Na torze (140) | Na drodze (96) | W garażu (89) | Wydarzenia (65) | Poza autem (34) | Testy aut (20) | Karting (16) | Testy (12) |

Tarcze hamulcowe na dotarciu

Zużyta tarcza hamulcowa przednia Audi A4 B8Zgodnie z prawem Murphy*ego tarcze hamulcowe mi się zużyły w najgorszym możliwym momencie, tj. podczas jazdy na tor do Poznania, z którego następnego miałem wrócić na tor do Lublina... po przejechaniu 70 km zawróciłem ;-(

"Bicie" hamulców wyraźnie słychać na poniższym nagraniu, przenosi się ono do wnętrza auta, czuć na kierownicy, drobiazgi w schowkach podskakują, itp..

Seryjne przednie tarcze hamulcowe w Audi A4 B8 (większość wersji silnikowych) mają wymiary 320mm/30mm (dopuszczalne zużycie to 28 mm), wewnętrznie wentylowane. Te 320 mm to całkiem spora tarcza, jeszcze zmieści się w feldze 16 calowej. Kolejny rozmiar tarczy dostępny w ASO to 345 mm, seryjnie montowane do np. S4 z 3.0 TFSI o mocy 333KM.

Ale jak z fizyki wiemy (albo z komentarzy na blogu :) rozmiar tarczy, też i klocków, to wtórna kwestia względem zacisków hamulcowych, tj. ich siły hamowania. To one hamują, a znaczenie wielkości tarczy i klocków można zmarginalizować do kwestii odprowadzania ciepła i długości eksploatacji. Teoretycznie, zakładając większe tarcze i klocki do tych samych zacisków auto nie będzie lepiej hamowało, ale hamulce mniej będą się przegrzewały i na dłuższe przebiegi wystarczą. I w drugą stronę, zakładając mocniejsza zaciski do tych samych tarcz i klocków auto będzie lepiej hamowało, ale szybciej hamulce będą się przegrzewały i zużywały.

Moje tarcze już od dłuższego czasy były "na dotarciu", ale miałem nadzieję, że jeszcze dociągnę do nich do okresowego przeglądu, który przypada mi za niewiele ponad 2 tys. km. Niestety jednak nie dociągnęły i niemal z dnia na dzień zaczęły "bić". Pewnie te 28 mm minimalnej grubości mam już dawno za sobą (zmierzę po wymianie). Dlaczego nie ma czujnika grubości tarczy? ;] Ranty miałem już konkretne, ich blask oślepiał mnie od dawna ;)

Rant tarczy hamulcowej

No, nie tak do końca z dnia na dzień, bo "bić" zaczynają gdy się rozgrzeją a jeżdżąc na co dzień po Lublinie, bez osiągania większych prędkości i mocniejszego hamowania nie udawało mi się ich na tyle rozgrzać. Dopiero gdy jechałem do Poznania, na ostatnią edycję TPTD w 2012 roku to pojawił się ten problem, przez który musiałem zawrócić ;-( Przy większych prędkościach bicie jest ogromne, i skuteczność hamowania niewielka względem normalnej. Nijak nie dałoby się jeździć po torze, gdzie skuteczność hamulców jest tak samo ważna jak wszystko inne, np. moc silnika. Tak na marginesie, wolałbym mieć jeszcze lepsze hamulce (te co są już uważam za dobre) niż dodatkowe konie mechaniczne... najlepiej o takie oooo...

Hamulce RS w Audi A4

Wracając do "z dnia na dzień" to jeszcze tydzień temu trenowałem sobie na torze w Lublinie i też żadnych problemów nie miałem, poza tym, że trochę się hamulce grzały, śmierdziały, ale to kwestia braku możliwości ich chłodzenia na powolnym, krętym torze kartingowym. Bo jednak da się je rozgrzać, też na takim małym obiekcie. Żadnego bicia nie było.

Rant przedniej tarczy hamulcowej Audi A4

Aby było ciekawiej to sam wszech i wobec rozgłaszam, że podstawową i w zasadzie jedyną kwestią techniczną w zwykłym aucie na jaką powinniśmy zwrócić uwagę jeżeli wybieramy się na tor są właśnie hamulce. Jeżeli jedziemy pierwszy raz, czy jedynie okazyjnie jeździmy po torze to na dobrą sprawę całą resztę można sobie darować... i tu zonk, sam hamulców nie sprawdziłem... :-/

Tarcza hamulcowa przednia Audi A4 B8

Wracając do "bicia" to takie same efekty przegrzanych tarcz miałem podczas mojej pierwszej wizyty na Tor Poznań Track Day, rok temu, ponad 30 tys. km temu! tylko wtedy zupełnie nie umiałem hamować, szybko przegrzałem hamulce, zupełnie grube tarcze, i klocki... na początku prawie nikt nie umie hamować, daje się hamulcom w kość dwa razy mocniej niż jest potrzeba, dlatego właśnie kwestie hamulcowe są tak ważne... pył i wióry lecą ;) można z nich kupkę usypać...

Brudna felga na Tor Poznań Track Day

...a kto ich nie dopilnuje temu i iskry polecą... to zdjęcia z TPTD z 25.III.2012...

Wyłamana tarcza hamulcowa na Tor Poznań Track Day 2012

...tak więc, pierwsze primo na torze to hamulce, nie moc, nie opony, nie zawieszenie...

ps. przy czym zaawansowani zawodnicy mają swoją skalę obciążenia i zużycia hamulców, w ich przypadku takie tam dymki to nic nadzwyczajnego, norma... Mitsubishi Lancer Evo... często zapasowe klocki hamulcowe to podstawowe wyposażenie...

Komentarze (15) skocz na koniec

starzyna, 2012-10-23, 18:52
Głupia sprawa z tymi hamulcami. Ostatnia runda sezonu zawsze jest takim zwieńczeniem całorocznych zmagań;/

Z tymi większymi/mniejszymi hamulcami jest tak jak z oponami zimowymi - po to zakładasz węższe, żeby siła parcia była większa. Przecież zimą i tak się nie przegrzeją i nie popłyną;)

Jakie plany sportowe w oczekiwaniu na kolejny sezon TDTP?
, 2012-10-23, 19:07
No, trochę mi pokrzyżowało to plany :-/ chciałem jeszcze przed zimą sprawdzić wszystko to co wyciągnąłem z nagrań z ostatniego TPTD, i później sobie rozmyślać nad wiosennymi jazdami... straciłem też fajny lubelski rally sprint z ubiegłej niedzieli

co do planów to do końca roku są jeszcze trzy rally sprinty na torze w Lublinie, a najbardziej czekam na mokre, trochę śniegowe (co za dużo śniegu to nie zdrowo)... pierwsze miesiące 2013 to też kolejna edycja rally sprintów, będzie ich kilka zanim zacznie się TPTD...

teraz jeszcze do Ułęża też się wybieram chyba jeden raz, i mam też zamiar na nasze, lubelskie treningi jeździć...
Mieciu, 2012-10-24, 10:08
Wydaje mi się jednak że im większa tarcza hamulcowa tym mocniejsze hamowanie przy tym samym zacisku bo zmienia się ramię działania siły, a więc i moment hamowania przy tej samej sile zacisku i sile tarcia klocek-tarcza.
Mieciu, 2012-10-24, 10:12
A wąskie opony na zimę tylko na ubity śnieg i lód przy oponach kolcowanych bo zwiększa się nacisk jednostkowy na daną powierzchnie. Nie porównywał bym tego do hamulców ;)
SEER, 2016-01-20, 13:36
Witaj Spalacz.

Pytanie, czy moga tak tarcze bić po 32 tys spokojnej jazdy?

Mam A5, i taki właśnie problem jak opisujes,z przy spokojniej jeżdzie nic sie nie dzieje, ale jak lece 200 i chce zahamować, to przez chwile cisza, ale drugie depniecie i slysze masakryczny halas, dudnienie, podobnie jka u Ciebie na filmie. ( tylko jak hamuję)
Po chwili jazdy i kolejnym hamowaniu przy niższej predkosci ( 100 ) nic sie nie dziej ,ale więcej ( 180 w dol hamowanie do 100) to masakra.


To przód czy tył?

Tarcze + klocki?? Co polecasz ? ATE? czy TRW?
, 2016-01-20, 14:43
Witaj!

to co opisujesz to właśnie najpewniej bicie tarcz więc jeżeli masz 32 tys. km to oznacza, że mogą bić przy takim przebiegu :)

Nowe, świeże, dobre tarcze powinny wytrzymać wiele mocnych hamowań, też z 200 km/h co sam to wiele razy przerabiałem na torach wyścigowych bo jakby zaczynały bić po 1-2 hamowaniach to bym nie przejechał nawet jednego okrążenia na torze w Poznaniu które ma 4 km długości :)

Raczej będą to przednie hamulce, szczególnie jeżeli czuć też bicie na kierownicy,
ja już wiele razy pogiąłem tarcze i jeszcze nigdy nie było problemu z tylnymi, nawet miałem je mierzone i są proste *jak nowe*... a w tym samym czasie przednie były bardzo krzywe.

Ja do tej pory zakładałem za każdym razem oryginały.
SEER, 2016-01-20, 14:47
Oryginały to oczywiscie ATE??

Piszesz ze po 32 tys moga być złe?


Na kierownicy nie czuć nic - prosto i nie dygocze.
Toż to chłam, miałem wiele aut od nowosci do ok 100 tys km, i NIGDY nie wymieniałem tarcz.

Moze te oryginalne sa ciulowe?
, 2016-01-20, 15:00
Na pewno jak puścisz kierownicę no to nie ma najmniejszego drżenia? Ja zawsze miałem większe lub mniejsze telepanie podczas hamowania.

Jeżeli sam jeździłeś tym autem od nowości, spokojnie i przy 32 tys. km zaczynają tarcze bić no to faktycznie jest to dziwne. Te bicie nie robi się od przebiegu tylko od mocnego hamowania. Ja wymieniałem tarcze z przebiegami kilku tysięcy km które pogiąłem na torze.

Na pewno tymi innymi autami hamowałeś z 200 km/h? Dla mnie są OK, za każdym razem na nie się decydowałem. Jeżeli Tobie nie pasują i oceniasz je jako ciulowe no to warto spróbować inne. Piszę to poważnie. Gdybym ja w swoim przypadku tak je oceniał to bym je zmienił.
SEER, 2016-01-20, 15:10
Zastanawiam się czy to zmieniać czy mieć gdzies?
Komplet tarcz i klocków ATE ( niby oryginalne)
to koszt 780 zł

Takie heblowanie to u mnie rzadkie, najczesciej jadę spokojnie.

Czy to niebezpieczne tak jeździć?
, 2016-01-20, 15:26
No ja bym zmienił bo jeżdżę z takimi prędkościami po niemieckich :] autostradach więc chciałbym aby było wszystko OK.

Z drugiej strony w zdecydowanej większości aut takie hamowanie powygina tarcze a Puntem czy Golfem nie lata się 200 km/h i nie wymienia hamulców bo biją więc... jak wyważasz ;)
SEER, 2016-01-21, 08:27
W zdecydowanej większości aut takie hamowanie powygina tarcze piszesz??
Moze dlatego te się wyginają?

Co myslisz na temat klocków ceramicznych?

Cena zbliżona , 250 vs 340 zl.
SEER, 2016-01-21, 09:09
Dzowniłem do mojego mechan ika, on mowi ze to napewno efekt rzadkiej jazdy (* mam auto od nowosci, 32 tys km) , i w sumie malo jezdze..

Mowi ze rzeba wyczyscic jarzma i klocki, prowadnice i bedzie ok ( wymienic klocki ewentualnie)

Bo najpewniej tarcze ciagle grzeją *przytulone* klocki, i jak chce skorzystać z maksymalnego hamowania to taki efekt się pojawia,
Klocki są przegrzane wtedy i taki hałąs powodują - tak wlansie mowi ze nie czuć tego na kierownicy - dowod na to ze tarcze są ok.

Co Ty na to?

Klocki ceramiczne??
, 2016-01-21, 14:14
Nie wiem, może i racja, chociaż ja bym się umawiał, że jak problem będzie dalej występował no to *skasuje* mnie tylko za wymianę tarcz i klocków na nowe a nie za to czyszczenie które określimy jaki zbędnie wykonane. Chyba, że faktycznie jest to w takim stanie należałoby to przeczyścić bez względu na to jak hamulce teraz hamują.

Nic konkretnego nie wiem o klockach ceramicznych, do tej pory zakładałem tarcze i klocki tzw. oryginalne. Usunąłem przed chwilą tą informację o ATE z tekstu gdyż teraz (3 lata minęły ;) nie mam pewności czy oni robią tarcze 320 mm do A4/A5. Powinni robić tę 314 mm ale czy 320 mm to nie wiem (zacisk pod 314 to ATE a pod 320 to TRW).
SEER, 2016-02-10, 11:03
Witaj Spalacz.

U mechanik okazało sie iz miał on rację. WIna klocków.

Na pierwszy rzut oka OK,( ok 50 % starcia, oryginały z fabryki), ale mówił że przy wyższych prędkościach heblowanie wyzwala wielka energię cieplną i już one nie są w stanie przyjąć tego ciepła i hałasują, nie hamując.

Po demontażu okaząło się, iż każdy klocek jest w połowie pęknięty.
Każdy klocek na kołach z przodu, piękne pęknięcie.
Mechanik mówiłl, iż jak to się rozgrzeje, to włąśnie te dwie części klocka o siebie * dzwonią* i tak to słychac było. Tarcze jak nowe, wiec nie bylo potrzeby ściągać i delikatnie lizać jak sugerował ( bez oględzin ) mechanik.

A teraz BAJKA.

Założyłem ATE CERAMIC - i to jest strzał w dziesiątkę.

Nie dosć ze tarcza czyściutka, to nie słychac hamowania - nie ma żadnego , nawet cichego szumu, jak przy hamowaniu dowolnym autem.

Zupełna cisza , jakbym miał stopery w uszach.
Hamowanie od razu skteczne - dziiwi mnie to, bo zawsze jak wymieniałem klocki, to były takie gumowe hamulce przez jakis czas po wymianie, do czasu * ułożenia* układu.

Cena??
Smiech na sali, komplet 340 zł, montaz 60 :))

ATE Nr kat: 1 x 13.0470-2746.2
A jakie zadowolenie:))))

Pozdrawiam ciepło.
, 2016-02-16, 18:27
Cześć, dzięki za informacje.

Co do pęknięć to ja chyba za każdym razem miałem te klocki popękane i nigdy nic nie słyszałem podczas hamowania. Jak klocki są nowe w oczywiście w środku przez klocek (tak jak pęknięcie) jest kanał/rowek.



Dobrze, że problem rozwiązany. Czyli faktycznie po prostu *klocki stare*. Na temat ATE Ceramic nic nie wiem. Owe ułożenie klocków to zwykle te kilkaset kilometrów i u mnie też tak trochę dziwacznie pracuje hamulce.

Napisz komentarz

Autor *

Strona

Komentarz *