Na torze (140) | Na drodze (96) | W garażu (89) | Wydarzenia (65) | Poza autem (34) | Testy aut (20) | Karting (16) | Testy (12) |

Słabe to Hot B War...

Hot B War fotoZapowiadając, że przyczepię się porównaniu "sportowych" aut segmentu B pt. Hot B War by Autokult tak naprawdę sądziłem, że nic z tego hejtowania nie będzie. Porównanie zostanie zrobione tak jak można się tego spodziewać, jakieś typowe próby sprawnościowe, jakieś tabelki z czasami. W takiej sytuacji można przyczepić się jedynie do kierowców...

Mowa o Hot B War - porównanie 6 aut sportowych z segmentu B.

...że źle jechali i wypaczyli wyniki. Ale aby móc to zrobić musiałbym obejrzeć wszystkie surowe nagrania i kierowcy musieliby faktycznie tragicznie jechać. Nie sądzę aby tak było więc co najwyżej mógłbym czepiać się, że tu za wąsko, tutaj za szeroko i jest strata kawałka sekundy. Takie tam farmazony domorosłego wyścigowca. Słaby hejt by z tego wyszedł.

Jednak okazało się, że mały hejt będzie bo całe to porównanie sportowych maluchów na torze sprowadziło się do punktowania prowadzenia lewarka skrzyni biegów i reakcji na gaz. W praktyce najlepsze auto zostało wyłonione w wyniku... podliczenia punktów? przyznawanych przez kolejnych kierowców. Wisienką na torcie było pałowanie na prostej i sprawdzenie drogi hamowania ze 100 km/h. A ocena jazdy z prawego fotela to już ewenement na skalę światową ;)

Tak jak przed lekturą materiału tajemnicą było które auto jest najlepsze tak i po lekturze tego nie wiadomo. Wiadomo natomiast, które auto dostało więcej punktów za pewność w prowadzeniu i ogólną dynamikę. Brakowało tylko kategorii ładniejszy dźwięk silnika przy odcince na dwójce, trzymanie boczne na tylnej kanapie czy możliwość prowadzenia komfortowej rozmowy przy nodze w podłodze.

No, ludzie... czy po to jedzie się na tor aby przydzielać punkty za wrażenia z jazdy? i na tej podstawie oceniać które auto ma być lepsze? przecież to była znakomita okazja aby w końcu zrobić jakieś konkretne porównanie, właśnie zweryfikować tą pewność prowadzenia, reakcję na gaz, ogólną dynamikę czy co tam jeszcze punktowano i pokazać w którym aucie jest najwięcej tego sportu, które po prostu jest najszybsze na torze bo tylko to się w tych warunkach liczy. Wyszło jak wyszło czyli klasyczny przerost formy na treścią. Gigantyczny przerost pięknej formy nad znikomą treścią. Faktycznie Top Gear przy tym teście to pikuś.

Montaż nagrań pierwsza klasa, gdyby w tle była Warszawa zamiast Ułęża to mucha nie siada, rewelacja pod każdym względem. Miejskie sportowce w akcji, punkty za precyzję w omijaniu studzienek, pewność przy zmianie pasa, reakcja na gaz na żółtym świetle, hamowanie przed fotoradarem.

PS. montaż oczywiście rewelacja, beż żadnej ironii...

Zabrakło tego co jest istotą jazdy po torze czyli stopera w ręku. Problem mógłby być z kierowcą? bo bez sensu aby każdy jeździł każdym autem i znowu decydowałoby głosowanie czyli średnia z czasów? Bardzo łatwo można byłoby z wybrnąć i po prostu pociągnąć za zapałki i wybrać kogokolwiek. Jaki w tym sens? taki, że taką osoba mógłby być każdy, ten pan, ta pani, i Ty czytelniku też. Mimo, że "sportowe" to są to auta drogowe i skierowane do każdego komu się podobają.

Kogo obchodzi jak każdym z tych aut pojechałby Hołowczyc czy inny Kubica? Oni są zawodowcami, oni by tymi autami "poniewierali" i nikt kto wyjechałby tymi autami z salonu nie byłby w stanie tak jechać. Byłby natomiast w stanie jechać jak "szary redaktor" który w jednym aucie byłby szybszy, w drugim wolniejszy. I to by była jakaś konkretna informacja w tej całej zabawie. Jeździsz jak każdy? to tym autem pojedziesz najszybciej, tym wolniej, te ma taką moc ale nic z tego nie wynika, to najfajniej się prowadziło w mieście ale czasy marne, tego fotele najlepiej trzymają ale co z tego jak tamto jest szybsze? A tak nic nie wiadomo na temat każdego z aut, żadnego podsumowania, nic.

Sam układ trasy był prosty, zdecydowanie za prosty jak na takie autka, niemal samo pałowanie. Gdyby porównywane było Ferrari, Lamborghini, Aston, Porsche i inne auta tego pokroju to może taki układ miałby sens. Przeciętny upalacz pewnie tak by to skomentował...

...bo faktycznie szkoda benzyny czy opon na taką jazdę. Dwie szykany, trzy zakręty, najnudniejszy układ jaki można wymyślić w Ułężu. Typowy układ treningowy wygląda tak... o ile coś widać ;)

...i mimo, że przeciętna jazda z gazem w podłodze na prostych kołach trwała raptem kilka sekund to też pojawiłby się głosy, że układ preferuje same mocniejsze silniki a nie auta jako całość, nie mówiąc o kierowcach. Mniejsza o ten układ treningowy, może być ale ten Hot B War to do niczego nie podobny.

Pomysł fajny ale mogło wyjść jak w typowym porównaniu w prasie drukowanej gdzie na torze Megane RS jest szybsze od Golfa GTI ale ostatecznie przegrywa bo ma gorzej spasowane boczki w drzwiach. Mogło wyjść a nie wyszło bo nie wiadomo które auto wygrało Hot B War na torze. W tabelkach redaktorów najlepsza była Fiesta ST.

Fot. Mariusz Zmysłowski

Komentarze (7) skocz na koniec

maqus, 2014-01-18, 11:43
Jest to poniekąd konstruktywna krytyka, z którą się po części zgadzam i ma swoje uzasadnienie. Co prawda nie wnosi ona niczego pozytywnego do tematu, a każdy pisze co chce i jak chce. Także może w ramach riposty czas zrobić coś lepszego? ;-)
, 2014-01-18, 14:14
Jakby tak być konsekwentnym to Twój komentarz też nie wniósł niczego pozytywnego do tematu a każdy pisze co chce :)

Ostatnie zdanie nie wiem jak skomentować bo to argumentacja przedszkolna. Załóżmy, że zrobiłem porównanie aut wg tego co opisałem... i co wtedy to zmienia w materiale Hot B War? Nic. Nie napisałem, że test jest do tyłka bo powinien być zrobiony na *prawdziwym* torze, a najlepiej to na Monzie czy Ringu. Nie napisałem, że za kierownicą powinien być Stig. Nie napisałem nic co nie było do zrobienia, przeciwnie, sądziłem po zapowiedziach, że właśnie tak to będzie zrobione.

Oczywiście rozumiem, że po prostu chciałeś powiedzieć, że jak nie mam możliwości organizacji takiego porównania to powinienem siedzieć cicho :)

Sam sobie odpowiedz na pytanie czy zapamiętałeś coś z tego porównania, wiesz coś więcej o każdym z tych aut? dlaczego Fiesta była najlepsza? ja zapamiętałem ładne nagranie video i kilka zdjęć... dobrego mają montażystę i fotografa.
maqus, 2014-01-18, 17:15
Chciałem powiedzieć tylko tyle, że AutoKult to cała ekipa (grupa ludzi) i faktycznie się nie popisali tym porównaniem (co prawda video i zdjęcia naprawdę dobre), bynajmniej słabe wnioski, poza tabelkami etc.
Mój komentarz miał tu raczej pozytywny wydźwięk. Ja tu jestem całkiem nowy w tym środowisku blogowym i tak naprawdę dopiero zaczynam się uczyć i startuję ze swoją przygodą z blogowaniem. Z tego co się zdążyłem zorientować to jest was tutaj całkiem silna ekipa np: podczas testu Audi A6 allroad, dlatego też pomyślałem, że może powinniście się skrzyknąć razem i tworzyć dalej coś wspólnie, bo jak to mawiają w *kupie* siła - bez podtekstów ;-)
qwerty, 2014-01-18, 19:59
True. Nic z tego materiału nie wynika. Szkoda paliwa, opon, samochodów... Zakręty jechane tak sobie. Nic dziwnego, że nikt nie podjął próby jazdy na czas. Na prostej każdy potrafi przypałować...

Poza tym nic nie trzeba było układać, tylko wykorzystać domyślne okrążenie z pełnym wykorzystaniem terenu i objazdem płyty poślizgowej - jest sporo prostych, ciasnych nawrotów, itd.

Http://www.youtube.com/watch?v=xw6NvwMYP74 - no ale czego wymagać. Lakier dobry = bezwypadkowe. A że można kupić cały przód, w kolorze, to już szczegół ;)
, 2014-01-18, 21:10
@maqus, to tak nie działa, w sumie nie o to się rozchodzi. Szkoda wysiłków aby *zrobić coś lepszego* - jak napisałeś, z większym rozmachem, w ten sposób wojować. Owe redakcje następny zrobią test jeszcze z większym rozmachem, opłacą jakiegoś rajdowca albo celebrytę aby był ich wisienką na torcie. Poza tym w moim mniemaniu blogowanie nie polega na organizacji takich przedsięwzięć, przy tych możliwościach ten sam wysiłek lepiej wykorzystać na coś innego.
rich, 2014-01-20, 15:25
W pełni się zgadzam z Twoim zdaniem Spalacz. Teraz nawet w prasie motoryzacyjnej rządzi pieniądz i choćbyś chciał zrobić najbardziej rzetelny i prawdomówny test to i tak jakaś gazeta, która ma więcej odbiorców przekaże ludziom to co chce albo musi przekazać, a Ciebie będą mieli za oszusta *bo przecież w tescie tej gazety jeździł sam Michael Schumacher, a tu zwykły szarak, to co on może wiedzieć*.
Garnier, 2014-01-21, 10:46
Co do samego testu Spalacz powiedział wszystko co się dało i ma w 100% rację. Można i powinno się pokazać więcej.

Natomiast co do *robienia czegoś lepszego*, nie sądzę, że szkoda wysiłków. Po prostu można (i trzeba!) pokazywać coś inaczej. Bo widzicie, z prasą to jest tak, że ktoś nad nimi siedzi, wszystko musi być poprawne no i jest dość jałowe. Blogerzy mogą sobie pozwolić na *kurwienie*, wyśmiewanie, przyrównywanie i inne rzeczy, na które nie mogą sobie pozwolić pismacy. Czy to jest mała przewaga? Nie sądzę ;)

Napisz komentarz

Autor *

Strona

Komentarz *