Na torze (140) | Na drodze (96) | W garażu (89) | Wydarzenia (65) | Poza autem (34) | Testy aut (20) | Karting (16) | Testy (12) |

Pościg za policyjnym pościgiem

Pościg za policyjnym pościgiemPo zainstalowaniu rejestratora trasy w samochodzie okazuje się, że mimo, iż jeździmy setki kilometrów to nic ciekawego się nie wydarza. Żadnych wypadków, żadnych mrożących krew w żyłach sytuacji, żadnego UFO... Mi jednak udało się trafić niemal w samo centrum akcji! tuż za policyjny pościg...

Wstęp brzmi dobrze, choć z nagraniem już jest gorzej. Mało co widać, i kończy się zanim zacznie, ale dobre i to. Policjanci w nieoznakowanym Oplu Vectra zatrzymują auto (niestety nie wiem jakie), które po chwili rusza i tym samym rozpoczyna pościg. I mój pościg za pościgiem.

Niestety radiowozy mają też kamery nagrywające do tyłu, więc nie mogłem tak jak ścigany i policjanci wyprzedzać na skrzyżowaniu, łamać inne przepisy, i tym samym szybko mi uciekli. Poza tym mogłem ich trochę... powiedzmy... zestresować... W końcu ścigają nie wiadomo kogo, może groźnego przestępcę? to trasa od wschodniej granicy, może jakiś przemyt? gaz w podłodze, ryk silnika, a w lusterku kolejne auto?

Droga powrotna z More Power 5.0, DK48, pod Rykami, na kilka kilometrów przed skrzyżowaniem z DK17. Świetne miejsce dla nieoznakowanych patroli policyjnych. Wyjeżdżamy z More Power, gdzie przed chwilą woziliśmy się Ferrari czy innym Lamborghini, mamy jeszcze je w głowie, przyciskamy własne auto i... STOP POLICJA FOLLOW ME...

W tym przypadku uciekającym nie był uczestnikiem More Power. Niestety brakuje informacji o tym pościgu w lokalnych serwisach informacyjnych. Nie ma też nagrania na stronie policji. Nie wiadomo jak się skończył, chyba ścigany nie uciekł?

Może ciąg dalszy nastąpi...

Komentarze (2) skocz na koniec

PoGOOD, 2011-10-18, 14:14
Ciekawe czy za Twojego *Wielkiego Brata* na szybie nie miałbyś kłopotów przy zatrzymaniu po takiej pościgowej akcji... ;)
, 2011-10-18, 17:49
Generalnie to policję na służbie można fotografować i nagrywać, za sam rejestrator nie powinni się przyczepiać. Chyba, że nagranie uznaliby za jakiś dowód i zarekwirowali na czas nieokreślony.

Co innego jazda w takim pościgu (z nagrywaniem, czy bez), pewnie jakiś paragraf by się znalazł, więc już do nich nie chciałem dojeżdżać, swoją drogą musiałbym wtedy niemiecko-autostradowe prędkości osiągnąć.

Napisz komentarz

Autor *

Strona

Komentarz *