Na torze (140) | Na drodze (96) | W garażu (89) | Wydarzenia (65) | Poza autem (34) | Testy aut (20) | Karting (16) | Testy (12) |

Nasza motoryzacja czyli o oponach zimowych w lecie

Opony zimowe w lecie w BMW

A co jeżeli te wszystkie debilne przepisy, kary i inne baty które co chwilę wymyślają urzędnicy wnikają z tego, że mają oni kierowców za idiotów bo kierowcy są idiotami?

Zdjęcie BMW dałem jako pierwsze bo przyciąga ono uwagę czytelników, szczególnie w zestawieniu z "idiotą". Wiadomo, kolejny hejt na BMW od kierowcy Audi bo zazdrości. A tak naprawdę to żałuję, że nie zrobiłem zdjęć dwa dni wcześniej bo stało też piękne A4 po liftingu na zimówkach i to właśnie ten widok był głównym pretekstem aby tę notkę napisać.

Otóż, na 19 aut aż 6 miało opony zimowe. Dzisiaj, 22. lipca, środek lata. Nawet jeżeli odejmiemy od tego tą zarastającą Fiestę która pewnie więcej stoi niż jeździ oraz Astrę bo... bo to Astra, wiadomo, nie ma co oczekiwać... to na 17 aut dalej 4 sztuk mają zimówki. 20-30 proc. aut jeździ w środku lata na zimówkach?

Opony zimowe w lecie



No więc jak, co jeżeli te wszystkie debilne przepisy, kary i inne baty które co chwilę wymyślają urzędnicy wnikają z tego, że mają oni kierowców za idiotów bo kierowcy są idiotami? I da się wszystko wcisnąć bzdurnie argumentując? W ogóle na jaki temat motoryzacyjny można pogadać z kimś kto jeździ w środku lata na zimówkach?

Komentarze (75) skocz na koniec

Bio, 2015-07-22, 21:38
Uczepiłeś się BMW!
A tak na serio. Najbardziej to boli we względnie *świeżych* wozach. No przecież ta Kia Ceed stara nie jest. Tej Octavii czy Aurisa dziadkami raczej te nie możemy nazywać. Takie samochody za 30k i wiecej.
Ale pocieszę Cię - w stolicy Słowacji też jeszcze widuję samochody na zimówkach...
Noriad, 2015-07-22, 22:33
Wg. mnie to pokłosie tego, że auto przestaje być czymś *ekstra*, a zaczyna dla coraz większej ilości osób być przedmiotem. Jest, trzeba zalać to się pojedzie, zaświeci się błąd to trzeba pojechać do serwisu i tyle. Chyba po prostu jakaś część społeczeństwa nie zadała sobie trudu sprawdzenia organoleptycznie, na czym polega różnica przyczepności w *ciepłych* warunkach pomiędzy zimówką a letnią oponą.

*Jedzie to jedzie. W zimie na letnich się jeździć nie da, w lecie na zimówkach da się. A że gorzej trzymają ? Przecież ja jeżdżę szybko ale bezpiecznie, więc nie będę przepłacał* - chyba coś takiego w ich głowach siedzi, ale nie jestem pewny, bo nie ogarniam tego niestety...
Mieciu, 2015-07-22, 22:39
To samo sobie dzisiaj pomyślałem widząc BMW 3 E92 na zimówkach. Albo ktoś jest idiotą albo kupił za drogie do swoich możliwości auto i nie ma na opony, czyli jest idiotą :). Bardzo dużo aut jeździ na zimówkach w Łodzi. To już lepiej by było z dwojga złego cały sezon na letnich przy ostatnich zimach.
mpmp, 2015-07-22, 22:59
Bardzo często ludzie nie mają kasy na opony, niestety. Nie dość, że trzeba kupić, to jeszcze wymienić (minimum 50 zł).
Tolibowski, 2015-07-22, 23:07
Ja tez jestem idiota, nie zmieniam żonie zimowek na letnie, mimo ze leza w piwnicy zamontowane na alusach. Jezdzi juz tak chyba 4 sezon po tym jak sie zorientowalem, ze przebieg roczny to 3-5 tysiecy i to glownie w korkach po bułki. Nie wiem czy kiedykolwiek jedzie szybciej niz 90km/h

A tak serio, to jesli ktos jezdzi zgodnie z przepisami, to może spokojnie eksploatowac dowolne opony i nic mu sie nie stanie, a jak jezdzi niezgodnie, to moze sie okazac, ze nawet najlepsze opony nie pomogą

Wezcie pod uwage, ze niektorzy jezdza sporadycznie tylko w ruchu loklanym i komplet zimowek starcza im na iles sezonow. Do tego mieszkaja w bloku i nie maja ich gdzie trzymac, a moze zwyczajnie letnie sie zuzyly, a niedlugo planuja sprzedac auto

Sądze, ze wielu kierowcow nie podnieca Michelin Pilot Sport Cup 2 i takie tam pierdoly. Mają samochód, bo po prostu chca podjechac pare km do pracy albo sklepu i wiekszosc pewnie do konca zycia nie spowoduje wypadku w przeciwnienstwie do entuzastow super opon, ktorym kiedys braknie gripu
xof, 2015-07-23, 00:26
Droga hamowania przeciętnej opony zimowej przy 100 km/h na suchym jest dłuższa od letniej o ok. 4 m, jakieś 10 %, przy 70 km/h, będzie jakieś 2 m.
Zakładając taką samą szerokość, często zimowe są węższe.
Fragment statystyki.

Mnie już 2 razy do stłuczki brakło centymetrów - zajechanie drogi i niesygnalizowany skręt w lewo podczas gdy ja zacząłem wyprzedzać, nie na skrzyżowaniu, w obu przypadkach nie jechałem szybko, mniej niż 50. W ruchu lokalnym, jazda zgodnie z przepisami.
Drugiemu bym nie udowodnił, że kierunkowskazu nie włączył a musiałem wyprzedzić, bo toczył się 30 - od tego czasu mam kamerkę :).
W pierwszym jak i w drugim przypadku byłem przygotowany na hamowanie - 1. kobieta dziwnie długo czekała na włączenie się do ruchu, dodatkowo jechałem chwilę w jej polu martwym 2. jak ktoś jedzie 30 w zabudowanym wiadomo, że coś się święci, więc czas reakcji natychmiastowy. Dodatkowo przy hamowaniu lekki skręt w lewo, uciekać nie było gdzie, bo krawężniki.
W zimówkach stłuczki na bank. To już bardziej do mnie przemówiło.

To, że czyjaś żona nie miała jeszcze stłuczki na zimówkach, nawet nie ze swojej winy, o niczym nie świadczy.
*Nie wiem czy kiedykolwiek jedzie szybciej niz 90km/h* też nie dajesz żonie prowadzić jak jedziecie razem? :D
K.O.C., 2015-07-23, 08:10
@Spalacz: temat opon całorocznych można odpuścić, sprawdziłeś oznaczenia na oponach i są to zimówki a nie całoroczne - prawda?
Całoroczne wyglądają jak zimówki. Główna różnica jest w materiałach. Jak ktoś robi bardzo małe przebiegi oraz użytkując ma na uwadze słabości swoich opon to mogę to zrozumieć.
Miałem ostatnio drugie auto w domu. Robiło 2-3tys km rocznie. Trzymałem cały czas na zimówkach (odwrotnie jest o wiele niebezpieczniej bo letnia na śniegu trzyma bardzo słabo a zimowa w lecie tylko trochę gorzej). Uważam to za słuszny wybór, oczywiście biorąc pod uwagę sposób eksploatacji czyli 1,5km rano i wieczorem przez 5 dni w tygodniu więcej stojąc w korku niż jadąc. Drugie auto do wszystkiego innego było już na dwóch kompletach opon.
Tolibowski, 2015-07-23, 08:24
Do xof

Nie wiem ile wynosi droga hamowania frigo na 30 stopniach celcjusza (pewnie dużo), nie jest mi to do niczego potrzebne, bo nigdy tego nie sprawdzam. Za to podejrzewam, ze Twoja droga hamowania jest czesto pewnie dłuższa niz cała trasa mojej zony spod domu do piekarni. Wiem też, ze ludziom z Twoim podejsciem predzej czy pozniej cos sie przytrafi. Jeszcze w LO kilkanascie lat temu kolega byl zbulwersowany ze w zimie mam opony caloroczne nawigator, a nie zimowe jak on. Skutek byl taki, ze jeszcze tej samej zimy rozbil auto w rowie, bo nowe opony dały zbyt duże poczucie bezpieczeństwa
rafał, 2015-07-23, 09:36
Swego czasu miałem ostrą bekę z gościa, który pod media markt w Rzeszowie parkował Porsche 987 Boxster (co prawda z przed liftu czyli 2004-2009) samochód w lecie miał założone zimówki, a silnik minumum 240KM
xtremesystems, 2015-07-23, 09:54
Dwie strony kija.

1 . rzeczywiscie dłuższa droga.

2.przy malych przelotach opony świeższe. guma sie starzeje przy przelotach 5-10 tys rocznie . dwa komplety to 10 lat.


1.szkoda zimówek .szybciej schodza a potem w drugim sesonie gong w zimie bo jakto 2 letnia zimowka nie przytrzymala.

2. jednak czesciej wymieniane wiec teoretycznie jesli ktos dojedzie je w lato na zime kupi nowe . jest ok


3. 90% kierowcow ma to kolo wentla.
Garnier, 2015-07-23, 11:13
Właśnie. Z 90% kierowców o motoryzacji nie pogadasz i to, na jakich oponach jeżdżą mają w głębokim poważaniu. Więc co ich obchodzi to, że jeżdżą na zimówkach w lecie? Skoro już połowa sezonu, to nie ma sensu jechać i zmieniać skoro zza kolejne kilka miesięcy się ochłodzi.

Myślenie debilne, ale w 90% wypadków tak to właśnie wygląda.
dapo, 2015-07-23, 12:26
Aż wstyd się przyznać ale ja też mam w jednym aucie zimowki. Letnie opinii na wojskach leżą spokojnie przywożone stratami w garażu. Na szczęście tym autem jeszcze tylko po mieście i to dość mało (poniżej 5 tys rocznie). Poza tym moje Goodyear*y pomimo że maja ponad 5 mm sa po prostu głośne.
dapo, 2015-07-23, 12:31
Ale pięknie autokorekta zmieniła mi drugie zdanie w komentarzu. Pisałem: letnie oponki na aluskach leżą spokojnie przywalone gratami w garażu; a wyszło jak widać powyżej.
Alias, 2015-07-23, 13:07
Jakiś czas temu byla akcja promowania w mediach gejowskiego coming outu
Spalacz wywowłał temat i teraz tutaj wychodzi wsród czytających jazda latem na zimówkach jako motoryzacyjna ciepłota

Ja tez chciałem sie przyznać, jestem oponiarskim homo i mam założone zimówki w aucie ;)
turboRegenerator, 2015-07-23, 13:14
Jeżdżę latem na zimówkach. Jakim prawem nazywasz mnie idiotą? Do seicento wartego 1500zl nie chce mi się kupować dodatkowych opon zwłaszacza że samochód pokonuje nie więcej niż 500km miesięcznie.

Jaki temat motoryzacyjny ty możesz ze mną podjąć, no pewnie żaden zwłaszcza że to seicento jest samochodem zastępczym dla roadstera którego upalam od marca do października. Generalizując tak samo jak ty: Jaki temat ja mogę z tobą podjąć? no pewnie żaden bo o czym gadać z burakiem z audi?
stonka, 2015-07-23, 14:07
Miałem okazję jeździć na zimówkach latem. Dwa razy podczas deszczu wpadłem na nich w poślizg. Na szczęście udało się wyprowadzić auto. Poza tym, ruszanie na mokrej nawierzchni latem to była udręka. Nigdy więcej.
Dlaczego ludzie nie zmieniają opon na zimowe? Bo kupują sobie auta, na które ich nie stać i potem jest problem. Pan Wiesio, który do tej pory jeździł Skodą Fabią na 14 calowych felgach nagle kupuje Audi A6 na 17 calowych felgach, bo prestiż musi być. Niestety zapomniał, że opony 17 są 2 - 3 razy droższe niż 14. ;)
To samo z innymi częściami. Rozrząd, który w Fabii razem z wymianą kosztuje 300zł, w A6 same części 600zł. Pan Wiesio jeździ więc bez wymiany rozrządu.
Borsuk, 2015-07-23, 14:17
Ale spina niektórych dopadła :)

Mam Jeepa Grand Cherokee WJ i ATki całoroczne. Wiem, że droga hamowania 2 ton na tych oponach jest długa, ale m.in. dlatego bardzo dbam o wszystkie elementy układu hamulcowego oraz zawieszenia. Nie wyobrażam sobie jazdy przez 5 dni na szosowych letnich i przekładki co weekend, żeby pojeździć po błocie i piachu.
Nie każdy, kto latem ma lamelki na oponach jest ignorantem, a rodzajów opon jest więcej, niż tylko letnie i zimowe.

Nieustającej przyczepności!
V-maniak, 2015-07-23, 14:33
Lepsze zimówki w środku lata niż letnie w środku zimy...

@Alias:
W drugą stronę: a jak ktoś jeździ zimą na letnich to kim jest? Przywódcą samców alfa? ;)
V-maniak, 2015-07-23, 14:39
@stonka:
*Audi A6 na 17 calowych felgach, bo prestiż musi być.*

Hehe, A-szóstka na 17-stkach wygląda mało prestiżowo... a zestawu rozrządu za 600zł bałbym się montować ;)

Ale ogólnie spostrzeżenie trafne.
Alias, 2015-07-23, 14:49
@ V -maniak

Odwrotnie tez mi sie zdarzalo,

no i byly tez trojkaty z przodu takie z tylu takie :)
Mav, 2015-07-23, 15:30
A ja powiem całkiem inaczej. Michały Energy Saver (letnie) na suchym jeszcze ujdzie, ale lekki deszczyk i Vredestein Snowtrac 5 trzyma dużo (bardzo dużo) lepiej. Jest również ciszej. Rozmiar ten sam, auto francuskie.

Może lepiej uświadamiać, że trzeba kupować przyczepne, dobre opony.
kierowca z zimówkami, 2015-07-23, 17:26
Jezdze teraz na zimówkach.
nie uważam się za specjalne zagrożenie na drodze z tytułu jazdy a zimówkach latem.

Pozdrawiam
*Idiota*
V-maniak, 2015-07-23, 19:02
@Alias:
To zahacza już o bi... ;)
Ziatek, 2015-07-23, 19:59
Wlasnie jestem w Czarnogorze. Tu co drugie miejscowe auto jest na zimowkach.
tdi, 2015-07-23, 21:20
Zimowka latem jeśli keirowca jeździł by na zimowej i letniej z identycznymi prędkościami daje w razie sytuacji awaryjnej mniejszy margines bezpieczenstwa jeśli ktoś wie jaki to margines i bierze na to poprawke jezdzac adekwatnie wolniej to jeden pies na czym jeździ ,jeśli poprawki niebierze to jak wcześniej , jeśli szuka granic przyczepności to na każdej oponie może wylecieć ,niezahamowac itp. tyle ze wtedy na mocno przyczepnej letniej pilot sport wyleci na winklu przy 110 a na zimowce przy 100 wolałbym wylecieć przy 100 ;) jeśli już musiałbym ale wolałbym tez mieć letnia gume latem niż zimowke ;) to ze wiara niezmienia wynika z wielu rzeczy jedna znich :bo to komplikuje zwyczajnie zycie , większość ludzi nie jest fanami motoryzacyjnymi ma gdzies ile ich auto ma koni jak skreca grunt żeby lakier miał ładny kolor i klima działała w lecie , osobiście fanem motoryzacji jako takim jestem ( mam jak każdy stricte określone preferencje i w kichach mam co komu się podoba a co nie ) ale mimo to wolałbym niemiec skomplikowanego zycia przez wymiane opon sezonowo tylko jezdzic na 1 całych rok i wgl o nich niemyslec =czekam na opone która będzie latem na suchym przyczepna jak semi slik , na wodzie jak najlepsza deszzówka i w zimie jak kolce w finlandi ;) z braku laku trzeba niestety wymieniac .

Może pzm pomyśli nad winter tire cup in summer??;)
amper, 2015-07-23, 21:33
Pstro sie spalacz z znasz.
Na zimowkach latem piękne drifty mozna robic fabia 1.2.
#thuglife
Twojmechanik, 2015-07-24, 08:27
Na zimówkach latem fajny pisk opon jest na zakrętach i jak się rusza :) często można to zaobserwować wiosną jak jeszcze niektóre osoby nie zmieniły opon.
Mieciu, 2015-07-24, 10:43
Spalacz musi mieć niezłą polewkę z niektórych komentarzy. Właśnie przez takie osoby co zawsze mają jakieś wytłumaczenie coraz więcej jest przepisów mających za zadanie ratowanie idiotów przed ich własną głupotą.
Bebok, 2015-07-24, 11:26
Mieciu, weź się ogarnij.
Nigdy żaden przepis nie zastąpi zdrowego rozsądku.
To że zimą się nie da nawet ruszyć na nie-wiem-jak-dobrych-letnich to jedno.
Ale latem to że w mieście z 50 albo 60 droga hamowania wyciągnie się być może o metr (bo tak naprawdę kiedy zadziałał Ci ostatni raz ABS i wymasował stopę?) to nic strasznego. Tym bardziej że dobra guma całoroczna jest nieraz lepsza od super-eko-oszczędnych gum letnich.
To może wprowadźmy nakaz jeżdżenia tylko i wyłącznie na oponach o przyczepności nie mniejszej niż sliki? Przecież wtedy taki i10 to stanie w miejscu z każdej prędkości!
W IMIĘ BEZPIECZEŃSTWA!
hohoho, 2015-07-24, 11:52
@Mieciu

Jesteś idiotą jesli myslisz, ze rzad wprowadza rózne dziwne przepisy w trosce o bezpieczenstwo
V-maniak, 2015-07-24, 12:16
@hohoho:
A walka z dopalaczami?
Skoro są kretyni chętni na spalenie *mocarza* a prewencja i inne kampanie na nich nie działa, to trzeba tę używkę (a ściślej - niektóre jego składniki) wpisać na listę środków niebezpiecznych.
Podobny mechanizm działa w każdej innej sferze życia społecznego.
Rząd nic nie robi = ma obywateli w d....pie
Rząd ogranicza = państwo policyjne
Nikomu nie dogodzisz... i nie ma znaczenia czy są jedni czy drudzy przy korycie.

Dobrze, że benzyny nikt nie wącha w ilościach medialno-sensacyjnych, bo by nam rząd pod naciskiem *opinii publicznej* nakazał jazdę tylko traktorami :P

PS. Święty nie jestem i zdarzyło mi się jeszcze w maju jeździć na zimówkach... i choinkę rozebrać na tydzień przed Wielkanocą ;)
hohoho, 2015-07-24, 13:07
@ V-maniak

Jesli chcesz pogadac o dopalaczach to spoko, akurat usilna walka rzadu z tym zjawiskiem pod presja mediów i opinii spolecznej niewiele daje, a jesli myslisz, że kogoś z wladzy osobiście obchodzi życie kretyna, ktory sobe niszczy zdowie to jestes naiwny

Moim daniem naturalna selekcja jest świetnym mechanizmem samoregulacji w przyrodzie, a nagroda Dawrina to doskonała inicjatywa, ktora wspiera ten naturalny proces. Rząd i społeczeństwo nie jest od tego żeby kazdego chronic przed samym sobą. Ogólnie prawie wszystko może byc niebezpiecznym narzedziem i spowodowac uszczerbek na zdrowiu. Nawet torbą foliową można sie udusic, ale to jeszcze nie powod, żeby wszystko reglamentować
Alias, 2015-07-24, 13:42
A moze by tak w trosce o bezpieczenstwo uchwalić w Sejmie, ktory producent wytwarza najbezpieczniejsze opony i tylko takie sprzedawać, a reszcie zakazac obrotu. Przecież tu o życie ludzkie chodzi, a czasem centymetry decyduja (przynajmniej jak niektorzy siedza za kierownica, co sami przyznaja)

W Belgii znajomy chcial sobe zamontowac nowe opony kupione w Polsce, jeszcze z naklejkami i co? Nie zamontowali mu, bo u nich nie kupil i oni nie moga brać na siebie odpowiedzialnosci za montaz opon niewiadomego pochodzenia- wiadomo bezpieczenstwo nimi kieruje

Dla odmiany w Australii nie robi sie w ogole przegladów technicznych mimo ze spoleczenstwo bogate, a srednia wieku aut wysoka. Zwyczajnie ludzie sie tam nie napinaja jak w Europie na szpanowanie autem i jezdzi tam mase wiekowych aut. zwykle spoza Europy (bo drogie) z wyjatkiem kanciastych Volvo
Bebok, 2015-07-24, 13:52
Zgadzam się z hohoho.
Selekcja naturalna i samokontrola są lepsze niż wszystkie przepisy.
Zakazać można wszystkiego, bo nawet o krawężnik idzie się potknąć i roztrzaskać pusty łeb. O znak drogowy można stracić zęba lub złamać nos. Żeby lepiej to widzieć zakażmy telefonów.
Z dopalaczami to walka z wiatrakami. Możesz zakazać dodawanie jednego rozpuszczalnika albo gówna, dodadzą inny. Trucizna to trucizna. Oni mają do wyboru do koloru wszystkiego. A bezsensowna droga legislacyjna trwa i trwa. Z resztą sam zobacz! Tyle jest o tym larma w TV, szumu. martwe ciućmoki, a inne gamonie dalej sięgają po to gówno. Nie poradzisz! Nikogo na siłę nie uszczęśliwisz.
Jeżdżenie na oponach nie letnich przy tym to pikuś!
mazziek, 2015-07-24, 13:58
@Bebok

Dla mojej koleżanki na pasach 50 centymetrów zrobiło różnicę taką, że spędziła półtora miesiąca w gipsie i do końca życia nosić w piszczelu tytanową płytkę.

Jak ludzie mogą być takimi ignorantami?

@Tolibowski

A jak Twojej żonie wybiegnie dziecko na drogę i zostanie rozjechane bo brakło pół metra na wyhamowanie to zadasz sobie pytanie czy może gdybym bardziej dbał o samochód to bym komuś życia nie zniszczył??

Droga jest dla wszystkich jej użytkowników. Dlatego za każdym razem przed wsiadaniem do samochodu trzeba sobie zadać pytanie czy mój samochód nie zagraża nikomu, czy mój stan zdrowia (serce, zmęcznie, wada wzroku etc) pozwala mi bezpiecznie dojechać do celu nie wadząc nikomu.
Tolibowski, 2015-07-24, 14:08
@ mazziek

Przekonales mnie stary!!!

Postanawiam załatwic sprawe kompleksowo.

Juz szukam nowych opon, ale podaj mi prosze jeszcze, ktore auto kupic, zeby miało najkrótsza drogę hamowania. Wiesz od tej chwili chce mieć pewność, ze zrobiłem wszystko jak nalezy
Bebok, 2015-07-24, 14:42
Nie oceniam. Ale jakoś mnie na przejściu jeszcze nikt nie potrącił. Za to ja musiałem kilka razy lawirować bo krawężnikach bo święte krowy się wpieprzają przed maskę.

Też miałem w życiu 3 dzwony, połamane żebra, skasowane wozy. Ale wina zawsze leży po winie człowieka który dał dupy. Opony nie pomyślą za chopa za kółkiem.
, 2015-07-24, 18:11
Dowiedziałem się czegoś nowego.

Co roku wraca pomysł aby ustalić sztywną datę zmiany opon letnich na zimowe. Sam uznaję ten pomysł za głupi bo czasami warunki na opony zimowe rozpoczynają się od grudnia, czasami kończą w lutym, a czasami w kwietniu więc bez sensu jeździć na niewłaściwych oponach. No i sądziłem, że wszyscy inni którzy też nie zgadzają się na ustawowy przymus zmiany opon w konkretnym terminie są tego samego zdania właśnie z powodu który podałem. A tu okazuje się że jednak nie, kierowcy nie to, że nie chcą zmieniać opon letnich na zimowe 1. listopada tylko bardziej nie chcą zmieniać zimówek na letnie 31. marca bo chcą na nich jeździć przez cały rok!
qwerty, 2015-07-24, 18:20
Skoro są kretyni chętni na spalenie *mocarza* - tak samo, jak są kretyni do jazdy 200-250 km/h po autostradach i ekspresówkach. W końcu trafi na ciężarówkę lub auto, które zmieni pas bez kontroli czy coś nadjeżdża...
qwerty, 2015-07-24, 19:47
A kolców w Finlandii nie ma co przeceniać. Świeża, lokalna zimówka sprawdza się bardzo porównywalnie. Tam gładki lód, który znamy z naszych dróg, występuje rzadko.
Mav, 2015-07-24, 20:05
@Mazziek
*Dla mojej koleżanki na pasach 50 centymetrów zrobiło różnicę taką (...)*

To może lepiej wprowadzić ogranicznik prędkości w samochodach na bazie GPS. Wjeżdżasz do miasta, to od razu v-max=30km/h. Poza terenem zabudowanym ograniczyć do 70. I obowiązkowo co roku na wiosnę i jesień nowe opony. I badania lekarskie kierowców (ich czas reakcji) co 3 miesiące. I zakaz używania radia. I zakaz/nakaz...

*Dlatego za każdym razem przed wsiadaniem do samochodu trzeba sobie zadać pytanie czy mój samochód nie zagraża nikomu*

Jak tylko sam z siebie się nie zapali, ani nie stoczy z górki to nawet najgorszy złom na łysych kapciach z cieknącą pompą hamulcową nie zagraża nikomu. Żaden pistolet sam nie strzela, żaden nóż sam nie podcina gardła, żaden samochód sam nie jeździ.
stonka, 2015-07-24, 22:41
@Bebok *To że zimą się nie da nawet ruszyć na nie-wiem-jak-dobrych-letnich to jedno.* - Bzdura! Lepiej jeździć zimą na nowych letnich niż na starych zimówkach z niewielką ilością bieżnika. Sprawdzałem. Nowe Dunlop SP SPORT bez problemu dały radę nawet na oblodzonym podjeździe w przeciwieństwie do starych zimówek. ;)
V-maniak, 2015-07-25, 01:46
@stonka:
A ja mam odwrotne doświadczenie - blisko 10-cio letnia zimówka pozwoliła mi podjechać pod lekki podjazd a z 2-letnimi kapciami na lato nie dałem rady nawet po sporym rozpędzie :P

@hohoho:
Sęk w tym, że żyjesz wśród innych ludzi i nawet jeśli uważasz, że g...wno innych obchodzi co palisz i na czym jeździsz, to pewnego dnia może dojść do sytuacji, że nim zajarasz się na śmierć chwycisz w amoku nóż i podetniesz komuś gardło... lub zamiast wjechać w drzewo i zranienia tylko siebie to z powodu złego ogumienia (letnie zimą) wjedziesz w przystanek autobusowy pełnego ludzi...

Gdybyś żył na środku pustyni to spoko - rób tam sobie co chcesz, ale żyjąc w społeczeństwie myśl też o innych!
Oczywiście nie jestem za tym by to zakazy i nakazy nami kierowały ustanowione przez rząd... ale gdyby nie my, to by większość z nich nie powstała.
Frog (ściślej - nagłośnienie jego sprawy) min. przyczynił się do zaostrzenia przepisów odnośnie zabierania praw jazdy...
V-maniak, 2015-07-25, 02:09
Ja wiem, że równie dobrze może ktoś na trzeźwo kogoś zamordować albo wpaść w poślizg i wjechać w tłum mając nowe, markowe zimówki... przypadki się zdarzają.
Ale sztuka polega na tym by minimalizować ryzyko.
Bo tak to do końca życia będziesz się potem zadręczał co by było gdyby...
tdi, 2015-07-26, 13:52
Co do pasów i tego ze 50 cm zabrakło żeby czyjejes koleżance nic się niestało swoja droga ile może mieć auto na zimowkach na 50 cm przed całkowitym zatrzymaniem ?? 5 km/h ? widać uderzył ja jakos wyjątkowo feralne ze cos jej się stało poważniejszego ktorys staw musial być pod przeciwnym katem niż w tym którym się zgina i chrupnął itp. bądź mocno zaparta akurat noga chyba ze te 50 cm to przenosnia dla po prostu niezatrzymania się przed piesza : wiec czynników mających wpływ na te 50 cm jest bardzo dużo same opony to czubek góry lodowej jak można wchodzic na pasy bezmyślnie nawet gdy jest zielone i niepatrzec się czy jakiś kierowca się nie zagapił czy cos ???? bez względu na to jakie wyposazenie miał kierowca pieszy powinien najbardziej uwazac i dbac o swoje bezpieczeństwo (choc oczywiście przepisy jasna okreslaja ze wtakim wyapdku winien będzie keirowca auta jeśli potraci pieszego na pasach ) zasada nieufania nikomu to podstawa (w przeciwnym wypadku należy się tzw nagroda darwina ;) ) i zwracać uwagę co się dzieje na drodze a nie isc jak swieta krowa bo chyba oczywistym jest ze idąc pieszo niema się szans w starciu z autem ? wielu kierowców doskonale znających przyczepność opon zimowych które maja bedac mocno skoncentrowanym na tym co się dzieje na drodze sa bezpieczniejsi dla otoczenia niż kierowca latem na semislikach który średnio zwraca uwagę na to co się dzieje na drodze wykonując mln innych czynności w aucie gdyby taki kierowca wpadl w twoja kolezanke wgl niehamujac z predkoscia 60 km/h ? wówczas bys wgl nienapisal nic tu (chyba ze histroia została wymyslona nawet jeśli niema to znaczenia podobnych sytuacji na swiecie codziennie dzieje się setki bądź tysiące ) ,oczywiście ze zimowki latem sa mniej przyczepne niż letnie i daja mniejszy zapas bezpieczeństwa w hamowaniu predksociach w zakrętach itp. (przynajmniej na obency stan technologii ) ale jak już napisałem bardzo dobry kierowca bez względu na to na jakich oponach by niejechal to tak samo będzie się trzymal ich zapasow prosty przykład z torow wyścigowych na słabych oponach krecimy czasy o pare sekund gorsze niż na lepszych ale ciagle bezpiecznie tyle ze z mniejszymi prędkościami hamując wcześniej i niewciskajac tak mocno gazu na wyjściach proste ,natomiast sytuacja awaryjna niewątpliwie tak wtedy lepsze opony pomagają jednak tylko jadac z ta sama predkoscia poczatkowa podczas rozpoczęcia manewru hamowania czy omijania ale po to się ma oczy wyobraznie żeby zniwelować takie sytacje do minimum (choć faktycznie alkowicie wykluczyć się ich nieda jak np. dziecko wybiegające na jezdnie za pilka zza budynku który jest 2 metry od jezdni po której jedziemy ) dopiero na końcu licza się opony czy np. to ze auto ma jakiś mega zawias bilsteina a nie tapczanowaty oryginał który się ugina jak kuter na tsunami , jednak niewątpliwie opony to jest jedna z składowych jeśli kierowca jest przeciętny ale jak napisalem tylko przy założeniu ze będzie jezdził z tymi samymi prędkościami jeśli je zredukuje adekwatnie do opon to tematu wgl niema słaba opona zimowa latem zaczynając hamowanie z 50 km/h schamuje na takim samym dystansie jak dobra letnia z 60 km/h powiedzmy tak ze temat nie jest do końca jednoznaczny .
Mieciu, 2015-07-26, 23:10
Wszystko ładnie, tylko już widzę kierowców, którzy jadąc latem na zimówkach myślą, będę jechał wolniej bo mam zimówki i gorszą przyczepność. Sądzę, że raczej mają to w pompie bo akurat się spieszą jak każdy.
xof, 2015-07-26, 23:38
@tdi

Trudno się czyta taką sieczkę bez interpunkcji.

To, że kierowca czuje się pewniej na oponach letnich i jeździ szybciej to już wydumana teoria.
Jeśli kierowca jest świadomy, że gumy zimowe w lecie są słabe po prostu je zmienia, nie bawi się w aptekarską redukcję prędkości (z uwzględnieniem jej kwadratu), *Czy 130 km/h to tak samo jak 140 na letnich czy może powinienem jechać 120?*.

Ja po 6 sezonach zmieniłem topowe na swoje czasy Conti Premium Contact 2, mimo 6 mm bieżnika ślizgały się na mokrym gorzej od zimówek ze średniej półki z tego samego okresu. Mógłbym jeździć na zimówkach cały rok, ale jestem świadomy co może się zdarzyć i stać mnie na nowe gumy.

*bardzo dobry kierowca bez względu na to na jakich oponach by niejechal to tak samo będzie się trzymal ich zapasow* - zasada ograniczonego zaufania się kłania, wg Ciebie ilu jest tych bardzo dobrych kierowców znających granice przyczepności swoich opon w danej temp., zawilgoceniu drogi i rodzaju asfaltu? - 5%? 1?
*prosty przykład z torow wyścigowych na słabych oponach krecimy czasy o pare sekund gorsze niż na lepszych ale ciagle bezpiecznie tyle ze z mniejszymi prędkościami hamując wcześniej i niewciskajac tak mocno gazu na wyjściach proste*
Ile osób z ulicy jeździ po torze? Ile macie czasu na poznanie torów? Analogia nie na miejscu.

To o czym piszesz to tzw. efekt Peltzmana - ABS, ESP, światła w dzień, ksenony w nocy, poduszki powietrzne, SUVy i 5 gwiazdek NCAP też zabijają, tak samo jak zbyt drogie i nowe opony letnie w lecie :D.
mazziek, 2015-07-27, 11:36
@V-maniak

akurat zaostrzone przepisy zostały zaklepane bodajże długo przed tym jak Frog stał się sławny. Nagłośnienie sprawy froga było dla mnie raczej papką medialną i tematem zastępczym. Bo takich ludzi jak frog, uprawiających ten styl jazdy i wrzucających filmiki do internetu jest całe mnóstwo.

@tdi

koleżanka miała wypadek w lecie. Nie wiem na jakich oponach był kierowca.

Przykład z życia który miał pokazać, że myślenie typu *1 metr drogi hamowania więcej* nie robi wielkiej różnicy jest z góry błędne, bo czasem pół metra może mieć ogromne znaczenie.
tdi, 2015-07-27, 12:53
Xof to zakaz jezdzic starym fiatom 126 p na popowodziowych laczkach bez abs z 90 latkiem za kierownica hahah ;) jak takis cfany ,taki kierowca będzie miał droge hamowani z maxymalnej predkosci 126 p czyli 100 na wilgotnym asfalcie mniej więcej taka jak pociąg towarowy ;) i czas reakcji średniego leniwca amazońskiego .
tdi, 2015-07-27, 12:56
Xof brałem to wszystko co piszesz pod uwagę ale wydało mi sie bzdurne ;)
tdi, 2015-07-27, 13:10
Xof jak kupisz kałacha majac wcześniej wiatrówke to tez będziesz myslal ze to wszystko to samo i będziesz strzelał na ogródku do ptactwa itp. gdzie za ogrodzeniem lataja sąsiedzi a na ulicy ludzie chodza?(pomijam fakt ze z wiatrówki tez nie mozna strzelac do zwierzat no to powiedzmy jak sobie kupisz kałacha zamiast pistoletu na wode ) jak się z czegos korzysta to się ma prawo dowiedzieć na jakich mniej więcej zależnościach cos działa i jakie mogą być ewentualne skutki niewłąsciwegop obchodzenia się z bronia w naszym wypadku opona ;)chyba ze ejst ktoś niepoczytalny ale wtedy niepowienien był keirowac autem i g.no mnie interesuje ze ktoś się tym nie interesuje i niejezdzi po torach wyścigowych ma gazety motoryzacyjne w których moze się dowiedziec jakie sa roznice choć raz w zyciu na kursie zresztą takie info powinni dawac itp. on odp za to co robi za kierownica nikt inny,pozatym nie trzeba jezdzic po torach wyścigowych wystarczy zrobić pare prob na pustej drodze nawet niehamujac do zera tylko np. z 100 do 50 km/h i szybko osoba wylapuje gdzie sa granice jakie odleglsoci plus minus i tyle 2 proby i osoba jest swiadoma jak opony się sprawują .
tdi, 2015-07-27, 14:37
Dodam jeszcze 3 słowa deszcz,nóż kuchenny , opona enduro dalej roziwnsobie sam xfofa albo nie bo jeszcze sobie nie poradzisz wiec zakazmy jazdy w deszczu bo to wydłuza droge hamowania o 15 metrow zakazmy kupna nozy kuchennych bo przecież skad ma pan władzio wiedzieć po co ci ten nóz , i zakazmy jazdy na oponach enduro cross ( typowej kostce) bo to przecież wydluza droge hamowania o 20 metrow a niczego niesiwiadomi ludzi na tym jezdzacy będą masowo ginac i zabijac innych przez słąba przyczpenosc opon enduro wgl zakazmy jazdy motcyjklem bo w sytacjach awaryjnych sportowym motocyklem bez abs przeciętny kweirowca shamuje na dystansie 50 metrow z 100 plus czas reakcji po tym jak skończy dlybac w nosie i pij kapucino to będzie jakies 120 metrow ;)
tdi, 2015-07-27, 15:07
Jazde powinno się dostosowywać tak do warunków pogodowych jak i możliwości danego auta najlepiej żeby wszyscy mieli bac mono jeszcze może który wypada z drogi przy bardzo szybkich zakrętach dopiero przy 200 gdzie przeciętne kombi przy 150 albo niech wszyscy jezdza maclarenami p1 który tez ma fantastyczna przyczepność w porównaniu do przeciętnego kompakta a pozatym według przepisów chyba unijnych auto musi wychamowac z 100 na dystansie krótszym niż 55 metrow kazda wspolczesna zimowka temu podoła wiec zależy do jakich przepisów chcemy co podpiac żeby było najbezpieczniej to zrobmy pojazdy na takich samych szynach jak kolejki górskie a całym systemem niech sterują zaawansowane komputery i wszędzie zrobmy mostki albo tunele tak żeby piesi się nieładowali pod koła i wreszcie zakazmy tez jazdy pojazda zabytkowym jak citroen c2 bo to o ile wgl się rozpedza do 100 to droga hamowania o ile wcześniej keirowca i auto niewypadna z drogi na prostym odcinku podczas hamowania bo auto jest wciemno równie neistabiolne co ford anglia testowany kiedyś w top gear wynosi jak stad skad pisze do sąsiedniej wioski ;) porzedewszytkim się liczy wyobraznia ,rozsadek i znajomość własnej maszyny jeśli tego nam zabraknie to obojętnie czym bys niejecheal i na jakich oponach wpadniesz w tarapaty i jak masz mega przyczepny laczek i będziesz szukal granic przyczepności ewentualny dzwon może być przy znacznie większej predkosci a co zatym idzie konsekwencje sporo poważniejsze wiec jak już napisałem sprawa nie jest jednoznaczna bo zakłuca ja czynnik ludzki a jak wiadomo przypadkow preferencji stylow jazdy i osiąganych predkosci sa niezliczone ilości wystarczy ze ktoś w kichowatym aucie z slabym zaiwasem słabymi oponami będzie jechał ostrożnie i powoli tylko bez przesady zbyt wolna jazda tez jest niebezpieczna bo robi roznice predkosci meidzy pojazdami i zrobi mniej szkód niż ktoś w veyronie ss pedzacym po miescie 300 km/h to samo lub zwyczajnie suzkajacym wtakim veyronie granic przyczepności majac wyobraznie orzeszka ziemnego i umiejetnosci średniego gościa z top gear który robi tam kołka w aucie za rozsadna cene ;)
Alias, 2015-07-27, 15:25
@ tdi

Myslę, że spokojnie mógłbyś założyc swojego bloga, a nie marnować sie w komentarzach na forum u Spalacza

Widać, że jesteś oblatany w temacie i do tego masz tzw. lekkie pióro
xof, 2015-07-27, 22:33
Nie ma to jak zapewnić komuś ponad 2 godziny wakacyjnej rozrywki umysłowej.
V-maniak, 2015-07-28, 18:26
@tdi:
Dobry towar palisz :D
Ja tam wolę się nie tłumaczyć w razie *wu* w stylu: *wysoki sądzie, ale po drodze jeżdżą stare rupcie pokroju 2CV więc proszę o odczepienie się od moich zimówek w lecie*.
Albo co gorsze tłumaczyć się przed rodziną osoby poszkodowanej, że zimówka tylko wydłużyła drogę hamowania o 1 metr, tyle co nic dla Ciebie. Dla nich to o 1 metr za daleko...

Czy jak jeździsz autem z wytrzepanym zawieszeniem (min. ABS błędnie wtedy działa), to starasz się wolniej jeździć i tłumaczysz innym, że wciąż zachowujesz margines bezpieczeństwa czy może jednak jedziesz od razu do serwisu ogarnąć amory i wahacze?
zeus, 2015-07-28, 18:33
Spalacz, też spoglądam na opony jak przechodzę obok auta i też jestem przerażony. Spora grupa osób ma pompce to, że na zimówkach stwarzają zagrożenie. Reszta nie ma nawet świadomości tego, że auto zachowuje się zupełnie inaczej. Największym problemem jest to, że na kursie prawa jazdy nie uczą niczego pożytecznego. Ludzie nie mają pojęcia o samochodzie - nie tylko o zachowaniu na oponach zimowych latem, ale też jak ruszać zimą (*gaz w podłogę i w końcu pojedzie*) czy jak skręcać, żeby z drogi nie wypaść.
Najlepsze jest podejście typowego Janusza: tyle lat jeżdżę i nic się nie stało. A gucio! Jazda na złych oponach, skręcanie i hamowanie *na luzie*, itp. - *jeżdżę po woli, więc bezpiecznie*. Tak, bo bezpieczeństwo zależy tylko od prędkości... litości!
Spiochu, 2015-07-29, 23:47
Ja dzisiaj miałem przykład zimowych lub innych ale bardzo kiepskich opon w praktyce. Przed światłami (pali się zielone, wszyscy ruszają) wjeżdżam z prawego pasa na środkowy przed jakąś starą babę w Pandzie. Mimo kilku metrów zapasu ta na mnie trąbi. Patrzę więc w lusterko o co chodzi. Powoli przyspieszamy a tu nagle z przodu auta prawie stanęły. Wcisnąłem mocno hamulec ale widzę że bez problemu się wyrobię. A za mną przeraźliwy pisk !! Panda niebezpiecznie zbliża się do tylnego zderzaka. Na szczęście auta przede mną nie stanęły całkowicie i mogłem na koniec odpuścić hamulec dając babie dodatkowy odstęp. w innym przypadku wbiła by mi się w tył. Dodam tylko, że u mnie, przy podobnej sile hamowania opony nie wydały z siebie żadnego dźwięku ani nie załączył się ABS (sucha nawierzchnia). Panda natomiast zamiast hamować, sunęła ślizgiem na mój zderzak.
K.O.C., 2015-07-30, 08:08
@Zeus,
temat jest o wiele szerszy... aby daleko nie szukać przypadek z wczorajszego dnia: na chodniku czekam aż syn wypije soczek. Zwykle patrzę co się dzieje dookoła nas (roczny syn może wejść rowerzyście, pod auto na ulicę itp.) więc zauważam, że auto obok ma odwrotnie założone opony (kierunkowe założone *tyłem* do kierunku prawidłowego obrotu). Akurat para wsiada do auta więc grzecznie mówię, że niech uważają na deszczu bo mają odwrotnie założone opony. Odpowiedź jest rozbrajająca: *aaaaa możliwe, całkiem możliwe, ale auto jedzie więc nie ma problemu...*.
tdi, 2015-07-31, 21:36
Mogę dodac ze np. kierowca na dobrej letniej latem czuje się bardzo pewnie co go może zgubic jest taka możliwość ;) , idzmy dalej jakie letnie vs jakie zimowe? najgorsze letnie opony dostępne na rynku sa gorsze latem na suchym asfalcie niż najlepsze zimowe;) a na wyspie man wgl niema np. ograniczen predkosci , a w australi to wiara wgl w kichach ma przeglądy ,ale tak zgadzam się z kazdym kto twierdzi ze przy tej samej predkosci początkowej kierowca jest ciut bezpieczniejszy dla siebie i dla innych na drodze majac bardzo dobra letnia opone vs zimówke a miedzy stricte autami na drodze niebezpeiczna jest z kolei roznica w opóźnieniach i osiągach opon tu jednak o ile czołowka oponiarska jest blisko to ktoś na jakichś unknown oponach letnich made be afryka srodkowa przez guru jakiejś wioski już robi roznice w hamowaniu czy slalomie ,no ale poto kierowcy maja testy żeby się rozezanc w gazetach z drugiej strony wielu poczynią oszczednosci na miedzy innymi oponach w ich mniemaniou choć naprawdę wogolnym rozrachunku choćby możliwych przebiegów może wyjsc cos odwrotnego .
tdi, 2015-07-31, 21:39
Pozatym brak roznic w osiagach opon letnich i tak na wiele się nie zda przy czynniku ludzkim ale mogą ciut podkrecic statystyki dla wojta gminy na plus fakt ;) ja tam niebede nikomu matkował byle by we mnie nie wleciał tak jak ta pani gdy stałem vectro 10 lat temu na krzyżowcu gdy mi na letnich latem Continentalach wpakowała się w bagażnik ;)
tdi, 2015-07-31, 21:39
Na krzyżówce miało być ;) ok już nie spamuje
tdi, 2015-08-01, 10:38
Ok ,witam ponownie przedchwila z ciekaowsci róznic miedzy opona zimowa a letnia przejechałem się peugeotem 206 1,4 hdi jednego z członków rodziny zrobiłem 10 km , jeden zakręt 90stopniowy i 3 hamowania awaryjne z 90 około do 30 km/h ciśnienie sprawdziłem ,opony to uniroyal ms plus 5 rozmiar 165/70-14 zawias seria bardzo miekki - buja fest temperatura 20 stopni sucho zakręt 90 stopni w sposób bardzo agresywny, sportowy idealna linia jazdy z dużego na małe na duze spowrotem no może mały zapas zostawiłem bo to 1 zakręt w tym aucie na tych oponach od dawna i zero problemów z czymkolwiek bardzo łatwo wyczuwalna granica przyczepnpsci przednich i tylnych opon predkosci 5max 10 km/h mniejsze niż na nokianach line letnich ktoremam waucie w rozmiarze 195/50 15 indeks v do tego uniroyale co mnie zaskoczyło mimo wysokiego profilu znacznie stabilniejsze scianki boczne maja ale to pewnie efekt tej trochę mniejsze rpedkosci na szczycie ;) , dalej hamowanie z 90 do 40 km/h hebel w podłoge abs minimalnie się właczył na oko bardzo łątwo wyczuwalna możliwa odległość do zatrzymania się i opóźnienie naprawdę niezłe reasumując trzeba naprawdę przegiac pałe żeby niewychoamowac bądź niewyrobic winkla na tych oponach bądź fatalnie się zagapić ,jedyne do czego mam zastrzeżenia to ze jzu na przedniej osi bieznik zaczyna się zvlizac do tych 3-4 mm co już gorzej będzie odrpowadzało wode w deszczu pozatym test potwierdził to co pisałem wcześniej .
tdi, 2015-08-01, 10:40
Te uniroyale to oczywiście zimówki były na wszystkich 4 kołach
V-maniak, 2015-08-01, 11:20
@tdi:

Jak mówisz o porównaniu, to teraz zrób ten sam przejazd na letnich, bo na razie to opisałeś wrażenia z jazdy bardzo dobrą zimówką w środku lata.

Piszesz, że najlepsza zimówka będzie lepsza od najgorszej letniej. OK, ale weź pod uwagę dwa fakty:
1. Kto montuje środkowoafrykański szajs w mocnym aucie?
2. Kto montuje niemieckiego wypasa w dajmy na to Tico?
Oba przypadki są tak samo absurdalne, chyba, że do mocnego auta wsiądzie jakiś młody-gniewny co chce poszpanować pod remizą, ale nie stać go na porządne opony na lato i zimę (ok. 2x2000zł) bo niewiele więcej dał za swoją 20-sto letnią BM-kę, Hondę czy Audi (niepotrzebne skreślić), więc kupuje jakieś tanie chinole za 600zł/kpl. ale to przypadki szczególne.
No właśnie... dlatego porównanie proponuję robić na ŚREDNIEJ klasy oponie zimowej i porównać ją ze ŚREDNIEJ klasy opony letniej, bo w taki sposób jak Ty opisałeś można stwierdzić jak prezes Jarosław kilka lat temu, że czarne jest białe, a białe czarnym.

Aaaa, weź też pod uwagę fakt, że kogo stać na bardzo dobry komplet opon zimowych to i stać go też na bardzo dobry komplet opon letnich i przypadek jaki Ty opisujesz (jeżdżenie super zimówką latem) jest wręcz surrealistyczny.
Pomijam fakt, że generalnie bardzo dobra zimówka dość szybko się zużywa... obiegowa fama tak głosi :) Więc wysokie temperatury ten proces tylko przyspieszają.

PS. Dziś widziałem na zimówkach BMW.
Kultowe E36 :P
V-maniak, 2015-08-01, 11:29
Pradon, teraz doczytałem, że jednak zrobiłeś porównanie. Z letnimi Nokianami.
tdi, 2015-08-01, 13:21
Zrobiłęm, na codzien jezdze moim seatem ibiza fwd podobny rozkład mas ,na nokianach włąsnie letnich tyle ze zawias mam mts technik ciut sztywniejszy niż w 206 ,co prawda dolna polka jak chodzi o zawiasy ale jest calkiem dobry .
tdi, 2015-08-01, 14:37
Nokiany wlasnie zmieniam na Potenzy re002 ,ta ich mała sztywność boczna mnie naprawdę denerwuje zrobiłem może z 2 tys km ale przy moich preferencjach odnośnie jazdy cały czas czuje dyskomfort w best motoring w większości testów wszystkie najmocniejsze odmiany type erów miały Potenzy od 010 do 070 innych rekomendacji nie potrzebuje ;)
Spiochu, 2015-08-06, 23:20
Montowałem nowy komplet Continentala, może nie do Tico ale do Pandy 1.1 Fresh (czyli takiej co nawet instalacji pod radio nie ma w wyposażeniu) także wyjątki się zdarzają. A radia nie zamontowałem, bo nie było mnie stać ;)
Dla Nas, jako fanów motoryzacji szczególnie ciekawe powinny być właśnie porównania opon najwyższej klasy. Średnia półka i stosunek cena/jakość niech zostanie dla użytkowników Fabii, walczących o spalenie 0.1l mniej.
Jeśli jednak chcemy porównać produkty z górnej półki to konieczny jest również obiektywny test. Wszelkie pseudo testy domowymi metodami są obarczone dość dużym błędem, więc możemy dojść od mylnych wniosków.
Sam użytkując opony letnie i zimowe w różnych warunkach, czasem miałem wrażenie że zimówka zachowuje się lepiej niż wskazywałaby na to teoria, jednak nie mam żadnego liczbowego potwierdzenia tej teorii.
A jeśli chodzi o prywatne opinie użytkownika to wspomnianą wcześniej Pandę rozbiłem, zaraz po zakupie opon, jadąc po śniegu całkiem spokojnie i przepisowo. Czy w związku z tym mam uznać, że zakup dobrych zimówek jest bez sensu?
tukolarz, 2015-08-08, 11:55
Astra nie stoi na zimowych oponach ;). To są stosunkowo drogie całoroczne Vredestein Quatrac 3...
, 2015-08-08, 12:23
No to Astra uratowana, taka tania i brzydka a lepiej niż te BMW czy inne Skody. W międzyczasie poczyniłem inne parkingowe obserwacje i wynika z nich, że jest o wiele gorzej niż na tych zdjęciach, przynajmniej w mojej Polsce B.
Tomo, 2015-09-20, 01:11
No niektórzy za ostatnie grosze kupują auta i już nie starsza na opony :D
Ostatnio na wakacjach widziałem dwie rodzinki jedna w poliftowej BMW e66 na zimówkach, a druga w S klasie W221
Krzysztof Kozłowski, 2016-02-01, 13:39
A czy 4mm bieżnika na zimówce to jeszcze zimówka?
Czy 3 sezonową oponę z 4,5mm bieżnika ma sens zakładać na zimę?
Jestem idiotą bo dojeżdżam opony zimowe?
Andrzej, 2016-10-30, 20:21
Ja już w 2 autach miałem całoroczne Goodyear 4 Seasons, ma których jeździłem cały rok, a które wyglądają jak zimówki. Do 3. też bym je kupił ale mie produkują ich w tsk dużym rozmiarze. Kumpel ostatnio się też pochwalił, że do Mazdy założył takie same opony. Zresztą coraz więcej ludzi tak wybiera a Ty się dziwisz, że 30% jeździ na *zimówkach* latem...
Paweł, 2017-02-01, 13:14
Ja dla świętego spokoju kupiłem całoroczne opony także będę mógł jeździć na nich i w lato. Zamawiałem przez neta na aaaopony. Wydaje mi się że to najlepsze rozwiązanie a i kasy więcej w kieszeni

Napisz komentarz

Autor *

Strona

Komentarz *