korzystam z pelnej mocy to tylko przez moment.

Wlasnie ... olej mam juz stary. Jutro jade wymienic i sie zobaczy.

Apropo chipa to roznice widac glownie przy wiekszych predkosciach. Auto łądnie szybko ciagnie do v-mac (262 najwiecej poszedl, przed chipem ledwo do 235 dochodzil). Czas rozpedzania do 200 spadl z okolo 31 sekund, do niecalych 25, wiec ta roznice czuc zwlaszcza przy wyprzedzaniu na wikszych predkosciach. Bo od 0-100 to czy jest 6.8 do setki, czy 6.1 to nie jest to taka duza roznica :).
karluum, 2015-07-16, 13:22
Heh, przeczytałem ten cały wątek i w sumie jestem dość przerażony. Myślałem może nie o Audi ale o Seacie Exeo z tym silnikiem, ale dolewki typu 0,5 litra na 1000 km jako norma są nie do przyjęcia.
Mam sąsiada z Lancerem EVO IX z silnikiem 360KM (a tam są dwa litry) i ten silnik nie bierze mu ani grama oleju między wymianami (tu trzeba zaznaczyć, że wymienia co 5k km). A silnik jest znacznie bardziej wysilony niż Vw TFSI...
, 2015-07-16, 13:44
@karluum, a ile by to Evo brało oleju gdyby miało małą dziurkę w misce olejowej? bo takiej natury jest ubytek oleju w TFSI tj. fabrycznie źle zrobionych pierścieniach na tłokach a nie tego czy silnik jest wysilony, ile ma mocy, itd... do naprawy tej usterki Audi ma przygotowane nowe tłoki które eliminują ubytek oleju i na tym kończy się temat i porównywanie z ubytkami oleju albo brakiem w innych silnikach...

ps. Evo jest wysilone jak wysoko się kręci, tak to na dole, w codziennej jeździe, na niskich obrotach to mało momentu, itd.. 2.0 TFSI ma 350 Nm już od 1500 obrotów więc w takiej normalnej jeździe to bardziej w kość dostają podzespoły TFSI, można powiedzieć, że w tych warunkach silnik jest bardziej wysilony bo musi wygenerować więcej momentu...

w przypadku Evo czy Sti o większej mocy to chyba standardem jest *zakuwanie* silnika czyli wymiana podzespołów na wytrzymalsze, kute (nie odlewane) aby dały radę to większe wysilenie wytrzymać...
yanooshiiik, 2015-07-20, 11:33
Ufff, falszywy alarm :).
Chyba zmierzyl mi komputer olej w jakims dziwnym momencie.

Teraz po wymianie oleju zrobilem 5000km i nie ubylo ani grama (przynajmniej na wyswietlaczy ani jednej kreski nie ubylo). :)

@spalacz, Tak swoja miales jakies problemy ze szczelnoscia S-tronika? Mi juz 3-ci raz uszczelniali :). Auto juz po gwarancji, ale gest handlowy wykonali i zrobili mi za free wszystko bo auto serwisowane caly czas w ASO.
(na gwarancji uszczelniali raz z jednej strony, potem po gwarancji cieklo miedzy skrzynia a silnikiem, teraz ponoc pekla jakas miska) - pechowy ten moj S-Tronic :)
, 2015-07-20, 12:01
W tydzień przejechałeś 5 tys. km? niezłe przebiegi ;)
nigdy sam nie lałem oleju więc cały czas rozmyślam jak to jest z tą ilością bo w ASO to jak dawałem 5 litrów to zawsze mi zwracali w butelce te 0,4 litra bo do silnika leją 4,6 litra... no i zawsze jest sporo powyżej skali, na oko tak 0,5 litra powyżej max na skali i na bagnecie...

i teraz, czy to tak jest właśnie zrobione, że ma być te 0,5 litra powyżej skali, bo tyle to jest jak się wleje dokładnie 4,6 litra do silnika, czy to wynika z tego, ze np. nie wyleją dokładnie oleju bo nie chce im się czekać aż cały spłynie i te 0,5 litra jeszcze tam zostaje...

ile by nie było to jak przez 5 tys. km nie ubyło żadnej kreski na komputerze to jest OK nawet jak było wlane te 0,5 litra ponad skalę w komputerze...

dodam, że za każdym razem w ASO tak wlewają, po bagnecie widzę, że dopiero poniżej 24 kresek zaczyna też ubywać oleju na skali...

co do s-tronic to nie miałem problemów ze szczelnością, nigdy mi nie zwracali uwagi na to na żadnym z przeglądów, też sam z tego co oglądam jak auto jest na podnośniku to nie widziałem aby było coś nie tak... wyskakuje jakiś komunikat, że oleju mało czy jak to zauważasz?
yanooshiiik, 2015-07-20, 15:22
@spalacz, na przegladach mi zawsze znajdywali problem z nieszczelnoscia skrzyni. Juz w 3 roznych miejscach. Moze do 3 razy sztuka. :) Oby ...

Tak, dokladnie 5000 w tydzien. Ale to wyjatek. pojechalem na delegacje autem najpierw do Barcelony a potem żona przeleciala sie autem do Kolonii :). Nie wiem czy nawet wiecej nie wyszlo :).

Tak czy siak mam nadzieje ze wytrzyma jeszcze autko do 150-170tys. bo poki co nic ciekawego w Audi mi sie nie podoba :). Q7 widzialem na zywo i chyba poczekam na Q8 :). Chyba ze mi sie allroad wczesniej rozpadnie :)
KK, 2015-09-16, 23:36
Witam

Czy ktoś ma doświadczenia z komunikatem A4 211 TFSI switch off engine and check oil level - sprawdzam mam bagnet serwisowy OK, wymieniłem czujnik oleju, dalej to samo - VAG pokazuje usterkę czujnika ciśnienia oleju ?
MC84, 2015-09-21, 17:17
GOLF V GTI, 2007 rok, 2.0 TFSI, prawie 200tyś przebiegu

Silnik bez remontu, turbina ciągle ta sama, owszem bierze olej, ale pilnuję stanu, leje Motula. Nie ciśnięty na zimno, chłodzony po jeździe na spokojnie. I jeździ dalej bez problemów.

Trzeba dbać o nie ciągle sapać. Ludziom się w dupach poprzewracało, o nic nie dbają i jęczą. A te opowieści o nie braniu oleju i jak Wam fiat 1.6 10 koni nie bierze oleju (a co ma brać taki wolowaty trup vs benzyna turbo) wsadzić między bajki.

Pozdro
, 2015-09-21, 17:43
@MC84 ale to nie ma większego znaczenia jeżeli silnik ma fabrycznie zamontowane tłoki które okazało się, że za szybko się zużywają (tj. pierścienie) i nadają się do wymiany przy prawidłowej eksploatacji...

nikt swojego auta nie ciśnie na zimno albo ten co ciśnie to na pewno później nie narzeka, że ma problemy bo wie skąd one się wzięły... chodzi o to, że ludzie kupują, robią wszystko co trzeba a oleju ubywa szybciej niż płynu do spryskiwaczy... i Audi o wszystkim dobrze wie i nikt tam nie mówi *trzeba było dbać to by się miało* tylko *trzeba wymienić tłoki bo w fabryce zamontowano spartolone*... i to np. przy 30-60-90 tys. km przebiegu...
V-maniak, 2015-09-22, 11:03
Cyt. *trzeba wymienić tłoki bo w fabryce zamontowano spartolone*

W którym ASO w PL tak mówią? :) W eurokołchozie oficjalnie stanowisko głosi, że problemu olejowego nie ma i są to co najwyżej jednostkowe przypadki, zależne od wielu czynników (czytaj: *jak dbasz, tak masz*) - jednym słowem wypinają cztery litery na klienta... chyba, że ktoś jest bardzo uparty i kopie ich w ten zarośnięty zadek by postawić na swoim :P
Co innego w USA, tam VAG przegrał pozew zbiorowy (ach, ci legendarni amerykański prawnicy... :) ) i teraz muszą wymienić wadliwe części każdemu w ramach bezpłatnej akcji serwisowej.
V-maniak, 2015-09-22, 11:05
Tzn. mówią szczerze, ale dopiero po gwarancji i wszelkich rękojmiach :P
, 2015-09-22, 12:21
@V-maniak, no, to już inna sprawa, że głównie mówią to po gwarancji :] chociaż ja pamiętam jak mi powiedzieli jeszcze w pierwszym roku jazdy (jeszcze 2010 rok), że to chodzi o tłoki przy czym jak to źle zrozumiałem jako *zbyt niskie tłoki* i przez to odległości między pierścieniami są za małe... a niski tłok = lżejszy tłok = więcej mocy...

USA to USA, UE to UE, Polska to Polska... wszystko ma swoje plusy i minusy i z czegoś wynika...

gdy w USA ktoś kupi nowe Audi które przepala olej to każdy uzna, że został oszukany i powinno mu się naprawić szkodę bo samemu można się znaleźć w podobne sytuacji...

gdy w naszym kraju ktoś kupi nowe Audi które przepala olej to dobrze mu tak, na biednego nie trafiło, frajer, hahahah, przewaga dzięki technice jego mać, myślał, że będzie się woził premium a tu olej trzeba lać i rączki brudzić, każdy wie, że nowe się psują a już wiadomo, że VAG i ja nigdy nie kupię Audi...
V-maniak, 2015-09-22, 16:01
No teraz po aferze dieslowej w USA VAG może mieć poważne problemy gdy któryś z prawników wywalczy, że jego klientowi należy się wymiana auta na nowy... tam działa prawo precedensu, więc mogą ładnie popłynąć.
Po co oni się pchali tam z tymi klekotami...

Polska rękodziełem słynie - są warsztaty co frezują rowki pod większe (grubsze) pierścienie i koszt uzdrowienia silnika jest wtedy dużo niższy :)
, 2015-09-22, 16:09
Tylko, że VAG w USA to inny VAG niż ten w Europie czy każdym innym kraju. Nawet jak sobie tam zbankrutują to w Europie przeżyją, po prostu stracą amerykański rynek co zaboli. O ile faktycznie sprawdzi się taki scenariusz.

Najlepiej by było gdyby zbankrutowali globalnie i wtedy Bugatti, Lamborghini, Porsche i Audi wyszło na zewnątrz :D a VW, Skoda, Seat poszły by spod młotka do Chińczyków aby było z czego płacić odszkodowania ;)

Ciekawe jak na dłuższą metę to frezowanie sprawdzi się bo różnice są nie tylko w samych pierścieniach ale i kanałach olejowych w tłoku no i korbowodzie. Ten korbowód trudno do określenia, tj. czy faktycznie zmiana budowy tłoka wymusiła opracowanie nowego korbowodu czy po prostu zmienili ten korbowód z mniej merytorycznych powodów.
V-maniak, 2015-09-23, 10:12
VW przyznał się, że oszukiwano pomiary nie tylko na kontynencie północnoamerykańskim i, że problem dotyczy nawet 11mln. sprzedanych traktorów.

Z tym cieszeniem się, że zostanie tylko część premium koncernu VAG to jesteś nad wyraz optymistyczny :P Ja obstawiam, że gdyby doszło do zamknięcia/sprzedaży fabryk Skody, VW i Seata, to markę z czterema pierścieniami szefostwo zdegradowałoby do pozycji jaką zajmują obecnie auta z widłami na grillu... a może i nawet do tej z kurą na masce.
A Bentley zająłby pozycję jaką ma obecnie Audi.
Tak ja to widzę... w czarnym scenariuszu ;)

Hajs się musi zgadzać, a największy pieniądz mają ze sprzedaży Golfiaków, Passiorów i Oktawek.

Nie znam przyczyn tak daleko posuniętych zmian konstrukcyjnych w poprawionych silnikach... nie wnikałem. Może jest to podyktowane zachowaniem jednakowej masy całego układu korbowo-tłokowego? Albo po prostu zachodzi inna zależność: masywniejsze tłoki=masywniejsze/mocniejsze korbowody=masywniejszy/mocniejszy wał korbowy (on chyba też jest inny).
, 2015-09-23, 12:22
Ale jaki to jest ten problem z tymi 11 mln aut? Że maja wgrany jakiś dychawiczny program na wypadek jazdy pomiarowej kiedy to silnik staje się mułowaty i wszystko nastawione jest na uzyskanie jak najniższego spalania? Jak jedziesz normalnie to spalanie jest normalne i praca silnika normalna a jak jedziesz *o kropelce* to masz zaniżone spalanie, silnik jest programowo przydławiany. Dla klientów nie ma żadnego problemu poza tym, że oczywiście nie są w stanie uzyskać spalania deklarowanego przez producenta spalania podczas zwykłej jazdy.

Co do bankrutowania to tylko żarty.

Wał korbowy nie jest wymieniany. Nie wiem czy tłoki są masywniejsze (tylko ja tak to błędnie zrozumiałem na początku). Nic mi nie wiadomo o różnicach w masie, nie zastanawiałem się.
K.O.C., 2015-09-23, 15:41
@Spalacz: w trakcie testu auto jedzie na zupełnie innym programie niż w realu. Program jest tak ustawiony, że ma rozpoznać specyficzne warunki testu i aktywować specjalny program. Niewiele się o tym mówi, ale jeżeli podczas testu zajdą wyjątkowe okoliczności test jest przerywany i powtarzany od nowa. Tymi wyjątkami są wypalanie filtra itp. itd.
Sprawa jest prosta:
rozpoczynasz test - sterownik to zauważa - aktywujesz DPF (aby przerwać test bo sam początek silnik jechał na innym programie więc jest potencjał oszczędzić jeszcze bardziej) - test jest przerywany i ponownie robiony od początku (ale teraz sterownik już wie, że ma od początku dawać specjalny program).
Oszustwo jest w tym, że normalnie jadąc tego programu nie aktywujesz. Ścieżka pomiarowa ma pokazywać ile auto będzie truć przy standardowych warunkach. A tu się okazuje, że truje w wiele bardziej. Nieproporcjonalnie bardziej w porównaniu do zużycia paliwa. Na teście takie auto pali połowę tego co w realu. Jak jeździsz bardzo spokojnie to auto pali 2-3 litry więcej. Problem w tym, że spalając 2-3 litry więcej wydala z rury nawet 40 razy więcej szkodliwych substancji niż zakłada norma.
A tak na poważnie - nie myślicie, że temat dotyczy jedynie diesli. Tak naiwni nie jesteście - prawda?
Dla tych co myślą inaczej zacznę z innego poziomu:
Święty Mikołaj nie istnieje.
, 2015-09-23, 16:04
No mniej więcej do tego samego się sprowadza co sam na ten temat sądziłem. Pytanie jest takie, na ile ten *normalny* program zwykłego spalania jest w tyle za dzisiejszymi czasami. Jeździłem 2.0 TDI które spaliło 5,7 litra podczas normalnej jazdy po peryferiach Warszawy (bez ciężkich korków). No i jak domniemam to jest to rzeczywiste i realne spalanie, wyższe niż wyszło podczas homologacji tego auta. W oszukanym pomiarze pewnie wyszłoby 4,5? 4,0? różnica oczywiście jak najbardziej istotna (20-30 proc. mniej!) ale tak zdroworozsądkowo to chyba mało kto wierzy, że to spalanie będzie tak niskie.

Ja sam nijak nie czułbym się oszukany i nie czuję a afera jest chyba tylko dlatego, że VW ośmielił się oszukać amerykańskich urzędników którzy przeprowadzali próby spalania. Bo jak producenci aut robią w konia zwykłych klientów to nie ma problemu.

Wiem, że pomiary są wg próby i standaryzowane aby dało się porównać ale też powinno dać się łatwo uzyskiwać te wyniki podczas zwykłej jazdy. Jeżeli komuś przepala za dużo to powinno się zgłaszać reklamację i niech pracownik serwisu pokaże jak powinno się jechać aby uzyskać deklarowane spalanie i nie być zawalidrogą.
K.O.C., 2015-09-23, 18:48
@Spalacz: takie rzeczy tylko w USA. Jedna z Koreańskich marek zapłaciła 350milionow USD za to ze testowe spalanie było o 0,3litra na 100km mniejsze niż do osiągnięcia w realu.
Odnośnie norm - widzisz realne spalanie 20-30% wyższe a normy przekroczone do 4000%. Ciekawe na ile Unia czuje się silna. Rząd USA się nie pieprzy. Walnie karę I pozamiatane. Rząd PL już robi za przydupasa - odpowiedz ministerstwa jest ze my uznajemy niemiecka homologację wiec nie ma problemu.
Wrooooć, UE nic nieo ze zdziałać. Kary (ewentualne) są możliwe jedynie ze strony poszczególnych krajów. VW może spać spokojnie. Koncern płacąc karę w USA straci zysk z 18miesiecy ale auta sprzedawał o wiele dłużej więc globalnie będzie ok.
K.O.C., 2015-09-23, 18:49
Przepraszam za literówki i polskie znaki. Słownik w telefonie...
Q5 2.0 TFSI, rok 2010, 2015-09-26, 18:02
Spalacz,
a moze mamy dobry czas na zainicjowanie pozwu zbiorowego w zwiazku z przepalaniem oleju. W USA zrobili akcje serwisowa to moze u nas tez zrobia.
Potrzeba dobrego komunikatora, Spalacz moze ty i Twoj blog.

Przy okazji moj po 70 tys. nagle zaczal przepalac ok. 0.45 l /1000 a do 70 tys bylo ok 0.2 l /1000

Ciekawostka.
Jestem teraz w UK i widzialem van z wielkim napisem oklejonym typu:
*Nie kupuj nowego Audi, przepala olej 0.5 l a Audi mowi ze to ok*
Takze w UK tez sa na to wkurw....
, 2015-09-28, 13:30
Średnio widzę szanse na powodzenie takiej akcji ale jakby co to mi jak na rękę się do niej przyłączyć :)

Chyba w 2012 roku były robione przymiarki do jakiegoś większego działania i wtedy to miało największy sens bo pierwsi właściciele jeździli autami które przepalają olej po wyjechaniu z salonu. Konkretnie to chodziło o Audi A5, miało być TVN Turbo, akcja pod siedzibą VW w Poznaniu ale jak zbliżał się termin to mało kto miał wtedy czas, coś tam coś tam i rozeszło się po kościach.

Dzisiaj to pierwsi właściciele już zwykle posprzedawali te auta a problem mają kolejni bo gwarancja już minęła. Nowe auta już nie przepalają tak oleju aby coś trzeba było z nimi robić.

Co do USA to było nie było to inny świat, inna rzeczywistość motoryzacyjna, konsumencka i społeczna. Nie chodzi o to, że tam się można procesować o każdą głupotę na miliony dolarów ale o to, że jak tam komuś nowe Audi przepala olej to ma *poparcie społeczne* do tego aby walczyć o swoje, sąsiad mu kibicuje bo przecież sam mógł wejść na tę minę.

A u nas to jest jak jest, kupisz nowe Audi które ma jakiś fabryczny problem to wstydzisz się o tym głośno powiedzieć bo wyjdziesz na frajera co kupił nowe w salonie a wiadomo, że nowych się nie kupuje. Poza tym kto kupuje takie szroty jak Audi skoro wiadomo, że to Skoda z dużą przebitką za logo no i myślał pajac, że będzie prestiż i premium a są dolewki oleju, buhahahaha... dobrze mu tak frajerowi ;) z resztą na biednego nie trafiło, kupi sobie drugie jak gwarancja mu się skończy. Uwierzył leszcz w *przewagę dzięki technice* no to teraz niech się buja bo serwisach. He he he...

Myślę, że to też ma spore znaczenie ;)
Q5 2.0 TFSI, 2015-09-28, 23:08
Spalacz,
jest nie inaczej a tak jak piszesz. Ot Polska...
Tu byłby potrzebny dobry lider, najlepiej medialny jak TVN.. Wtedy tak.
Nie masz wejść w TV?
Obecna wpadka grupy WV byłaby dobrym startem.

Kiedyś gdzieś wyczytałem Twój wpis, że nowego Audi już nie kupisz, serio?
Ja też mam wątpliwości, ale gdzieś po myśli chodzi mi nowy A6 allroad z 3.0TFSI z natchodzącej nowej generacj 2017..... Pożyjemy - zobaczymy.
, 2015-09-28, 23:29
Tu nie trzeba mieć wejść w TV tylko w jakiejś dobrej kancelarii prawnej a przynajmniej lepszej niż ta którą ma VW ;)
Ta sprawa jest już i tak mocno rozdmuchana, ostatnio pojawiły się w Motor i AutoŚwiat teksty na ten temat. Temat już chyba medialnie jest przemielony.

Nie pamiętam w jakim kontekście to pisałem, pewnie takim, że nie widziałem nic ciekawego w ofercie w moim zasięgu. S8 chciałbym mieć tylko skąd wziąć te 700 tysiaków :) Chyba nie ma żadnej marki której mógłby powiedzieć, że auta bym nie kupił. A6 alroad bym nie kupił bo mi w ogóle nie leży ten samochód. Gdybym dzisiaj nie miał tego A4 co mam to pewnie kupiłbym najnowsze A4 B9. Te 5 lat temu było łatwiej wybrać bo konkurencja ze strony BMW była żadna, z Mercedesem tak samo i generalnie innymi markami. Wtedy 211 KM to było *coś* a dzisiaj to nie ma tak słabych nowych silników 2.0 turbo.
Q5 2.0 TFSI, 2015-09-29, 18:34
Ja z kolei potrzebuje auto z pazurem sportowca i dobra opcja off-road.
A6 allroad wydaje sie byc najlepszy. (drogi ale jeszcze nie patologicznie.. :)
BMW nie ma takiego auta, ciekawe czemu na marginesie...
W SUVa juz bym nie wchodzil. Przy autostradowych predkosciach (u mnie 180 - 210 km/h :) ) SUV jest jak cegla i pali jak smok a taki A6 allroad obnizy sie nisko i leci..
Przy okazji wiesz co robi MTM z 3.0 TFSI z fabrycznymi 333 KM ?
440 KM za 2590 euro... Oj warto.
Trzymanko
Q5 2.0 TFSI, 2015-10-06, 18:09
Spalacz,
znalazlem niedawno dwa artykuly na temat oleju w autach grupy VW.
Linki ponizej.

http://www.auto-swiat.pl/eksploatacja/silniki-tsi-biora-olej-problemy-naszych-czytelnikow/zkn4lf

http://www.auto-swiat.pl/eksploatacja/stanowisko-centrali-firmy-vw-w-sprawie-spalania-oleju-przez-silniki-tsi/18wdqx

Sumujac:
Das Auto = Der Scandal
oto co w UK ostatnio w mediach..
I bardzo dobrze. VW mocno przegiol.
Ciekawe czy afera z emisja i olejem to nie poczatek niemieckiego VW konca...
No chyba, ze politycy sie dogadaja, co jest mozliwe.
, 2015-10-06, 18:18
I jeszcze ten z Motoru:

http://magazynauto.interia.pl/porady/news-olejowy-problem-silnikow-1-8-i-2-0-tsi,nId,1864800

Pewnie nie będzie to koniec VW ale dobrze by było gdyby to był koniec tych głupich norm co do emisji spalin.
Egon, 2015-10-11, 15:56
Witam, Czy miał ktoś z Was taki problem ze skrzynią S-tronic, że na biegu D stojąc w korku czy na światłach, gdy auto zaczyna spalać nagle więcej paliwa, zamiast standardowego 1,6 l/h dostaje 2,4-2,5 l/h i wtedy do środka poprzez wentylacje zaczyna się dostawać taki smród jakby spalin czy coś. Ja w Audi A4 2,0 tfsi rok 2009 mam właśnie takie objawy. Możliwe że to w ogóle nie problem skrzyni tylko wentylacji? W każdym bądź razie jest to denerwujące szczególnie w korkach, muszę robić wtedy obieg wewnętrzny bo inaczej smród w aucie jest nieprzyjemny. Macie pomysł co to może być? pzdr!
, 2015-10-11, 16:17
Sprawdzałeś jak to wygląda przy podniesionej masce? nie widać tam nic niepokojącego? wlot do klimatyzacji jest przed szybą po stronie pasażera pod osłoną plastikową:
http://www.spalacz.pl/media/silnik_z_oslona_20_tfsi_audi_a4_b8.jpg - lewy górny róg na zdjęciu, tę całą plastykową osłonę spod wycieraczek się zdejmuje (są dwie plastykowe śruby po bokach, widoczne na zdjęciu),
odkręć i... wąchaj ;) jeżeli nie jest zaciągane powietrze ze spalinami no to musi dostawać się w gdzieś po drodze ale z tym to raczej ciężko bo układ powinien być szczelny...
Marcin, 2015-10-25, 03:13
Spalacz, piszesz o procesowaniu sie z niemieckim Audi a tymczasem w naszym* kraju nikt nie może wygrać z mafia ktora obsiadła autostrade a4 - Krakow Katowice... taki mamy k...a klimat!


*istnieją spore watpliwosci czy jest on naprawdę nasz
Piotr, 2015-11-28, 06:18
Witam.
Wyczytałem w jakimś czasopiśmie opiniotwórczym :) , że problem spalania oleju znikł w 3 generacji silników których ten problem dotyczył. Czy ktoś się orientuje od którego roku te silniki były wstawiane do aut i czy rzeczywiście ten problem już nie istniej.
, 2015-11-28, 13:54
Z tymi generacjami to można powiedzieć:
1. początek produkcji B8 i silniki TurboFSI które nie miały Valvelift (zmienne fazy rozrządu) i mniejszy moment obrotowy (320 Nm zamiast 350 Nm) z innym przebiegiem (mniej momentu na niskich obrotach), można powiedzieć, że w innych autach VAG były właśnie montowane te silniki jako TSI,
2. *właściwe* silniki TFSI czyli maja to Valvelift, większy moment 350 Nm, pełny moment obrotowy od 1,5 tys. obrotów (jak diesle), orientacyjnie są to silniki z lat 2009 do połowy 2011, głównie o tych silnikach jest mowa i całą ta dyskusja,
3. silniki w autach po liftingu który miał miejsce w 2011 roku, generalnie można powiedzieć, że są już poprawione przy czym tutaj nie można postawić wyraźnej granicy bo są informacje, że ktoś miał auto z końcówki 2011 i mu przepalał olej, tak samo w drugą stronę, z połowy roku i nie przepalał...
4. taka właściwa nowa generacja to silniki z 2013 roku czyli z mocą 225 KM, tutaj już wszystko ma być poprawione pod względem ubytku oleju, przy czym tak samo z silnikami z poprzedniego roku, tj. 2012...

Generalnie rozchodzi są o tłoki i pierścienie, to przez nie ucieka olej, wstawisz tłoku z nowej generacji do starej to oleju nie będzie ubywać.
Nie wiem czy to w 100 proc. dobra metoda aby sprawdzić silnik ale można zapytać w ASO o wymianę jednego tłoku w danym aucie i jeżeli powiedzą, że można wymienić jeden to jest OK. Jeżeli powiedzą, że trzeba wszystkie do kompletu z korbowodami bo już ich nie produkują to znaczy, że mamy stare tłoki... bo tych już faktycznie nie produkują.
nieuVAGa, 2016-01-22, 12:06
Szanowni forumowicze-audifile. Jest mi po prostu żal wszystkich tych, którym zaodrzańska indoktrynacja wyryła w mózgach cztery kółka czy splecione V-ki. Owszem, były czasy /już zamierzchłe/ z wieloma udanymi modelami tego koncernu, ale przeszło to już do historii motoryzacji i chyba se ne vrati. Spójrzcie szerzej - na producentów którzy oferują auta nie dość że tańsze to żywotniejsze /bo totalnie bezawaryjnych nie robi nikt/ i nie biczujcie się irracjonalnym przymusem posiadania nowych wraków *pod oko sąsiada*. Konkluzja: na swojej motoryzacyjnej drodze omijajcie kupy obchodząc je szerokim łukiem zamiast celowo w nie wchodzić a potem zastanawiać się czym to g_ _no czyścić. Zdroworozsądkowego myślenia życzę !!!
, 2016-01-22, 12:18
No to podaj przykładnych tych wielu udanych modeli Audi? jestem niezmiernie ciekaw jakie to będą i czy faktycznie coś na ten temat wiesz czy tylko takie piszesz takie *prawdy objawione* gdzie zamiast *Audi* można wstawić każdego innego producenta aut.
nieuVAGa, 2016-01-28, 11:39
A rzucę Ci przyjacielu choćby minioną Audi 100. Mam dwóch znajomych, którzy mieli zagazowane 100 co miały po 19 lat, zero rudej a na gazie chodziły jak złoto i gdyby nie chęć odświeżenia rocznika /czego później żałowali/ to pozostaliby przy nich jeszcze dłużej. Kolega z bloku ma starego Paska 1.8T, jeździ nim do Francji, Szwajcarii i innych państw na roboty i za nic nie chciałby innego auta, bo jest absolutnie bezawaryjne. Kolego Spalaczu uwierz mi - były takie auta...
V-maniak, 2016-01-28, 14:16
Auta nie powinno się oceniać tylko pod kątem bezawaryjności ale również komfortu, osiągów i co najważniejsze - bezpieczeństwa. Takie poduszki powietrzne tracą gwarancję po 12-14 latach od wyprodukowania, oczywiście chodzi o gwarancję 1000000000000% ich zadziałania w razie wu, z pewnością zadziałają po tym okresie, ale producent chce mieć po tym okresie rączki czyste gdyby były jakieś problemy, opóźniony zapłon, niepełne napełnienie etc. Istotniejsza jest jednak sprawa nie do przeskoczenia - kontrolowane strefy zgniotu, czyli podstawy konstrukcyjne nadwozia. Auta na szczęście z generacji na generację są coraz bezpieczniejsze, coraz więcej zmiennych się uwzględnia w testach zderzeniowych i muszą sprostać coraz bardziej fikuśnym testom... ostatni hit to tzw. small overlap, wymyślony przez amerykańców. W EuroNCAP 5 gwiazdek, u nich bywa jedna wielka masakra.

Audi 100 było produkowane ponad 20 lat temu, patrząc na ilość samochodów na polskich drogach wtedy i dziś to jest to przepaść. Dziś chwila nieuwagi i lądujesz komuś w bagaju... na szczęście coraz powszechniejsze są systemy czuwające i hamujące za nas. I to z ZEROWYM czasem reakcji (średni czas reakcji człowieka to ok. 1 sekunda).
Denaturat, 2016-03-03, 21:50
Licz na te systemy bezpieczeństwa-następny kierowca, za którego ma myśleć komputer.powodzenia.
AUDI Q5 2.0 TFSI 270KM, 2016-06-04, 14:17
SPAWACZ jak obecnie sytuacja?
U mnie zaobserwowałem gwałtowny skok w przepalaniu. Było ok 0.2 l /1000
Teraz 0.5 l / 1000
Ten cały VW to niezła banditierka.

Przy okazji jak z tym w BMW?
Może czas zmienić stajnie.....
, 2016-06-05, 01:31
Dużo się w tym temacie u mnie działo tylko mam blogerskie zaległości i nie mogę zebrać się aby to wszystko opisać. W sumie prawie rok mija. Też mi skoczyło przepalanie, można powiedzieć, że z dnia na dzień bo chwilę wcześniej zrobiłem za jednym zamachem ponad 1000 km i przepalania nie było (jak to zwykle w trasie), pojechałem do serwisu i skończyło się na wymianie tych nieszczęsnych pierścieniu (i tłoków, i korbowodów i wszystkiego co tam się wymienia przy okazji, łańcuch rozrządu).

No i teraz generalnie można powiedzieć, że przepalania oleju już nie ma. Coś tam ubywa ale ciężko to wychwycić. Np. przez ostatnie 7-8 tys. km ubyło mi może 1-2 kreski na bagnecie czyli 40-80 ml. Mam wlany olej 5w30 czyli *rzadszy* którego ubywało więcej niż 5w40 więc też pod tym względem na plus. Wychodzi na to, że między wymianami oleju nie trzeba będzie robić dolewek (będzie się marnować te 0,4 litra jakie zostaje po wlaniu 4,6 litra ;)

W ASO był robiony remont, płaciłem za robociznę, cześć za darmo w ramach *gestu w stronę klienta* (samochód 2,5 roku po gwarancji, nic więcej nie dałem rady urwać). Mam porobione zdjęcia, dużo gadałem z mechanikami, porównanie starych i nowych tłoków co prosto wyjaśnia o co chodzi z tym przepalaniem oleju, dużo konkretnych informacji. Tylko nie mogę się zebrać aby to wszystko opisać. W sumie nie za wiele nowego, wszystko to było omawiane ale po prostu teraz z pierwszej ręki.

ps. Z jakim BMW? Ałdi kłatro najlepsze jest ;)
AUDI Q5 2.0 TFSI 270KM, 2016-06-06, 09:06
Spalacz
A ile Cie to kosztowalo?
Jak teraz chodzi auto? Czy zrobili to dobrze? Nie spaprali nic przy okazji?
Z drugiej strony podejscie VW do tej sprawy (ten dobry gest w strone klienta...) to nic innego jak cicha banditierka.
Fakt jest taki, ze Audi (generalnie VW) sprzedal nam wadliwe samochody z silnikami spalajacymi nienormalne ilosci oleju. To ukryta wada. Teraz probuje sie klientom wmowic czesciowa odpowiedzialnosc - sytuacja absurdalna. Jest tak tylko dlatego, ze jest nas za malo (auta benzynowe to zaledwie okolo 25% sprzedawanych), aby zrobic pozew zbiorowy w Europie. NIe bylo tez mocnej inicjatywy wsrod nas. W USA VW ustapil tamtejszym sadom i prawnikom i byla plena bezplatna akcja serwisowa. To mi zaimponowalo.
Co do samego VW ja jestem zniesmaczony i sfrustrowany sprawa.
Sam nie wiem czy nie lepiej sprzedac teraz auto tak jak jest, stosujac polityke VW mowiac klientowi, ze w instrukcji jest napisane przeciez 0.5/1000 oleju...
Wtedy pozegnalbym stajnie VW.
Chodzi o to, ze nie mam zaufania do warsztatu ASO, ze zrobia to tak dobrze jak trzeba. Obawiam sie, ze po tej operacji przyjada nastepne awarie i usterki...

A mialbys namiary do ASO co na pewno robi to dobrze? Ja jestem z Gdyni.
AUDI Q5 2.0 TFSI 270KM, 2016-06-06, 09:17
A i jeszcze jedno.
W jakim stanie byl katalizator? Byl zapaprany pewno?
Czy robili czyszczenie ukladu wydechowego?

Czy dali gwarancje na te robote, na ile?
V-maniak, 2016-06-06, 09:32
@Spalacz:
Najważniejsze, że pomimo jak mniemam sporych kosztów wszystko dobrze się u Ciebie skończyło. Szkoda tylko, że VAG w Europie w dalszym ciągu twierdzi, że to incydentalne przypadki... nie wiem jakie nieszczęście musiałoby się stać, że zostali by zobligowani do zrobienia bezpłatnej akcji serwisowej. To (nie)stety nie jest usterka wpływająca bezpośrednio na bezpieczeństwo.
W USA zostali przyciśnięci do muru i jest już na to akcja. Ciekawy jestem czy pojazdowi przytarganemu zza Wielkiej Wody do EU w dalszym ciągu będzie przysługiwała akcja, jeśli nie była zrobiona.

@Denaturat:
Płytko myślisz albo ignorujesz oczywiste fakty. Tu nie chodzi o wiarę w komputery, wyobraź sobie taki scenariusz (zakładam, że jesteś wyskillowany na maxa i niepotrzebne Ci żadne ESP, ABS itp.), że masz sytuację bez wyjścia, np. jedzie na Ciebie samochód którym kieruje żółtodziób (= nie masz ŻADNEGO wpływu na trajektorię ruchu jego pojazdu) a ucieczka na pobocze nie wchodzi w grę (bo np. są tuż przy drodze drzewa albo barierki energochłonne) i odpowiedz mi teraz na pytanie w którym samochodzie masz większe szanse przeżycia czy nawet wyjścia bez szwanku:
A) w starej-trwałej *becie* z początku lat 90, w którym strefa zgniotu to zderzak i parę cm za nim, a poduszka kierowcy nawet jeśli jest to nie ma gwarancji, że odpali (lub, że chociaż ładunek gazu w pełni ją napompuje)
B) W najnowszym BMW, w którym inżynierowie dużo uwagi poświęcili kwestiom bezpieczeństwa BIERNEGO (nie ESP, nie ABS, nie żadnym innym trzyliterowym *komputrom*!)

Popatrzmy...
1. E36:
https://www.youtube.com/watch?v=X8CjyFj1tWo

2. F30:
https://www.youtube.com/watch?v=4fQez2CVe-s
, 2016-06-06, 12:07
Jak odpowiem na te wszystkie pytania to już nie będę musiał pisać materiału :)
Może dam sobie jeszcze trochę czasu i w końcu napisze ten tekst.
Koszty standardowe czyli prawie takie jak w tekście jaki komentujemy.
Ja tam mam zaufanie do ASO, tj. nie podpadły mi dwa różne serwisy w taki sposób aby nie mieć do nich zaufania. Oczywiście o wszystkie się wypytywałem przed oddaniem samochodu do serwisu a nie tak wjechałem hop-siup jak zwykle, np. tarczami hamulcowym.

Właśnie ryzyko awarii było powodem dla którego nie chciałem robić remontu gdy silnik przepalał te 0,2 litra bo raz, że ilość powiedzmy *akceptowalna* a dwa, że właśnie rozkręcanie fabrycznie skręconego silnika nie jest do końca takie neutralne (o tym też mi w serwisie mówili). Oczywiscie każdy się będzie zapierał, że on wszystko dobrze poskręca i dwa gwarancję ale jeżeli po 5 latach przyjedziesz z przepuszczającą uszczelką pod głowicą czy inną usterką powiązaną z remontem to każdy powie, że *mogło tak się stać* choć silniki nierozkręcane jeżdżą bez takich problemów i 20 lat.

W każdym razie jakby teraz coś się spartoliło to jedyną możliwością jest wymiana silnika na nowy - zgodnie z gwarancją jaką dali, standardowo 2 lata... no ale nie po 5 latach :)

Nic nie robili co nie było związane z problemem z jakim przyjechałem, tj. *nadmierne zużycie oleju*. Wszystko mogli zrobić co bym chciał tylko za to wszystko musiałbym dodatkowo płacić. Co do katalizatora to trzeba by było pojechać na kontrolę spalin aby to stwierdzić. Kiedyś chyba liczyłem i z przez wydech przeleciało mi 20? 25? litrów oleju. Mam 140 tys. km przebiegu.

i @V-maniak, jak to się mówi, USA to USA, Europa to Europa, my to my i właśnie dlatego w USA jest inaczej bo to USA :)

a tak wg mojej teorii w dużej mierze kwestia europejskiej a już szczególnie to widać u nas, polsko-słowiańskiej mentalności ;) gdy w USA VW robi w portki po aferze dieslowej to w Europie utrzymuje sprzedaż, w naszym kraju to chyba nawet bije rekordy :) czy ktokolwiek kto by chciał kupić VW go nie kupi bo oszukiwał na spalinach? ;)

tak teoretycznie i wg stereotypowych opinii to gdy w USA komuś jego Audi przepala olej to jak się sąsiedzi dowiedzą to raz, że mu jakoś tam współczują, dwa, że sami nie kupią Audi (i faktycznie nie kupią, dla zasady, nawet w promocyjnej cenie) a trzy, że trzymają za niego kciuki aby wygrał odszkodowanie *za straty moralne*... a u nas to zupełnie odwrotnie w każdym aspekcie... a przecież dokładnie ci sami ludzie-sąsiedzi są prawnikami, prokuratorami, sędziami, politykami, piszącymi ustawy, itd... i w jakiś sposób pośrednio zaangażowani w tę sprawę...

już wcześniej postanowiłem, że muszę napisać dwa teksty na ten temat, tj. jeden techniczny o remoncie silnika a drugi *filozoficzny* o sprawach pobocznych, o tym, że Audi to szit, o tym, że ktoś ma 20-letnie auto i mu prawie nic nie przepala oleju bo w każdym wątku odchodzimy od głównego tematu ;)

co do systemów wspomagających to chciałbym aby wszyscy w koło mieli ich jak najwięcej choć sam ich nie potrzebuję :D a tak poważniej to fajne i dobre to jest, na tyle na ile (krótko) z tym pojeździłem to chciałbym je mieć i po mojemu mocno to pomaga i poprawia nawyki za kierownicą, np. radary informująco-ostrzegające o dystansie, martwym polu, itd...
AUDI Q5 2.0 TFSI 270KM, 2016-06-06, 14:18
Spalacz
Dobrze to napisales.
Czekamy na ten tekst wiec. Jest grupa ludzi zainteresowanych sprawa.

Ale raczej za szczesliwy tez nie jestes, ze remont trzeba bylo robic tak szybko...
Ale masz to juz za soba i tego Ci zazdroszcze..., chyba...
AUDI Q5 2.0 TFSI 272KM MTM, 2016-06-06, 14:26
I bylbym zapomnial.
Koncowa konkluzja jaka mi sie nasuwa jest taka, ze cala akcja nie rozwiazuje problemu calkowicie a jedynie mocno ogranicza. Dalej jest przepalanie. Jak bedzie po tym remoncie po 20 - 30 tys. km hmmm... konnia z rzedem temu kto to wie...
yanooshiiik, 2016-06-06, 15:05
Cale szczescie ze w 2012 z problemem sie *chyba* uporali.

W moim od nowosci (Allroad) nastukalem 145.000+ i jak bral litr na 10.000 tak bierze dalej. Tak jak kiedys pisalem mojemu sie nic nie zmienia w temacie :).

Ktos pytal jak to w BMW. Poki co przejechalem od nowsci 15.000km w 640xd i jak byl max to jest max. Zobaczymy co bedzie po 100.000 :) (czyli za 1.5 roku).

PS. Spalacz masz racje, diesel to stan umyslu :). Tez mi sie wlacza tryb eco jak przesiadam sie z 2.0 tfsi to diesla 3.0 biturbo :). Cholerka cos w tym jest :) ...
, 2016-06-06, 15:31
@AUDI Q5, na razie przejechałem chyba 11 tys. km wiec tylko na tyle mogę ocenić ale jak pisałem, po ostatnich 7-8 tys. km to mi ubyło 40-80 ml (czyli jakbym nie miał dokładnej skali na bagnecie z kreskami co 1 mm to był tego ubytku nie zauważył) a raczej ciężko będzie uzyskać przy silniku z turbo i generalnie naturą oleju (parowalność, itd..) aby absolutnie nic nie ubyło oleju. Np. mało kto zwraca uwagę na to, że olej rozrzedzany jest paliwem które przedostaje się do niego (to jest normalne zjawisko, o tym producenci oleju muszą pamiętać robiąc olej) i często jest tak, że trochę oleju ubywa, trochę się rozrzedza i sumarycznie mniej więcej wychodzi na to samo na bagnecie. W ogóle budowa silnika (przerwy na pierścieniach, honowanie, turbo ma właściwą szczelność gdy się rozgrzeje, itd..) *zmusza* silnik do przepalania pewnej niewielkiej ilości oleju.

Nie wiem ja kto będzie wyglądało po 100 tys. km ale teoretycznie nic nie wskazuje na to aby miało być źle. Szkoda, że specjalnie dużo nie jeżdżę i w czasie gwarancji na naprawę zrobię raptem te 30 tys. km.

@yanooshiiik, tak jednym zdaniem to rozchodzi się pierścienie na tłokach, w sumie można powiedzieć, że mi wsadzili pierścienie (całe tłoki z korbowodami, itd.) z silnika z Twojej wersji/generacji (generalnie późniejszej niż moja) i na tym polega cała naprawa...

co do 640x to max na bagnecie z dokładną podziałką czy max na skali komputerowej? w A4 elektroniczna podziałka jest co 125 ml i ja też na skali widzę, że nic się nie zmienia ale na bagnecie o 1-2 kreski jest mniej (zależy jak szybko wyciągnę za bagnet :)

tak już jest z tymi dieslami, jak mało by nie palił to chce się aby palił jeszcze mniej :)
yanooshiiik, 2016-06-06, 16:24
@spalacz, na elektronicznej podzialce. sprawdze czy ja w ogole mam bagnet :)?

A4 zostawilem zonie i jeszcze pewnie w 2 lata z 40tys zrobi. Ciekawe czy przy 180-200 tys zacznie ssac olej :). Tak na marginesie (off-topic moze troche, wiec sorry) ... zastanawialem sie czy nie sprzedac A4 i nie zmienic na nowe i uslyszalem u komisanta ... panie, strasznie ciezko sprzedac takie auto. Ludzie wiedza ze bierze olej i nie przekona ich ze ten rocznik juz nie bierze :(. Niestety opinia poszla w swiat i moze to miec wplywa na wartosc odsprzedazy :(.
, 2016-06-06, 19:04
@yanooshiiik, no, ja też to widzę, że owa *olejowa przypadłowść* jest rozciągana na wszystkie modele i generalnie wszystko co ma TFSI i TSI w nazwie, nawet jak to konstrukcyjnie inne silniki...

nie wiem czy trudno sprzedać, nie byłbym aż tak sceptyczny, raczej ludzie nie boją się usterek ale tego czy te usterki są łatwe do naprawy poza drogim ASO, i jeżeli są do ogarnięcia to kupują takie samochody... pewnie istotniejsze jest to, że od segmentu A4 w górę ludzie generalnie nie lubią silników benzynowych a wolą diesle, tak jak jako nowe cały czas niewiele ich się sprzedaje tak i jest z używanymi...
V-maniak, 2016-06-07, 17:24
Podobnie ma się sytuacja z owianym złą sławą V6 2.5TDI... co z tego, że od roku modelowego 2003 jego stare generacje zostały zastąpione poprawionymi konstrukcjami - popyt na używki z tym motorem jest niewielki, wszyscy (co chcą diesla...) szukają samochodu z 1.9TDI pod maską. Często w bieda wersji.
I bez AWD.
Na dodatek kosztują więcej !!!

Spalaczu, to kiedy sprzedajesz Audika? ;D
AUDI Q5 2.0 TFSI 272KM MTM, 2016-06-07, 21:44
I jeszcze taka refleksja...
mnie ostatnio chodzi po głowie ten nowy Ford Mustang GT 5.0.
Cena dobra jak na V8 a jaka legenda.
Z audi raczej się rozstaje, przynajmniej na jakiś czas. No chyba że nie :)
Spalacz - może to coś na dobry temat ten Mustang..
, 2016-06-07, 21:56
@V-maniak, po takiej *inwestycji* w nowe tłoki to muszę teraz ze 200 tys. km zrobić aby to przeboleć ;)

a tak poważniej to kupując ten samochód nie miałem żadnego planu jego sprzedawania a co najwyżej plan posiadania go jak najdłużej się da... chciałbym mieć co najwyżej jakiś zupełnie inny ale drugi samochód przy czym jest to mi odradzane, że coś takiego nie sprawdza się bo po chwili jakiś samochód staje się tym *ważniejszym* a ten drugi jest zapuszczany i parcieje :)

@AUDI Q5, jako drugi całkiem niezły tylko właśnie tak jak wyżej, albo będzie pierwszym albo drugim-parciejącym więc trzeba się zdecydować :)

ja bym mógł jeździć na co dzień M3 V8 sedanem :)
A4 USA, 2016-11-08, 00:45
Witam
Zakupiłem a4 2.0 tfsi 211 Quattro, 2011 rok z USA, auto ma przejechane 118 tyś. Ciekawy jestem czy tak samo bedzie brał olej. Co o tym myślicie ?
dapo, 2016-11-17, 15:29
Kiedy wpis o remoncie 2.0 tfsi?
, 2016-11-18, 03:57
Nie wiem. Napisze teraz tylko, że jak się wymieni tłoki to *ten typ tak ma* zmienia się na *ten typ tak nie ma* i dla wszystkich w ASO oczywiste jest, że 2.0 TFSI wcale nie musi przepalać w ogóle oleju. Po mierzonych 11-12 tys. km ubyło 200-250 ml oleju czyli bez dolewki między wymianami (olej 5w30 czyli *rzadszy* którego przed remontem ubywało więcej niż 5w40). Na razie tak to wygląda ale od remontu (rok temu) zrobiłem tylko ok. 15 tys. km.
dapo, 2016-11-18, 14:18
Ile kosztuje taka akcja wymiany tłoków przeciętnego kowalskiego?
, 2016-11-18, 16:42
Ja miałem robiony remont jako przeciętny Kowalski. Pełna cennikowa cena to ok. 18 tys. zł ale powinni dać rabat na ok. 15 tys. zł. Przy czym ja nie słyszałem aby ktokolwiek tyle płacił, tj. pełną cenę. Pewnie nie ma nikogo takiego bo cena jest zaporowa. Po prostu przy takiej cenie lepiej poszukać porządnego serwisu nie-ASO.

Ja miałem robiony remont w ramach jakby pół-gwarancji czyli części za darmo a płatna robocizna. Cena to 6-7 tys. zł. Nie są to sztywne kryteria ale zwykle mówi się, że do 5 lat i 150 tys. km jeszcze *dają* te części za darmo nawet jak gwarancja minie (przy czym z tego co wywnioskowałem to te 5 lat to też nie jest sztywne).

Trzecia opcja to wymiana na gwarancji czyli 0 zł ale oczywiste, że z tego nie mogłem skorzystać bo samochód miał 4,5 roku czyli 2 lata po gwarancji fabrycznej (nie kupowałem rozszerzonej).
dapo, 2016-11-21, 09:06
No to nie jest jeszcze tak, źle, zakładając że Audi robi ukłon w stronę klienta w postaci darmowych części. 6-7 tyś w porównaniu do 200 tyś za nowe auto to nie tak dużo (choć 5 letnie audi kosztuje znacznie mniej). Z drugiej strony Audi wiedziało na 100% że tak będzie wyglądać eksploatacja tego silnika jeszcze jak auto było na gwarancji. Zatem mogliby zrobić akcję naprawczą w samochodach które mają te zużycie oleju np. powyżej 0.5l /1000 km. Przecież to zużycie wynika z zastosowanego rozwiązania konstrukcyjnego. Nie chodzi tu o to czy kogoś stać na taką naprawę czy nie (zakładam że większość użytkowników stać skoro było ich stać na 200 tyś na samochód to te 6-7 też zapłacą) tylko chodzi o samą zasadę. Skoro Inż. z Audi dali Ciała to powinni teraz za to wziąć odpowiedzialność. Tym bardziej że w ASO dla klienta te części kosztują np.:12 tyś a realny ich koszt to pewnie z 5 tyś, a reszta to ich marża.
dapo, 2016-11-21, 09:13
Wiesz może dokładnie kiedy zaczęli robić te silniki już z dobrymi pierścieniami i tłokami i po czym można to stwierdzić?
, 2016-11-21, 10:26
Stałe, średnie zużycie na przestrzeni kilkudziesięciu kilometrów powyżej i 0,2 litra też wynika z tego samego, tj. przepuszczających pierścieni. 0,5 litra to jest taki próg ogólny dla wszystkich silników (przynajmniej 4 cylindrowych, nie wiem co wpisane przy V6 czy V8 w instrukcji), czy to benzyniaków czy diesli. Ja się z tym zgadzam, tj. da się tak pojechać, że po 1000 km ubędzie 0,5 litra i nie będzie to oznaczało, że cokolwiek trefnego jest w silniku.

Przy tych 0,5 litra już właśnie robili naprawy gwarancyjne. Najpierw odma, później remont silnika. Ale to już oczywiste było, że silnik przepuszcza olej. Ale co w sytuacji takiej jak moja, tj. 0,1-0,2-0,3 litra na 1000 km czyli niby w normie ale oczywiste, że dolewki 2-3 litrów między wymianami to trochę za dużo? Pomijam już fakt, ze po założeniu poprawionych tłoków nie robi się żadnych dolewek między wymianami.

No, możesz im tak powiedzieć, że skoro dali ciała to niech naprawią ;) gwarancja się skończyła, teraz albo przyjmujesz naszą propozycję i bierzesz części za darmo i płacisz za robociznę albo do widzenia.

Rozchodzi się o koszt robocizny bo ASO za każdą roboczogodzinę musi dostać kasę. Jak naprawa jest na gwarancji to zwraca im centrala VAG. Dla ASO im więcej usterek naprawianych na gwarancji tym lepiej. A w tym przypadku była opcja tylko taka, że centrala VAG może dać części za darmo (które pewnie sama dostaje za darmo z Niemiec w ramach tej usterki) ale już nie chce *dokładać do interesu* i opłacać jeszcze robociznę w ASO jak już samochód jest po gwarancji. I dlatego klient musi płacić za te robociznę.

Czasami słychać takie opowieści, że ktoś jedzie do ASO z reklamacją auta na gwarancji a oni go spławiają i nie chcą samochodu naprawić. W takiej sytuacji zwykle problemem jest to, że jest ryzyko, że z jakiegoś powodu za tę naprawę centrala marki im nie zwróci kasy. Np. nie potrafią dobrze zdiagnozować problemu albo nie chcą wymieniać części w ciemno bo później jak się okaże, że w centrali im zakwestionują tę naprawę to nie dostaną kasy ani za robociznę ani za wymienioną w ciemno część. Bo normalnie to tak jak wyżej pisałem, każda naprawa gwarancyjna to dla ASO dobra kasa.

Od wersji silnika 2.0 TFSI 225 KM powinny być już już poprawione tłoki i pierścienie czyli w przypadku Audi A4 od faceliftingu. Przy czym nie jest to sztywna granica bo na przełomie tego liftngu już nowe tłoki trafiały też do wersji 211 KM. Na dodatek w Audi A5 silnik o mocy 211 KM był produkowany jeszcze później, tj. w czasie gdy w A4 już go nie montowano bo była już wersja 225 KM. Te w A5 też powinny mieć nowe tłoki. Mniej więcej od połowy 2011 roku powinni być wszystko OK (przy czym nie zawsze tak było). 5 lat już mija od wprowadzenia nowych tłoków. Mój samochód ma w tej chwili niemal równo 6 lat.
dapo, 2016-11-22, 15:44
Ja nie twierdze, że to wina ASO że ludzie muszę wyłożyć kasę za naprawę, tylko że taka decyzja powinna przyjść z góry. Po prostu skoro ma na gwarancji już problemy z spalanie oleju to jasne że to wina tych złych pierścieni i tłoków. Wprowadzili stage 1 po ty by problem odsunąć w czasie, żeby skończyła się gwarancja wiedząc, że to i tak skończy się wymianą tych wadliwych pierścieni i tłoków. To po prostu wizerunkowo wygląda bardzo źle dla AUDI.
Oczywiście dla właścicieli taka naprawa w ASO przy otrzymaniu części za darmo i opłaceniu robocizny z własnej kasy to jedyna słuszna opcja (ewentualnie sprzedaż auta tylko kto będzie chciał takie z wadą).
, 2016-11-22, 17:08
No ja wiem tylko *co im zrobisz*? Też bym chciał aby tak było ale naprawiali na gwarancji tym którzy zgłosili się do serwisu i po pomiarze wyszło, że przepalał powyżej ichniejszego progu.

Teoretycznie można było jeszcze załatwić temat poprzez *niezgodność towaru z umową* z racji tego, że podczas przepalania oleju silnik powinien mieć *złe* spaliny i nie mieścić się w danej normie Euro. O ile faktycznie ten olej zmieniał skład spalin na tyle aby nie mieścić się w normie. Jeżeli pomiar miałby się odbywać na rozgrzanym silniku, pod normalnym obciążeniem (nie *pałowaniem*) no to pewnie takie pomiary nic by nie wykazały. Mi podczas jazdy w trasie, też po autostradzie 160 km/h i więcej, praktyczni nie przepalał w ogóle oleju.
dapo, 2016-11-25, 12:34
Doskonale zdaję sobie sprawę z tego że szanse na zmuszenie ich do zrobienia tego za darmo są bardzo niskie (no chyba że w stanach). Nie zmienia to faktu że zaliczyli wpadkę i głupio się z tego tłumaczą przerzucając część kosztów na klienta. Może problem nie nasila się tak szybko w samochodach których kierowcy nie wykorzystują ich możliwości zbyt często (jeżdżą raczej spokojnie). Mam nadzieję że teraz ten problem masz już rozwiązany.
, 2016-11-25, 13:06
Gdyby sposób eksploatacji auta, tj. jazda po torze, generalnie *duszenie ile fabryka dała* było bezpośrednio powiązane z nadmiernym przepalaniem oleju to by do remontu w naszym raku było pewnie z 10 stuk A4 i A5 bo pewnie tyle tych aut widziałem na naszych torach. Tak w miarę regularnie jeżdżących to chyba 3 sztuki są. A w ASO zapewniali mnie, że ogarniają temat, wszystko wiedzą co robią, mają doświadczenie w tym remoncie bo zrobili już ponad 100 takich wymian tłoków! jedno ASO! W skali kraju bo może być 1-2 tys. takich akcji. Jak do tego doda się inne auta VAG (Skoda, VW) które też miały remontowane silniki z tego samego powodu to by wskazywało na to, że listy startowe w większości powinny składać się z aut VAG z silnikami typu 2.0 TFSI ;)

Tą jazdą po torze można właśnie wszystkie problemy tłumaczyć tylko jak wytłumaczyć takie same problemy pozostałych 99,9 proc. aut które też przepalają olej a jeżdżone były bardzo spokojnie? ;)

Byłoby idealnie gdyby to przepalanie było związane z eksploatacją. Bo wtedy jeżdżąc spokojnie miałoby się pewność, że silnik nie będzie przepalał oleju. Ale właśnie tak nie jest co też m.in. opisane jest w artykule pod którym dyskutujemy.
Dapo, 2016-11-29, 13:14
Kto powiedział że aby auto intensywnie eksploatować trzeba jeździć po torze. Można jeździć po drogach i to nie koniecznie szybko i wykorzystywać max możliwe przyśpieszenie. Takich kierowców zapewne jest o wiele więcej niż tych *torowych*. Ci którzy jeżdżą spokojnie nie potrzebują 2.0 tfsi, im wystarczy 1.4. Jeśli tak na to spojrzysz to stwierdzisz że styl jazdy może z pewnością wpływa na żywotność silnika.
Greg, 2016-11-30, 00:57
*Rzeczoznawca stwierdził wprost, że silnik wykonany jest ze słabych jakościowo materiałów.* Niewyobrażalne dziadostwo. Szkoda. A taką miałem ochotę na TFSI... znam przypadek Q5 2012, który po 100tysk.km pali ponad pół litra oleju na 1000km. Ładna mi *norma*. Sądziłem, że to pojedyńczy przypadek, szukałem potwierdzenia i znalazłem :)
A, w owym Q5 zakwalifikowano do naprawy szarpiącą S-tronic - koszt ok 6tys. Przebieg, powtarzam, nieco ponad 100tys.km, czteroletni samochód.
A opcjonalna gwarancja do 100tys...
No szkoda, obejdę się chyba smakiem.
, 2016-11-30, 08:43
@Greg, my tutaj cały czas mówmy o przypadkach przepalania ponad 0,5 litra na 1000 km :) w Q5 o którym wspominasz dziwne jest tylko to, że jest z rocznika 2012 bo te już powinny nie przepalać oleju...

Co do s-tronic to oczywiście nie wiem jaka była usterka ale od jakiegoś czasu w ASO są gotowe zestawy naprawcze które mają rozwiązywać zdecydowaną większość problemów tej skrzyni i kosztują ok. 1500 zł. Oczywiście są też problemy które wymagają wymiany całej mechatroniki i wtedy koszt może wynieść właśnie 6-8 tys. zł.

Nad jakimi autami myślałeś? SUV pokroju Q5 z 2 litrowym benzyniakiem? No to zostało w sumie zostało BMW i Mercedes. Ewentualnie Volov XC90 ale to już ponad 2 tonowa krowa i gabarytowo segmenty wyżej.
Greg, 2016-12-01, 00:19
Myślę a raczej myślałem o A6 - 1.8 lub 2.0. Ale nie mam ochoty ani czasu na dyskusje lub boje z serwisem. Bo oprócz kwestii usterkowości jest jeszcze kwestia podejścia serwisu, który odwleka i tłumaczy, że jak s-tronic szarpie to nic złego. A podczas jazdy próbnej, przy prędkości manewrowej/parkingowej skrzynia poszarpywała w aucie z przebiegiem 7 tys km. Każdemu producentowi zdarzy się kiks ale nie każdy podchodzi do sprawy jak VW/Audi. Pamiętam, jak pierwsze egzemplarze XC60 miały problem z czujnikiem w filtrze dpf (czego wtedy jeszcze nie wiedziano) skutkiem czego było zapychanie filtra i cofanie paliwa, wzrost ilości i ciśnienia oleju. Serwisowałem wtedy XC70 i za każdym razem na hali stało jedno lub dwa XC60, w których po prostu wymieniano silniki, bez gadania i krętactwa.
Myślę o A6 bo V90 to już strasznie ciężkie auta. Audi imponuje technologią aluminiowej konstrukcji ale oszczędności na jakości podzespołów szybko się mszczą. A będzie gorzej bo koncern potrzebuje pieniędzy na gigantyczne odszkodowania.
A na koniec *żarcik* - umówiłem się na jazdę próbną 1.8 właśnie, co nie jest łatwe bo to rzadki silnik jednak... przejechałem 100 km, sprzedawca spóżnił się blisko godzinę po czym oznajmił, że *klient nie zwrócił auta* więc... jechałem na próżno :) I takie to mam wrażenia z *premium*.
greg, 2016-12-01, 00:24
A co do przepalania - nie uważam, żeby ponad 0,5 na 1000km było problemem a 0,4 już nie :) Przez ostatnie 10 lat jeździłem 3 autami Volvo, serwisowane co 20 (V50)i co 30 tys.km. (s60, xc70) i nigdy nie miałem w garażu butelki z olejem :)
Nawet z Fordem miałem różne przygody ale *strategiczne* podzespoły jak silnik i skrzynia - bez zarzutu.
Greg, 2016-12-01, 00:28
A swoją drogą to Cię podziwiam :) Po takiej historii dałbym sobie spokój z marką :) Jeśli Chińczycy ze swoim Volvo nie zjedzą Audi to tylko dzięki takim fanatykom jak Ty :)
, 2016-12-01, 11:40
@greg, dokładnie to samo mogą powiedzieć posiadacze wszelakich Audi, VW, Opli, BMW, Mercedesów, itd... którzy akurat nie kupili 2.0 TFSI z wadą fabryczną... oni też przecież nie dolewali w ogóle oleju, tak samo w moim otoczeniu, rodzinie, itd.. nikt nie miał butelki z olejem na regularne dolewki :)

Jeszcze się nie zebrałem do opisania całej sprawy ale mam zdjęcia, materiały, dużo informacji... chodzi o to, że budowa tego tłoka w 2.0 TFSI jest dość nietypowa, tj. ma bardzo cienki pierścień olejowy. Nie wiem dlaczego akurat taki zrobili gdy we wszelakich innych silnikach wcześniej i później stosowali inne tłoki i pierścienie. Może *ekologia* to odpowiedź, tj. zmniejszyli opory ruchu tłoka o 2 proc. co dało ograniczenie spalania o 0,5 proc. ;)

Z moją skrzynią jest wszystko OK (na razie ;), więc też mogą powiedzieć, że jest bez zarzutu. Poza tym z manualami jest taka sprawa, że jak coś tam nie domaga to się jedzie dalej. Drążek się telepie, bieg ciężej wchodzi, wyskakuje, itd.. - to wszystko nie problem bo da się dale jechać. Z automatem z podobną awarią od razu się jedzie do serwisu aby rozwiązać problem. No i te sprzęgła i problemy z nimi przy manualach... temat na książkę. Jak źle łapie, coś nie domaga to się kombinuje i trenuje odpowiednie wciskanie i opuszczanie pedału aby dało się jechać a przy automacie od razu trzeba jechać do serwisu.

* * *

Co do dania sobie spokoju z marką, tj. swoim autem to ja nie widzę racjonalnych argumentów.

Ten tekst pod którym dyskutujemy nie dotyczy mojego auta.

Moja *przygoda* z przepalaniem oleju nie jest tak spektakularna bo wyglądała w taki sposób, że kupiłem ten samochód, okazało się, że przepala olej i raz na te kilka miesięcy trzeba dolać olej - uznałem, że nie ma problemu bo poza tym wszystko bardzo mi w tym samochodzie pasuje. Nie wliczając jazdy po torze to przepalanie oleju wynosiło te 0,1 - 0,2 litra na 1000 km czyli dolewka raz na parę miesięcy.

Czy dałbyś sobie spokój z marką przy takim problemie? Wszystko bardzo Ci pasuje, jesteś bardzo zadowolony, osiągi, trakcja, działanie skrzyni, wszystko super, jedyny problem to dolewka oleju która zupełnie nie nie zmienia co do istoty jazdy (a to jest dla Ciebie najważniejsze w aucie).

Po tych 4,5 roku wzrosło zużycie, pojechałem od razu do serwisu, próba olejowa, ustalanie ceny, remont i po 2 miesiącach tłoki wymienione, przepalania oleju praktycznie nie ma (nie ma potrzeby robić dolewki między wymianami).

Tak wyglądała moja historia. Przez ten cały czas nie widziałem powodu aby wyrzucać samochód na śmietnik i dalej nie widzę.

Ja to jestem przekonany, że w kilka minut jazdy bym Cię przekonał do marki i chęci posiadania auta z takim silnikiem, napędem i skrzynią :)
Greg, 2016-12-01, 15:04
No cóż, gratulacje :) Poczytałem historie Twoich czytelników w komentarzach :) Tam dopiero się dzieje ze skrzyniami...
Nie chcę się licytowac na awaryjnośc/bezawaryjnośc - Ty inaczej podchodzisz do auta. Dla Ciebie to pasja, możesz myślec o nim, zajmowac się, zastanawiac. Mnie auto ma wozic bezawaryjnie, jak najmniej absorbowac mnie i mój czas. Jak chcę jechac to jadę nie myśląc, że może nie bo skrzynia szarpie i się posypie w trasie. Albo będę musiał po drodze dolewac oleju.

Ale mój wpis dotyczył tendencji w tej marce - sam wrzuciłeś słowa rzeczoznawcy *silnik wykonany ze słabych jakościowo materiałów*. Skoro robią tak podstawowy element samochodu? Ktoś to w Audi zaprojektował, ocenił, dopuścił i zatwierdził do produkcji. Czyli musiał miec świadomośc, ze wypuszcza knota. Nie piszę o przypadkach, ale o celowym zaniżaniu jakości celem zwiększenia dochodu firmy. To nie są błędy statystyczne.

A skoro już do serwisów zaczęli docierac pierwsi właściciele felernych silników, utrzymywano, że to zły styl jazdy, zły olej, taka norma. Przeciągano jak się da. Dla mnie to co najmniej cwaniactwo, jeśli nie oszustwo. Bo świadome.

Jeśli raz stracisz zaufanie - trudno je odzyskac.
radosuaf, 2016-12-01, 15:58
*Czy dałbyś sobie spokój z marką przy takim problemie? Wszystko bardzo Ci pasuje, jesteś bardzo zadowolony, osiągi, trakcja, działanie skrzyni, wszystko super, jedyny problem to dolewka oleju która zupełnie nie nie zmienia co do istoty jazdy (a to jest dla Ciebie najważniejsze w aucie).*

Ja miałem Twin Sparka 16V (butelkę z oleju wozisz w bagażniku, żeby za często po nią nie biegać) i percepcji marki w moim przypadku to nie zmieniło - a nawet kupiłem sobie 3 kolejne Alfy ;).
, 2016-12-01, 16:52
No jak wybierając swój samochód generalnie patrzyłam na to aby był *najlepszy* czyli silnik z najlepszymi osiągami, napęd na wszystkie koła, szybka skrzynia dwusprzęgłowa, itd.. Dzisiaj to już nie robi specjalnego wrażenia ale 6 lat temu to 211 KM z 2.0 turbo to była moc która miała rozsadzać silnik :D Dzisiaj to te Volvo, skoro w tym temacie jesteśmy, montuje 2.0 z ponad 300 KM i na nikim to nie robi wrażenia. Skrzynie dwuprzęgłowe to żadna nowość. Dlatego też w jakimś tam sensie akceptowałem to, że takie auto może być bardziej awaryjne niż te bez takich *bajerów*.

Nie chodzi tutaj o jakieś specjalne pasje czy cokolwiek ale po prostu aby wydając kupę kasy kupić fajny samochód który będzie mnie interesował, podobał mi się i będzie mi się nim dobrze jeździło. Bo tak do jazdy z punktu A do punktu B to mi zupełnie obojętnie jakim autem miałbym jeździć (oczywiście spełniającym jakieś tam kryteria pokroju nadwozia, gabarytów, itd.. ale marka obojętna). Z resztą nawet kupiłem sobie skuterek ;] do takiej jazdy bo nie chciało mi się stać w korkach i marnować czas jadąc właśnie z punktu A do punktu B :)

Ja cały czas, mimo 6 lat po zakupie, przepalam benzynę bez sensu ;) jeżdżę dłuższymi drogami aby się przejechać przez jakiś tam zakręt czy odcinek, teraz jak spadł śnieg to oczywiste, że nie mogę przepuszczać okazji do przejechania bokiem zaśnieżonego zakrętu :] Czy po prostu często *idę się przejechać* i jadę tak z punktu A do B, C i D chociaż żaden nie jest moim docelowym. Fajnie mi się nim po prostu jeździ, lubię prace skrzyni, to jak to wszystko *sportowo* działa, przegazówki, trakcję przy przysparzaniu, itd.

Oczywiscie bezawaryjność jest bardzo ważna i w sumie jestem zdania, że właśnie to A4 jest bezawaryjne :]

Dlaczego jesteś zdania, że Audi celowo zrobiło, zatwierdziło, miało świadomość, że wypuszcza knota? Tzn. w jakimś tam momencie już wiedzieli i dalej sprzedawali (właśnie mi :) silniki które było wiadomo, że będą wymagały tych dolewek oleju między wymianami ale po co by mieli zatwierdzać do produkcji wadliwe elementy? Poza tym to przepalanie w największym stopniu dotyczy roczników 2009-2011 czyli tzw. 2. generacji tego silnika (przynajmniej jeżeli chodzi o Audi A4). Nie widzę tutaj sensu ekonomicznego w zaniżaniu jakości to to żadna oszczędność na zmniejszeniu grubości pierścienia na tłoku.

To też oczywiście zależy od punktu widzenia. Z jednej strony to przepalenie oleju może być dyskwalifikującą usterką i skreślającą całą marką. Dla innych *żaden problem* bo wszystko jest jasne, wystarczy wymienić tłoki i po temacie.

Tak w bezwzględnych wartościach to Audi powinno stracić na tym przepalaniu oleju. Oczywiscie należałoby znać finanse firmy ale musieli robić naprawy na gwarancji, po gwarancji też koncern dawał części za darmo, płaciło się za robociznę która szła do konkretnego ASO czyli firmy pt. *Szcząchor & Syn* która ma autoryzację producenta a nie do koncernu. Jeszcze muszą na to dawać gwarancję czyli teoretycznie jakby mi teraz silnik przepalał ponownie olej to by musieli już wymienić silnik na nowy (koszt części) i zapłacić za robociznę (ASO za darmo na gwarancji nie robi, płaci im przecież koncern).

Ja tutaj nie widzę celowego działania w zaprojektowaniu knota ale oczywiście jak najbardziej już celowa działanie jako brak ogólnej akcji serwisowej i zbywaniu klientów twierdząc, że ubytek oleju np. 0,2 litra na 1000 km jest OK przy zwykłej eksploatacji. Oczywiscie, że nie jest przy czym w przypadku 2.0 TFSI wiadomo z czego to wynika i co robić aby przestało. I powinno to robić :)

Co do tej skrzyni to ja naprawdę nie jestem w temacie bo wszystko mi super śmiga i nie przewiduję żadnego problemu. Tak samo spodziewam się awarii jak w manualu (one też się psują w różnych autach, mają wady fabryczne, są naprawiane na gwarancjach, itd.). Dla mnie dwusprzegówka jest jako skrzynia o wiele lepsza niż manual i warta zakupu jako taka. W sumie to w ogóle jej tak nie zestawiam z manualem i nie oceniam pod kątem awaryjności (w ogóle nie rozważałem opcji zakupu tego samochodu bez automatu, chciałem go dlatego, że miał tę skrzynię).

Się znowu rozpisałem...
V-maniak, 2016-12-02, 18:37
Greg, znacznie łatwiej rozwieźć się z samochodem używanym niż z nówką z salonu, o którą się dba i układa pod siebie. No i człowiek wie co ma, 100% pewności, że nie jest to ulep z wspawaną ćwiarą, rezystorami zamiast poduszek czy fotelami na których różne rzeczy mogły się dziać ;) W pierwszym przypadku co najwyżej stracisz kilka-kilkanaście tys. PLN (kupujesz używkę A4 za powiedzmy 60tys, sprzedajesz po roku-dwóch za 45tys. z powodu przepałek oleju) a w przypadku auta użytkowanego od nowości jakoś tak trudniej podjąć taką decyzję. Dla Spalacza to tak naprawdę jedyna poważna awaria, reszta jak twierdzi pracuje bez zastrzeżeń. A teraz zastanów się ile trzeba mieć odłożonej kapuchy na tzw. pakiet startowy dla świeżo zakupionego używanego auta? Wszelkie poradniki zakupowe mówią o co najmniej 3-4tys. zł Jak dla mnie to kwota i tak zaniżona o połowę. No chyba, że ktoś ma naprawdę wszystkie mankamenty taczki głęboko w czterech literach, pojeździ rok-dwa a potem pcha ją dalej w świat.
xxx, 2017-01-25, 08:37
Już tak nie tłumacz swojego vorszprunga, koń jaki jest każdy widzi.
S3 265, 2017-01-27, 07:09
Witam. Jak wygląda spalanie oleju w audi s3 2.0 tfsi 265. 2007r ?
Lex, 2017-01-27, 21:38
Miałem podobną sytuację!
Kupno auta 106000km, po trzech tygodniach oddałem auto do reklamacji* 1,5l. oleju na 800 km.
Sprawa była o tyle prostsza że ubezpieczyciel nie robił problemów! Auto zastępcze, tydzień czasu oczekiwania i audi wruciło do mnie spowrtem z błyszczącym silnikiem!😀

Nie pokrywałem żadnych kosztów.
Auto ma teraz 140.000km. A minęło 8 miesięcy i wszystko jest w porządku!😎

2.0 TFSI 180KM. Po remoncie!
, 2017-01-28, 16:25
@S3, z tymi właścicielami z którymi rozmawiałem to ich S3 nie przepalało oleju, i sam też nie słyszałem o przypadku S3 przepalającym olej,

to jest na dobrą sprawę kwestia budowy tłoka (modelu), te co mają taki a nie inny to przepala, te co mają *dobry* to nie przepala więc nie jest niczym dziwnym, że *takie same* silniki ale w innych autach będą albo nie będą przepalały oleju, albo jedne roczniki przepalają inne nie... po prostu mają zamontowane inne tłoki, z innym pierścieniem olejowym...

@Lex, ładny przebieg nakręciłeś przez te 8 miesięcy :)
, 2017-01-29, 03:37
Swoją drogą to sprzedanie silnika który przepala 1,5 litra na 800 km to już nie ma nawet jak skomentować. I co mówili, wszystko super, jak nowy, tylko lać i jechać? Chyba, że taka była umowa i *procedura*, że klient kupi, sam złoży reklamacje a serwis bez gadania naprawi.
Yonasz23, 2017-02-27, 00:15
Mam octavie 1.9 tdi , jest trochę głośny ale jak czytam te problemy właścicieli to dziękuje wolę moją skodzinke która pali 5,5 po mieście i wszystko mam za grosze nawet jak silnik padnie. Auto super do śmgania po mieście. Na dalsze wypady mam swojego klasyka 20stoletniego który grama oleju nie weźmie. Producenci robią teraz szajs nawet Audi które jest ku....ewsko drogie, a nic sobą nie reprezentuje tylko może wygląd i 4pierścienie na masce ale to rzecz gustu .
Chciałem nowe auto ale podaruje sobie i kupie jakiegoś z dobrych lat np. passat b6 i dam nawet te 15 tyś żeby wymienić co się da na nowe i bedę miał auto na lata.

Napisz komentarz

Autor *

Strona

Komentarz *