Na torze (140) | Na drodze (96) | W garażu (89) | Wydarzenia (65) | Poza autem (34) | Testy aut (20) | Karting (16) | Testy (12) |

Chevrolet Camaro, czyli cena czyni cuda

Chevy Camaro Tuning Czarne Chmury na Nurburgring NordschleifeChevrolet Camaro to model w którym bez względu na to jak jest wspaniały, prawdziwy, męski i kultowy najważniejsze jest tylko jedno... niska cena.

Można sobie dorabiać ideologię, wzdychać do tego prawdziwych muscle carów, delektować się bulgotem klasycznej amerykańskiej V-ósemki, kochać hektolitry pod maską, trąbić na downsizing i ekologię, ale wszystko to zeszłoby na drugi plan gdyby tylko cena za te wspaniałości zbliżyła się do M3.

Nowe Camaro z 6.2-litrowym silnikiem V8 o mocy 432 KM kosztuje w polskim salonie tylko 220 tys. zł. Tyle potrafią kosztować dobrze wyposażone R4 albo 6-cylindrowe golasy. Za BMW M3 z V8 o podobnej mocy trzeba wydać co najmniej 100 tys. zł więcej.

Mimo atrakcyjnej ceny bieżąca sprzedaż nie powala, choć jakaś jest jak na naszą rzeczywistość, ok. 30 sztuk rocznie. Oszczędzanie przez wydawanie 200 tys. to nie jest dobre posunięcie ale nie ma innego sposobu na nowe V8. Sam chciałbym takie Camaro mieć ale nigdy nie będę chciał go kupić.

Jedyne do czego nadaje się nowe Camaro to przerobienie go na wyścigową zabawkę której nie będzie szkoda popsuć albo rozbić. Na torze aktualna generacja radzi sobie bardzo dobrze, wbrew obiegowej opinii znakomicie skręca, nijak nie ustępuje europejskiej konkurencji. Wersja ZL1 jest nawet szybsza na Nurburgringu niż topowe super-auta.

Camaro po prostu jeździ tak szybko i dobrze jak wygląda. A wygląda mega! kanciasto, topornie, i tak miało być! Ale nadal nic to nie zmienia w istocie tego auta. Istotą jest niska cena. I to, że można bez obciachu przerobić go na gaz.

Chevrolet Camaro biały na Nurburgring Nordschleife

Chevrolet Camaro biały tył na Nurburgring Nordschleife

Chevy Camaro Tuning na Nurburgring Nordschleife

Biały Chevrolet Camaro na Nurburgring Nordschleife

Kierownica i wnętrze Chevrolet Camaro na Nurburgring Nordschleife

Wnętrze Chevrolet Camaro na Nurburgring Nordschleife

Koło Chevrolet Camaro na Nurburgring Nordschleife

Zarysowany zderzak Camaro z podpisem na Nurburgring Nordschleife

PS. zdjęcia zrobiłem podczas wizyty na Północnej Pętli Nurburgringi...

Komentarze (17) skocz na koniec

Krzycho, 2013-09-02, 13:17
Camaro wygląda mi na taki bulwarowy samochód do cruisingu - taka ociężała krowa, takie GranTurismo (bez urazy dla pozostałych samochodów, które też są ze znaczkiem GT - ale one chociaż wyglądają na szybkie, a nie ze zbędną nadwagą) do którego wpadasz, jest masywne, z dużym silnikiem V8 który swoim dźwiękiem skutecznie zwróci na siebie uwagę przechodniów :) Taki samiec alfa wśród pozostałych samochodów. Do wyścigów wolałbym jednak M3 albo 1M
Mav, 2013-09-02, 13:17
Nie wiedziałem, że Camaro jest takie tanie. Zawsze dla mnie wzorem auta zbyt taniego (proporcjonalnie do wyglądu, możliwości itd.) jest Mustang kosztujący $30 tyś. za wersję z V8. Nawet mi do głowy nie przyszło patrzeć na cenę Camaro, a tu proszę - tylko $2 tysiące więcej.
MTM, 2013-09-02, 16:26
Jakby nie patrzeć najtańsze V8 na rynku , niemniej nie kupiłbym tego auta ze względu na wykończenie wnętrza , zupełnie nie trafia w moje poczucie estetyki .
KaZet, 2013-09-02, 17:25
Auto fajne, ale kierowca jeździ troszkę niebezpiecznie na tych *turystycznych* przejazdach ;) stąd tez może te przycierki na karoserii.

http://youtu.be/CmqBwbvL868?t=40s
Garnier, 2013-09-02, 17:43
Miałem okazję wpasować się do Camaro i mówiąc szczerze, nawet jeśli wnętrze jest średnio spasowane (a jak na amerykańca nie jest wcale tak źle!), to umówmy się, ta kwestia schodzi na dalszy plan, jak tylko go odpalisz. V8 i nie trzeba nic więcej. I od kiedy jest coś złego w tym, że jest stosunkowo tani? To użytkownikowi ma auto dać przyjemność, bez oglądania się na to kto jeszcze ma podobnego w garażu.
Z pewnością wolałbym Camaro od Mustanga aktualnego. A najbardziej to chciałbym Challengera, jeśli chodzi o nowe muscle cary. Jeśli nie, to w podobnej cenie Evo IX ;)
, 2013-09-02, 18:34
@Krzycho, połowa uroku Camaro to jego krowiasty wygląd ;)

@Mav, w sumie ten materiał mógłby być i o Mustangu, sytuacja praktycznie taka sama, cena też...

@MTM, dlatego najlepsze i jedyne zastosowanie dla tego auta to wywalić wnętrze i wstawić klatkę ;)

@KaZet, moc go rozpiera... ale na Ringu i w ogóle na torach to nie ma zasady, każdy jadący żwawo może wydzwonić... jeżeli te Camaro tak jeździ cały czas to tylko pogratulować tak małej przecierki ;)

@Garnier, bardzo dobrze, że jest tani, bo jakby nie był tani to by nie istniał w Polsce i Europie... dźwięk V8 i toporność daje przyjemność ale pod warunkiem, że w tym konkretnym modelu kosztowało to mało...
mrrr, 2013-09-02, 20:51
Wolę ZL1 niż M3. Może być tanie, tandetne w środku, różowe w hello kitty, wszystko mi jedno. To po prostu fajny samochód...
, 2013-09-02, 21:26
@mrrr, ale ZL1 to już nie konkurencja M3 ale M5... sporo ponad 500 KM... a czy wolałbyś ZL1 gdyby było trochę droższe?
mrrr, 2013-09-02, 22:00
Cenowo jest konkurencją dla M3, jest nawet od niego tańsze. Nie może być konkurencją dla M5 bo ma trochę za mało różnych atrybutów, choćby drzwi :) Cena nie gra roli, dla mnie ZL1 > M3 w dowolnej konfiguracji.
chudy, 2013-09-02, 22:22
To nie jest tak, że Camaro i Mustangi od zawsze miały własnie takie być. Proste, tanie i mocarne? W stanach Mustang był synonimem auta dla młodych gniewnych, tylko się cieszyć że jest w Europie coś co ma V8 i jest stosunkowo tanie :)
, 2013-09-02, 22:22
Pies drapał ilość drzwi przy 580KM ;) niech będzie M6, ma tyle samo...

o to właśnie chodzi, że Camaro, czy zwykłe, czy ZL1 konkurować może jedynie ceną, mimo tego, że wspaniałe, kultowe, dobre, itd. gdyby cenę miało wyższą, podobną do innych aut o danej mocy to pies z kulawą nogą nie odwróciłby się na dźwięk bulgoczącego V8.
Mowad, 2013-09-03, 06:28
Szczerze mowiac to na tym filmiku, ktory wrzucil KaZet to kierowca pojechal jak idiota. :/

A co do samego samochodu - az dziwne ze nikt nie wspomnial o transformersach ;) Pewnie dlatego ze nie jest zolty.
dzekoo, 2013-09-04, 09:45
W USA 33,5 tys. $ W Polsce tylko 2x więcej. :-) Brać póki są, dziura budżetowa czeka na załatanie ;-)
, 2013-09-04, 11:32
@dzekoo, gdzie widzisz te 33,5 tys. usd? mówmy teraz o V8 i 432 KM, manual...

33,5 tys. usd x 3,3 zł = 110 tys. zł
+ 18 proc. akcyzy = 130 tys. zł
+ 23 proc. VAT (też od akcyzy) = 160 tys. zł
+ transport, ubezpieczenie, jakieś homologacje europejskie = 170 tys. zł
jest jakieś cło za nowe auto? ile?

w tej chwili 220 tys. vs. 170 tys. zł... 50 tys. różnicy, czyli sporo...

pytanie ile dałoby się urwać od ceny katalogowej w polskim salonie (pewnie coś tam by się dało), pytanie co z gwarancją i serwisem (pewnie nic, ok, skoro już są serwisy w naszym kraju)...

importerzy pewnie liczą na to, że ktoś kto ma do wydania 200 tys. zł na swoje fanaberie nie będzie już się szarpał o 10 czy 20 tys., kupi bo i tak nic tańszego nie ma...
Dominik, 2013-09-04, 15:37
Cło 10%
Mav, 2013-09-06, 10:38
@Spalacz

Pamiętaj jeszcze o przerobieniu świateł (na asymetryczne), kierunkowskazów i papierkologii. Niby prosta rzecz, ale idę o zakład, że w europie aftermarketów na to nie ma, pozostaje OEM, czyli cena odpowiednia. Do tego ktoś to musi zrobić, czyli czas i pieniądze...
Mario, 2017-04-09, 21:34
Piszcie i mówcie co chcecie, ale Camaro ma to coś czego niemają auta z Europy i Azji.....
Ja kupuję Camaro....

Napisz komentarz

Autor *

Strona

Komentarz *