Na torze (140) | Na drodze (96) | W garażu (89) | Wydarzenia (65) | Poza autem (34) | Testy aut (20) | Karting (16) | Testy (12) |

O krzywkach wałka rozrządu na konferencji Castrol

Krzywka wałka rozrządu CastrolO krzywkach wałka rozrządu i chłodzeniu silnika po zjeździe z autostrady czyli kilka olejowo-silnikowych ciekawostek po konferencji Castrol na Stadionie Narodowym.

Na konferencji prezentowany był nowy olej Castrol EDGE Titanium FST czyli ten sam którego widziałem na prezentacji w Genewie. Podobnie jak w linkowanym materiale wszystko co tutaj wypisuję to stan mojej wiedzy olejowej. Drugi wątek na konferencji dotyczył projektu bicia "samochodowego" rekordu prędkości.

Kto nie jest zorientowany w krzywkach, czopach, korbowodach temu polecam materiał z remontu silnika podczas którego został on całkowicie rozłożony na czynniki pierwsze. Względem powyższej grafiki w silniku Hondy znajdują się dźwigienki zaworowe a nie widoczne tutaj podkładki na sprężynach.

Co do krzywek wałka rozrządu to właśnie one są miejscem najbardziej narażonym na zerwanie filmu olejowego. Mi wydawało się, że to czopy na wale korbowym i korbowody są najmocniej obciążone i wymagają jak najlepszego smarowania ale okazuje się, że to jednak krzywki. Czopy i korbowody oczywiście poddawane są dużym obciążeniom ale rozłożone jest ono na względnie dużą powierzchnię. Ściśle, stale, całą swoją płaszczyzną do siebie przylegają, i oczywiście między nimi są panewki które też pomagają aby cały ten mechanizm zmiany ruchu tłoków w cylindrze na ruch obrotowy wału działał i nie zatarł się.

Więc krzywki są tym krytycznym punktem i producenci silników bardzo dokładnie właśnie im się przyglądają. W zasadzie można uprościć i powiedzieć, że tylko na nie patrzą bo jeżeli uda się zrobić dobry wałek rozrządu to ze wszystkim innym nie będzie już problemu jeżeli chodzi o smarowanie silnika.

Na pierwszy rzut oka może wydawać się, że dobrym rozwiązaniem byłoby zaprojektowanie bardziej owalnej krzywki która przylegałaby większą powierzchnią do popychacza zaworowego ale oczywiście odbija się to na czasach otwarcia zaworów i dalej charakterystyce pracy i osiągach silnika. Wałki rozrządu to też jeden z elementów tuningowanych w aucie, tj. wymieniany na bardziej sportowe.

Co do chłodzenia auta po zjeździe z autostrady to też to dotyczy krzywek na wałku rozrządu. Nie jest dobrym rozwiązaniem szybkie schodzenie z wysokich obrotów podczas których olej jest najmocniej rozgrzany i zarazem najrzadszy na niskie w okolicy biegu jałowego. Wtedy krzywki kręcąc się bardzo wolno wypierają rzadki olej spod siebie i trą o podkładki (czy dźwigienki) na popychaczach zaworowych. Przy wysokich obrotach niejako prześlizgują się po tym oleju bez zrywania filmu. Można to zobrazować jazdą na nartach wodnych kiedy sunąć za wolno nie utrzymamy się na powierzchni i wpadniemy do wody. Albo inaczej, przy wysokich obrotach krzywka jest w ciągłym aquaplaningu a "łapie przyczepność" gdy obroty spadają.

Wracając do zjazdu z autostrady, aby wszystko było w porządku należy trochę wcześniej zacząć zwalniać i dzięki temu chłodzić olej tak aby przy konieczności jazdy na minimalnych obrotach czy postoju (np. stacja benzynowa, bramki) olej miał już niższą temperaturę i był gęstszy. Pewnie sporo osób tak robi bo na logikę wydaje się to być poprawnym traktowaniem silnika.

Oczywiście zmiana gęstości w zakresie 90-110 stopni (typowy zakres pracy oleju w silniku) nie jest jakaś ekstremalna ale jak najbardziej ma znaczenie i owe zrywanie filmu olejowego jest jak najbardziej mierzalne. Wykorzystuje się tutaj nie-przewodzenie prądu przez olej a przewodzenie go przez metalowa elementy silnika.

Dodatek tytanowy w oleju ma o prawie połowę ograniczać zrywanie filmu olejowego pod krzywkami. Niestety zapomniałem zapytać jakie są to wartości w liczbach bezwzględnych ale pewnie spore. Więc tak czy siak w naszych silnikach krzywki często i gęsto szorują o podkładki czy dźwigienki zaworowe. A zaprojektowanie trwałych wałków rozrządu to spory problem dla producentów silników, szczególnie tych które mają mało palić i mieć dobre osiągi z niewielkiej pojemności.

Można by niejako spasować i po prostu uznać wałek za element eksploatacyjny w dzisiejszych silnikach i zalecać jego przegląd czy wymianę co np. 300 tys. km (ponoć na taki przebieg są one dzisiaj projektowane) ale byłby to strzał w kolano dla producentów aut. Też same wałki rozrządu to spory koszt w zestawieniu z przeciętną wartością auta z przebiegiem 300 tys. km (zwykle ma już kilkanaście lat) a przecież auto z trochę inaczej otwierającymi się zaworami dalej jedzie choć już osiągi nie takie, charakterystyka pracy inna, spalanie też.



Rekomendacje producentów aut dla Castrol

Tak jak pisałem w poprzednim materiale najlepszym działaniem zwiększającym sprzedaż olejów są rekomendacje producentów. Nie ma siły która zmusi przeciętnego posiadacza w miarę nowego auta do wlania innego oleju niż jest napisane na ulotce, ramce rejestracji czy logo korka oleju. I jeżeli wszystko będzie w porządku z autem to będzie lał olej tej marki cały czas.



Konferencja na stadionie narodowym Castrol

Drugim punktem programu konferencji była prezentacja projektu ustanowienia rekordu prędkości pojazdu zwanego potocznie samochodem czyli z własnymi kołami i poruszającego się swobodnie po nawierzchni. Bloodhound to nazwa tego pojazdu i ma pojechać tysiąc mil na godzinę czyli 1609 km/h Choć już teraz trwa kampania promocyjna to rekord ma być ustanowiony dopiero za rok albo i jeszcze później a kierowcą będzie widoczny na zdjęciu Andy Green. Mnie jakoś specjalnie takie rekordy czy inne skoki ze stratosfery nie ruszają ale z pewnością mają wkład w rozwój motoryzacji, medycyny czy ogólnie techniki. Na pewno w rozwój księgi rekordów Guinessa :)



Atrapa Bloodhound SSC na stadionie narodowym Castrol

Drodzy państwo, już za chwilę będziecie mogli zobaczyć ten cud techniki na żywo, z bliska, jako pierwsi w naszym kraju. - tak mniej więcej mówił Tomasz Kamel. I powtórzył to jeszcze z pięć razy. I był tak przekonywujący, że aż faktycznie zacząłem myśleć, że na płycie stadionu stoi coś co będzie przypominało pojazd pt. Bloodhound SSC. Może jakiś zapasowy egzemplarz? albo jakiś pierwowzór czy prototyp który już nie jeździ? no, generalnie coś co dałoby się nazwać tak jak to było określane podczas prezentacji.



Elementy atrapy Bloodhound SSC na stadionie narodowym Castrol

A tu takie coś stało na płycie. Wiem, że to zwykłe czepialstwo z mojej strony ale po co nazywać taką atrapę najszybszym autem na świecie, cudem techniki w zasięgu ręki i innymi takimi określeniami? To nie jest replika jak to w informacjach prasowych ktoś pisał bo to najzwyklejsza atrapa z gorszym odwzorowaniem niż samochodzik Burago bo ten ma drążek do zmiany biegów, kierownicę, bieżnik na kołach.

Szkoda, że chociaż nie zrobione z tego modelu takiego które często widać na targach samochodowych, przekrój samochodu, przekrój silnika czy jakiś plastikowy egzemplarz z przeźroczystymi ścianami przez które widać jak tłoki pracują, jak wirnik turbiny kręci się, jak działa skrzynia biegów, itd. Poza tym, że wrażenie byłoby inne to można by było opowiedzieć o działaniu tego pojazdu a nie tylko wymienić ile ma mocy.



Przekrój model Subaru na Genewa 2014

Ooo... takie coś!



Castrol na stadionie narodowym

Widok okiem kibica.



Betonowa płyta na stadionie narodowym

Pierwszy raz byłem na Stadionie Narodowym i faktycznie robi wrażenia. Na innym podobnym stadionie nie byłem ale wygląda mi to na światowy poziom, francja elegancja. Ze środka płyta wydawała mi się tak mała, że nie zmieści się na niej pełnowymiarowe boisko ale wszystko ma być z nią w porządku. Czyli jest trochę w takim angielskim stylu gdzie kibice siedzą niemal na murawie, oddzieleni tylko reklamami od boiska.



Dach na stadionie narodowym Castrol

Grzecznościowe lokowanie produktu! I ten nieszczęsny dach ale gdyby wszystkie prowizorki w naszym kraju ostatecznie tak właśnie wyglądały to nie miałbym nic przeciwko. Podobnie jak z naszymi autostradami, jak już wszyscy nachapią się, znajomi królika dostaną swoją dolę, w końcu droga będzie wybudowana to jest w porządku. I nasze nowe autostrady biją na głowę te niemieckie. O ichniejszych nieremontowanych w pobocznych kierunkach nie wspominam bo u nas to byłaby z tego konkretna afera gdybyśmy musieli po takich "autostradach" jeździć.



Audi A4 przed stadionem narodowym

Na koniec nie mogłem sobie odmówić zdjęcia przed stadionem. Koło tylko nie w tę stronę skręciłem.

Komentarze (17) skocz na koniec

Antymoto, 2014-06-04, 20:55
Ostatnia fota mistrz! ;)
Garnier, 2014-06-04, 22:07
Jak tak sobie przypomnę jak przy tym staliśmy to jednak ta replika mocno tandeta była -.-
Marea R5, 2014-06-04, 22:37
A ja ciągle słyszę od mechaników, że Castrol największy syf w silniku zostawia...
, 2014-06-04, 23:29
@Marea R5, to pogadaj z tymi co mają logo Castrola na płocie :)

z takimi potocznymi opiniami jest taka sprawa, że jak skonfrontujesz ją z jakimś przedstawicielem danej firmy to oni bardzo ładnie i przekonywająco potrafią wszystko wyjaśnić i wytłumaczyć... nie wiem o jakie oleje Castrola chodzi i jaki syf w silniku ale takie twierdzenia to chyba ta sama kategoria, że nie kupuje się auta na F...
K.O.C., 2014-06-05, 09:00
Rozumiem intencję autora w podzieleniu się wiedzą i spostrzeżeniami na tematy olejowe. Cieszę się, że tekst powstał...
Ale po całym opisie to jak dla mnie meritum powinno być inne... na cholerę nam te krzywki! Dobrze, że wcześniej o tym nie wiedziałem i mogłem spokojnie grzać autostradą i zjeżdżać z niej na *luzie*. Teraz mam się spinać o krzywki. Nie dajmy się producentom sprowadzić do roli wciąż zatroskanych, myślących o wszystkim, a przede wszystkim akceptujących niedomagania sprzętu lemingów!
Już mi tutaj dawać zawory sterowane elektronicznie jak temat zapodany przez Koenigsegg:
http://www.core77.com/blog/transportation/christian_von_koenigseggs_camshaft-free_free_valve_engine_smaller_more_powerful_more_efficient_24576.asp

to by było na tyle z pobożnych życzeń, mających na celu odejście od postawy *uważaj na rozgrzane turbo* w kierunku postulatu *producencie dawaj mi turbo z systemem podtrzymania smarowania/chłodzenia. To auto ma dbać o mnie a nie odwrotnie*.
Michał B, 2014-06-05, 11:19
@K.O.C. Nie ma spiny o krzywki, hamuj biegami na zjeździe i już wszystko w porządku. Bo zjeżdżać na luzie i tak trochę głupio, wiesz... słabsza kontrola, dłuższy czas reakcji kiedy trzeba nagle dać w palnik i te sprawy ;)
K.O.C., 2014-06-05, 13:26
@Michał B:
może w moim tekście było za wiele ironii a za mało bezpośredniego ujęcia tematu - biorę to na siebie. Totalnie mnie nie zrozumiałeś.
Ja mam z tym *pełen luz*.
Ja chciałem zaznaczyć jak to producenci wciskają nam coraz więcej tematów o które to my mamy dbać. To producent ma tak robić abym ja mógł beztrosko jechać. Jakoś wiatrak przy chłodnicy może chodzić po zgaszeniu silnika aby nie dochodziło do zagotowania płynu. Czemu analogiczne rozwiązanie nie dba o wszystkie turbo (bo część już to ma)?
Wpędzamy się w kozi róg, gdzie to my mamy dbać o nowe aspekty działania auta. To producenci mają dopracować rozwiązania i nie zostawiać sobie tak ewidentnych furtek do dojenia nas z napraw aut.
Mój komentarz miał na celu podjęcie tego wątku i skierowanie dyskusji na ten aspekt całej sprawy.
K.O.C., 2014-06-05, 13:33
Popatrzmy na to z takiej strony:
jest nas więcej niż górników, pielęgniarek, nauczycieli i mundurowych razem wziętych. Jesteśmy w każdym kraju.
A jak przychodzi co do czego to wszyscy doją nas - kierowców/właścicieli aut.
Nie podejmujemy żadnych kroków aby coś tu zmienić.
Nie jestem aktywistą ale chciałem unaocznić jak daleko dajemy przyzwolenie aby koncerny samochodowe nami pomiatały.
Jakby ktoś 20 lat temu powiedział mi ile jest problemów z turbo, wtryskami, dwumasami, itp. to być nie uwierzył że ktoś da sobą tak pomiatać...
Ostatni przykład z PL:
aby finansować kolej kierowcy dołożą się poprzez zwiększoną opłatę paliwową. Ma to być skompensowane zmniejszeniem akcyzy aby nie było wpływu na koszt paliwa. Przecież to jest kpina z ludzi! Nikt normalny nie uwierzy, że można przesunąć kasy w budżecie z pozycji *wpływy z podatku akcyzowego* na kolej, ale z pozycji *fundusz drogowy* już można...
, 2014-06-05, 14:29
@K.O.C., ja mam takie samo podejście, ja mam jeździć autem a nie auto kierować mną ;)

rozrząd na pasku czy łańcuchu to prehistoryczne rozwiązanie, dobre gdy rodziła się motoryzacja i każde takie *idealne w swojej prostocie* rozwiązanie było fajne bo rozwiązywało 100 problemów przy niedoborze innych technologii... dzisiaj czasy trochę się zmieniły i jak najbardziej zawory powinny być sterowane elektronicznie, zupełnie niezależnie od siebie co pozwalałoby też momentalnie zmieniać charakterystykę pracy silnika, np. podczas wyprzedzania nasz *elektroniczny rozrząd* działałby jak sportowy, inaczej otwierał zawory niż w czasie powolnej miejskiej jazdy gdy zwykle przydaje się więcej momentu obrotowego przy niższych obrotach...

no i można o wszystko dbać jak należy, wieczorami czytać o krzywkach, olejach i chłodzeniu turbo a następnego dnia dostać strzała w bok auta, buda krzywa i auto na złom, sprawne części na allegro :)
diikej, 2014-06-06, 12:31
Nie wiem czy wiesz spalacz,ale krzywki silnika z tradycyjnym układem paliwowym(wtrysk pośredni) w zdecydowanej większości nie mają problemów z wycieraniem się wałków rozrządu(wyjątki pomijam).

Problem zrobił się,gdy inżynierowie wpadli na pomysł zamontowania w dieslu pompowtryskiwaczy a w benzynie bezpośedniego wtrysku.Wymusiło to stosowanie grubego wałka rozrządu,którego dodatkowe krzywki naciskają pompowtryskiwacze(diesel).Do wytworzenia wysokiego ciśnienia wtrysku jest potrzebna ogromna siła i stąd awarie i zacierki.Zresztą..opowiadałem Ci to kiedyś na torze...ale chyba wtedy nie jarzyłeś jeszcze za bardzo o co kaman :D
, 2014-06-06, 13:06
Ojtam ojtam... przyjechałem sobie na tor zrobić kilka kółek a Ty mi o jakichś bezpośrednich krzywkach na rozrządzie pompowtryskiwaczy opowiadasz... w sumie to musiałem właśnie nie jarzyć bo nie pamiętam tej rozmowy a te które jarzyłem to pamiętam...

:D

ps. nie wiedziałem, dzięki za wyjaśnienie!
qwerty, 2014-06-06, 20:19
Coś nie łapię *a w benzynie bezpośedniego wtrysku.Wymusiło to stosowanie grubego wałka rozrządu* - co to ma do wałka rozrzadu? Przecież ciśnienie jest budowane w pompie HPI, która ma niewiele wspólnego z krzywkami...
lukash3, 2014-06-06, 21:34
@qwerty noo, a pompa zabiera pewnie parę kW z wałka bezpośrednio lub przez pasek. Tak mi się wydaje ;)
lukash3, 2014-06-06, 21:36
Ale na pewno większy wpływ jest w pompowtryskach niż w CR czy FSI.
qwerty, 2014-06-09, 13:34
pompa zabiera pewnie parę kW z wałka bezpośrednio lub przez pasek.

Co i tak nie ma wpływu na stan krzywek.

Parę kW zabiera wszystko. Z alternatorem, kołem zamachowym, automatem, szóstym biegiem, napędem na cztery koła włącznie...:)
Subarak, 2017-05-17, 16:32
Wystarczy stosować oleje o wysokim wskaźniku lepkości rzędu 170 lub więcej i nie będzie problemu. Takie oleje nie tracą lepkości ze wzrostem temperatury w tak zastraszający tempie jak powszechnie stosowane współczesne wynalazki...W olbrzymim uproszczeniu: w wysokiej temp. nie robi się z nich *woda* tylko zachowują lepkość niezbędną do utrzymania wytrzymałości filmu olejowego na poziomie wymaganym do ochrony współpracujących części. Takie oleje zwykle są oparte o syntetyczne bazy olejowe zawierające w swoim składzie polyalfaolefiny PAO. Takie oleje oferuje m.in. f-ma Mitasu...
Olek, 2017-12-28, 10:13
Warto mieć świadomość że wskaźnik lepkości jest silnie związany z rozpiętością lepkości oleju i tak olej 0W40 osiągnie wskaźnik 170 bez większych problemów na takich sobie bazach ale już przy 5W30 trzeba użyć naprawdę dobrych baz aby sprostać takim wymaganiom a dla oleju o lepkości 0W20 to mistrzostwo świata. Nie wspominając o tym że w kiepskim czytaj tanim oleju ten parametr poleci na łeb po zaledwie 5 tys.km.

Napisz komentarz

Autor *

Strona

Komentarz *