Na torze (140) | Na drodze (96) | W garażu (89) | Wydarzenia (65) | Poza autem (34) | Testy aut (20) | Karting (16) | Testy (12) |

Koszty przeglądów serwisowych Audi A4

Książka przeglądów serwisowych Audi z pieczątkami

O kosztach przeglądów w ASO. Konieczność drogiego serwisu w ASO dla utrzymania gwarancji jest często powtarzanym argumentem przeciw zakupie nowego auta.

Audi A4 B8 tył

Mowa o Audi A4 z silnikiem 2.0 TFSI i skrzynią automatyczną s-tronic.



Najlepiej przed zakupem auta oszacować przebieg jaki wykonamy przez okres gwarancyjny i na tej podstawie obliczyć ile będą nas kosztować kolejne przeglądy. I potraktować tę kwotę tak jak powinna być potraktowana czyli koszt eksploatacyjny auta. Cennik za przeglądy serwisowe jest jawny w każdym ASO.

Zważywszy na to, że podstawowa gwarancja producenta trwa tylko 24 miesiące to można dokładnie określić ile przeglądów będzie trzeba wykonać. W przypadku Audi A4 wymiana oleju jest co 15 tys. km (albo co 1 rok) a właściwy przegląd serwisowy co 30 tys. km (albo co 2 lata). Rozszerzoną gwarancję płatną dodatkowo pomijam oraz bardzo duże przebiegi (tj. 60 tys. km i więcej w jeden rok) zakładając, że osoby których to dotyczy przekalkulowały sobie ten temat i mój materiał nic i nie pomoże. Skoro płacą za dodatkową gwarancję to są zdania, że opłaca się ją mieć nawet mimo konieczności wykonywania przeglądów w ASO.

Mając 2 lata fabrycznej gwarancji łatwo obliczyć, że przy małych przebiegach (mniej niż 15 tys. km rocznie) konieczne będzie wykonanie jedynie wymiany oleju po roku od zakupy aby tę gwarancję utrzymać. Po dwóch latach przyjdzie czas na serwis ale zbiegnie to się z końcem okresu gwarancji więc jak ktoś robi przeglądy w ASO tylko dla utrzymania gwarancji to może z niego zrezygnować. Zatem przy małym przebiegu aby utrzymać gwarancję należy tylko jeden raz pojawić się w ASO na wymianę oleju po 15 tys. km lub po roku.

Jeżeli robimy przebiegi powyżej 15 tys. km ale poniżej 30 tys. km to w okresie gwarancji będziemy musieli pojawić się po 15 tys. km na wymianę oleju, drugi raz po 30 tys. na serwis (oczywiście tutaj też jest wymieniany olej), i ewentualnie jeszcze raz na wymianę oleju jeżeli w okresie gwarancyjnym przekroczymy 45 tys. km.

Dalej analogicznie. Robiąc powyżej 30 tys. km rocznie będziemy musieli pojawiać się na kolejnych przeglądach, zgodnie z harmonogramem co 15 tys. km na wymianę oleju oraz 30 tys. km na przegląd.

Orientacyjny koszt wymiany oleju co 15 tys. km razem z olejem kupionym w ASO wynosi 550-650 zł. Orientacyjny koszt przeglądu co 30 tys. km w którym zawiera się już wspomniana wymiana oleju w ASO wynosi 1200-1300 zł.

Gdy obliczymy koszt przeglądów jakie wykonamy podczas gwarancji to mamy kilka możliwości. Albo wszystko nam pasuje, kupujemy nowyc samochód i serwisujemy w ASO. Albo nam nie pasuje i nie kupujemy. Albo sam koszty przeglądów nam nie pasują ale samochód kupujemy i nie serwisujemy w ASO rezygnując z gwarancji.

Jak to rezygnujemy z gwarancji? To logiczne. Nowe auto trzeba serwisować w ASO aby miało gwarancję - jest źle. Używane, kilkuletnie auto nie trzeba serwisować w ASO bo nie ma już gwarancji - jest dobrze. To po co nam ta gwarancja w nowym aucie skoro w starym, które statystyczne częściej się psuje, nie jest ona nam do niczego potrzebna? Na dodatek uważamy takie auto za lepsze bo nie trzeba robić przeglądów w ASO. Przecież nie ma żadnego obowiązku wykonywania przeglądów gwarancyjnych, na dodatek nowe auta najrzadziej się psują więc prawdopodobieństwo poniesienia kosztów naprawy za usterki jest najniższe właśnie w nowych autach.



Harmonogram i kosztorys przeglądów serwisowych Audi A4 B8

Zakładam, że przez dwa lata gwarancji nie przejedziemy więcej niż 75 albo 90 tys. km. Tak jak napisałem wcześniej, kto robi większe przebiegi ten wcześniej musiał sobie wszystko wykalkulował i dokładnie wie co mu się bardziej opłaca. Zakładam też, że olej, świecie, filtry, itd. będą wymieniane na czas wg zaleceń producenta auta a nie wg własnej oceny czy dopiero gdy auto stanie na drodze.

  • 0 km - wyjeżdżamy z salonu, wcześniej płacimy za ubezpieczenie (na marginesie dodam, że kosz corocznego ubezpieczenia nowego auta jest o wiele wyższy niż wszystkie przeglądy i serwis w ASO), w zbiorniku mamy 5 litrów więc tankujemy pod korek. Jeszcze nie wiedząc (albo wiedząc jak się policzyło), że koszt paliwa do wykonania przebiegów zmuszających do wykonania przeglądów będzie tak duży, że można na tym zakończyć ten temat i bardziej martwic się wysokimi cenami benzyny.

  • 2 000 km - 0 zł - przyjeżdżamy sprawdzić czy wszystko dobrze działa, dolewka oleju po przetarciu się silnika, itd. Ja to miałem za 0 zł jako "w toku negocjacji" ale pewnie wszyscy tak mają.

  • 15 000 km - 550 zł - wymiana oleju i filtra. Jeżeli przyjedziemy z własnym olejem to koszt wyniesie pewnie z 300-350 zł. Oszczędność na własnym oleju są duże albo i nie duże ale chodzi bardziej o światopogląd olejowy, tj. w ASO Audi wlewają odpowiednik Castrol Edge a ten często jest krytykowany. W ASO można wlać dowolny olej który spełnia określone normy i nie będzie problemów z ewentualną gwarancją.

    Jeżeli rocznie robimy poniżej 15 tys. km (wtedy pojawiamy się w serwisie po roku od zakupy) to na tej jednej wizycie kończą się nasze przeglądy serwisowe wymagane do gwarancji. Ile zatem "wywaliliśmy kasy w błoto"? za samodzielnie kupiony dobry olej zapłacimy 200-250 zł (4,6 litra należy wlać), za oryginalny filtr oleju (70-90 zł), uszczelka z korkiem (15 zł), ile za wymianę oleju w nie-ASO? 50-80 zł? często wymiana oleju jest gratis jeżeli kupimy olej w danym serwisie, ale wtedy ten olej jest droższy. Niech całość nas wyniesie 350 zł czyli o 200 zł mniej niż w ASO. Czy za te 200 zł warto rezygnować z gwarancji? to pytanie retoryczne.

  • 30 000 km - 1200 zł - i tutaj jest pierwszy właściwy przegląd auta, oczywiście razem z wymianą oleju (już wliczona w cenę). Od tego odejmujemy 550 zł za wymianę oleju, zostaje nam 650 zł jako koszt przeglądu. Tutaj poza wymianą filtra kurzu i pyłków (od klimatyzacji) wykonywane są zwykłe prace przeglądowe po których nie ma nic namacalnego, tj. podłączenie do komputera, sprawdzenie akumulatora, rzut oka na hamulce, światła, zawieszenie, nasmarowanie prowadnic, rzut oka na szczelność różny płynów, szukanie nieszczelności, pokręcenie kierownicą i przejechanie się.

    Jeżeli uznajemy, że te wszystkie prace powinny być wykonane to też możemy sobie oszacować koszt tej robocizny poza ASO albo i wycenić go na 0 zł bo to wszystko możemy sobie zrobić sami. Przy czym najpewniej komputera nie mamy, filtr pyłków też trzeba kupić, kanału też nie mamy, więc te 200 zł czy 300 zł z podłączeniem komputera poza ASO trzeba będzie zapłacić (w sumie można sobie darować komputer bo jak odczytamy jakieś błędy to i tak nic sami nie zrobimy i będzie trzeba jechać do ASO). Zatem "wywalamy w błoto" 350 zł oraz te 200 zł za wymianę oleju czyli w sumie 550 zł. Razem z poprzednimi 200 zł jest w sumie 750 zł od wyjazdu z salonu. Pytanie takie same, czy warto za tyle rezygnować z gwarancji jeżeli robimy przebiegi powyżej 15 tys. rocznie? to pytanie retoryczne.

  • 45 000 km - 550 zł - wymiana oleju, tak samo jak przy 15 tys. km, "wywalamy w błoto" 200 zł. Mamy już 45 tys. km a jeszcze gwarancja nie minęła.

  • Mi w tym momencie już kończyła się gwarancja więc jeżeli uznajemy, że serwis w ASO jest zasadny tylko podczas gwarancji to na tym można było zakończyć współprace z ASO. Łączne koszty przeglądów i serwisu wyniosły 2300 zł. Robiąc przeglądy poza ASO dałoby się ograniczyć cenę o połowę. W mojej ocenie mimo wszystko taka oszczędność nie jest warta rezygnacji z gwarancji i przede wszystkim nie jest żadnym argumentem przeciw zakupowi nowego auta które wymaga przeglądów w ASO aby utrzymać gwarancję.

  • 60 000 km - 2200 zł - nie pamiętam dokładnie ile bo raz, że miałem własny olej, dwa, że przy okazji wymieniałem tylne klocki hamulcowe i dezynfekowana była klimatyzacja. Kwota zawiera wymianę oleju z filtrem (550zł), wymianę oleju do skrzyni automatycznej z filtrem i uszczelkami (prawie 800 zł), wymiana czterech świec (ponad 300zł), filtr pyłków (66 zł) i przegląd (podłączenie do komputera, rzut okiem tu i tam, nasmarowanie, itd.).

    Tutaj podobnie jak przy 30 tys. km, nie ma większego sensu serwisowanie "u szwagra". Oleju do skrzyni biegów i filtr taniej niż za 600 złotych nie wymienimy na własną rękę, klucza do świec też nam nikt za darmo nie pożyczy, świece trzeba kupić, olej z filtrem jak poprzednio, filtr pyłków, jakieś uszczelki, wjazd na kanał z podłączeniem do komputera też kilka złotych będzie kosztował. Ile "w błoto wywalimy", 500-700 złotych? chyba wyszło mniej niż przy 30 tys. km.

  • 75 000 km - 550 zł - wymiana oleju, tak samo jak przy 15 i 45 tys. km, "wywalamy w błoto" 200 zł. Koszt samej wymiany oleju (własny olej przywieziony w bagażniku), rzucenia okiem na hamulce, kliknięcie w komputerze auta, że olej został wymieniony, przybicie pieczątki w książce serwisowej to koszt ok. 200 zł.

  • 90 000 km - 950 zł bez kosztów oleju (przywiozłem własny) oraz kilkadziesiąt złotych za płyn hamulcowy z wymianą. Jakiś czas temu wymieniłem też tylne tarcze i klocki hamulcowe (1200 zł).

    Był to zwykły przegląd jaki wykonuje się co 30 tys. km który wraz z olejem kupionym w ASO kosztowałby ok. 1300 zł. Wg harmonogramu nie ma żadnych dodatkowych czynności do wykonania przy 90 tys. km. Wymienione zostały filtry oleju, powietrza, nawiewu (klimatyzacja). Podobnie do wcześniejszych przeglądów można powiedzieć, że "wywalimy w błoto" 500-700 zł bo taka jest różnica w cenie względem przeglądu który wykonalibyśmy w tańszym serwisie (nie-ASO) na zamiennych markowych materiałach.

  • 105 000 km - 325 zł bez kosztów oleju (przywiozłem własny). Wymiana oleju z filtrem, śrubą i uszczelką kosztowała mnie 325 zł. Filtr kosztował 80 zł, śruba z uszczelką 15 zł. Tak jak przy 15, 45, 75 tys. km "w błoto" poszło około 200 zł.

  • 120 000 km - 2400 zł - typowy przegląd co 30 tys. km do którego doszły koszty wymiany oleju w skrzyni biegów oraz świec zapłonowych (obie czynności co 60 tys. km). Kosztowało mnie to w sumie około 2400 zł. Takie same czynności jak opisane przy 60 tys. km tylko koszt był większy gdyż nie dostałem rabatu oraz cena trochę wzrosła przez te 2 lata.

  • Teraz jestem w tym miejscu, najbliższe przeglądy jakie mnie czekają to...

  • 135 000 km - wymiana oleju z filtrem, uszczelką i korkiem. Przyjadę z własnym olejem który kupię za ok. 250 zł. Do zapłaty w ASO będę miał około 325 zł. W tej cenie poza wspomnianym filtrem oleju jest tak jak zawsze mycie auta w środku i na zewnątrz, assinstance do kolejnego przeglądu (dobrze to działa, raz korzystałem) oraz auto zastępcze do końca dnia (zwykle je biorę).

  • 150 000 km - typowy przegląd co 30 tys. km który będzie mnie kosztował około 1000 zł jeżeli przyjadę z własnym olejem (a tak właśnie robię). Gdybym kupował olej w ASO to za całość zapłaciłbym ponad 1300 zł.

Koszty przeglądów serwisowych pod kątem utrzymania gwarancji rozróżnić trzeba od kosztów utrzymania auta (między czasie jest wymiana hamulców, innych wycieraczek czy dezynfekcja klimatyzacji), bo nie o tym mowa w tej notce. Co 15 tys. km "wywalamy w błoto" 200 zł a co 30 tys. km - 500-700zł. Jasne, że nawet 5 zł ciężko na chodniku znaleźć, ale nie wiem jak można tę kwotę traktować jako argument przeciw zakupowi nowego auta, nie mówiąc już o rezygnowaniu z gwarancji dla takiej oszczędności.

Ten harmonogram dotyczy Audi i są niewielkie różnice w zależności od konkretnego ASO (tego jaki rabat dostaniemy). Cena jest po prostu kalkulowana wg kosztu części oraz roboczogodziny. W przypadku innych marek kosztorys będzie pewnie trochę inny. W niektórych olej jest wymieniany co 10 tys. km. W przypadku Audi można też robić przegląd Long-Life czyli z wymianą oleju co 30 tys. km.

Komentarze (165) skocz na koniec

Rosso, 2012-12-01, 13:16
Maja odpowiedzią na ten temat jest kupno auta minimum 2 letniego,od razu po gwarancji.Nie mamy dylematu gdzie go serwisować(bo pewnie 80%) robi to już poza ASO, auta klasy średniej wyższej maja po tych dwóch latach w granicach 40-80tys km przebiegu ,a my w kieszeni kasę na serwisy i benzynę na kolejnych 5lat.
Patrząc i licząc:
Ty za swoje auto zapłaciłeś 2 lata temu minimum 150 000zł
Dzisiaj takie auto,np to Twoje z przebiegiem 50 000km kupuje za ~100 000zł
Pytanie: Jaka jest oszczędność-a no minimum 50 000zł+ to,że ubezpieczenie kosztuje nas jakieś 3-4 tys mniej.
Zapewne ktoś zada pytanie czy sie opłaca i co ja w ogóle opowiadam,że pewnie cięzko coś znaleźć i pewnie bite-ale istnieje coś takiego jak *Audi Select Plus* i tam naprawde mamy gwarancję jakości auta(bynajmniej w niemieckich salonach Audi)

Co do tego,że Twoje auto jest ciężkie i ma *źle* rozłożona masę.
Sorry,trzeba było kupić BMW 335i
, 2012-12-01, 17:16
@Rosso, nie wydaje mi się, aby to było takie proste :)
czy Audi Select Plus to też auta z tak dużym przebiegiem? oglądam oferty i tam same z kilka-kilkunastoma tysiącami przebiegu... na audi.pl nie ma nic, na audi.de jest 6 sztuk co by mi pasowały (sedan, silnik, napęd, skrzynia) z 2010-2011 roku, najtańsza oferta jest z lipca 2010 roku, i kosztuje... 130 tys. zł...

przed zakupem oglądałem sobie oferty tych *2-letnich aut, co utratę wartości mają za sobą*, na otomoto, mobile.de + tym jeszcze jednym serwisie, znalazłem w simie 4 sztuki warte oglądania, z czego 3 sztuki były w Niemczech, i te kosztowały więcej niż mój *golas* mimo swojego rocznika i przebiegu, bo oczywiście były w wersji z bajerami...

i dalej, wcale nie jest łatwo kupić używane auta za taką cenę, zawsze jest ta *nutka niepewności*, czy oby na pewno wszystko jest w nim sprawne... jak wszystko jest OK to się cieszymy, że mamy oszczędności, a jeżeli coś jednak się wydarzy to jednak nawet współczucia od nikogo nie doświadczymy, jedynie *chytry dwa razy traci*, bo wydawało się kupę kasy i zarazem chciało się oszczędzić *na serwisy i benzynę*...

nie twierdzę, że się nie da, ale rynek wtórny aut *2-letnich, z normalnym przebiegiem, i dobrym stanie* wcale nie jest taki wielki aby w nim przebierać, auta tam też swoje kosztują... od groma jest aut testowych z salonów, które przy kilkunastu tysiącach przebiegu są dość zjechane...

BMW 335i kosztuje o 50 % więcej, i wcale nie znaczy, że był bym w stanie nim szybciej jechać po torze, szybko jechać RWD nie jest łatwo, mimo wspaniałego rozłożenia masy, itd...
radosuaf, 2012-12-01, 17:51
@Rosso: po prostu niektórzy chcą mieć auto skonfigurowane tak, jak im odpowiada, chcą mieć auto od początku swoje i są skłonni za to zapłacić... Ja mam auto z salonu (w dodatku Alfę, utrata wartości kosmiczna) i nawet nie robiłem żadnych symulacji finansowych, bo pewnie i tak jestem na tym sporo w plecy. Nie szkodzi :).
Adam, 2012-12-02, 14:25
Bardzo ciezko jest znalezc samochod ktory jest zadbany, ma 2-3 lata, utracil okolo 45-50 % wartosci i ma uczciwy rozsadny przebieg - tak powiedzmy do 80-90 tys km. i do tego jest dobrze wyposazony.
tutaj jest takie auto...

Wlasciciel zostawil w salonie w ktorym kupil i serwisowal w rozliczeniu za nowe Audi.
Ma Quattro, 2.0 TFSI, S-tronic, sportowe Alcantara siedzenia, LEDY przod i tyl i Bang&Olufsen. Brakuje Navi i pakietu S-line.
Salon sprzeda za okolo 90 tys PLN.

Bylem ogladac, piekne, drobne naprawy (obtarty zderzak i nadkole, wymieniona przednia szyba od kamienia, maja zdjecia na wszystko).

Nadal pozostaje kwestia ze to 90 tys za 3 letnie auto klasy sredniej, utrata wartosci nadal jest duza - przez kolejne 3 lata auto straci kolejne 40-50 tys PLN. I sie bije z myslami czy brac, mimo ze zarabiam relatywnie duzo to nadal dla mnie kupa pieniedzy jak za auto ktore bede uzytkowal od punktu A do punktu B robiac 10 tys km rocznie. Ech.. :)
, 2012-12-02, 16:52
Z którego miesiąca 2009 roku jest to Audi?
Adam, 2012-12-02, 23:42
Koncowka 09*, pazdziernik bodajze.
Obok mnie jest tez do kupienia podobne A4, za 70 tys PLN (rozsadniejsza kwota juz troche) - ale jest z 2008r, nie ma Quattro, Stronica, Banga&Ol. Nie ma tez skladanych fotochromowych lusterek, LEDu z tylu, automatycznej rolety czy sportowych siedzen. Czyli tych wszystkich rzeczy dzieki ktorym codziennie sie wsiada do auta z usmiechem na ustach - 20 tys roznicy, niby nie duzo a jednak :)

PS. Spalacz - nie przeraza Cie utrata wartosci auta? czy kwestia finansow jest dla Ciebie pomijalna (jezeli tak to zazdroszcze sytuacji w zyciu) czy tez planujesz uzytkowac auto na tyle dlugo ze o tym nie myslisz?

Pytam bo mimo ze B8 jest ladne i wogole to mysle ze po 3 latach chcialbym sie przesiasc jednak do 3 letniego F30 328i.
, 2012-12-03, 01:44
@Adam, utrata wartości nowego auta to temat na oddzielną notkę, i mam tutaj zdanie podobne do *horrendalnych* kosztów serwisowych, czyli że problemu tak na prawdę nie ma, a argument jest podejmowany przez osoby, które oszczędzają wirtualne pieniądze i nigdy by nie kupiły nowego auta... coś w stylu *miałem kupić sobie Veyrona, ale kupiłem A4, oszczędziłem milion, teraz mogę za tę kasę wyremontować sobie łazienkę*...

bardzo rzadko zdarza się taki metaforyczny przypadek, że ktoś poszedł do salonu, skonfigurował sobie auta, miał już kupić, ale pomyślał sobie *szkoda kasy, kupię sobie taki sam ale 2-3 letni, więc różnicę zaoszczędzę, pozostaną cyferki na koncie, a nie tylko w mojej wyobraźni*...
Motoroils.pl, 2012-12-04, 11:15
Życzę szczęścia każdemu, kto spróbuje znaleźć auto 2 letnie z przebiegiem 80000 km, nie bite ... Po co sprzedawać takie auto? Sprzedaje się 3-4 letnie z przebiegiem pod 200.000 (w Niemczech) jeśli nowsze to zazwyczaj *delikatnie obtarte* lub po powodzi ;-)
Adam, 2012-12-04, 11:47
@spalacz - mi sie wydaje ze to jest raczej na zasadzie - mam do wydania 100tys PLN, to jest moj budzet na dzisiaj i nie moge go przekroczyc (nie chce kredytu) i do wyboru jest np. nowy Golf VII TSI DSG badz wlasnie 3 letnie A4 TFSI S-tronic. A odsprzedaz auta i utrata wartosci dla mnie jest wazna, auta mi sie nudza i za 3 lata czlowiek chcialby wymienic na cos innego, np wspomniane 328i. A przebiegi robie znikome rzedu 10 tys rocznie, auto chce miec po prostu. Niestety zbyt ciezko pracuje zeby nie patrzec na parujace 50-60 tys w ciagu 3 lat. Stad te cale kalkulacje. Ciezko to wszystko pogodzic.

@Motoroils.pl - jest wiele powodow do sprzedazy, im drozsze auto tym mniej ma wspolnego ze zdrowym rozsadkiem (jazda od A do B), wiele z tych powodow jest prozaiczna - bo sasiad kupil ladniejsze, bo wyszlo nowe z ladniejszymi LEDami, bo sie znudzilo, bo w miedzyczasie zarobilo sie duzo pieniedzy itp itd. Nie kazdy patrzy przez pryzmat ekonomii na auta, wielu stac na kupno auta za 200-300tys, przejechanie 50tys km przez 3 lata i utrate wartosci 50%.
Jesli chodzi o **delikatnie obtarte** - nie ma aut idealnych, nie stoja w garazach przeciez, dopoki sa zdjecia i faktury nie ma co dramatyzowac. A w ASO mozna sprawdzic naprawde wszystko, przeswietlic auto na 99,9%.
mrrr, 2012-12-04, 12:07
*Po co sprzedawać takie auto?*

Bo skończył się leasing...
, 2012-12-04, 12:36
@Adam, problem jest zatem z Twoim podejściem a nie z *utratą wartości*... z jednej stronie postępujesz bardzo nieracjonalnie chcąc mieć nowe auto co 2-3 lata w ogóle nim nie jeżdżąc, chcesz je po prostu mieć, a z drugiej strony szukasz tutaj oszczędności? ;-) no to masz niezły *orzech do zgryzienia*... powodzenia :)

Golf czy A4? jeżeli auto ma tylko stać w garażu to wybierz te co ładniej się w nim prezentuje :)

racja, że w ASO sprawdzić można wszystko, ale czasami też wszystko sprzedać...

http://tylik.motogrono.pl/rodzyn-1201-vw-tiguan/ - *bezwypadkowy* VW Tiguan, który przez sprzedawcę (ASO Volkswagena) został zaliczony do programu *Volkswagen Select*...

http://tylik.motogrono.pl/rodzyn-1152-bmw-750i/ - tutaj takie samo *bezwypadkowe* BMW sprzedawane przez lokalny salon...
Motoroils.pl, 2012-12-04, 21:54
@mrrr, 2 letnie z 80000 km to chyba się rozchodzi wśród znajomych itp. Zwykle spotyka się poleasingowe mające 3-4 lata i 140-180 tys. km, tak myślę bo szukałem 2 lata temu S-maxa (mam 3 dzieci) i w końcu kupiłem za te same pieniądze nowego *S-maxa dla ubogich* czyli Berlingo 7-mio miejscowe ;-)
mrrr, 2012-12-04, 22:19
Z rodziną i znajomymi dobrze wychodzi się tylko na zdjęciach... ;)

Przed STI nie miałem używanego samochodu i raczej nigdy już nie kupię kolejnego, więc *nie wiem, nie znam się, nie orientuję się*.

Ale sam wcześniej sprzedawałem swoje 2-3 letnie samochody, które robiły po 25-30 tys. km rocznie i obserwuję znajomych, którzy robią podobnie. Taki standard w mojej okolicy - leasing na 2-3 lata, samochód używany do dojazdów do pracy w biurze, a nie jako narzędzie pracy, pół roku po zakończeniu umowy samochód szuka nowego właściciela, a dotychczasowy właściciel bierze kolejny leasing.
Adam, 2012-12-05, 10:54
@mrrr - jestes dokladnie typem osoby od ktorej lubie kupowac auta 3 letnie :) zastanawiales sie na 328i moze? ;) auto sluzy takim ludziom do normalnej jazdy a nie zarabiania pieniedzy na siebie, jest niewyeksploatowane, czesto zadbane i pewne.

Ot standard zycia w PL sie poprawia, spoleczenstwo sie bogaci i samochod robi sie kolejnym gadzetem cos ala smartfon.

Mam nadzieje ze za kilka lat tez bede taka osoba ktora bedzie stac na kupno co 3 lata nowego auta, ciezko na to pracuje i jestem dobrej mysli (troche to plytkie i konsumpcyjne ale co tam :P) A poki co trzymam sie uzywanych 3 letnich.
radosuaf, 2012-12-07, 12:30
Trzeba kupować takie auta, które się nie nudzą :). A już w dzisiejszych eko czasach downsizingów i cięcia kosztów, im starsze auto, tym chyba lepiej...
, 2012-12-07, 12:46
@radosuaf, z tym downsizingiem to też oddzielna bajka, większość psioczy na takie silniki, większość jednak woli mieć większą moc z tej samej pojemności i je kupuje...

na diesla bez turbo (poza VW Lupo) to nawet pies z kulawą nogą nie spojrzy... diesel 1.6, 2.0, czy 3.0 musi mieć turbo i już, sprawa oczywista, nikt tego nie nazywa downsizing, ale to samo z benzyniakami to już downsizing i jest beee...

albo inaczej, jak się samemu zrobi program, wymienić turbo, jakieś tam inne elementy wyciągające dodatkowe KM, no to już to się nie nazywa downsizing tylko przecież najprawdziwszy tuning :]

generalnie, im starsze auto tym gorsze, cudów tutaj nie ma... tych sławetnych bezawaryjnych Mercedesów W123, W124, itd. robiących po miliony kilometrów jest od groma na rynku wtórnym, tak samo jak innych "dobrych" aut sprzed ery downsizingu a jednak to fury w tedeiku (czyli z turbo, zaprzeczenie idei downsizingu) królują na rynku wtórnym...
radosuaf, 2012-12-07, 12:52
Pojemności i dźwięku nic nie zastąpi :). A turbo swoje i tak wypije. Alfa z silnikiem 1.4 (170KM) spala średnio 8 litrów na setkę (tryb mieszany). Wracając z Czech 75-ką (silnik ma 23 lata, 2 litry pojemności, 8 zaworów, 146KM) spaliłem średnio na setkę... 6.7 litra. Liczone z kalkulatorem i paragonem za benzynę. To gdzie jest ten postęp, proszę Pana?
radosuaf, 2012-12-07, 12:57
Fury w tedeiku są w Polsce dlatego, że ludzie się strasznie na nie uparli (a popyt kreuje podaż przecież), ale wystarczy wejść na złomnika czasem, żeby zobaczyć ile japońskich wolnossaków jest ciągle na chodzie, nasze auta po tym czasie będą już dawno rozłożone na wysypiskach...
, 2012-12-07, 13:09
@radosuaf, postęp jest w mocy i osiągach...

tylko, że japońskiego wolnossaka musisz rozkręcić do 5 tys. aby zacząć wyprzedzać, a w deteiku wystarczy wcisnąć gaz na aktualnym biegu...
radosuaf, 2012-12-07, 13:23
Jaki postęp? Alfa 75 2.0 TS ma do setki 8.2 sek. (A była wersja 3.0 V6, która krzesała 192KM i *robiła* setkę w 7.5 sek.), a Giulietta 1.4 MA 7.8 sek. Auta dzielą 23 lata, a dodatkowo rodowód silnika NORD ciągnie się od lat 50-tych (!!!).
Silnik TS 8V ma aluminiowy blok, łańcuch rozrządu i jest generalnie nie do zajechania, silnik MA ma turbo (już się pojawiają informacje o pierwszych wymianach gwarancyjnych), żeliwny blok, pasek rozrządu (a te lubią pękać, nawet w niezawodnym VW).
Dodatkowo 75 ma napęd na tył, układ transaxle dający rozkład mas 50/50, silnik położony wzdłużnie, mechaniczny mechanizm różnicowy na tylnej osi. Giulietta ma silnik poprzecznie i napęd na przód - bo taniej.
Giulietta ma poduszki, ABS, ESP itp. a 75 tego nie ma. I to jest niewątpliwie postęp.

Materiały użyte we wnętrzu? 18-letnie BMW E36 wygląda lepiej niż 6-letnie E46. Widziałem na własne oczy kilka lat temu.



Właśnie w takim celu stworzono skrzynie biegów - strasznie fajny wynalazek :). Po drugie, Alfa z turbo poniżej 3 tys. nie jedzie... Wolnossący TS od 4 tys. idzie jak burza. To nie jest jakaś przepaść, no i nadal zmusza do redukcji przy wyprzedzaniu.


Jeśli się spojrzy na to, co się obecnie dzieje w motoryzacji, to nie ma chyba dziedziny, gdzie postęp jest tak powolny.
radosuaf, 2012-12-07, 13:34
Polecam też artykuł o nowym silniku BMW 1.6 turbo... 101KM:
http://www.zlomnik.pl/index.php/2012/07/23/szybka-wrzuta-nowe-bmw-114i-czyli-stolek-z-polamanymi-nogami/

Nie wiadomo nawet, jak to skomentować
, 2012-12-07, 13:50
Zgoda, że rozwój motoryzacji jest aktualnie bardzo powolny, nie ma żadnej rewolucji, jedynie udoskonalanie tego co jest już znane od lat i dzięki marketingowi oznajmiane o wielkich postępach... nawet ten wspaniały w mojej ocenie s-tronic to nic innego jak zautomatyzowane majtnie wajchą, zamiast człowieka robi to komputer...

...ale...

fakty jest taki, że jest coraz więcej coraz mocniejszych aut na ulicach, które kosztują coraz mniej... na 3.0 V6 tak samo jak 30 lat temu tak samo jak teraz mało kogo stać, poza tym mało komu takie auto jest potrzebne...

to czy silnik jest do zajechania czy nie do zajechania to przede wszystkim kwestia obchodzenia się z nim... oczywiście są silniki mniej lub bardziej idiotoodporne ale wbrew miejskim legendom aktualne silniki nie sypią się od razu po gwarancji, a liczniki aut importowanych zza granicy są faktycznie skręcane, z 300-400-500 tys. km...

my mamy trochę inne motoryzacyjne filozofie, kupujemy sobie 3.0 tdi do miasta i płaczemy, że się psuje, czy 1.4 turbo do latania między miastami i podobnie, że wysilony pada...

no i sam silnik to nie wszystko, co z tego, że te 2.0 w Alfie było wspaniałe jak reszta Alfy już taka się nie okazała? :]
, 2012-12-07, 13:57
@radosuaf, BMW 1.6 turbo i 101 KM można skomentować tak, że producent może sobie wypuścić co chce a klienci będą albo nie będą to kupować... tak samo jak teraz nikt nie kupi 3.0 V6 o mocy 2.0 turbo bo raz, że drożej przy zakupie (przez akcyzę), dwa, że drożej w serwisie...

mnie nijak nie boli to, że BMW ma w ofercie ten silnik, ma 10 innych lepszych, i to z nich bym sobie jakiś wybrał...
radosuaf, 2012-12-07, 14:16
Ja bym sobie kupił chętnie większą jednostkę, ale więcej to *aż* 1.75 235KM też z turbo. Wolnossaków brak. Najsłabszy silnik 1.4 120KM też ma turbo (!). Więc dziękuję, postoję...

75 ma swoje mankamenty, ale wyprodukowano ich 386.767 sztuk, czyli całkiem sporo jak na Alfę. Poza tym taki już urok Alfy, że nie jest bez wad :). Akurat 75 pochodzi z mrocznego okresu, kiedy Alfa ledwo dyszała, tuż przed przejęciem przez Fiata, więc nie wszystkie elementy były idealnie dopracowane. Projekt auta fantastyczny, wykonanie trochę kulało, ale to nadal świetnie auta.
Gdybym miał większą wiedzę w tej dziedzinie, to mógłbym się rozpisać na temat E30, a tutaj ciężko byłoby się do czegoś przyczepić. A okres produkcji ten sam.

Mam też 9-letniego Peugeota 307 i tak naprawdę nie widzę powodu do wymiany go na nowsze auto:
- skrzynia automatyczna? jest
- klimatyzacja automatyczna? jest
- podgrzewane przednie fotele? są
- czujnik zmierzchu? jest
- czujnik deszczu? jest
- klimatyzowany schowek? jest
- elektryczne szyby? są
- poduszki powietrzne? są
- ESP? jest

A to nie jest auto nie wiadomo jakiej klasy, tylko kompakt. OK, skrzynia mogłaby być lepsza, silnik nieco żwawszy, ale to nie jest jakiś wielki problem... Szkoda życia na wymienianie auta co 3 lata :).
, 2012-12-07, 14:27
Ciężki stwierdzić dlaczego nie ma wolnossaków w ofertach, pewnie dlatego, że jeżeli klienci zestawiali je z wersjami z turbo to przegrywały z kretesem. Audi też ma benzynowe V6 3.2 ale jednak 2.0 TFSI albo 3.0 TDI są częściej wybierane... te 3.2 to nigdy nawet na ulicy nie widziałem, za wyjątkiem importowanych dwóch czy trzesz sztuk z USA, u nas już z instalacją gazową...

co do Peugeota 307 to wszystko z nim w porządku, dlaczego uważasz, że kupowane teraz auto miało by być inne po 10 latach? wiesz co mówiono o Twoim aucie 10 lat temu? że się posypie bo ma nawalone elektroniki i innych bajerów, automat też padnie, a podgrzewane fotele przypalą tyłek...

nie masz powodu to nie wymieniaj auta, a jak masz potrzebę to jak kupisz nowe to na pewno za 10 lat będzie lepsze niż aktualny 10 latek będący wtedy już 20 latkiem...
radosuaf, 2012-12-07, 14:36
U nas kwestia poniżej/powyżej 2 litrów jest oczywista - akcyza (strasznie głupi pomysł, swoją drogą). Ale ja bym chętnie widział właśnie 2 litry wolnossące niż 1.4 turbo, a tej wersji w Alfie nie ma.

Z Peżo chodzi mi o to, że gdybym dzisiaj, po 10 latach, kupił 308 to nie zyskuję praktycznie nic, poza cyferką wyższą o 1 w nazwie :). A pozbywam się (uwzględniając różnicę w wartości) jakichś 70 - 80 tys. złotych pewnie.

Ja rozumiem gości, którzy zmieniają auta co pół roku, bo ich stać, albo mają w garażu 20 samochodów, bo też ich stać. Ale jeśli kolega Adam idzie na kompromisy (bo pisze - nowy Golf albo używane Audi, używane to zawsze kompromis), ale mimo to zmienia samochód co 3 lata, to ja nie łapię :).
, 2012-12-07, 14:45
Dlatego uważam, że jeżeli gdzieś pojawia się problem pt *nadmierna utrata wartości auta* to dotyczy ona problemu złego rozplanowania zakupu i użytkowania auta a nie utraty wartości każdego używanego przedmiotu z biegiem czasu, czy to auta, telewizora czy nart...
radosuaf, 2012-12-07, 15:09
Point taken :).
Adam, 2012-12-08, 14:36
Cholera Panowie ciezko sie z Wami nie zgodzic. Ot po prostu czlowiek by chcial po prostu wiecej i szybciej niz go stac, zawsze wszystko sprowadza sie do pieniedzy niestety. Gdyby w PL byl normalniejszy rynek aut poszukalbym i kupil po prostu Golfa 2.0 TFSI z DSG i Dynaudio i cierpliwie czekal w miedzyczasie az bedzie mnie stac na podobnie wyposazone A4. Ale u nas 90 % aut to niestety egz. powypadkowe albo **golasy** i ciezko o cos sensownego. A jak sie znajdzie cos porzadnego to wlasciciel rzada np 75% wartosci nowego auta (auto ma 3,5 roku). I sprzedaje takie auto rok bez sukcesu ale z ceny nie zejdzie :) C*mon.. Dlatego chcialbym zeby bylo mnie stac w koncu na dobre i dobrze wyposazone auto jak np A4 za okolo 200tys. Wtedy kupie i bede uzywal dluuugo.
Dominik, 2012-12-31, 11:58
Myślę, ze mocno zawyżyłeś koszty serwisu poza ASO :)

bmw ktore uchodzi za droższe w serwisie place 50% tych stawek
, 2012-12-31, 12:17
@Dominik, które koszty? :)

sam olej na wymianę kosztuje 200 zł + filtr + wymiana = będzie te 300-350 zł... nie wiem gdzie wymienisz olej z filtrem za 50 proc. tej ceny, skoro olej więcej kosztuje...
Arek, 2012-12-31, 15:21
Ludzie czytam te wasze pierdoły jak chcecie tanio kupić samochód to najlepiej taki kupić najtaniej na złomie,ja jestem takiego zdania co nowe to nowe i tyle a wszystkie samochody tracą z biegiem lat na wartości bo to normalne i podzespoły się zużywają, dobre stare to jest tylko wino,jaki chajs taki szajs.
Dominik, 2012-12-31, 15:36
@SB - 200 placisz za olej - ile tam masz 5L? motula (zeby nie bylo ze szajs) kupujemy za 120, filtr za 35 (mann/knecht) wymiana 30

w moim przypadku to 8L wiec 180pln - bo leje shella 5w40 - w moim odczuciu najlepszy olej, filtr mann - 33,93 patrzac na ostania fakture i wymiana 30 (+ kasowanie inspekcji oczywiscie)

laczny koszt 240 - koszty ASO - 850 niestety
zeby nie bylo - czesto kupuje czesci w ASO ale serwisuje tam tylko rzeczy elektroniczne i to z tych bardziej skomplikowanych
Dominik, 2012-12-31, 15:51
Wymiana oleju w skrzyni automatycznej - czesci kupione poza aso - oryginalne ZF + OLEJ - 800 PLN, wymiana metoda dynamiczna 300

ASO:
czesci - 1800 pln
cena wymiany - o to nawet nie pytalem - ale wiem, ze nie maja maszyny do wymiany dynamicznej, podejrzewam ze nie mniej niz 500

@Arek
to kup nowe, i daj ludziom dyskuowac
, 2012-12-31, 15:54
Ja leje Millersa, po 200 zl za 5 litrow, wczesniej Castrol Edge po 250zl, za 120 zl balbym sie kupic Motula aby nie byl trefny...
filtr + wymiana niech bedzie te 100 zl (jakis tam lepszy filtr), no i daje to te 300-350 zl... w ASO jest 550 zl...

wymiana oleju w skrzyni s-tronic, tak jak pisalem, przy BMW masz 2x drozej... w ASO Audi taniej niz metoda *gospodarcza*...

no i tutaj rozmawiamy o *drogich przegladach gwarancyjnych* ktore trzeba robic aby miec gwarancje, a nie takim biezacym serwisowaniu, skomplikowanych napraw, elektroniki, itd.... pod katem utraty gwarancji i kosztow z tym zwiazanych pisalem ten material...
Dominik, 2012-12-31, 16:22
Kupuje w sklepie detalicznym, są autoryzowanym partnerem motula, ale zeby nie bylo intercars - 150 za casterol edge i 170 motul :) to cena bez znizkowa

co do filtra - dałem w cenie 33 pln NAJLEPSZY nie ma juz lepszych :) moge zejsc do 20 za febiego - to jest wciaz cena bez znizek :] no i jeszcze jest filtron - ale nie jezdze oplem:)
30 pln za wymiane oleju to cena w 2 serwisach specjalizujacych sie tylko i wylacznie w bmw

millers ma dobre opinie, ale juz mam świetnego moim zdaniem shella ktory w detalu kosztuje 89 pln za 4L - pełno syntetyczny, wysoki wskaźnik TBN - zrobilem na nim ponad 80 tys :), polecilem jeszcze 4 znajomych, wszyscy zachwyceni
Dominik, 2012-12-31, 16:29
Aha - producent skrzyni - ZF zaleca zmiany oleju w skrzyni co 80 tys, bmw niestety mowi, ze jest niewymienialny - skutki mozna przewidziec
yanooshiiik, 2013-01-07, 22:42
@SB, ja mam przeglady wg. wskazan. Moge ci na bieżąco podsylac to bedzie zestawienie a4 ze zmiennym i stalym czasem przegladow. Swoja droga ciekawe zestawienie ... :). Robie okolo 30-40 tys. rocznie wiec szybko cie dogonie :). Apropo, dzis mialem olejowy po 23tys, 548pln netto (w cenie kawa, mozliwosc popracowania w trakcie oczekiwania na autko, umycie samochodu, mozliwosc przetestowania roznych autek i plyn do spryskiwaczy free :)). Miasto: kraków
, 2013-01-07, 22:59
@yanooshiiik, ten olejowy przy 23 tys. to pierwszy? masz serwis long-life?
yanooshiiik, 2013-01-07, 23:36
@SB, tak jest. Pierwszy, tzw.*olejowy*. Mam long life. Przeglad reszty wypada za ok 6.500 tys. wg komputera.
Leniwiec Gniewomir, 2013-04-27, 00:40
A ja mam 16-letnią Mazdę 323 i też jest fajnie.

Silnik? Jest.
Nadwozie? Jest.
Zawieszenie? Jest.
4 koła? Są.
Kierownica? Jest.
Fotele? Są.
Bagażnik? Jest.

Nie ma klimy, elektryki ani nawet wspomagania, ale za to pokaż mi którekolwiek nowoczesne auto, które w rok wygeneruje (razem z pakietem startowym, czyli rozrząd + pompa wody) NIW WIĘCEJ niż 1600 zł kosztów serwisowych, z czego większość to sprawy eksploatacyjne...

Nie mówię, by od razu rzucać się na staruszki, gdyż większość z nich to rzeczywiście niestety zaniedbane, zajeżdżone padła. Ale nie mówiłbym tak kategorycznie, że *im starszy samochód tym gorszy*. Dla mnie priorytetem była prostota i niskie koszty eksploatacji, gdyż mam ważniejsze wydatki (jedzenie, rachunki itd.). Madzia spełnia rolę? Spełnia. Zatem zła nie jest ;-)
, 2013-04-27, 02:24
Myślę, że gdybyś tę Mazdę zamienił na taką samą nową, jeździł tak samo jak starą (styl jazdy, prędkości) to miałbyś niższe koszty serwisowe... przy założeniu, że nie robiłbyś przeglądów *gwarancyjnych* i serwisował poza ASO...
Krzycho, 2013-04-27, 10:25
Może na paliwie by zaoszczędził, ale im nowsze auto tym droższe części (porównując np. 10 letnie do 3 letniego), nowsze auta ze względu na ilość nowej technologii i bajerów mają większe ryzyko popsucia się niż starsze, prostsze samochody. Kiedyś nie było tyle elektryki, z 1.0 nie wyciskalo się 100km, nie było filtru cząstek stałych.
Leniwiec Gniewomir, 2013-04-27, 11:24
Nie no, w pierwszym i drugim roku na pewno byłoby taniej - wszak nie trzeba by było robić rozrządu, hamulców, zmieniać akumulatora i innych czysto eksploatacyjnych rzeczy, które aktualnie mam z głowy... ;-) Za to raty (zakładając skrajnie fantazyjną wersję wydarzeń, że dostałbym kredyt lub leasing) zżerałyby cały mój dochód. Wolę jednak zapłacić za mieszkanie, prąd, internet, a nawet czasem coś zjeść ;-)
A tak serio - nówka na samym początku oczywiście zawsze będzie generować mniej kosztów serwisowych gdyż odpada *pakiet startowy* (rozrząd, hamulce, często też płyny) obowiązkowy przy zakupie używki. Oczywiście koszta są niskie póki nie przyjdzie czas pierwszego dużego przeglądu... Jednak z gwarancji lepiej nie rezygnować, gdyż w niektórych koncernach dział planowania awarii jest nieco zbyt kreatywny i to i owo lubi się rozsypać jeszcze w okresie ochronnym - a naprawy tych wszystkich nowomodnych wynalazków potrafiłyby zrujnować nawet zamożnego człowieka...
, 2013-04-27, 13:41
Zależy ile rocznie robisz kilometrów, jaki masz styl jazdy, ale przednie tarcze przy mocnym, torowym hamowaniu wystarczyły mi na niemal 60 tys. km... ile bym przejechał bez torowego hamowania i jazd po 200 km na autostradzie z częstym hamowaniem? 80 tys? więcej? dobre tarcze + klocki poza ASO to koszt ok. 1000 zł... klocki oczywiście wymienić trzeba było też wcześniej, mi pierwsze sztuki wystarczyły na ok. 35 tys. km, ale też z torowym hamowaniem...

co 60 tys. trzeba wymienić olej w automatycznej skrzyni biegów oraz świece... tyle... reszta to filtry, różne płyny (hamulcowy jeszcze rzadziej), ale to też wszystko proste prace, można robić poza ASO aby zaoszczędzić...

co masz na myśli mówiąc duży przegląd? ten przy A4 po 30 tys. km? kosztował 1200 zł, w tym była wymiana oleju... gwarancja szybko mija...
Leniwiec Gniewomir, 2013-04-27, 15:32
1. Przebiegi robię nieduże, jeżdżę dość dynamicznie (jak na 73 KM, rzecz jasna) ale spokojnie i - przynajmniej staram się - płynnie.
2. Wydawać pół miesięcznego dochodu na tarcze i klocki? Dziękuję, całe hamulce w Madzi zrobiłem za 600.
3. 1200 za przegląd to po prostu grabież.
4. Tak, gwarancja szybko się kończy... tyle, że jak coś w nowoczesnym, skomplikowanym samochodzie pirdólnie na gwarancji, to jeszcze idzie to przeżyć, ale jeśli się tej gwarancji nie ma... jak bardzo by Ci się podobało zostawienie w warsztacie kilkunastu tysięcy? I to niekoniecznie w ASO...

Nie przekonasz mnie, ale w zasadzie tylko z jednego głównego powodu: nigdy nie było mnie stać na nówkę i raczej nie będzie. Nie jestem ani odnoszącym sukcesy biznesmenem (mam swoją działalność, ale jest skromniutka i oparta o współpracę z jedną firmą), ani wysokiej rangi korpożołnierzykiem (niskiej rangi na szczęście też nie), ani prawnikiem czy lekarzem, ani nawet księdzem. Dlatego muszę ograniczać koszta - a jako, że samochód jest mi zwyczajnie potrzebny, znalazłem coś taniego w zakupie i eksploatacji. Spełnia funkcję? Spełnia. I do tego nie kosztuje dużo. Więc nie upieraj się przy tym, że *im starsze tym gorsze* - znacznie trafniejszą tezą byłoby *im bardziej zaniedbane tym gorsze*. I tylko dlatego prowadzę tu swój wywodzik - po prostu starsze, proste auta też mają sens, przynajmniej dla tych, którzy takich właśnie jeździdeł potrzebują.
, 2013-04-27, 17:06
Przekonywanie jest bez sensu bo Mazda i A4, które ma ponad 200KM to zupełnie różne auta i mają różne ceny części zamiennych... waży 1600 kg i po rozpędzeniu do ponad 200 km/h hamulce muszą dać radę wyhamować i nigdy nie będą kosztować 600 zł...

ale nowa mazda, z jakimś tam silnikiem 1.4 i 95KM będzie już miała słabsze hamulce, w cenie 600 zł, te same co u Ciebie...

podsumowując, Twoja stara mazda generuje więcej kosztów utrzymania niż *taka sama* tylko nowa mazda... ludzie kupują nowe auta głównie z tego powodu, że się nie psują, nie są zużyte, ma się spokój pod kątem usterek... zwykle jak się zaczyna auto psuć, pojawiają się koszty, to auto jest sprzedawane i ktoś te auto kupuje, naprawia, jeździ dalej...
Krzycho, 2013-04-27, 17:39
Ok, nowe auto z początku będzie generowało mniej kosztów (gwarancja i salonowa świeżość choćby), ALE taka nowa Mazda 3 (odpowiednik 323), z najsłabszym silnikiem po rabacie -kosztuje ponad 60tyś. (http://www.mazda.pl/showroom/mazda3/specs/), zaś nawet najdroższa 323F (wg Allegro) kosztuje ponad 6 krotnie mniej. Więc za różnicę w cenie możesz utrzymać używaną 323 przez kilka dobrych lat. Biorąc kredyt ta różnica ostatecznie jeszcze się powiększy. Jeśli już to lepiej kupić auto 2-3 letnie, sprawdzone, jeżdżone przez kogoś kto dbał i wtedy zapłacimy przykładowo 35-40tyś. (za trzy letnią Mazdę 3).
Leniwiec Gniewomir, 2013-04-27, 18:17
Spalacz - zdajesz się nie rozumieć jednej rzeczy: kredytu na 60 tys. NIGDY bym nie otrzymał. Na 35 tys. zresztą też nie, choć pogląd Krzycha jest tu bardzo rozsądny ;-) Nie wiem, jak z leasingiem, ale powiedz szczerze - czy żyłowałbyś się na fajne, nowe auto wiedząc, że będziesz miał przez to kłopoty z płaceniem rachunków, kupowaniem jedzenia itd.? No właśnie. Dlatego dla niektórych (takich, jak ja, czyli tak naprawdę większości) starszy samochód jest jedynym możliwym rozwiązaniem, jeżeli jest im potrzebny. A mi jest.

Czy narzekam? Ależ skąd! Choć nie kryję, że wspomaganie by się przydało, a klima sprawiłaby, że popuściłbym z rozkoszy ;-) Jednak mam co mam, sprawdza się, jeździ i nie muszę dzięki temu wpychać się z 4 basami do tramwaju a potem drałować z nimi kilometr z przystanku do sali prób, zaś z chałtur nie muszę wracać taryfą. A koszty? Całkowicie do przełknięcia, w przeciwieństwie np. do tego, co trzeba by było wywalić na naprawę rozmaitych wynalazków w tużpogwarancyjnym 1.4 TSI. Wniosek - jest dobrze :-)
, 2013-04-27, 19:09
Piszecie o czymś zupełnie innym niż jest mowa w materiale i komentarzach... napisałem ile kosztują przeglądy serwisowe gwarancyjne co do A4, jakie to są koszty, i przy kosztach auta i benzyny potrzebnej do przejechania danego dystansu są one niewielkie... w żaden sposób nie są argumentem przeciw zakupowi nowego auta...

dalej, przypadki, że ktoś *mógłby kupić nowe, ale kupuje takie samo ale używane a z różnicę [coś]...* w przyrodzie bardzo rzadko występują... jak ktoś ma możliwości to zwykle *główne* auto kupuje nowe, jak nie ma to kupuje używane... drugie auto, czy do jakichś *zadań specjalnych* to inna kwestia... zwykle jest tak, że *mogłem kupić nowego Yarisa ale kupiłem kilkuletnie mondeo za tę cenę* znaczy, że kogoś było stać na nowego Yaris albo na kilkuletnie mondeo, a nie na nowe mondeo, ale kupuje używane, a różnicę pozostawia w kieszeni...

aby różnicę w cenie wydać na naprawy, serwis, paliwo przez kilak lat to trzeba tę różnicę w kieszenie mieć!

dla Ciebie Twoje koszty są do przełknięcia, ale znajdzie się wiele osób, które oceni, że przepłacasz za to co Ci ta mazda oferuje... jakby tak te wszystkie nowe auta psuły się na potęgę to po kilku latach koncerny by zbankrutowały bo nikt by nie chciał kupować nowych aut...

pamiętasz akcję w Niemczech (i chyba innych krajach) gdzie za złomowanie starego auta dostawało się rabat na nowe? kto miał gotówkę to żegnał się ze swoim *starym dobrym autem* i leciał do salonu po nowe... te nowe to nie były merole i bmw po 50 tys. euro, ale tańsze auta, po kilkanaście tysięcy euro...
opolanin, 2013-04-28, 11:55
To ja może wrócę do tematu. sytuacja przeglądu Fabii 1,2 tsi 85 KM manual i Golfa 1,4 tsi 160 KM automat. w obydwu przypadkach kosztowało to 700pln. i nawet już nie o same pieniądze tu chodzi, bo wiadomo - roboczogodziny w warsztacie, itp.

bardziej mi chodzi o czucie się frajerem po takiej wizycie.

3,6 litra oleju Castrol Edge 5w30, który w detalu wyszedłby w cenie ~80pln (oczywiście nie ma butelki 3,6l, ale też ASO nie zostawia w bagażniku nic na dolewki). i bez szukania w sieci, tylko na miejscu, bez kosztów przesyłki. i żeby to chociaż był porządny ulej, to nie. jest to *pseudo-ful-syntetyk*. zwykły *hydrokrak*.

do tego komplet filtrów, gdzie paliwowego na pewno nie zmieniają. kabinowy+powietrze+olej. a samemu w detalu na miejscu, wszystkie 4 od Mann można kupić za ~150pln.

z podpunktów na liście, to jedynie luzy na zawieszeniu (kanał lub podnośnik) i wyniki z komputera są nie do zrobienia samemu, od ręki. zawias sprawdzimy w stacji diagnostycznej za jakieś 50pln, diagnostykę po kablu w certyfikowanym (Bosch) warsztacie za drugie tyle.

porządny olej? Millers Oils XFS 5w40 5l za ~195pln, albo CFS 5w40 5l za ~265pln. ten drugi z płukanką i kosztami przesyłki wychodzi za równe 300pln. i mamy prawie 1,5 litra na ewentualne dolewki. i na pewno będzie wymieniony, bo akurat po ASO, to masa ludzi ma obiekcje, czy olej był faktycznie zmieniony. w Golfie był czystszy. w Fabii na chusteczce higienicznej wyglądał tak samo, jak przed wymianą.

podliczmy: 150+50+50+(190+35)=475pln. olej 190, bo przyjąłem 3,6l z 5l baniaka CFS, a na dolewki, to po ASO i tak trzeba sobie radzić samemu. dodatkowo płukanka, w którą na pewno nikt w ASO się nie bawi.

225pln w kieszeni. ale nie o kasę chodzi, jak już wspominałem, tylko o na pewno wymieniony, dobry olej, a nie siki z beczki w cenie hurtowej.

druga sprawa, to przebieg. jeśli wizytę w warsztacie mamy *fabrycznie* ustaloną na 30kkm/2lata, to jeśli nic się nie będzie w aucie sypać, to możliwe, że jeśli robimy do 15kkm rocznie, to uda nam się uniknąć psucia auta w ASO, czy innym zewnętrznym warsztacie.
, 2013-04-28, 12:52
Ciezko uwierzyc aby w ASO czy gdziekolwiek nie wymieniali oleju, oszczedzajac na tym marne grosze jakie wychodza za te litry przy zakupie calej beczki... kolejna sprawa, te *siki* to przeciez to samo co w sklepie...

co do oleju to mozna, i ja to tez robie, przyjezdzac ze swoim w bagazniku, bedzie wtedy taniej... cennik maja jaki maja, roznica w wymianie oleju miedzy fabia a a4 dotyczy tylko ilosci oleju... *smiesznie* to wyglada gdy na cenniku obok siebie jest mniej wiecej: fabia 450zl, a4 550zl, a8 650zl...

i ogolenie, uznaje, ze potwierdzasz moje wywody, ze w tych przegladach serwisowych nie rozchodzi sie o pieniadze, bo przy cenie golfa 70-80 tys. zl koszt tych 225zl wywalonych w bloto, aby utrzymac gwarancje nie sa zadnym argumentem...

z kolejnej strony nie ma co sie az tak napinac na ta gwarancje :) trwa tylko pierwsze dwa lata a zywot auta jest wielokrotnie dluzyszy, wiec jak auto bedzie sie sypalo na potege to bedzie to widac juz przed pierwszym przegladem, jak nie bedzie to mozna sobie pokalkulowac co sie bardziej oplaca, i jakby nie liczyc to bardziej oplaca sie wydac te 225 zl ;) mi juz sie pol roku temu skonczyla gwarancja i wiekszej roznicy nie widze ;)

ja nie mam co czego sie przyczepic jezeli chodzi o ASO, pewnie to tez wynika z tego, ze nic sie nie popsulo mi w aucie i nie mialem z ASO zadnych konkretnych przepraw...
opolanin, 2013-04-28, 13:44
No z tym wymienianiem oleju w ASO, to już od dawna masa ludzi w moim otoczeniu miało zgrzyta (w Toyota też). z dawaniem swojego oleju do ASO, to już w ogóle hardcore - nie można patrzeć co tam robią, a że dostali dobry olej do ręki w butelce...

oczywiście, że w ASO to takie same siki, jak w butli w sklepie, ale właśnie kupując olej samemu, możemy tego uniknąć.

dokładnie, o kasę za usługę mi nie chodzi, bo to grosze w cenie zakupu nowego auta. ale jeśli mam wydać 700pln gorzej, albo 700pln lepiej, to wolę je wydać lepiej - jak już pisałem, nie lubię czuć się jak wydymany frajer.

no właśnie to utrzymanie gwarancji, to jak wskazałem, może nie mieć miejsca przy max15kkm rocznie... i szczerze mówiąc (ja takie przebiegi robię max), jak nie ma żadnych awarii do 2 lat, to wolę te *lepsze 700pln* i nie mieć do czynienia z ASO (a to 30km więcej na blacie!!! a to 10l mniej w baku!!!) jeśli coś się dzieje, to to słychać, czuć i wtedy można do ASO uderzyć, co by na gwarancji zrobili, ale jeśli wsio gra, to olać ASO.

taaaaa, dopóki nie ma awarii na gwarancji, to opinia o ASO jest dobra, ale wystarczy poczytac w sieci o posiadaczach *nowych trupów* - wtedy widać, że ta cała gwarancja, to o kand zada potłuc...
Bolo, 2013-04-30, 11:01
W przypadku audi zawsze kupuję samochód, który ma 2-3 lata. OStatni przegląd jeszcze na gwarancji każdy zrobi, bo jak coś podczas niego wyjdzie to zrobią jeszcze na gwarancji albo goodwillu. Przebieg to drugorzedna sprawa chociaz ma on takze wplyw na cenę. W ASO Audi wedlug mnie zawsze jest profesjonalnie bo standardy odkąd jest Volkswagen Group a nie Kulczyk znacznie skoczyły dla tej marki premium i to jest na duży plus. Ale jak kupuje auto to nie robię przeglądu przed zakupem w ASO, w którym był wykonywany przegląd. Mam wrażenie, ze im najbardziej zależy aby klient sprzedał jak najszybciej auto bo wtedy kupia nowe. Swoją drogą polecam wszystkim portal taniprzeglad pl (www.taniprzeglad.pl) tam korzystam z ofert promocyjnych i serwisowych, albo formularza zapytań do dealerów. Jak mam coś do zrobienia, a mieszkam w Warszawie to wysylam tylko jednego maila, a on trafia do wszystkich aso w wojewodztwie mazowieckim - dostaje od nich zwrotu i wybieram najlepsza ofertę a rozrzut jest dośc spory. Fajna sprawdzona wyszukiwarka
adrian, 2013-09-28, 15:01
Wrzesień 2013...przegląd A4 B8 1700 zł ASO Palmowski Olsztyn 30tys przebieg.
, 2013-09-28, 16:34
@Adrian, napisz co wymieniono dodatkowo poza olejem bo sam przegląd tyle nie kosztuje...
, 2014-02-27, 12:42
Up! ;)

dopisałem informacje co do przeglądu przy 90 tys. km... koszt przeglądu bez zakupu oleju (który przywiozłem własny) wyniósł 950 zł...
devious, 2014-02-27, 14:01
@radosuaf
*Alfa 75 2.0 TS ma do setki 8.2 sek. (A była wersja 3.0 V6, która krzesała 192KM i *robiła* setkę w 7.5 sek.), a Giulietta 1.4 MA 7.8 sek.*

1) Mówisz o danych katalogowych czy faktycznych pomiarach? Bo jeżeli to pierwsze to sorry - po 23 latach Alfa na pewno nie zachowała tych samych parametrów silnika...

2) Czemu do porównania nie uwzględniłeś różnicy w masie aut? 75tka ile waży, 1100kg? A Giulietta pewnie z 300kg więcej.

To spora różnica jeżeli chodzi o przyspieszenie a jeszcze większa jeżeli chodzi o spalanie paliwa - stąd potem ludzie narzekają *stary wcale nie palił więcej*. Tylko ta różnica w masie potem daje inne wymierne korzyści a) nieporównywalne w ogóle bezpieczeństwo (boję się wyobrażać sobei co się dzieje z nadwoziem *75tki* przy wypadku...) oraz nieporównywalny komfort jazdy...

I to jest właśnie ów postęp - auta obecnie są lata świetlne do przodu jeżeli chodzi o bezpieczeństwo i komfort a jednocześnie mają podobne osiągi i spalanie (pomimo dużo wyższej masy). Inna sprawa to, że napęd na tył i transaxle były w Alfach super - w przeciwieństwie do designu *75tki* który uważam za obrzydliwy (ale ogólnie uwielbiam Alfy).
, 2014-10-17, 16:01
Przy 105 tys. km wymiana oleju (kupiłem we własnym zakresie i zawiozłem do ASO) z filtrem, śrubą i uszczelką kosztowała mnie 325 zł. Filtr kosztował 80 zł, śruba z uszczelką 15 zł. Tak jak przy 15, 45, 75 tys. km *w błoto* poszło około 200 zł, za pozostałe 125 zł kupiłbym filtr, śrubę, uszczelkę i wymienił olej w nie-ASO.
V-maniak, 2014-10-19, 11:58
A płukankę zrobiłeś zgodnie z obietnicą złożoną jakiś czas temu? :)
, 2014-10-19, 12:57
Nie zrobiłem :)
V-maniak, 2014-10-20, 11:47
Nieładnie... jestem lekko rozczarowany, bo myślałem, że jednak bardziej szanujesz dyskutantów. Myślę, że osoby które Cię do tego zachęcały mogą także czuć niesmak, tym bardziej, że:


Spalacz, 2014-02-01, 22:46
Dobra, przed okrągłym przebiegiem 100 tys. km zrobię przedczasową wymianę oleju z płukanką, zobaczymy co tam wyleci z kurka. To za jakieś kilka miesięcy.


Obiecanki, cacanki...
V-maniak, 2014-10-20, 12:14
Żeby nie było - chodzi mi tylko o fakt a nie, że odwaliłeś jakąś herezję nie wlewając środka płuczącego :) Co prawda, ja go stosuję lecz czysto profilaktycznie, tak na wszelki wypadek. Tak jak Ty lubisz mieć w aucie wszystko z ASO, tak ja lubię żyć w przekonaniu, że silnik już bardziej czystszy być nie może (bez rozbierania), tym bardziej, że mój *święty spokój* kosztuje max. 40zł ;P
, 2014-10-20, 12:25
Sądziłem, że będę wymieniał olej co 10 tys. km ale po przemyśleniach uznałem, że nie ma to większego sensu, wymieniłem po 15 tys. km. Płukanki nie robiłem bo wymieniałem w ASO, nie chciało mi się w nią *bawić*. Tak właśnie na to patrzę. Dałem sobie *wejść na głowę* w tamtej dyskusji i stąd ten komentarz, że sprawdzę tę płukankę.

Z resztą już dawno zauważyłem, że zamiast robić swoje i trzymać się tego co się sprawdza, jest w porządku, jestem z tego zadowolony to właśnie zaczynam *przekonywać*, *udowadniać* co ostatecznie sprawdza się do tego, że marnuję tylko czas, czasami trochę pieniędzy.
V-maniak, 2014-10-20, 15:49
Wydaje mi się, że płukanka ma większy sens przy serwisie Long-Life, niż przy takim normalnym... ale z racji prowadzenia poczytnego bloga w którym wiele mitów już obaliłeś (jak chociażby ten, że A4 Te-eF-eS-I z De-eS-Gie po 100tys.km jest cały czas w doskonałej kondycji i jakoś nie chce się rozlecieć) mógłbyś kiedyś się poświęcić dla dobra nauki i pokazać, oczywiście z obszerną fotorelacją ;), czy coś w ogóle dała ta magiczna mikstura wlewana na chwilę przed wymianą.
Czy wyleciałby gluty z silnika czy na odwrót - nic by się spektakularnego nie działo :)

Tłumaczenie się, że się zostało podpuszczonym pozostawia wciąż niesmak... ;)
, 2014-10-20, 16:17
W Audi jest prestiżowy s-tronic :] a nie jakieś tam DSG :)

W sumie można by się poświęcić dla dobra tej nauki i wiedzy potomnych, tylko najpierw należałoby zobaczyć ten olej bez płukanki aby porównać z płukankowym, ja nawet nigdy nie widziałem momentu zmiany oleju u siebie bo nie wchodziłem do hali, więc nie wiem kiedy mógłbym to zrobić, teraz mam świeży olej. Podejrzewam, że w moim silniku nic by się nie działo, po prostu za mały przebieg na razie.

Ciekawsze dla mnie byłoby rzucenie okiem w kolektor dolotowy, gdzieś tam wsadzenie kamery na endoskopie, itd... no ale po odkręceniu kolektora trzeba uszczelkę nową wsadzić, w sumie jak wszystko działa to nie ma sensu rozkręcać silnika, itd... to samo z pokrywą zaworów... a przez wlew oleju niewiele da się zobaczyć.
V-maniak, 2014-10-20, 18:19
Racja, pomyliłem się... mea culpa :)
S-tronic ma dwa obiegi oleju... i oczywiście większe ryzyko zepsucia się ;)

Z tą płukanką to byłoby trochę zachodu... musiałbyś się tak z serwisem umówić, że koniecznie chcesz wymiany od ręki bo coś tam. Więc tuż przed wjazdem do ASO wlewasz ten specyfik... i prosiłbyś o kilkadziesiąt ml spuszczonego oleju bo chcesz go wziąć do porównania. Wypasem by było gdybyś miał możliwość brania udziału przy jego spuszczaniu :)
Wiadomo, że próbkę oleju musiałbyś też obowiązkowo odessać z silnika przed wlaniem środka myjącego.
Wszystko jest do ogarnięcia :)
Tomek, 2014-10-21, 11:11
Wystarczy biała chusteczka i kleks z bagnetu przed i po płukance ;-)
V-maniak, 2014-10-21, 13:33
Olej w laboratoryjnych fiolkach wyglądałby bardziej profi na fotach ;)
adrianp., 2014-10-29, 14:12
@ V-maniak

s-tronic 4x4 z 7 przerzutkami ma dwa obiegi, ale już s-tronic 2x4 z 7 przerzutkami to zwykły, plebejski dsg :D prestydż zostaje jedynie w postaci emblematu na klapie.

@ Spalacz

czy próbowałeś na bagnecie sprawdzić klarowność oleju po wymianie, ale tak max najszybciej od wyjazdu z aso? powiedzmy *za zakrętem*, żeby wstydu nie było :D
, 2014-10-29, 14:35
@adrianp., sprawdzałem, olej jest klarowny, czysty, jakby nowy ;D

nie pamiętam ale może i nawet na parkingu jeszcze przed serwisem zdarzyło mi się sprawdzić, bo w garażu to zawsze sprawdzam stan aby wiedzieć ile jest...

a sprawdzając mnie bardziej interesuje to, że oleju jest sporo ponad miarkę na bagnecie a zarazem w 5-litrowej butelce zostaje jeszcze trochę (te 400 ml) czyli ponoć wlali właśnie 4,6 litra... tak jakby było z 0,5 litra więcej...

i teraz opcja są dwie,

1. wlewają 4,6 litra ale nie wylewają dokładnie starego oleju (np. 15 min. zlewania i koniec) i zostaje go trochę, to pewnie najbardziej prawdopodobne...

2. robią wszystko dobrze tylko zarówno bagnet jak i pomiar na skali komputera jest skalibrowany dopiero od 0,5 litra ubytku? pokazują MAX dla 4,1 litra...
V-maniak, 2014-10-29, 23:46
@adrianp.:

Lepsze w ośce plebejskie DSG vel. S-tronic niż skuterowe CVT... pardon, Multitronic (prawda jak to ładnie i prestiżowo brzmi? :P ) :)
Marek, 2014-12-19, 20:21
Witam,
Na wstepie mojego listu...
chcialem zauwazyc niespotkanie wysoki ogolny poziom wypowiedzi, zarowno pod wzgledem kulturalnym jak i merytorycznym.
Gimbusom google tego watku w wynikach nie pokazuje czy jak?
W szoku jestem po tym jaki poziom jest na *popularnych* forach motoryzacyjnych...
W kwesti tematu serwisowania nowych aut tez sie nie wypowiem, nie planuje takowego wydatku mimo ze stac by mnie bylo na a6 za gotowke...
A stac mnie zapewne miedzy innymi dlatego ze ...
nie kupuje nowych ;)
ZDECYDOWANIE wole starsze egzemplarze z duzymi przebiegami najchetniej po lizingu ;)
Kupuje wtedy taka 6letnia Astre II (1,7DTI) z przebiegiem 225tys km. Mam niemal pewnosc ze duza firma nie oszczedzala na serwisie i przez kolejne 6 lat robie 135kkm oraz wkladam w serwis i naprawy jakies 1000 -1500zl.
Aha kosztowala mnie Astra w chwili zakupu 6 tyg. pracy
(10% wartosci nowego auta)
Nastepnie z nieodpardej checi posiadania tempomatu i nieco wygodniejszego auta
(szukalem go 2 lata - a co, astra sie nie psula to i nie spieszylo mi sie)
kupuje 3,5 letniego accorda 2.2CTDI z przebiegiem 233kkm.
Kosztuje mnie juz prawie 3 miesieczna pensje...
(niecale 25% wartosci nowego auta)
W ciagu 3 lat nie wydaje nawet 1000zl na serwis...przejechalem 70kkm
Nie zepsulo sie nic, olej raz na rok 250zl, klocki raz z przodu 100zl chyba jedna zarowka i wycieraczki.
Niestety rozbilem...Zamarzyla mi sie marka premium, chcialem poczuc sie jakos inaczej ;P
Kupilem 8 letnia A6 V6 2,7TDI z przebiegiem 347kkm
Koszt - 2 miesiace pracy = 75% kwoty, ktora dostalem z ubezpieczalni za Accorda.
Troszke wygodniej, troszke ciszej, troszke(naprawde troszke) wiecej odczuwalnej mocy, wyraznie wieksze spalanie,czuje sie tak samo :(
O kosztach poza paliwem nic nie wiem bo mam ja dopiero 6 miesiecy.
Ale w ASO zawolali mi 2200zl za serwis filtrowo-olejowy
Chyba ich popier...

Echhhhh..... sknera ze mnie....
, 2014-12-20, 13:52
@Marek, jest to jakiś system, czyli *jedziesz* na tym, że te auta które kupujesz były dobrze serwisowane i dlatego wytrzymały kolejne lata eksploatacji i duże przebiegu... plus dla Ciebie, że nie boisz się przebiegu ponad 200 tys. km :) gdybyś się upierał na magiczne 189 000 na liczniku to pewnie nie byłbyś tak zadowolony :)

pytanie czy kolejny właściciel będzie tak samo zadowolony jak Ty? :) nie chodzi mi o to aby się przejmować jego losem ale po prostu wiadomo co z czego wynika :)

nie twierdzę, że tak było w Twoim przypadku ale często na przeglądach (zwykle ASO) widać więcej niż to co widzi użytkownik auta, jeżeli auto było firmowe i było zawsze serwisowane *jak należy* to wszystkie wynalezione usterki były od razu usuwane, też te których nie widać na pierwszy rzut oka, z którymi dało się jeździć...

też od lat auta są mocno oczujnikowane, kierowca widzi tylko najgrubsze błędy i kontrolki, te mniejsze są przeznaczone do rozwiązania na przeglądzie... o ile ktoś na ten przegląd pojedzie do ASO...

co do A6 przy tym przebiegu to pewnie w tej cenie był przegląd a przy tym przebiegu to do sprawdzenia pewnie było sporo... za wejście do ASO na wymianę oleju płaci się prawie 300 zł + koszt filtra + koszt oleju (po 80 zł zal itr :) ja przyjeżdżam ze swoim) + filtr powietrza + filtr kabinowy + filtr paliwa do diesla... + przegląd... tyle wychodzi :) a po przeglądzie pewnie wyszłoby jeszcze więcej bo coś by tam na pewno wynaleźli ;)

czy robiłeś ten serwisu filtrowo-olejowy w innym serwisie? ile wyszło? za takie A6 będziesz płacił więcej za to samo gdybyś przyjechał gorszym autem, teraz będą Cię kroić *na bogato* nawet za głupią wymianę opon :)
V-maniak, 2014-12-22, 12:44
@Spalacz:
Jak się zajeżdża do serwisu z określonymi standardami, o których już kiedyś pisałem, to nie ma niespodzianek jak u pana Miecia z szopki, który wylicza swoją robotę na podstawie statusu majątkowego klienta...
Coraz więcej też warsztatów ma certyfikat *Bosch Service* w których klient ma min. zapewnioną bezpłatną szacunkową wycenę a o każdym wzroście ceny naprawy jest na bieżąco informowany:

http://bosch-service.pl/car_serwis/docs/own.php

I to jest moim zdaniem bardzo dobra alternatywa dla osób bojących się zostawiać auto u niewiadomo kogo, niewiadomo gdzie...


OK, bez teoretyzowania, suche dane z cennika warsztatu niezależnego:
Wymiana oleju i filtra oleju NIEZALEŻNIE od marki/modelu/rocznika - 50zł.
Wymiana filtra powietrza - ok. 30zł

@Marek:
Takich jak Ty jest niewielu... gratuluję odwagi (i dobrego nosa do używek) oraz zdrowego rozsądku. Choć ja na Twoim miejscu poszedłbym po nowe :)
, 2014-12-22, 13:28
No to w ASO za wymianę oleju zapłaciłem 325,50 zł,
w tej cenie było:
- filtr leju, korek spustowy, uszczelka,
- assistance audi do kolejnej wymiany oleju (15 tys. km),
- mycie i odkurzanie (70 zł za takie płacę w myjni),
- auto zastępcze (limit 100 km, do końca dnia),
- mikro-mikro-przegląd, czyli oględziny auta na szybko na podnośniku, sprawdzenie tarcz i klocków, itd.. to co widać z zewnątrz... 100 metrów jazdy testowej ;)
i przy okazji sprawdzenie akcji serwisowych, kilka moich pytań i odpowiedzi...
- kawa, herbata i kanapa gratis :D

takie mają te swoje procedury, nawet nie mają w cenniku czegoś takiego jak *wymiana oleju* tylko nazwali to *przegląd olejowy* bo poza samą wymianą oleju robią coś tam więcej niż tylko spuszczą i naleją olej...

taką mają usługę *po całości*, jak ktoś chce coś takiego to pojedzie do ASO, jak chce tylko olej zlać i wlać nowy to jak najbardziej wystarczy Bosch Service czy każdy inny gdzie sami zawczasu, po umówieniu wizyty kupią nowy korek (u mnie jest plastikowy, jednorazowy) i uszczelkę do konkretnego auta a nie przykręcą ponownie starej albo zwalą winę na klienta, że *cza było pamiętać i wcześniej kupić, tu nie ASO*...
V-maniak, 2014-12-22, 15:18
No to relatywnie dobra cena jak za możliwości jakie oferują...

ale:
1.Oględziny auta na podnośniku są robione w trakcie wymiany oleju i ja, jako klient warsztatu non-ASO mogę sobie też wejść obejrzeć go od spodu i zadać pytania serwisantowi...
2. Kilka pytań i odpowiedzi, dość szczegółowych (w zakresie o który pytałem) dostałem niedawno DZWONIĄC do ASO Audi, zupełnie za free. Gadałem chyba z 20 minut :)
3. Nie każdy też jest biznesmenem, że potrzebuje auta zastępczego i ok. godzina spędzona w serwisie to dla niego niebywała strata czasu...
4. Auto zastępcze ma się często w pakiecie ubezpieczenia OC do wzięcia na 10 dni roboczych w ciągu roku.
5. Filtry można mieć swoje (Mann, Knecht, Henghst - takie jak w ASO) za 50% ceny ASO...
6. Auto myję samemu, czasami jadę na myjnię i biorę program de-luxe, z woskowaniem... za 35zł. Odkurzam samemu. Nie jestem *francuskim pudlem* co nie chce ubrudzić sobie rąk :P
(BTW, co się konkretnie kryje w *myciu i odkurzaniu* w ASO? I co się kryje w wariancie za 70zł na myjni poza ASO? Cholernie drogo... )
7. Filtr powietrza wymieniam samemu, nawet w A4 nie jest to przesadnie skomplikowane a daje dużo radochy, że się coś samemu zrobiło przy aucie :)

Dlaczego zatem mam płacić 325zł, zamiast 90zł (filtr oleju Knechta kosztuje dodatkowo 40zł) jak i tak nie są mi potrzebne udogodnienia które oferuje ASO?
:)
, 2014-12-22, 17:17
No, OK, ja powiedziałem co jest w cenie. Odpowiadając na Twoje pytanie... nie musisz płacić 325 zł, możesz zapłacić 90 zł jeżeli nie są Ci potrzebne udogodnienia jaki oferuje ASO albo uważasz, że są one zbyteczne czy za drogie. Wiele czynności można zrobić samemu.

Podejrzewam, że ASO może też być zdania, że im nie opłaca się wymieniać tylko oleju z filtrem. Robią wyższą cenę ale zawarte są w niej dodatkowe usługi. Tego pracownika co gada przez 20 minut przez telefon nie wiadomo z kim i o czym też trzeba przecież opłacić :)
V-maniak, 2014-12-22, 17:54
Jestem ich klientem, bo czasem kupuję u nich części (gdy się to opłaca) a i pytałem o konkretne zagadnienie, rozmowa nie była o wyższości koloru białego nad czarnym :) A ofertę którą mi przedstawiło ASO przez tel. wydaje się dobrze skalkulowana - kto wie czy z niej nie skorzystam, bo to takie combo jak w/w *przegląd olejowy* :)

A czy w tej cenie (325zł) jest też zawarty filtr powietrza i jego wymiana?
V-maniak, 2014-12-22, 18:12
Zadzwoniłem do *mojego* (najbliższego) ASO Audi i tam za samą wymianę oleju (powiedziałem, że wjeżdżam ze swoim oleum i filtrem) zaśpiewali mi - UWAGA - 400zł !!! W tej cenie jest owszem mycie auta i organoleptyczne sprawdzenie układu jezdnego + jazda próbna, ale za zastępczą gablotę, na czas wymiany, żądają extra ok. 120zł.
I robi się już 520zł...

Gdybym z niczym wjechał na przegląd olejowy (bez filtrów i płynów) to zostałbym skasowany na 1000zł.
Uczciwie zaznaczam, że mój silnik potrzebuje 2 litry więcej oleju... więc dla 2.0TFSI koszt byłby w granicach 800zł

Te 325zł to prawdziwa okazja.
, 2014-12-22, 18:17
Nie, w moim modelu filtr powietrza jest wg harmonogramu wymieniany co... 90 tys. km :) taka ciekawostka... sam filtr nie pamiętam ile kosztuje ale jakoś konkretnie, pewnie bliżej 200 zł niż dalej.

Więc teraz nasuwa się pytanie, czy oby na pewno ten filtr to to samo co filtr *taki sam tylko bez logo* za 50 zł. Jak rozumiem, Audi wypuszcza swoje auta z fabryki z przekonaniem, że na filtrach z ich logo auto ma przyjechać 60-90 tys. km (zależy jaki model, jaki silnik). Producenci filtrów i sprzedawcy w *zwykłych* sklepach mówią, aby wymieniać filtr powietrza co 10-15 tys. km, więc rozstrzał jest ogromny.

Audi sobie strzela w kolano ustalając tak duży interwał? mogliby przecież wymieniać co 15 tys. km i *kroić* częściej swoich klientów. W spisek typu *napiszmy, aby wymieniać filtr powietrza rzadko, auta będą się psuły a my będziemy zarabiali na ich naprawie* uznaję za bajkę.

Filtr kabinowy/pyłkowy/nawiewu wymienia się co 2 lata albo 30 tys. km.

Za 10 tys. km napisze dłuższą notkę na ten temat, tj. co się wymienia, co ile, czego się nie wymienia, itp.


ps. coś Ci za dużo zawołali... ja się trochę krzywiłem na te 325 zł bo nie dali mi rabatu 10 proc. więc miałbym poniżej 300 zł bo tak wcześniej płaciłem :D
V-maniak, 2014-12-22, 18:51
Takie mają stawki, może coś by się dało skubnąć ale takie kwoty utwierdziły mnie w przekonaniu, że nie pojadę do nich na wymianę.

Bez zbędnej filozofii - filtr powietrza do Twojego auta kosztuje w granicach 110zł w ASO i dla świętego spokoju powinno się go wymieniać co rok, szczególnie gdy jeździ się dużo po mieście i gdy ma się turbo pod maską, tak mi kiedyś powiedzieli w *moim* ASO :)
Druga sprawa - *filtrowe* marki takie jak Knecht (Mahle) czy Mann nie wypada się pytać lub zastanawiać czy są jakościowo gorsi od dostawcy dla ASO... bądźmy poważni, to są specjaliści w swoim fachu :) Poza tym Knecht jeśli się nie mylę jest dostawcą filtrów dla BMW, a więc to nie pierwszy lepszy Filtron :)
Filtr kabinowy (obowiązkowo z węglem aktywnym) też bym wymieniał co rok. Dla swojego zdrowia. Tak samo przegląd klimatyzacji warto robić co rok.

Za dużo u Ciebie teoretyzowania czy coś jest gorsze czy nie, czy fabryka dostaje towar w jakości super-premium-select czy nie a za mało praktyki :)
Olej już stwierdziłeś, że lepszy jest ten poza ASO... :)
, 2014-12-22, 19:12
No właśnie mnie śmieszą tacy *praktycy* którzy bo wszystko wymieniali co miesiąc a na zwykły przegląd nie pojadą, nie dadzą obcej osobie rzucić okiem na auto, która przeleci po aucie z listą elementów do sprawdzenia. Wtedy wyjdzie, że tutaj jakiś mały wyciek się zaczyna, tam jakiś luz, jedna poduszka silnika trochę spocona, przewody hamulcowe trochę skorodowane, itd... no ale auto super serwisowane bo przecież filtr powietrza wymieniany częściej niż trzeba.

Ja właśnie nic nie teoretyzuje a robię to co trzeba, jestem na każdym przeglądzie, jest robione to co jest w harmonogramie, wg instrukcji, wg zaleceń z fabryki. Nie wnoszę żadnej własnej inwencji twórczej, nie robię nic na *wydaje mi się, że*, nie udaję, że się lepiej znam. Olej leję taki jak wpisany jest w instrukcji.

Moje jak to nazwałeś teoretyzowanie jest tylko tutaj na blogu, na potrzeby dyskusji która jest łatwa do przewidzenia, tj. ASO jest złe i się przepłaca a najlepiej samemu wszystko robić, jeszcze lepiej to u tzw. zaufanego mechanika. Jak jadę do serwisu to wiem co mam robić, nie zastanawiam się czy jakaś tam firma jest lepsza czy gorsza, filtr bez logo jest taki sam czy nie.

Ja bym powiedział, że właśnie problemem z naszą motoryzacją jest to, że za dużo u nas praktyków co znają się na wszystkim. Nie mam na myśli tutaj Ciebie :) bo to co napisałeś, tj. wymiana filtrów, klima, olej to na dobrą sprawę żadne serwisowanie, pod tym względem auta są bardzo łopatologiczne i wytrzymałe, generalnie każdy da sobie radę, nawet jak będzie kupował najtańsze badziewie ale wymieniał często to jak najbardziej daleko zajedzie. Filtr powietrza założony w drugą stronę też bez problemu przejedzie 10 tys. km :) A chodzi o grubsze sprawy których nie da się ogarnąć na parkingu przed blokiem.
V-maniak, 2014-12-23, 00:23
Teoretyzujesz i filozofujesz nt. jakości produktów firm takich jak Knecht, Mann czy Lemforder - to tak jakby pójść do salonu Ferrari i pytać sprzedawcę czy samochody które sprzedaje zapewniają sportowe wrażenia :P

Informacje nt. wymiany filtra pochodzą bezpośrednio z ASO, tam zalecają by jednak zmieniać go częściej, szczególnie w autach z turbiną.
To jak z olejem w skrzyniach automatycznych - oficjalnie jest *lifetime* a nieoficjalnie zmieniają go co 60tyś. Info z ASO.

Poza tym skoro uważasz to za śmieszne (nadgorliwość) to dlaczego nie jedziesz na przeglądy co 30tyś i nie wlewasz 5W30? Przecież przeglądy Long-Life też sa dopuszczone przez Audi i nie ma wytycznych kiedy z niego zrezygnować na rzecz standardowego. Z tego co się zorientowałem czytając bloga przeszedłeś na 5W40 i serwis standardowy tylko z własnego *widzimisię*...

Uwierz mi, że w serwisie poza ASO też są mechanicy tacy jak w ASO i też potrafią sprawdzić to i owo gdy samochód wisi na podnośniku w czasie spuszczania oleju. W ASO nie robią szczegółowych pomiarów tylko (jak mi powiedzieli przez tel) sprawdzają wzrokowo i organoleptycznie części odpowiedzialne za bezpieczeństwo. Plus jazda testowa. No sorry, ale ja czuję gdy auto inaczej jedzie, dla mnie jest to zbędne. Tę jazdę testową robią tylko dla totalnych dyletantów motoryzacyjnych... wierzę, że takich nie brakuje :)
Inna sprawa, że na corocznym przeglądzie technicznym podwozie i układ jezdny (hamulce, napęd, układ kierowniczy, zawieszenie) diagnosta na SKP sprawdza OBOWIĄZKOWO, a ja wręcz nalegam by nie przymykał oko na *dopuszczalne* luzy i o wszystkim mnie informował.
Jeden kiedyś był tak nadgorliwy, że zalecił mi wymianę tuleji gumowo-metalowej bo ma ciut większy luz od tej na lewym zawiasie... A co na to ASO gdy do nich przyjechałem na diagnostykę-potwierdzenie (miałem wjazd za free dzięki znajomościom ;) )?
Powiedzieli, że można jeszcze jeździć, luzy w normie!
V-maniak, 2014-12-23, 00:35
*To jak z olejem w skrzyniach automatycznych - oficjalnie jest *lifetime* a nieoficjalnie zmieniają go co 60tyś. Info z ASO*

Oczywiście gdy klient tego chce. Plus z takiej wymiany jest wtedy taki, że w przypadku jakichkolwiek problemów ze skrzynią (w trakcie trwania gwarancji) centrala Audi nie wypnie się na klienta i nie napisze w uzasadnieniu odmowy naprawy: *skrzynia nie była prawidłowo serwisowana*

Info z ASO :)
, 2014-12-23, 01:44
Nie interesowałem się jakością produktów firma jakie wymieniłeś, płacę więcej za podzespoły w ASO bo inni się tym zainteresowali i określili, że to jest odpowiednie. Mi nie robi różnicy to, że w jednym roku filtry dostarcza Mann a w drugim roki jest zmiana dostawcy i dostarcza je ktoś inny. Każda porządna forma zrobi filtry o określonych parametrach wymaganych przez producenta auta i kupując od producenta auta wiem, że jest takie jakości jakiej ma być. Jeżeli części tej samej jakości można kupić taniej to plus dla osób, które kupią go taniej, niech mają, mnie to nie boli. Bardzo dobrze, że tak jest. Tak samo nie boli mnie to, że jakieś tam podzespoły z Audi są w VW, plus dla Passata że w pewnych elementach jest tak dobry jak A4 ;)

Mi nie zalecano wymieniać filtra powietrza częściej, wszystkie Audi mają wymianę 60-90 tys. km, parę modeli co 30 tys. km (RS6), parę modeli co 120 tys. km (wybrany silnik Q7). Oczywiście, że nie zaszkodzi wymieniać co 10-15 tys. km czy co roku.

Olej w s-tronic wymienia się co 60 tys. km, ten który się wymienia. Ten z drugiego obiegu się nie wymienia i już przerabiałem ten temat, w związku z dyskusją obdzwoniłem *niezależne serwisy skrzyń, tam gdzie ASO wysyła popsute skrzynie* i w żadnym mi nie powiedziano aby wymieniać olej którego się nie wymienia wg harmonogramu serwisowego, a już na pewno nie co 60 tys. km.

Auto miałem zamówione z serwisem podstawowym a nie LongLife i od początku wymieniałem olej co 15 tys. km. Serwis podstawowy był mi wskazywany jako lepszy ze względu na silnik i moje planowane przebiegi. Czyli przeczytano mi to co napisano w dokumentacji auta. Gdybym miał robić rocznie po 60-80 tys. km to wziąłbym diesla i LongLife. Olej zmieniłem na VW502 5w40 w związku z Stage1 (odma) i sugestiach aby jednak spróbować to co napisano w dokumentacji auta czyli oleju VW502 5w40 (tylko chodzi o to, że tego oleju nie mają w ASO). A VW505 5w30 zostawić dla aut dla których ten olej wymyślono czyli przede wszystkim do serwisu LongLife i diesle z DPF.

Wiem, że w innych serwisach robią dobre przeglądy ale nie wiem po co mam jechać do innych serwisów na przegląd i dodatkowo płacić jak robię to w ASO? Wiem, że jak auto jest na podnośniku to serwisant może rzucić okiem na to czy tamto ale nie wiem czy to jest w zakresie jego obowiązków. Na wulkanizacji z której najczęściej korzystam są właśnie tacy mechanicy którzy sprawdzają to co rzuca się w oczy i informują ale to m.in dlatego tutaj za wulkanizacyjne płacę więcej niż gdzie indziej. Też mi nic nie powiedzieli istotnego więc mógłbym twierdzić, że *zdzierają* ale wiem, że takie mają swoje zasady i tryb pracy, jeden mechanik zmienia koła i wyważa, drugi lata w koło auta i ogląda, trzeci myje felgi, itd. Przecież nie powiem, że proszę tylko wyważyć koła, nie patrzeć na stan zawieszenia i nie myć felg aby było taniej.
Tolibowski, 2014-12-23, 09:16
*No to w ASO za wymianę oleju zapłaciłem 325,50 zł*

Zastanawiam sie jak to możliwe, że Audi robi to tak tanio

Miałem styczność z 4 samochodami i koszty przeglądu co 15 tysiecy z wymiana oleju kształtowały sie następująco

Kia rio 1,4 benzyna 600 PLN

Toyota corolla 1,4 D4D 800 PLN

Alfa Romeo Gulietta 1,4 benzyna 900 pln (przeglad możliwy co 30 tysiecy)

Lexus in 220 D 1500 PLN

w każdym przypadku w ramach tego przeglądu podstawowego była wymina oleju i filtrów (bez zanych napraw i wymian częśći) bylo mycie i sprzatanie plus tzw rzut oka na podzespoły
V-maniak, 2014-12-23, 10:16
@Tolibowski:
Spalacz zajeżdża do ASO ze swoimi bańkami Millersa 5W40, dlatego ma taniej. Ale jak ja zadzwoniłem do Audi w mojej okolicy z podobną propozycją (+moim filtrem oleju, Spalacz ma go w cenie...) to krzyknęli 400zł+120zł na ew. auto zastępcze na kilka godzin. Także tego...
Auto zastępcze w tej cenie (325zł), to duży plus dla zabieganego biznesmena... lub blogera motoryzacyjnego, dzięki czemu mamy co czytać ;)

@Spalacz:
Nie wytykaj innym nadgorliwości bo u Ciebie też też ją widzę... najpierw ASO wjeżdża Tobie z checklistą podwozia, później praktycznie to samo robi diagnosta na SKP a na końcu gumisie zmieniające Tobie opony... pewnie co najmniej 2 razy do roku. Nie za dużo jak na jeden rok? Komuś nie ufasz? :P
Moim zdaniem powinieneś pozostałym powiedzieć:
Panowie, dajcie spokój z tym sprawdzaniem, ASO już to zrobiło i to lepiej od was, bo wg. specjalnej niemieckiej checklisty. I wg. serwisowych wytycznych, tj. raz do roku. Nie bądźmy więc... nadgorliwi :P

Piszesz, że Ciebie nie boli, że coś może być taniej poza ASO (części/usługi) a jednak potrafisz dywagować nt. jakości takich produktów bez wybitego znaczka Audi. Po co to robisz? By uzasadnić wyższy koszt zakupu określonej części w ASO i usprawiedliwić samego siebie?
Czy może jednak masz dowody, że części zamienne (W KLASIE OE !!) to jednak nie to samo...?
Chętnie poczytam jeśli ktoś zrobił takie badania :)

PS. Powtórzę się: Info o wymianie filtra co rok to (oczywiście nieoficjalne) zalecenie serwisu Audi, nie wyczytałem tego w internetach!

PPS.
cyt.
*Serwis podstawowy był mi wskazywany jako lepszy ze względu na silnik i moje planowane przebiegi*

Na moje oko to jest takie samo zalecenie (widzimisię) serwisu jak z ich nieoficjalnym zaleceniem wymiany filtra co rok, z tą różnicą, że zostało to ujęte w książce serwisowej...
INACZEJ - czy są jakieś OFICJALNE przeciwwskazania by stosować serwis Long-Life przy Twoim charakterze jazdy i użytkowania auta???
Z tego co się orientuję to nie ma takowych obostrzeń... a więc póki co to dla mnie *widzimisię* serwisu ASO byś serwisował auto wg. standardowego przeglądu! :)
Tolibowski, 2014-12-23, 11:02
W ramach uzupełnienia zwracam uwagę, że w każdym przypadku cena tego przeglądu wynosi około 1 - 1,5 % ceny zakupu nowego auta.

Nakład pracy prawdopodobnie w każdym przypadku zbliżony, podobnie jak realne ceny oleju i filtrów.

Obrazuje to moim zdaniem podejście serwisów: jesli klient zapłacił 40 -45 tysiecy za auto to nie bedzie chciał placic 1500 za wymiane oleju, ale jesli dal 150 000 za auto to pewnie jako posiadacz marki premium zaakceptuje 1500 za taka usługe

Osobiście korzystam z ASo tylko okazjonalnie, ale np. moj dobry znajomy wychodził z założenia ze samochód to tylko z salonu i serwis tylko w ASO- bo gdzieś indziej to już nie to.
Odpowiadało mu że jakość obsługi wysoka, Pani w kasie ładnie wyglada i pachnie, kanapy wygodne, kawke mozna wypić, auto wypucowane, topowa wersja danego modelu do potestowania jako auto zastepcze itd itp. Ogolne liczy sie jakość usług i 100 % pewności, że auto ma to co najlepsze i nie zawiedzie.

Minęło tak parę latek i kilka modeli, aż tu nagle dopływ swieżej gotówki zaczął sie kurczyć, można bylo robic dobrą minę do złej gry, ale jak zaczelo brakować na spłate lizingu to trzeba bylo auto sprzedac z duza strata.

Potem ból i pare miesiecy szukania używki, ale jak tu coś kupić, za ćwierć
ceny nowego, żeby nie odczuć tej różnicy miedzy nówką z dobrej półki a kilkuletnim autem i przebiegiem 200 tysiecy. W końcu z bólem znajomy musiał pogodzic sie z tym ze rysa, plamka, tu i tam, ze gorzej troche jeździ i że to już nie to co nowe. Na koniec razem z *nowym* nabytkiem skończyly sie wyjazdy do ASO- bo jak teraz twierdzi szkoda płacić- jakość usług i wszystkie plusy z tym związane zeszły na drugi plan.

Jaki wniosek- gdyby klienci ASO mieli do dyspozycji tylko srednia krajowa i do tego rodzine na utrzymanieu to 90% z nich zrezygnowałoby z wizyty w ASO bez wzgledu na jakość usług jaka tam oferuja
V-maniak, 2014-12-23, 15:58
Dziś byłem na wymianie oleju i przy okazji wymieniałem filtr powietrza.
Filtr ma nalatane zaledwie 12tys.km

OTO PREZENTUJE SIĘ MOJA I INNYCH NADGORLIWOŚĆ:

http://s10.ifotos.pl/img/IMG201412_wrhxwqw.jpg

http://s2.ifotos.pl/img/IMG201412_wrhxspp.jpg

http://s2.ifotos.pl/img/IMG201412_wrhxshp.jpg

http://s10.ifotos.pl/img/IMG201412_wrhxshr.jpg

http://s5.ifotos.pl/img/IMG201412_wrhxwaq.jpg


A tak wygląda jak jest nowy:

http://www.carsdealer.pl/s/files/LX819%202.jpg

http://ecx.images-amazon.com/images/I/71T8tWvCgTL._SL1500_.jpg

Wspomnę tylko, że za filtrem jest bardzo czuły czujnik masy powietrza, bardzo wrażliwy na jego czystość... no i turbina.

Dziękuję za uwagę teoretykom ślepo ufającym ASO i wymieniającym go co 90kkm :P
, 2014-12-23, 16:48
Zanim odpowiem na inne komentarze to odniosę się do powyższego, z wymiana filtra. Specjalnie odkręciłem filtr aby zobaczyć jak wygląda u mnie po równych 20 tys. km i wygląda OK, wizualnie nie widzę powodu aby go wymieniać, jest przykurzony od dołu ale na tym polega praca filtra, że łapie kurz i inne zanieczyszczenia.

Mój filtr ma dodatkowo od spodu doczepioną jakby gąbkę o wysokości ok 1 cm. Więc jakby być tak dokładnym to to co mam u siebie z logo Audi nie jest tym samym co u Ciebie nie zdjęciu. U mnie grubsze zanieczyszczenia nie wlatują pomiędzy *żeberka* filtra, zatrzymują się na tej gąbce, pewnie później spadają na dno pudełka jak się silnik wyłączy i z powrotem na gąbkę jak się włączy :) taka technologia :D

Teoretyzując ;) mogę powiedzieć, że pewnie tak długie okresy między wymianami filtra wynikają pewnie też z tego, że wlot powietrza jest w innym miejscu, mniej narażonym na zanieczyszczenia.

http://www.spalacz.pl/media/przewod_przy_silniku_w_audi_a4_b8.jpg - u mnie są te dziurki jakie widać w lewym dolnym rogu, ja się dodatkowo zamknie klapę to one są tuż pod nią, na dodatek od spodu też jest komora silnika szczelnie zabudowana... tek sobie teoretyzuję ;) ale pewnie to z tego wynika, pobierane jest w miarę czyste powietrze więc nie ma sensu wymieniać filtra co chwilę...

Ja nie twierdzę, że te 90 tys. to jest dobry interwał, szczerze mówiąc to myślę, że *lekko przesadzili* ale nie mam takich kompetencji aby to podważać. Srpawdziłem, filtr powietrza w ASO kosztuje 130 zł (myślałem, że więcej... obiło mi się o oczy cena ok. 200-250 zł do jakiegoś BMW). Jak najbardziej mogę go sobie wymieniać częściej (10 minut pracy) ale sądzę, że musiałbym sam siebie oszukiwać, że dzięki temu jest jakaś różnica i coś jest lepiej.

Podczas odkręcania obudowy filtra nie odczułem żadnej satysfakcji z racji wykonania tej czynności ;) Na dodatek trochę *zryłem* jedną śrubę torx bo na szybko odkręcałem. Nie wiedziałem, że mam przy kole zapasowym też płaski śrubokręt do odkręcenia dolotu za filtrem bo pod nim był ten nieszczęsny Torx. Kręciłem pod kątem i trochę go zryłem.
V-maniak, 2014-12-23, 17:16
Jakbyś zauważył masz inny typ filtra, u mnie oryginał a zamiennik wygląda tak samo.

Czy Twój nie wygląda przypadkiem tak:

http://www.amazon.co.uk/Knecht-LX-2046-Air-Filter/dp/B0068MXNRQ

http://ecx.images-amazon.com/images/I/61CsSziSL6L._SL1500_.jpg

??

Wlot powietrza do silnika jest umieszczony w każdym Audi podobnie.

U Ciebie:

http://www.spalacz.pl/media/silnik_z_oslona_20_tfsi_audi_a4_b8.jpg

U mnie:

http://www.fourtitude.com/news/uploads/Features/017__scaled_600_003.jpg
, 2014-12-23, 17:59
@Tolibowski, tak jak @V-maniak napisał, ta niska cena wynika z tego, że przyjeżdżam do ASO z własnym olejem (częsta praktyka, nikogo to tam nie dziwi, mi też to zasugerowano). Olej w ASO jest drogi, 70 za litr, co przy prawie 5 litrach daje dodatkowe 350 zł czyli w sumie może to być i 700 zł. Choć ja pamiętam, że płaciłem te 550 zł z olejem ale to było w sumie 4 lata temu.

Zależy co w tym przeglądzie jest, inne marki mogą co innego w cenie. I taka na marginesie, to pomijając, że jest i tak w ASO drogo to 1.8/2.0 TFSI to chyba najtańszy silnik w serwisowaniu w A4 i w górę.

Też zwróciłem uwagę na koszt serwisowania w ASO względem kosztu zakupu auta. Widziałem u siebie w serwisie fajny cennik, jest on łączony VW i Audi, i było napisane tak.

Promocja, wymiana oleju:
VW Polo - 450 zł
VW Passat - 550 zł
Audi A8 - 650 zł

No i jak ktoś kto ma to Polo albo i Passata czyli czasami auto wielokrotnie tańsze zobaczy, że za serwis płaci tyle samo co właściciel A8 a różnica w cenie wynika w zasadzie tylko z ilości oleju do zalania to może mieć pewien dyskomfort :)

Co do znajomego to nie widzę w tym nic nadzwyczajnego, tj. po prostu ASO to usługa jak każda inna. Jeżeli komuś się pogorszy nagle sytuacja materialna to trzeba ograniczać koszty (pomijam sytuację, że ktoś z początkową kiepską sytuacją porywał się na drogie auto w zakupie i serwisie). Priorytety są wtedy inne. Ale to zupełnie to samo co z jedzeniem w restauracjach, nocowaniem w lepszych hotelach czy piciem alkoholu w kanjpach.

@V-maniak, co do LongLife to każdy silnik jest teraz przystosowany do takiego serwisu, warunkiem jest jazda na oleju VW504 czyli w praktyce 5w30. Teraz już nie pamiętam na 100 proc. ale to jak będzie auto serwisowane było omawiane chyba przed zamówieniem i wtedy po kodach wyposażenia przy VIN można to poznać. Ja nie mam informacji o LongLife. Generalnie jest dowolność w tym zakresie choć chyba jak nie wskażesz jak chcesz serwisować to auto wyjedzie jako LL i na wymianę oleju będzie trzeba jeździć wg wskazań komputera.

Mi powiedziano aby wybrać serwis podstawowy do tego auta i do niewielkich przebiegów. Nie wiem co dokładnie mieli na myśli twierdząc, że serwis podstawowy będzie lepszy, mogę napisać jak ja to rozumiałem ale jak domniemam to Ciebie nie specjalnie interesuje.
, 2014-12-23, 18:05
Tak, u mnie filtr jest z tą gąbeczką tylko, że ona jest grubsza niż na zdjęciu. Twoje dziury wlotowe są większe, mysz tam może wejść ;)

Jakie Ty masz u siebie zalecenia w książce serwisowej co do wymiany filtra powietrza?
Tomek, 2014-12-26, 20:26
Marcin, dobrany z katalogu zamiennik do Ciebie także ma gąbeczkę (filtr wstępny): http://e-katalog.intercars.com.pl/#/ekatalog/osobowe/towary/26913/103000000/
, 2014-12-26, 20:57
Tak, tak ten filtr wygląda. Nie wiem kto go konkretnie produkuje bo nie było na nim napisane, tylko Made in Italy, logo audi i numer katalogowy. Filtr kabinowy (nawiew / klima) robi Mann - jest na nim informacja. Filtr z ASO kosztuje 110-130 zl.

Chodzi o to, że jeśli we wcześniejszej generacji A4 (i jakichkolwiek innych autach) które mają inny typ filtra i inaczej zrobiony wlot owy filtr jest *zapchany* po 10 tys. km to nie znaczy, że we wszystkich innych autach ma być tak samo i tak samo często należy go wymieniać.

Z drugiej strony też *nie leży* mi te 90 tys. km bo trudno tak na *chłopski rozum* ogarnąć taki przebieg jak na filtr powietrza za 100 zł ale nie zdziwiłbym się gdyby ten filtr po tych 90 tys. km wyglądał tak samo jak po 15 tys. km filtry w autach gdzie zaleca się wymianę filtra co 15 tys. km.Jezeli ktoś będzie go wymieniał co 10 tys. km nic na plus to nie da choć oczywiście nie zaszkodzi. Ewentualnie gwinty i uszczelki w obudowie filtra sie wyrobią od ciągłego odkręcania i przykręcania :)
V-maniak, 2014-12-28, 17:55
Witam poświątecznie

U mnie mysz utknęłaby w kanale bo znajduje się w nim sitko ;P
Widzę, że różni producenci dają różną grubość filcu, Mann np. nie oszczędza na nim ;P Na moim (Knecht) napisane jest Made in Austria a na Twoim Made in Italy (taki znalazłem na Google szukając po numerze oryginału), jednak wątpię by dostawcą na pierwszy montaż/wyposażenie ASO był włoski BMC, bo ich filtr dostępny na rynku zamienników kosztuje ponad 160zł a sam wkład ma kolor wiśniowy :)
Podejrzewam, że z filtrami jest jak z olejami w ASO - nie wiedzą na 100% kto jest dostawcą, bo jest ich wielu (o czym sam kiedyś pisałeś), więc całkiem możliwe, że jedni mogą mieć w swoich A4 grubszą a inni cieńszą gąbkę :)

Częstość jego wymiany u mnie oficjalnie też wynosi 90tys.km - ta dodatkowa gąbka nie robi więc jakieś szczególnej *przewagi dzięki technice* i nie wydłuża interwałów :)
, 2014-12-28, 19:07
Nie, wszyscy mają taką samą gąbkę i takie same filtry pod względem parametrów i właściwości. Tylko, że one mogą być robione przez różnych producentów (nie wiem czy tak jest ale bezpieczeństwo biznesowe nakazuje dywersyfikować dostawców, i klientów też). Audi czy inny producent samochodów nie idzie do Mann / Bosch / BMC i kupuje to co oni tam mają akurat w ofercie ale daje im swój projekt/wytyczne na podstawie którego oni robią dokładnie takie filtry jakie Audi chce. Tak samo jest z olejami. Tak samo jest z szybami. Tak samo ze wszelakimi innymi częściami.

Co z tego, że BMC ma filtr za 160 zł o kolorze wiśniowym? Jak zamówisz u nich filtr o kolorze zielonym o jakości odpowiadającej cenie 130 zł i gąbką o grubości 9,76 mm to dostaniesz właśnie taki. Oni są producentami a nie sprzedawcami.
V-maniak, 2014-12-29, 02:36
Skąd ta pewność, że we wszystkich A4 jeżdżą filtry z tą samą grubością filcu w filtrze kupionym w ASO?
Poza tym, jego funkcja, to tylko zbieranie grubszych pyłków a nie właściwa filtracja, która spoczywa na wkładzie. No i jak udowodniłem jakikolwiek filc nie wydłuża interwału wymian bo dla starszych modeli (bez niego) oficjalnie jest taki sam - 90kkm.

Widzę też, że nadal sugerujesz między wierszami, że części Made for ASO są lepsze a zamienniki to loteria. Naprawdę, najpierw przeczytaj jakie wytyczne daje klasa OE/OEM części - przy okazji innej dyskusji wkleiłem stosowny link by dyskusja była merytoryczna a nie w oparciu o *wydaje mi się*.
Zastanów się też dlaczego nowości rynkowe nie mają przez kilka lat tańszych zamienników i tylko w ASO można kupić np. klocki i tarcze... nie uważasz, że to wynika tylko i wyłącznie z umów handlowych pomiędzy fabryką a dostawcą części by hajs się wszystkim zgadzał?

cyt. *Audi czy inny producent samochodów nie idzie do Mann / Bosch / BMC i kupuje to co oni tam mają akurat w ofercie ale daje im swój projekt/wytyczne na podstawie którego oni robią dokładnie takie filtry jakie Audi chce. Tak samo jest z olejami. Tak samo jest z szybami. Tak samo ze wszelakimi innymi częściami*

Tu się mylisz, bo dziwnym trafem nowe rozwiązania np. w oświetleniu jakoś dziwnym trafem pojawiają się mniej-więcej w tym samym czasie u każdego producenta, jedynie kształt lamp dostosowują wg. wytycznych konkretnego producenta.
To samo z układami hamulcowymi, systemami ABS, ESP - Bosch gotowe rozwiązania dostosowują pod konkretny model, żadnego projektowania od podstaw czy innej bajeczki dla bogatych, chcących się poczuć wyjątkowymi.
Inny przykład który ostatnio przerabiałem - system Servotronic (elektrohydrauliczne wspomaganie) - sterownik do Audi pasuje idealnie od Peugeota czy Jaguara, różnią się tylko softem (krzywą *utwardzania* układu kierowniczego), który wystarczy wgrać odpowiednim programatorem. Co się okazało? Firma ZF tłucze swoje rozwiązanie takie samo dla każdego producenta. Żadne tam Audi Drive Select! Które sugeruje, że to niby VAG zrobił... oni tylko zrobili ładny interfejs :)
Jakbyś pogadał ze *szklarzami* to byś się też co nieco dowiedział co oni myślą o szybach z logami i bez nich...

Za kolorem filtrów BMC nie wiem co się kryje, może dodatkowe właściwości oczyszczające? Całkiem możliwe, że te i droższe filtry innych producentów mają więcej przewagi dzięki technice niż Audi oferuje seryjnie :P

A jeśli chodzi o przegląd Long-Life który Ci odradzano, albo inaczej - sugerowano by stosować zwykły, coroczny, to nigdzie nie znalazłem OFICJALNYCH INFORMACJI kiedy stosować pierwszy a kiedy drugi. Ta decyzja należy do właściciela jak często chce być gościem serwisu. A to, że w salonie dla Twojego charakteru jazdy polecano Ci coroczny wynika tylko z intuicji (albo wiedzy) sprzedawcy... dokładnie takiej samej jaką cechuje mechaników poza ASO :)
V-maniak, 2014-12-29, 02:52
W olejach doskonale widać, że te poza ASO mają lepsze parametry niż zrobione ściśle wg. wytycznych VAG-owskiej normy (502-00 lub 504-00), co widać np. u Motula.

Mają oleje *Specific* (spełniają tylko jedną normę) i bardziej uniwersalne - X-clean lub X-cess, które spełniają kilka norm (konkurencyjnych firm) i nawet na papierze prezentują się lepiej, choćby ilością środków myjąco-pochłaniających zanieczyszczenia.
Nie mówiąc już o Millersie 5W40 Nanodrive na którego się ostatnio skusiłem...
, 2014-12-29, 12:54
*Skąd ta pewność, że we wszystkich A4 jeżdżą filtry z tą samą grubością filcu w filtrze kupionym w ASO?*

bo widziałem wszystkie filtry we wszystkich Audi B8 i były takie same... wystarczy? ;)

nie wiem co udowodniłeś tym, że nie ma gąbki przy Twoim filtrze, tylko to, że bardziej się zapycha... u mnie jest inny wlot i inny filtr i się nie zapycha... dla mnie koniec tematu, musiałbyś mi pokazać zapchany oryginalny filtr z B8 po 10 tys. km aby mnie przekonać, że zapychają się po 10 tys. km... to, że w B7 zapychają się filtry to mnie nie może przekonać... ps. poważnie pytam, widziałeś ostatnio filtry z ASO do B7? jeżeli był problem z zapychaniem to może zmienili ich budowę/typ na przestrzeni lat...

trochę dziwne te 90 tys. km w B7 przy Twoim silniku bo w B8 jest różnie, 60 albo 90 tys. km (pojedyncze przypadki 30 czy 120 tys. km)... oczywiście to są maksymalne wartości, jeżeli warunki są "zakurzone" to powinno się wymieniać filtr wcześniej... większe silniki, szczególnie diesla są projektowane pod duże przebiegi roczne które robi się po autostradach a tam warunki są inne...

eeh... miałem dopisać, że części są projektowane od zera za wyjątkiem wybitnie zewnętrznych technologii typu ESP, laserowe światła, itd... ale uznałem, że to oczywiste i nie będziesz się tego *czepiał*... Ty zapewne stwierdzisz, że Haldex w Lambo czy R8 to jest to sam sprzęgło co w Yeti no bo przecież to jest niemożliwe aby producent podzespołu zrobił coś konkretnie dla producenta auta...

ze skrzyniami biegów jest podobnie, Audi chciało mieć s-tronic z 7. biegami i połączony z Torsenem dostosowany do silników wzdłużnych, wytrzymującą określony moment i taki dostało, jeszcze z chłodnicą oleju, i o tym mówię, o to mi chodzi, że producent auta ma swoje wymagania a producent podzespołu je spełnia... jakie inne są różnice w skrzyni to tego nie wiem, na logikę jakieś są... choć na Twoją logikę pewnie nie ma żadnych...

z ESP/ABS jest podobnie, to przecież *programistyczny produkt*, interfejs i programowanie to dzisiaj połowa pracy przy autach, nie wiem dlaczego to Ciebie tak dziwi? no i kończy się to tym, że wszystkie auta mają ten sam sterownik tylko w każdym inaczej działa owe ABS/ESP i ludzie wygadują bzdury, że systemy słabo działają albo nie działają w ogóle bo producent ich auta przyoszczędził na doprogramowaniu sterownika do swojego auta i zastosowaniu podzespołów które dadzą radę, np. pompa hamulcowa musi *w mgnieniu oka* sama zblokować koło przy dużej prędkości...

tak, poza jakimś wybitnie jednostkowymi przypadkami można uznać, że u tego samego producenta droższe filtry różnią się jakością od tych tańszych, a nie tylko kolorem... nie wiem co Cię tak śmieszy w tym, że producent filtrów może zrobić lepszy filtr niż ten który zamówił u niego producent auta? to jest OCZYWISTE... tak jak pisałem, takie Audi idzie do BMC i mówi jaki chce filtr bo ten filtr ma być jakiś, ma być taki jakie jest potrzebny do określonych modeli, nie ma być ani lepszy ani gorszy... to, że BMC robi sobie inne, lepsze czy gorsze filtry nie ma znaczenia...

droższy kolorowy filtr od tego z logo auta może być lepszy, tego nie kwestionujesz, ale już nie przyjdzie Ci do głowy, że droższy filtr z logo auta od tego tańszego co ten sam producent filtrów oferuje to już absolutnie nie może różnic się jakością... dopłata musi być tylko za logo producenta :)

co do LongLife... jak pójdziesz do salonu i powiesz, że chcesz 3.0 TDI bo lubisz jak fajnie przyspiesza w 5 km drodze do pracy i z powrotem to też nie znajdziesz żądnych oficjalnych informacji o tym aby nie kupować dużego diesla do miejskich i krótkich przebiegów i aby jednak wybierać silnik benzynowy... wszystko w gestii sprzedawców, oni mogą sugerować i tłumaczyć, ale nigdzie nie jest napisane *kliencie, nie kupuj naszego 3.0 TDI jeżeli jeździsz tylko po mieście, w ogóle jak nie robisz więcej niż 50 tys. km rocznie to kupuj benzyniaki, inaczej mocno dostaniesz po kieszeni za serwis*.... ale tutaj wiesz, trzeba być praktykiem a nie teoretykiem ;)

co do olejów to nie wiem skąd Ty wiesz jakie oleje są w beczkach w ASO... instrukcja obsługi auta jest dla klientów którzy będą sami wymieniali i kupowali olej, tam jest napisane aby lać ten co ma określone normy, i tyle... Ty uznałeś, że skoro w instrukcji jest napisane aby lać 504-00 to znaczy, że w beczce ASO jest tez olej nie mniej a już na pewno nic ponad 504-00...
V-maniak, 2014-12-29, 17:08
Cyt.
*u mnie jest inny wlot i inny filtr i się nie zapycha... dla mnie koniec tematu*

Jak to inny wlot? U mnie nie zasysa od dołu powietrza a spod maski, zupełnie jak u Ciebie! W kanale siedzi też sitko wstępne, wielkość otworów nie ma absolutnie ŻADNEGO znaczenia do filtracji - czy to są małe dziurki czy wloty w które wejdzie mysz, nie robi żadnej różnicy poza estetycznej.


cyt.
*to, że w B7 zapychają się filtry to mnie nie może przekonać... ps. poważnie pytam, widziałeś ostatnio filtry z ASO do B7? jeżeli był problem z zapychaniem to może zmienili ich budowę/typ na przestrzeni lat...*

Nic nie zmienili, INTERWAŁY WCIĄŻ SĄ TE SAME. widziałem też ori filtr, jest wizualnie taki sam jak zamiennik. W ETCE (program serwisowy z najnowszą aktualizacją) nie wspominają o nowszym typie filtra... jak coś jest zmieniane na przestrzeni lat to pokazuje mi się historia zmian. A tu od 2001r są tłuczone te same filtry! Interwały jak były tak są te same, nawet w B8.


cyt.
*trochę dziwne te 90 tys. km w B7 przy Twoim silniku bo w B8 jest różnie, 60 albo 90 tys. km (pojedyncze przypadki 30 czy 120 tys. km)*

Pytałeś się jak to jest konkretnie w moim przypadku, więc nie podawałem info dla 1.6 czy diesli by zbytnio nie dywagować. W RS-ach z tamtych lat jest to np. 60tys.km. Oficjalnie. Wyczytane w najnowszej aktualizacji programu ELSA (VAG-owski program serwisowy).

cyt.
*Ty zapewne stwierdzisz, że Haldex w Lambo czy R8 to jest to sam sprzęgło co w Yeti no bo przecież to jest niemożliwe aby producent podzespołu zrobił coś konkretnie dla producenta auta...*

Nie zrozumieliśmy się oboje. Nie twierdzę, że auto to klocki lego złożone w całość w fabryce z klocków poddostawców, to bardziej przypomina wzajemną kooperację. Fabryka samochodów wymyśla sobie jakiś model, następnie *wypytują* producentów współpracujących z nimi czy mają technologię która spełni ich wymagania. Jeśli tak, to zaczyna się współpraca i tłuką masowo określoną część. Tak ja to widzę. W duuużym skrócie.

cyt.
*tak, poza jakimś wybitnie jednostkowymi przypadkami można uznać, że u tego samego producenta droższe filtry różnią się jakością od tych tańszych, a nie tylko kolorem... nie wiem co Cię tak śmieszy w tym, że producent filtrów może zrobić lepszy filtr niż ten który zamówił u niego producent auta? to jest OCZYWISTE... *

Mnie to nie śmieszy, bo to zrozumiałe, śmieszy mnie z kolei myślenie:

cyt.
*droższy filtr z logo auta od tego tańszego co ten sam producent filtrów oferuje to już absolutnie nie może różnic się jakością... dopłata musi być tylko za logo producenta :)*

Niestety ani Knecht ani BMC ani Bosch czy Mann nie robi kilku rodzajów filtrów dla określonego modelu samochodu - jest tylko JEDEN do wyboru (poza kabinowymi, których jest aż dwa... ale również ASO oferuje dwa rodzaje - z węglem aktywnym i bez). Nie uważam by pozwolili sobie na obniżenie jakości swoich produktów wzg. ori z aso, bo jakby nie patrzeć duże grono odbiorców stanowią klienci indywidualni i warsztaty non-aso, więc im też zależy na dobrym postrzeganiu marki.

!!!
Jakbyś w końcu przeczytał wytyczne odnośnie zamienników klasy OE, a nie opierał się tylko na swoim *widzimisię* to byś to zrozumiał.
!!!

Cena w ASO wynika wyłącznie z umów handlowych! Szczególnie w pierwszych latach produkcji serwis producenta na tym korzysta, bo są monopolistami.
Jeśli uważasz inaczej to myślę, że powinieneś o olejach silnikowych myśleć podobnie... może twierdzisz, że oleje 5W30 poza aso są gorszej jakości, bo kosztują znacznie mniej??

Po cichu myślę, że tak jednaj nie uważasz... czyż nie?

Przypomniała mi się ciekawostka cenowa odnośnie oleju do skrzyni ASB - w aso jego litr kosztuje ok. 100zł a *zamiennik* od Esso ponad 2x mniej... co ciekawe ma takie same numery katalogowe co *oryginalny* z ASO! Pytanie za 100pkt. kto od kogo skopiował numery? :)


cyt.
*co do olejów to nie wiem skąd Ty wiesz jakie oleje są w beczkach w ASO... *

1. Opierałem się na info z Twojego bloga w którym:
2. Miałem na myśli producenta... w serwisie nie wiedzą czy mają Castrola czy Lotosa! Więc podobnie może być z dostawcami filtrów. Ważne dla nich by spełniał minimalne wymagania vag-a, a jak oferuje więcej to tylko się cieszyć, dlatego uważam, że minimalnym wymaganiem (w B8) jest to by w ogóle ta gąbka była doklejona, a jej grubość to już indywidualna sprawa danego producenta.

BTW, wymagania normy 504-00 (5W30) są i tak bardzo wyśrubowane, większe od 502-00, że zalanie takiego oleju do np. francuza (o ile akceptuje 5W30) krzywdy mu nie zrobi...

cyt.
* ale tutaj wiesz, trzeba być praktykiem a nie teoretykiem ;) *

O tym też właśnie cały czas mówię! Że zalecenia I OFICJALNE dane swoje a życie swoje. Jak już też wspominałem skrócenie interwału wymiany filtra usłyszałem w ASO AUDI a nie u typowego miecia-mechanika co dysponuje na warsztacie tylko jednym komputerem - kalkulatorem :P
, 2014-12-29, 19:11
Nie wiem dlaczego uważasz, że dany producent nie może zrobić czegoś konkretnego dla producenta auta i tylko dla niego. Przecież niemal każdy producent czegokolwiek właśnie coś takiego robi. Nie ma znaczenia czy to filtry, felgi, taczki czy piwo.

Audi (albo i cały VAG) czy każdy inny większy koncern jest na tyle dużym klientem, że warto dla niego poświęcić dodatkowy tydzień pracy kilku osób aby zaprojektować ten nieszczęsny filtr taki jak chcą.

Myślę, że nie polega to na wypytywaniu a po prostu wcześniejszych umowach. Różnica jest też w podzespole, czy jest on łatwy i tani czy trudny i drogi do wykonania. Pewnie ZF ma teraz zlecenia na nowe skrzynie które będą montowane za 5 czy 10 lat. Wszyscy zainteresowani musieli wspólne ustalić jakie te skrzynie mają być tak aby pasowały BMW, Audi i innym. Pomiędzy skrzyniami jak najbardziej mogą być różnice. BMW może chcieć je do M5 które będzie miało 750 Nm więc musi być wytrzymalsza (kilka części będzie inne, inne sprzęgła) a Audi może będzie tylko do A8 z quattro więc trzeba dla nich też zrobić inną, tj. zintegrowaną z centralnym mechanizmem i przy okazji też wsadzać jakieś tam inny wał bo *coś tam coś tam* ;)

Filtry czy inne drobiazgi to każdy producent auta wymyśla po swojemu bo to tanie rzeczy. Producenci filtrów je robią takie jakie klient chce (wymiary, parametry, itd.).
V-maniak, 2014-12-30, 02:15
Pisałem, że to w duuużym uproszczeniu. Zarówno producent samochodów jak i producenci części mają swoje działy badawczo-rozwojowe i niezależnie lub w kooperacji opracowują nowe rozwiązania, a nie tylko czekają na projekty od koncernów bo sami są za głupi na wprowadzanie innowacji - a niektórzy mam wrażenie, że tak właśnie myślą, że tylko producent aut ma wyłączność na nowinki :P


=======================

Jeszcze raz chciałbym nawiązać o jakości filtrów poza ASO czy JAKIEJKOLWIEK INNEJ CZĘŚCI kupionej na rynku detalicznym w klasie OE, bo ta kwestia nie została w moim odczuciu wyjaśniona do końca...

Posłużę się cytatem z Dz.U. Nr 198, poz. 1315:

*
„oryginalne części zamienne” to części zamienne tej samej jakości, co komponenty stosowane do montażu pojazdu samochodowego, produkowane zgodnie ze specyfikacjami i standardami produkcyjnymi, ustalonymi przez producenta tych pojazdów do produkcji komponentów lub części zamiennych danego pojazdu samochodowego, w tym części zamienne produkowane na tej samej linii produkcyjnej, co komponenty danego pojazdu samochodowego; przyjmuje się, że części zamienne są oryginalne, jeżeli producent tych części zaświadczy, że zostały one wyprodukowane zgodnie ze specyfikacjami i standardami produkcyjnymi ustalonymi przez producenta danych pojazdów i są one tej samej jakości, co części stosowane do montażu tych pojazdów; *

DZIĘKI TEJ KLASYFIKACJI ZNACZEK AUDI JEST MI NIEPOTRZEBNY NA DANEJ CZĘŚCI BY MIEĆ GWARANCJĘ JEJ WYSOKIEJ JAKOŚCI.

I jeszcze to:

http://www.polcar.com/Jako%C5%9B%C4%87.aspx

Tu jeszcze więcej info:

http://egaraz.com/cms,31,oznaczenia-produktow.html
, 2014-12-30, 03:24
No ale ten cytat dotyczy *oryginalnych części zamiennych* a nie zamienników bez logo. Wyjaśnili kiedy dana część uznawana jest za oryginalną czyli równoważną z tą która jest zamontowana w aucie gdy wyjeżdżało z fabryki.

Tylko jak producent części ma zaświadczyć, że one zostały wyprodukowane zgodnie ze specyfikacjami i standardami produkcyjnymi ustalonymi przez producenta danych pojazdów? Aby to zaświadczyć musi znać te standardy i specyfikacje czyli producent auta musi mu je przekazać czyli w praktyce być jego klientem. Więc jeżeli BMC robi filtry dla Audi to oczywiste, że nie można powiedzieć, że filtry Mann czy Bosch są oryginalne czyli, że są tej samej jakości i zgodne ze specyfikacjami (może są, może nie są, filtr to w sumie drobiazg, średni przykłąd). No i jest ten BMC i weź teraz zmuś go aby zaświadczył, że dany filtr bez logo Audi jest zgodny ze specyfikacją i standardami Audi? Tutaj akurat sprawa jest oczywista bo jak ustaliłeś BMC nie robi filtrów podobnych do tych z logo Audi pod własną marką, robi jakieś tam lepsze i sporo droższe czyli nie powiedzą o tym swoim, że jest tej samej jakości (chyba, że powiedzą ale kto by wtedy płacił więcej za ich filtr gdy w ASO jest tej samej jakości a sporo tańszy).

Ale np. TRW co robi zaciski hamulcowe do Audi to pewnie oficjalnie zaświadczy, że tylko zaciski z logo Audi wychodzące z ich fabryki są robione wg specyfikacji i standardów Audi i wybijane logo właśnie o tym zaświadcza. A co robimy pod własną marką to nasza sprawa. Oczywiście powinno im zależeć na tym aby informować.

Czy na pewno każdy producent podzespołu zaświadcza, że dana cześć oto *części zamienne o porównywalnej jakości* to części zamienne, których producent zaświadczy, że są one tej samej jakości co komponenty, które są lub były stosowane do montażu danych pojazdów samochodowych.

Jak kupujesz jakąś część to sprawdzasz czy na tą część jest to zaświadczenie od producenta, że ta część jest właśnie tej samej jakości? dalej, dlaczego w definicji jest mowa tylko o tej samej jakości a nie ma już nic o wspominanych wcześniej tych samych liniach produkcyjnych, specyfikacjach i standardach? oczywiście nas powinna obchodzić w zasadzie jakość, jeżeli jest taka sama to na tym koniec tematu... ale znając życie jak kupisz taką część a ona popsuje czy zużyje się szybciej niż *oryginalna* to producent części powie, że co prawda ona jest tej samej jakości ale nie jest robiona wg specyfikacji i standardów producenta auta? więc *daj pan spokój, oryginał to trza se było kupić w ASO za drożej*? jakość też może być taka sama ale wymiary i kształt inne? np. jakościowo zaciski są takie same ale trzeba wsadzić dystans bo nie pasują do oryginalnej felgi bo nie robiliśmy wg specyfikacji producenta?

Nie chodzi mi o odwracanie kota ogonem ale o wyjaśnienie sprawy. Zwracam uwagę na te słówka i definicje to bo definicja prawna a jak wiemy w języku prawniczy nie ma miejsca na własne interpretacji, liczy się tylko to co jest napisane. Jeżeli w jednej definicji pisali o tej samej jakości, standardach i specyfikacjach a w drugiej już tylko o tej samej jakości to już te standardy i specyfikacje nie są aktualne.
V-maniak, 2014-12-30, 12:51
Trudno się z Tobą nie zgodzić lecz patrząc na kolejny punkt w w/w Dzienniku Ustaw wyczytać można:

*„części zamienne o porównywalnej jakości” to części zamienne, których producent zaświadczy, że są one TEJ SAMEJ JAKOŚCI, co komponenty, które są lub były stosowane do montażu danych pojazdów samochodowych. *

To otwiera furtkę dla firm nie będących (w danej chwili??) dostawcami dla ASO by mieć pewność, że ich produkty nie są gorsze jakościowo.
Na logikę czytając ten zapis to trochę masło maślane, bo albo coś jest porównywalne albo takie samo :P Ale jeśli rozwinęli pojęcie *porównywalne* jako *tej samej jakości* to chyba sprawa jasna :)

Dodatkowo na stronie Polcar-u (link wcześniej podałem) wyjaśnili jak oznaczają swoje części zamienne:

O - część oryginalna OE oznakowana logo - znakiem towarowym producenta pojazdu

Q - część oryginalna OEM/OES2 oznakowana logo - znakiem towarowym producenta części, dostarczającego dany element na pierwszy montaż

PC - część nadwozia o porównywalnej jakości. Część nadwozia, która posiada dodatkowo certyfikat jakości wydany przez jeden z instytutów certyfikujących: Centro Zaragoza, Thatcham lub TÜV Rheinland

Definicję części oryginalnej jak i porównywalnej jakości podano w Dz. U. , którą to wcześniej wkleiłem :)
Dodam od siebie, że przykładowo na pudełku od tulei gum-metalowej (prod. Lemforder) mam wybity znaczek Q
Trudno więc mi twierdzić, że mają osobną (gorszą jakościowo) linię produkcyjną - tym bardziej, że jak już kiedyś pisałem pozacierali znaczki Audi na części - gdyż im by się to nie opłacało, również *wizerunkowo* - dlatego też nie oferują (nie spotkałem się) na rynku detalicznym by jakiś producent (kooperujący z fabryką) oferował kilka gatunków tej samej części, różniących się ceną.
Gorsze części są (powinny być) oznaczone inną literą (np.PJ, P, Z - to ostatnie to już typowa chińczyzna :) ), co wyjaśniono na w/w stronie Polcar-a.

W związku z powyższym przy częściach klasy O, Q i PC na 100% nie ma mowy o jakimś dopasowywaniu części, stosowaniu dystansów i innych wynalazków byle część leżała jako-tako na samochodzie :)

Mimo wszystko kupując coś poza ASO trzeba być czujnym i wiedzieć który producent robi dla fabryki samochodów a który jest *chińczykiem*... tu punkt dla części kupionych w ASO, bo zapewniają święty spokój :)

W tym miejscu przyznam się do własnej wpadki: 1,5 roku temu przy okazji wymiany termostatu został w moim aucie wymieniony (niepotrzebnie) czujnik temperatury cieczy, niestety na zamiennik niewiadomego pochodzenia za 1/4 ceny części z ASO więc się skusiłem, tym bardziej, że koszt wymiany u mechanika to 10-15zł. No i oczywiście padł w te mrozy :P A stary, oryginalny, gdzieś się zawieruszył. Dowiedziałem się, że bardzo dobre czujniki robi FAE jednak zdecydowałem się na zakup oryginału z ASO, wyprodukowanego w Luxemburgu :) Cenowo zamiennik FAE wyszedłby taniej (uwzględniając koszty przesyłki) o 20-30zł więc dla mnie to akurat żadna różnica :) No i w ASO mieli go na miejscu a na zamiennik musiałbym czekać kilka dni.

Każdy ma jak widać swoją cenę świętego spokoju ;)
V-maniak, 2014-12-30, 13:11
Myślę, że gdyby z każdymi częściami zamiennymi (poza ASO) było tak jak z olejami, tj. miałyby wypisane czarno na białym jaką normę spełniają, to nie byłoby takiego zamieszania i niepewności.

Bo nikt generalnie nie kwestionuje jakości oleju kupionego poza ASO (nie mówimy o podróbkach), nawet Ty Spalaczu, o czym sam wielokrotnie wspominałeś przy okazji dyskusji okołoolejowych :)
V-maniak, 2014-12-30, 18:38
Teraz doczytałem, że czujnik został zrobiony przez firmę ELTH, nowy poza ASO - 37zł (44zł z przesyłką). W ASO - 103zł
Więc przepłaciłem, trudno :)

http://motoplatforma.com/index.php?p1223,czujnik-temperatury-wody-elth-059-919-501-a-audi-ford-seat-skoda-vw-oryginal

(Na metalowym pierścieniu widać nawet znaczek Audi :P )
Wygląda DOKŁADNIE jak mój, nie chce mi się wierzyć by ten z powyższego linka był gorszym sortem...
V-maniak, 2014-12-30, 19:06
Namierzyłem też w końcu dostawcę filtra powietrza dla A4 B8, jest nim włoska firma UFI i kosztuje 46zł (mniej niż woła sobie Knecht :P ):

http://motoplatforma.com/index.php?p9370,filtr-powietrza-ufi-30-365-00-audi-a4-a5-q5-1-8-tfsi-2-0-tfsi-2-0-tdi

*UFI dostarcza systemy filtracji grupy premium w świecie rajdu, Moto-GP, łodzi motorowych, motocykli i zespołom Formuły 1. Jako oficjalny dostawca do zespołu Ferrari od ponad 25 lat, UFI Współpracuje również z innymi zespołami Formuły 1.

Filtry UFI zostały zatwierdzone przez: Audi, VW, Alfa Romeo, itd.*


Dodatkowo celem potwierdzenia numerów OE sprawdziłem w ich firmowym katalogu:

http://catalogue.ufi.it/blank_scheda_filtro_PDF/blank_scheda_filtro_PDF.php?IDFiltro=30.365.00

Wszystko się zgadza :)


Spalacz, naprawdę wierzysz w to, że dla ASO robią lepsze filtry (oraz inne części) a dla reszty idą co najwyżej odrzuty? :)
, 2014-12-30, 20:17
No przeciez ustalilismy, ze produkty o porownywalnej jakosci to produkty o jakosci oryginalow ale nie musza byc robione wg standardow, specyfikacji i na takiej samej linii. O ile oczywisce ten produkt ma zaswiadczenie producenta, ze jest tej porywnywalnej jakosci (trzeba sprawdzac informacje na opakowaniu). Chcesz miec produkt o tej samej jakosci, specyfikacji i standardzie to kupuj ten z logo, a jak wystarczy sama jakosc bez standardow i specyfikacji to kupuj bez logo ale z zaswiadczeniem. Tak mowia ustawowe definicje, racja?

Pytanie tylko co sie kryje za tymi specyfikacjami i standardami.

Nie wiem o jakich odrzutach mowisz, nigdy tak nie twierdzilem. Mogo byc lepsze, takie same, albo gorsze. Czyli po prostu inne.

Co do olejow to przeciez jest jeszcze wiekszy raban, jest pelno oponii ze jedne sa lepsze, inne gorsze, jeszcze inne do niczego sie nie nadaja. A wszystkie to sa markowe oleje. Ja mam nadzieje, ze caly czas poruszam sie po olejach z gornej polki i ich ceny sa mniej wiecej podobne. Tutaj tez sprawa jest w miare jasna, okreslona jest tylko norma i tyle. Sam nie wlalbym oleju zgodnego z norma ale jakiejs kiepskiej czy nieznanej marki.

Co do czujnik i innych takich podzespolow to przeciez to oczwiste i normalne, ze nikt nie wymysla kola na nowo. To ze ten sam czujnik jest w Fordzie i Audi to nie znaczy, ze Ford to takie Audi bo ma taki sam czujnik. O ile sie nie myle to felgi z VAG pasuja do Mercedesa bo jest taki sam rozstaw szpilek no i to ma znaczyc, ze VAG ma cos istotnie wspolnego z Mercedesem? bardzo mozliwe, ze felgi robi ten sam Ronal.

Tak na marginesie fajnie widac jaki uzytek robia z tych samych czesci rozni producenci aut. Np. mechanizm hamulca postojowego chyba dla wszystkich robi Bosch a pozniej w jednych autach pada po pol roku a w innych dziala caly czas. Chyba tez ta sama Panda skladana u nas jest mniej awaryjna niz Panda skladana przez Wlochow.
V-maniak, 2014-12-31, 02:03
Pamiętam, że kiedyś, w wątku poświęconym serwisowaniu w ASO, powątpiewałeś w jakość części z pozacieranymi znaczkami Audi/VW... a ja widzę, że nie wszyscy producenci kooperujący z fabryką o to dbają, czego przykładem jest producent owego czujnika temperatury, który poza ASO kosztuje 37zł zamiast 103zł :)

BTW, ja z kolei słyszałem, że niektórzy twierdzą, że Niemcy dla *swoich* lepiej składają samochody a dla Polaków już się tak nie przykładają... jesteś w stanie obalić tę tezę? ;P
V-maniak, 2014-12-31, 02:12
Cyt.
*Pytanie tylko co sie kryje za tymi specyfikacjami i standardami*

PC - część nadwozia o porównywalnej jakości. Część nadwozia, która posiada dodatkowo certyfikat jakości wydany przez jeden z instytutów certyfikujących: Centro Zaragoza, Thatcham lub TÜV Rheinland

Trzeba by wgryźć się w wytyczne w/w instytucji.
A jakie wymagania stawia producent aut? Z dużym prawdopodobieństwem można powiedzieć, że po prostu spełniają wytyczne tych instytucji - inaczej ich pojazdy nie zostałyby dopuszczone do sprzedaży :P
, 2014-12-31, 18:08
@V-maniak, napisz jakie jest Twoje zdanie co do tego wycierania logo, tj. czy są to dokładnie te same części które w ustawie opisuje się jako *tej samej jakości co oryginały z pierwszego montażu, zgodne ze specyfikacją i standardami producenta* tylko producent części starł logo na własną rękę, gdyby nie starł to ta część powędrowała by do ASO... czy są jakieś mniej lub bardziej merytoryczne przesłanki do ścierania tego logo, np. część jest wg ustawy *porównywalnej jakości* czyli ma jakość ale nie musi być zgodna ze standardami i specyfikacją producenta auta...

innymi słowy, czy część jest zupełnie identyczna jak z logo, czy logo musiało zostać starte bo pojawiły się jakieś okoliczności w wyniku których producent części ich nie odebrał i części które miały być oryginałami stały się częściami *o porównywalnej jakości* wg prawa...

tak na marginesie, ciężko uwierzyć, że jakaś poważna firma tak planuje produkcje, że robi części w ciemno albo oszczędza na formie do odlewu, że później z pełnej automatyzacji musi iść w manual i ręcznie szlifować tysiące czy więcej części... dziadostwo i tyle ;)

jeszcze raz na marginesie, mam wrażenie, że poza motoryzacją taka praktyka jest kiepsko odbierana przez nasz klientów, tj. jak ktoś zaoferuje nam telewizor z wytartym logo LG czy Samsunga to bedziemy na to krzywo patrzyli, sadzili, że sa to wlasnie jakies odrzuty, produkty z ktorych musialo zostac usuniete logo bo LG nie bedzie za nie reczyl i swiadczyl gwarnacji... no ale jak dotyczy to wahacza czy przekladni kierownicy to super spawa, wiadomo, ze to to samo bo patrz tutaj, źle starli bo nawet widać kawałek gwiazdy Merola, w takiej sytuacji tylko frajer doplaci za logo ;)
qwerty, 2015-01-01, 12:01
Nikt nie wie, czy są dokładnie te same części. Co nie zmienia faktu, że kupując Lemfordery do BMW masz często starte logo.

Z telewizorami / monitorami też jest niezła lipa, bo tylko kilka firm robi matryce, które są w pełni zamienne między modelami różnych firm. Sprawdzone ;)
V-maniak, 2015-01-01, 15:22
Sęk w tym, że taki telewizor nie kupisz tylko w salonie innej marki (powiedzmy w salonie mebli KLER - jako element wystroju wnętrza tworzący integralną całość) a gdziekolwiek chcesz! :)

Naprawdę myślisz, że producent, taki jak wspomniany wcześniej UFI, który oprócz dla Audi robi też filtry dla Formuły 1 i detalicznie, chciałby robić gorsze produkty dla mas? I tylko producent samochodów wie, że to dobra marka ??? To się kupy nie trzyma...

I wytłumacz mi jak to się stało, że producent wspomnianego przeze mnie czujnika temperatury W OGÓLE nie pogorszył nawet wizualnie swojego produktu, którego oferuje na rynku detalicznym za 37zł (przypominam, że w ASO dałem za niego 103zł)?????????

Jak mi odpowiesz na pytanie czy na Polskę idą gorsze Audi to ja Ci odpowiem co myślę o wycieraniu logo i trwałości takich produktów, OK? :)

@qwerty:
Trafne porównanie z telewizorami!

PS.
WSZYSTKIEGO DOBREGO WSZYSTKIM NA NOWY 2015 ROK!
V-maniak, 2015-01-01, 16:00
Http://www.e-autonaprawa.pl/artykuly/4110/denso-bada-podrobki-sprezarek.html

Denso, dostawca sprężarek klimy min. dla VAG... uważasz, że na rynek detaliczny oferują mimo wszystko gorszą jakość w stosunku do wyrobu dla ASO/pierwszy montaż (inną naklejkę dają - z dodatkowym logo)??

Czy może jednak dbają o wizerunek marki i odrzutów nikomu nie wciskają...?
V-maniak, 2015-01-01, 16:24
Cyt.
*jeszcze raz na marginesie, mam wrażenie, że poza motoryzacją taka praktyka jest kiepsko odbierana przez nasz klientów, tj. jak ktoś zaoferuje nam telewizor z wytartym logo LG czy Samsunga to bedziemy na to krzywo patrzyli, sadzili, że sa to wlasnie jakies odrzuty, produkty z ktorych musialo zostac usuniete logo bo LG nie bedzie za nie reczyl i swiadczyl gwarnacji...*

A Lemforder (część koncernu ZF) zaciera swoje logo?? Serio? :) Jakby się wstydzili swojego wyrobu, to by tak robili i sprzedawali w nieoznakowanych pudełkach lub pod logiem innej marki, np. odbiorcy hurtowego (Intercars, Polcar itp.).
No i to by była zarazem zupełnie inna dyskusja...
, 2015-01-01, 17:10
@V-maniak, napisz wprost jakie jest to Twoje zdanie bo teraz to odpowiedziałeś pięcioma pytaniami... zatrzymamy się na tym etapie, ja o temacie będę pamiętał, jak ja albo Ty, albo ktoś inny dotrze do kogoś kto będzie w stanie *u źródła* coś na ten temat powiedzieć to zrobimy jakiś krok w tej dyskusji bo tak odpowiadając sobie pytaniami na pytanie i to tylko zapychamy komentarzami bazę danych ;)

ps. co do różnic w tych samych modelach w zależności od rynku to w mojej ocenie są różnice, że tak to określę kontynentalno-klimatyczne, pewnie też w serwisie... jest to w sumie oczywiste, nic nowego nie piszę bo inne jest Audi A4 z Europy a inne z USA i pewnie inne z Azji, też inne pakiety wyposażenia, itd... co do różnic w ramach jednego *kontynentu-klimatu* to myślę, że nie ma, tj. moje A4 zamówione z Polski jest takie samo jakby było zamówione z Niemiec czy Francji...

należy mieć też na uwadze to, że cały czas z fabryki wyjeżdżają inne Audi A4 bo co chwile wprowadzane są jakieś poprawki, zmiany, itd... czyli moje A4 z danego miesiąca może się różnić od A4 sprzed pół roku i tego co wyjechało pół roku później... jak jest jakaś akcja serwisowa to obejmuje ona auta wyprodukowane np. od marca do czerwca z danego roku a nie wszystkie egzemplarze danej generacji...
qwerty, 2015-01-01, 18:24
Nie, Lemforder swoje logo zostawia, ale diaksem przejeżdża po logotypie i numerach BMW.

Ostatnio kupowałem czujnik temperatury powietrza. Okazuje się, jest identyczny - od Mazdy, przez Subaru po Toyotę. Zdemontowany z Mazdy, a ma numer uniwersalny od Denso. Diesle 50d z BMW mają tłoki, które opracował Mercedes. Unifikacja jest okrutna.
qwerty, 2015-01-01, 18:25
Dodam jeszcze, że ani BMW, ani M-B nie produkuje tych tłoków, tylko kupuje od Federal Mogul. Ciekawe, czy ktoś dostaje gorszej jakości ;)
V-maniak, 2015-01-02, 12:24
@Spalacz:
Pierwsza rzecz - z tymi telewizorami (zamazywaniem jego logo) to popełniłeś zasadniczy błąd logiczny, bo telewizor jest gotowym produktem, tak jak samochód, a części zamienne firm zewnętrznych jego podzespołami i jak wcześniej było wspomniane często te same matryce idą do wielu producentów i logiczne jest, że LG nie dostanie matrycy z logiem Samsunga a Samsung z logiem LG. Klient indywidualny (serwis nieautoryzowany) dostaje zaś bez żadnego logo, co najwyżej producenta matrycy :)

cyt.
*zatrzymamy się na tym etapie, ja o temacie będę pamiętał, jak ja albo Ty, albo ktoś inny dotrze do kogoś kto będzie w stanie *u źródła* coś na ten temat powiedzieć *

Pytanie jakie źródło jest w stanie Ciebie zadowolić i jakie będzie bezstronnie obiektywne? Zdanie producenta samochodów czy zdanie firmy trzeciej i/lub produkującej dla niego części oraz na rynek detaliczny?
Ja od siebie mogę powiedzieć, że miałem do czynienia i z fabrycznymi częściami (w aucie należącym do rodziny od nowości) jak i zamiennikami, które zacząłem do niego montować gdy przeszedł pod moją opiekę. Dotychczas trudno mi dostrzec jakieś szybsze ich zużycie. Zaznaczam przy tym, że produkcji chińskiej unikam, kupuję tylko sprawdzone, *niemieckie* brandy.

A Ty Spalaczu miałeś KIEDYKOLWIEK do czynienia z częściami spoza ASO? Miałeś taką w dłoni?
Porównałeś chociaż organoleptycznie???

Przy okazji taka dygresja odnośnie wadliwych pierścieni tłokowych w 2.0TFSI... niby fabryczne, designed for Audi a wadliwe, przepuszczały olej... a jak producent w końcu doszedł w czym rzecz, zlecił wykonanie nowych, poprawionych, to na rynku OEM też się takowe pojawiły.
Przypadek? Nie sądzę.

cyt.
* w ramach jednego *kontynentu-klimatu* to myślę, że nie ma, tj. moje A4 zamówione z Polski jest takie samo jakby było zamówione z Niemiec czy Francji...*

Tak? A na jakiej podstawie tak uważasz? Masz jakieś na to dowody, doświadczenia? Przecież nie użytkujesz równolegle dwóch takich samych A4 (ten drugi oczywiście byłby wyprodukowany z przeznaczeniem dla Niemca) by mieć porównanie.
A poza tym przejechałeś swoim dopiero 100tys.km od nowości, tyle co nic...

Oczywiście w tej kwestii uważam podobnie jak Ty (w sumie też na podstawie *widzimisię*), chciałem Ci tylko zobrazować jak niemiarodajna jest Twoja ocena części zamiennych spoza ASO (przede wszystkim tych firmowanych przez fabrycznych poddostawców). De facto nie mając z nimi styczności...


@qwerty:
Dokładnie, LMO nie wstydzi się zostawić swojego logo, a nie jest firmą garażową lecz brandem o wysokiej renomie.
Wg. przekonania Spalacza klient indywidualny dostaje produkty gorszej jakości a Mercedes, VAG, BMW selekty wnikliwie oceniane pod mikroskopem elektronowym ;P
, 2015-01-02, 14:37
@V-maniak, ja już nie mam nic do dodania, Ty widzę, że dalej pytaniem na pytanie odpowiadasz, mam wrażenia, że się trochę zaczynasz wycofywać ze swojej teorii, że to wszystko to to samo tylko jest albo nie ma logo, albo było bo zostało starte...

OK, mniejsza o to, jak nie chcesz to nie, ja i tak będę o tym pamiętał i jak mi się trafi mniej formalna rozmowa z kimś kto ma wiedzę bezpośrednio z fabryki to oczywiście o tym napiszę na blogu...

ja nie oceniam części spoza ASO tylko oceniam części z ASO które oceniam jako te właściwe, odpowiedniej jakości, i inne takie tam co napisano w tej definicji części oryginalnej... tylko jak napiszę na blogu, że zamontowałem oryginalne tarcze, wahacz, amortyzator, szybę, wycieraczki, itd.. to zaraz ktoś mi pisze, że jestem frajer i przepłaciłem bo te same tarcze można kupić bez logo bezpośrednio od producenta... tylko jak teraz proszę o stanowczą i jednoznaczne stwierdzenie co do 100 proc. pewności, że to jest dokładnie to samo i różnica jest tylko w logo i opakowaniu to dostaje przykłady o czym innym czy pytania mających mnie nakierować na właściwą odpowiedź... jakoś nikt nie ma problemu z napisaniem, że przepłaciłem, że tylko frajerzy płacą za logo...

@qwerty, dlaczego ktoś ma mieć tłoki gorszej jakości? BMW chce tłoki wg własnych wymagań i dla nich je robią, M-B chce tłoki o innych parametrach i też takie dostaną... oczywiście mogą to być identyczne tłoki, tylko różnic się logo... jeżeli nie są identyczne to można wtedy oceniać które tłoki są lepsze a które są gorsze, tak samo która marka jest lepsza, albo nie zawracać sobie tym głowy i uznać, że są odpowiednie...
V-maniak, 2015-01-02, 18:49
Sam też się plączesz w swoich czysto teoretycznych rozważaniach, jak choćby z tymi tłokami. Skoro w Mercedesie są te same co w BMW, to znaczy, że są te same i oznaczone w ich firmowym katalogu pod jednym numerem, a Ty rozwodzisz się o jakiś parametrach zakładając, że jeden chce więcej domieszki żelaza a drugi koncern więcej węgla... i to wszystko pod jeden nr. katalogowy mieli by przypisać??
Nie ogarniam :)

Z niczego się też nie wycofuję, widzę po prostu, że rozmawiam z teoretykiem, który nigdy w życiu części bez logo ASO nie miał w dłoni a mimo to uważasz z niezrozumiałych dla mnie powodów, że części bez logo Audi nie mogą być jakościowo takie same co z mającą te logo (producenta sam.), choć opuściły tę samą linię produkcyjną.
Zakładasz, że producent wstydzi się swojego wyrobu i zamazuje logo... a nie pomyślałeś, że im opłaca się bardziej tłuc części na tej samej linii i tylko na końcu produkcji, przed pakowaniem zamazać logo 0000? Mieliby extra osobną linię z tego powodu otwierać? A jeśli jednak.... To słyszałeś o czymś takim jak nadpodaż? Może dla Audi już tyle narobili części, że postanowili upchnąć to na rynek detaliczny?

Z mojego doświadczenia widzę, że generalnie kupowanie w ASO to przepłacanie. Tak jak ostatnio z tym czujnikiem temperatury. Wkurzyłem się na siebie, gdy zobaczyłem dokładnie taki sam (łącznie ze znaczkami VW) blisko 3x taniej poza ASO, na wypad do kina jeszcze by mi zostało ;P
Co innego gdy furmanka na gwarancji albo się człowiekowi nie chce zastanawiać jaki zamiennik jest *firmowy*. Ja taką możliwość mam i z niej korzystam.
No i też co innego gdy ASO wymaga swoich części by dali gwarancję na usługę.
V-maniak, 2015-01-02, 18:51
Cyt.
*a Ty rozwodzisz się o jakiś parametrach zakładając, że jeden chce więcej domieszki żelaza a drugi koncern więcej węgla.*

tzn przypuszczam, że zakładasz, bo co innego może kryć się pod pojęciem *parametry*? Inne wymiary raczej nie...?
V-maniak, 2015-01-02, 19:00
tylko jak teraz proszę o stanowczą i jednoznaczne stwierdzenie co do 100 proc. pewności, że to jest dokładnie to samo i różnica jest tylko w logo i opakowaniu*

Toteż już pisałem, że taki dajmy na to UFI na rynek OEM nie oferuje 5-ciu rodzajów filtrów powietrza dla B8-ki (i innych modeli) a jeden. Jakby było ich więcej to można by się było zacząć zastanawiać który jest wybrany przez Audi na pierwszy montaż... czy ten najtańszy czy ten najdroższy. A może ten ze środkowej półki?
Ja zakładam, że robią o tych samych parametrach tu i tu... nie opłacałoby się im robić gorszej i lepszej części.
Straciliby *wizerunkowo* na tym jako marka.
, 2015-01-02, 20:10
OK, rozumiem, wynika to po prostu z Twoich domniemań co do tego co firmom opłaca się, że straciliby wizerunkowo, że jak oferują jeden produkt pod własną marką to musi być to dokładnie ten sam który robią na zamówienie producenta auta. To wynika z Twojej ogromnej praktyki.

Nie wiem o co Ci chodzi z tym czujnikiem skoro jest identyczny. Jeżeli ten sam oryginalny czujnik z tym samym logo, z tymi samymi oznaczeniami kupiłeś drożej w ASO to kupiłeś go drożej w ASO i tyle.
V-maniak, 2015-01-02, 22:53
Nierozsądne by to było gdyby poddostawcy oferowali gorszą jakość... po co mieli by to robić?

A Ty jaką masz praktykę w kwestii części nie kupionych w ASO? Doświadczenie mam małe, w stosunku do np. warsztatów, ale ja póki co na markowym zamienniku jeszcze się nie zawiodłem, tak jak Ty na Audi złożonym *dla Polaków*... Choć naprawdę niektórzy domniemają, że Niemcy *dla swoich* bardziej się przykładają w czasie montażu...


cyt.
*Jeżeli ten sam oryginalny czujnik z tym samym logo, z tymi samymi oznaczeniami kupiłeś drożej w ASO to kupiłeś go drożej w ASO i tyle.*

I co? W ogóle Cię nie rusza, że coś u nich kosztuje x-razy więcej? Na dodatek jota w jotę ta sama część... Nie czułbyś się choć lekko zrobiony w bambuko...? I Nie mówię tu o różnicy 10-20%, też wtedy kupuję w ASO.
No cóż, chciałbym mieć takie lekkie podejście w kwestii wydawania pieniędzy, zazdroszczę. Kto wie, może jednak za biedny jestem na jakiekolwiek auto, skoro faszeruję je zamiennikami i jeżdżę po nieautoryzowanych warsztatach lub samemu coś naprawiam...
Leth, 2015-01-03, 01:40
Zdecydowałem się zabrać głos bo od pewnego czasu ta dyskusja stała się jałowa i nie widzę szans na to żeby V-maniak czy Spalacz zmienili swoje zdanie.
To co najważniejsze tj. definicję jakości części podał V-maniak w swoim poście z 2014-12-30, 12:51. I tak części oznakowane jako O i Q to jest dokładnie to co jest montowane podczas składania samochodu. W tym przypadku masz pewność, że dostajesz w 100% to samo co miałeś wcześniej.
W przypadku części oznaczonych jako P* część ma mieć taką samą jakość jak oryginał natomiast ich producent może użyć innej technologii produkcji czy wykorzystać inne materiały. Reasumując część powinna być tak samo dobra jak oryginał natomiast nie musi (ale może) być zrobiona w identyczny sposób.
V-maniak, 2015-01-06, 00:06
Http://www.lemforder.pl/index.php?v=lemforder

*Marka Lemforder produkuje części do wielu światowych marek samochodów. Dostarcza je bezpośrednio do producentów aut na świecie. Zgodnie z zasadami producentów części produkowane przez Lemforder są oznakowane logiem producenta samochodu, do którego część jest dedykowana. Cała produkcja firmy, przez wzgląd na wyznaczniki jakości marki Lemforder odbywa się na jednej linii produkcyjnej, gdzie produkowane są części zarówno dla producentów aut jaki i części zamienne dla warsztatów czy autoryzowanych serwisów. W przypadku części zamiennych produkowanych na rynek wtórny firma Lemforder musi usunąć loga producenta samochodu, gdyż są one chronione prawami autorskimi. Usuwanie loga producenta samochodów odbywa się przez szlifowanie powierzchni części gdzie znajduje się logo producenta. Proces ten nie ma żadnego wpływu na jakość oraz trwałość części i jest wymuszony jedynie prawami rynkowymi. Części sprzedawane przez Lemforder jako zamienne posiadają tę samą jakość i trwałość jak te, które są dostarczane producentom samochodów. .*

A więc kupowanie w ASO to jednak przepłacanie... :)


*Marka Lemforder ręczy za swoje produkty.

Elementy zawieszenia Lemforder, bez względu na odbiorcę czy to fabryka BMW czy autoryzowany dytrybutor, zawsze mają tę samą jakość i te same, ściśle określone, właściwe parametry. Ta druga cecha jest szczególnie istotna w przypadku zawieszenia. By należycie spełniało swoje zadanie, gwarantując bezpieczeństwo, komfort jazdy i pełną skuteczność działania układów ABS, ASR (kontroli trakcji) czy ESP (stabilizacji toru jazdy). Dokładnie taką, jaką przewidzieli konstruktorzy samochodu, gdyż inaczej systemy wspierające kierowcę mogą po prostu źle działać, co bezpośrednio przełoży się na bezpieczeństwo. *

Komentarz jest zbędny :P


Http://www.zf.com/media/media/document/corporate_2/
company_4/purchasing_and_logistics/purchasing_strategy/
quality_guidelines/2011_4/german/
qr83ausgabe_2011_offizielle_version_20110809.pdf

Słowo kluczowe: *Zero Defect Strategy* :)
, 2015-01-06, 03:52
No to może w końcu określisz to swoje stanowisko i odpowiesz własnym zdaniem? bo wiesz, od dawna, tj. od momentu kiedy tak zapragnąłeś porównywać własne doświadczenia ta dyskusja z meteorycznej zeszła na osobiste wycieczki...

Czekam na to Twoje zdanie, jestem niezmiernie ciekaw jak szeroki kontekst przyjmiesz, czy ograniczysz się tylko do części robionych przez Lemforder czy też na cały rynek wtórny wszystkich producentów i szlifierzy.

Drugi cytat jednak jak najbardziej wymaga komentarza. Mowa w nim o tym, że części z logo BMW robione przez Lemforder wysyłane do fabryki są takie same jak te z logo BMW które są wysyłane do ASO BMW. Czyli ładnie wyjaśnili dlaczego OEM i OE to ta sama jakość i parametry. Tego nikt nie kwestionuje.

Przy okazji można wyciągnąć z tego wniosek, że to jednak BMW musiało mocno maczać palce w produkcji danej części, czyli musiała być ona zrobiona wg ich wymagań, parametrów, specyfikacji i jakby to nazwać tak aby auto miało jechać jak powinno. Czyli sam Lemforder nie zrobi dobrego wahacza bez informacji od BMW jaki on ma być.

Proszę komentuj to swoimi słowami, męczące jest *wyjaśnianie* wszystkiego co podajesz bo prowadzi to tylko do tego, że podjesz jeszcze więcej albo komentujesz *naprowadzającymi* pytaniami.
V-maniak, 2015-01-06, 12:48
Mam wrażenie, że robisz ze mnie głupka - daję Ci oficjalną dyrektywę firmy ZF (Lemforder/TRW), z której wynika, że na rynek detaliczny nie idą żadne odrzuty, jak to wcześniej insynuowałeś (Zero Defect Strategy) a na dodatek napisałem, że kupowanie w ASO części (a już na pewno tego koncernu) to zbyteczne szastanie pieniędzmi. Co innego okres gwarancyjny lub transakcje wiązane (spotykana zresztą nie tylko w ASO) pt: *dajemy gwarancję na usługę pod warunkiem, że montujemy nasze części*. Oczywiście w takim układzie warsztat non-ASO można poprosić o kupienie części konkretnego producenta... tam pracują ludzie, nie roboty :)

Czego jeszcze ode mnie oczekujesz?
Doskonale wiesz, że nie NIC nie pisałem o garażowych szlifierzach! O chińskich wyrobach też wyraziłem swoje stanowisko. A jeśli chodzi o innych (markowych) producentów to *jestem na tak* - nie zdziwiłoby mnie gdyby np. Knecht, Mann czy Bosch miał opracowaną lepszą technikę filtracji niż makaroniarskie UFI ;P

PS. Ciebie o własne zdanie już nie pytam, bo czuję, że nie ma to najmniejszego sensu... bo już nie raz (przy każdym argumencie) powtarzałeś tę samą *śpiewkę*, która to rozchodzi się echem na cały Twój blog. Chociaż byłbym pozytywnie zaskoczony gdyby się okazało inaczej...
V-maniak, 2015-01-06, 12:59
*Czyli sam Lemforder nie zrobi dobrego wahacza bez informacji od BMW jaki on ma być.*

Zaklinanie rzeczywistości *Made by Spalacz*...

*Renoma marki Lemforder najlepszą gwarancją.

To właśnie renoma producenta jest jedyną realną gwarancją odpowiedniej jakości i trwałości części. Cieszą się nią przede wszystkim dostawcy elementów na pierwszy montaż, bo to właśnie im zaufali producenci samochodów używając ich wyrobów w setkach tysięcy wytworzonych pojazdów. Takiej gwarancji nie mogą udzielić firmy produkujące małe serie i pracujące wyłącznie na potrzeby na rynku wtórnego, choć i ich wyroby powinny spełniać wymagania jakościowe. W przypadku takiego producenta części jakim jest firma Lemforder można być pewnym zarówno trwałości jak i jakości części. 70 lat tradycji, najlepsi pracownicy naukowi, jak i nowoczesne zaplecze badawcze są najważniejszymi czynnikami w utrzymaniu produkcji na najwyższym poziomie. Możliwość przeprowadzania badań i testów wyrobów na szeroką skalę, duża ilość odbiorców w postaci producentów aut i doświadczenie firmy. Dają w tym przypadku niepodważalną gwarancję, że na części którą kupujemy można polegać. *

(źródło: link we wcześniejszym moim wpisie)


Taaaak, tylko BMW ma dział R&D i traktują ZF jak duży zakład rzemieślniczy... z kadrą potrafiącą obsługiwać tylko szlifierki ;P

Hmmm, a nie przyszło Ci na myśl, że BMW podany został jako przykład?
A co w takim układzie częściami z zatartym logo Audi? Jaka jest ich jakość w kontekście *Zero Defect Strategy*?
V-maniak, 2015-01-06, 13:06
PPS:

cyt.
*komentujesz *naprowadzającymi* pytaniami.*

Robię tak, bo nie chcę przyjmować mentorskiego tonu wypowiedzi! I poniekąd chcę zmusić w ten sposób drugą stronę (w tym wypadku Ciebie) do dyskusji lub chociaż głębszego zastanowienia się.
V-maniak, 2015-01-06, 13:19
Od siebie mogę jeszcze dodać (choć pewnie się powtarzam), że w VAG-owskim programie części zamiennych, którym posługują się w ASO (ETKA) można bardzo często spotkać informację przy danej części kto jest jej dostawcą - albo jest to napisane wprost w informacjach dodatkowych albo widać to na zdjęciu części.

Regularnie przewijają się tam takie marki jak: ZF (LMO/TRW), ATE i Bosch...
V-maniak, 2015-01-06, 13:24
No i Brembo :)
, 2015-01-06, 16:08
Dobra, pisze swój kończący wywód, podsumowujący całą tą dyskusję i to jak ja to widzę ze swojej strony.

Staram się to zrobić jak najbardziej merytorycznie czyli suche fakty, bez żadnego nakierowywania na właściwe tory, pytania, uśmieszki i ;p

***

Mnie w tej dyskusji najbardziej obchodzi to co mnie dotyczy. Ja serwisuje swoje auto na częściach kupionych w ASO. Daje mi to pewność, że części są takie jakie mają być. Tak sobie wymyśliłem jeszcze przed zakupem, że będę to auto tak serwisował. Przy czym nie widzę sensu w przepłacaniu, w końcu sam pytam o rabaty i różne zniżki kupując w ASO więc jeżeli jakieś części mają być w 100 proc. identyczne pod każdym względem to jak najbardziej można je kupić (pomijam świadczenia powiązane jak n. gwarancja w sieci ASO, przy czym jeżeli różnica w cenie będzie niewielka to wybiorę część z ASO).

I teraz chodzi o to aby stwierdzić czy dana część jest faktycznie identyczna czy tylko podobna, o takim samym kształcie. Bardzo trudno jest uzyskać taką informację, szczególnie w internetach gdzie właśnie nikt nie chce pisać wprost a jedynie własnie takie domysły, domniemania co się komu opłaca, *pomyśl sam*, pytania czy inne. A mi nie chce się *eksperymentować* i zbierać własnego doświadczenia, z drugiej strony jak na razie mało co miałem do wymiany w aucie więc siłą rzeczy jest to w dużej mierze dla mnie kwestia teoretyczna. Ale dobrze byłoby wiedzieć na przyszłość.

Dużo wyjaśnia ustawa w której zdefiniowane są części oryginalne i zamienniki o porównywalnej jakości czyli produkowane przez tego sago producenta ale pod własnym logiem. Tutaj ustawa stwierdza, że cześć oryginalna musi być tej samej jakości co z pierwszego montażu, musi być zgodna ze specyfikacją i standardami producenta auta. Natomiast część pod logiem producenta musy być tej samej jakości ale nie musi być zgodna ze standardami i specyfikacjami. Oaz musi być oznaczona przez producenta, że taka jest, czyli wymagane jest oświadczenie.

Czyli kupując część zamienną poza ASO muszę ustalić kto jest producentem części i sprawdzić czy na opakowaniu jest odpowiednia adnotacja o statusie danej części. Wtedy mam ustawową pewność, że jest to część tej samej jakości, przy czym wg tej samej ustawy wcale nie musi być zrobiona wg tej samej specyfikacji i standardów jak część z ASO. Ustawa i oznaczenie do tego nie zobowiązuje ale jak najbardziej ta część może taka być.

Dalej, powinienem ustalić czy powyższa część jest faktycznie identyczna czyli czy producent części niejako wyszedł przed szereg wymagań ustawowych i sprzedaje części zupełnie identyczne z tymi co można kupić w ASO. Czyli najlepiej porównać wizualnie i zapoznać się z polityką producenta, może wprost podaje jakie ma standardy i jak robi części. Albo po prostu go zapytać.

Np. ZF podaje, że np. przypadku wahaczy szlifuje logo i wyjaśnia, że robi to jedynie ze względów prawnych (prawa autorskie). Czyli kupując cześć do naszego auta powinniśmy oczekiwać, że w pudełku dostaniemy część z widocznym szlifem po logo.

I dalej, W MOJEJ OCENIE, zaczynamy od początku. Każdą jedną część każdego producenta trzeba weryfikować pod kątem wspominanych definicji ustawowych. Możemy przyjąć, że dany producent tak jak ZF w przypadku wahaczy i szlifowania logo robi dokładnie tak samo czyli robi więcej niż zobowiązuje ich ustawa i oferuje części zrobione wg tych samych specyfikacji i standardów albo robi części TYLKO tej samej jakości. W mojej ocenie bardzo naiwne jest przyjmowanie, że wszyscy producenci wszystkich części robią je identyczne.

***
Koniec. Tak to mogę podsumować. Nic więcej nie ma do dodania na tym etapie.

@V-maniak, z Twoich wypowiedzi najistotniejsze dla mnie jest to co podsumował @Leth czyli definicje ustawowe oraz ten cytat o szlifowani logo bo to wniosło coś nowego. Pozostałe treści widzę dokładnie tak jak sam to określiłeś jako *teoretyzowanie* czyli domniemania, naprowadzania, *zachęcania do myślenia*, itd. Ja po prostu nie widzę w tym konkretów które by miały mnie przekonać do tego, żeby kupić części poza ASO z nadzieja, że będą one identyczne. Równie dobrze możesz mieć rację jak i jej nie mieć. A gdybyś sam jednoznacznie i kategorycznie stwierdził to po prostu mógłbym zająć się weryfikacją tego co napisałeś a później gdyby okazało się, że nie jest to prawda *pojechać* po Tobie, że niewiele z Twoich domysłów i doświadczenia wynika. Dokładnie tak samo jak wiele osób *jedzie* po mnie jako frajerze co przepłaca w ASO. Ty natomiast unikasz jak ognia jednoznacznych stwierdzeń więc nie ma czego weryfikować, nawet jakby się okazało inaczej to przecież tak nie powiedziałeś tylko zacytowałeś jakąś stronę czy zadałeś jakieś pytanie z :) czy :p na końcu więc w sumie to żartowałeś.
, 2015-01-06, 23:17
Dobra, aby nie teoretyzować przejdźmy do praktyki. Audi A4 B8 2010 rok, 2.0 tfsi quattro 211 KM

ceny podaję orientacyjne, bez rabatów, w ASO ja mogę dostać 10-15 proc. rabatu, w sklepach niezależnych raczej nic ale warsztaty dostają spore więc zawsze da się też te 10-15 proc. wyrwać, resztę sobie warsztat dolicza jako swój zysk,

1. Końcówka drążka kierowniczego
Oryginał: 8K0422817B, produkcja ZF, cena 270 zł

Zamienne: produkcji ZF nie znalazłem, znalazłem TRW za 240 zł (iparts.pl)

Ja wybieram oryginał.
Na marginesie, TRW ma identyczną politykę co LEMFÖRDER co do szlifowania logo?

2. Wahacz
Oryginał: 8K0407152D, produkcja: nie wiem, cena 410 zł
Zamienne: LEMFÖRDER (36193 01), cena: 380 zł (Motointegrator)
TRW, cena 260 zł (iparts.pl)

Nie wiem jaka produkcja oryginału ale jeżeli LEMFÖRDER to oczywiste, że biorę oryginał. Jeżeli TRW to ma sens zakup części bez logo Audi ale trzeba mieć pewność, że to ta sama część. 150 zł różnicy, pewnie machnąłbym ręką i kupił oryginał. Choć bardziej prawdopodobne, że bym nie machał ręką tylko od razu kupił w ASO bez sprawdzania cen części poza ASO.

3. Korpus zacisku hamulca przedniego (na tej części jest u mnie logo TRW):
Oryginał: 8K0615123B/H, produkcja: TRW, cena: 1150 zł
Zamienne: tutaj sytuacja jest taka, że to część podlegająca wymianie czyli aby kupić ten korpus to trzeba wysłać własny który musi nadawać się do regeneracji. Jeżeli wszystko jest OK to cena może wynieść 550 zł za zacisk TRW, a jeżeli nie jest OK to doliczana jest prowizja. Nie wiem jak duża.

4. Cewka zapłonowa
Oryginał: 06H905115B, produkcja: Bosch, cena: 210 zł
Zamienne: Bosch, cena: 153 zł (Intercars), 142 zł (iparts.pl)
Febi (ta też jest w ASO, inny numer): 180 zł (intercars)

Jedną cewkę kupiłbym w ASO, kilka na raz warto kupić poza choć sam pewnie kupiłbym w ASO bo cewki kupuje się jak padną więc miałbym nadzieję, że gwarancja je obejmuje. Trochę jak z żarówkami energooszczędnymi, tj. lepiej kupić tam gdzie szybko wymieniają na nowe a nie przez internet taniej i później wysyłać i czekać aż przyślą nową.

5. Łożysko koła przedniego
[sprawdzę jutro jakie numery części miałem na rachunku bo nie wiem czy przypadkiem nie wymieniali na raz z piastą.. ale załóżmy, że prawda to co niżej]
oryginał: 4H0498625A, produkcja: nie wiem, cena: 730 zł

zamienne: SKF, cena: 545 zł

jeżeli to to sami a trzeba by było sprawdzić to warto się pochylić nad częścią zamienną, ja kupiłem w ASO i kupiłbym pewnie jeszcze raz z samego powodu co cewki... liczyłbym na to, że w przypadku usterki w czasie gwarancji ASO stanie na wysokości zadania i od reki wymieni na nowe w każdym ASO w kraju (chyba też za granicą) a nie *bawił się* w zwroty i czekanie aż część pojedzie do producenta i ten wyda decyzję a w tym czasie auto stałoby bez koła...

---

tak to wygląda z mojej perspektywy... chyba trzeba było od tego zacząć i na wstępie *dziękować* wszystkim za rady i uwagi aby szukać części zamiennych *takich samych bez logo*... za uwagi, że daną część mogę kupić taniej w jakimś tam sklepiku czy z innych internetów, nie wiadomo kogo na allegro też *dziękuję* bo wolę kupować takie części które mają być markowe z pewniejszego źródła... w sumie nie powiem po co to wszystko piszę...
Tolibowski, 2015-01-07, 12:21
Ostatni post autora super i z sensem, ale

Weż pod uwagę, ze masz relatywnie nowy samochód. Większa część społeczeństwa jezdzi autem 5- 15 albo 20 letnim z przebiegami rzedu 250 -500 a moze i wiecej setek tysiecy kilometrów (o czym pewnie nawet nie wiedzą). W takich samochodach wymianie podlega znacznie wiecej części i podzespołow- co automatycznie generuje duze koszty. Ty machasz reka na stówkę tu, dwie stowki tam i ok, masz takie prawo.

Druga kwestia to koszt samej robocizny w ASO- tu cena wielokrotnie wyzsza niz gdzie indziej. Ostatnio wysłalem zapytanie do jednego z sesrwisow ASO o wymiane przednich amortyzatorów. Zaproponowali mi je w cenie 565 pln za sztuke czyli ponad 1100 za pare, Przy montazu u nich byla jakas znizka ale w sumie wymiana kosztowałaby ponad 1500 pln - w tym bodajze 270 pln samo ustawianie zbieznosci.

Ja zdecudowalem sie na produkt Monroe 250 za sztuke (i tak jeden z drozszych jakie byly na rynku zamienników) Za wymiane u nazwijmy to zaufanego mechanika zaplacilem 100 pln plus 60 geometria. W sumie 660 pln a nie 1500 - i auto tez jezdzi, co wiecej nie mam zastrzezen.

Oprócz tego musze zrobic jesze kilka innych napraw i wymian, co przeklada sie na i tak niemale koszty w skali roku. Gdybym kazdorazowo chciał robic to wszystko w ASo oznaczaloby to dodatkowe i grube tysiace w skali roku.

Niestety nie mam maszynki do robienia kasy, za to sporo innych wydatków i dlatego robię tak jak większość społeczeństwa.

Z tego samego powodu żona gotuje obiad, a nie chodzimy codziennie do renomowanych restauracji - choc jakość usług jest tam wysoka, a obsługa nienaganna.(czasem jednak bywam ;)

Nie dziw sie zatem tej calej polemice, z którą masz do czynienia w komentarzach- wiesz jak niektórzy nie umieją wystarczająco dużo zarobić, to dobrze, że potrafią chociaż zaoszczędzić
qwerty, 2015-01-07, 15:15
Czyli sam Lemforder nie zrobi dobrego wahacza bez informacji od BMW jaki on ma być - obstawiam, że elementy były projektowane przez Lemfordera, a nie BMW, które dało wytyczne, co chciałoby mieć. Tak samo jak ze skrzyniami - BMW kupuje gotowe produkty. Z DSG nie jest inaczej - to produkty firm zewnętrznych. Postawiłbym spore pieniądze, że zostały przez nie zaprojektowane na wyłączność.
, 2015-01-07, 15:35
@Tolibowski, wszystko się zgadza, przecież nijak nie krytykuję, nie przestawiam w negatywny sposób serwisowanie na zamiennikach... co do tego mojego konkretnego samochodu plan miałem taki, aby serwisować go na częściach oryginalnych i w swoim mniemaniu robię dobrze, mam swoje racje i myślę, że byłbym w stanie przekonać do nich kogoś sceptycznego kto stałby obok mnie w momencie podejmowania decyzji... no i pewnie to samo w drugą stronę...
V-maniak, 2015-01-07, 16:22
Tolibowski - lepiej bym tego nie ujął :)

Jak ktoś jest przysłowiowym kawalerem bez nałogów (a znam jednego takiego :) ) to dla niego nie problem podjechać do ASO raz na jakiś czas - zresztą znajomy jeździ tylko na wymianę oleju i klocków, bo auta zmienia co kilka lat i ledwie co 70tys.km nimi najeździ...
Jeżdżąc do ASO ma się z tego powodu szereg korzyści których nie neguję (o których też wspominałem).
Ja mam niestety na głowie więcej wydatków, nie zarabiam też kroci i muszę się liczyć niemal z każdą wydaną złotówką... ale to nie tak, że chcę coś jak najtaniej! Bo na pierwszym miejscu stoi u mnie zawsze jakość :)

Jak to powiedział Einstein: *wszystko powinno być możliwe proste, ale nie za proste* (czy jakoś tak). Pasuje tu również słowo *tanie*... :)


@Spalacz:

1. Zasadnicza kwestia - jak żartuję albo chcę by było w żartobliwy sposób coś odebrane, to daję buźkę ;) lub ;P
Zwykłe :) i :P oznaczają bardziej życzliwość lub kąśliwą uwagę.
W gruuuubym zarysie, wiele zależy od kontekstu.

2. Nie neguję jakości oryginału z ASO, Ty zaś cały czas (a na pewno do jakiegoś momentu) twierdziłeś zupełnie bezpodstawnie, bez choćby własnego doświadczenia, że (zamiennik) to nie może być to samo, a już na pewno nie jakościowo lub pod względem trwałości.
Ja mam w jakimś tam zakresie możliwość sprawdzenia kto jest dostawcą części więc z tego korzystam.
A Firma Meyle twierdzi np. że ich wyroby są lepsze niż oryginały, zresztą poczytaj:

http://www.meyle.com/pl/wulf-gaertner-autoparts/rozwoj-produktu.html

Ile w tym prawdy - nie wiem.

3. TRW tak jak Lemforder należą do ZF i oferują praktycznie tę samą jakość.

4. Jaką politykę jakościową stosują inni dostawcy nie wiem, nie szukałem.ZF-a wziąłem na celownik, bo to największy poddostawca części. Wątpię jednak by dajmy na to Bosch miał dwie klasy jakościowe... moim zdaniem prędzej by sprzedawali *odrzuty* pod innym szyldem niż mieli by psuć sobie wizerunek marki. Ja bym tak zrobił ;P
Z doświadczenia wiem, że np. lampy Boscha są jakościowo takie same jak oryginał, różnią się tylko brakiem logo. A kosztują ponad 1200zł mniej, czyli prawie 2500zł na dwóch sztukach. Mogę zrobić foty porównawcze, bo uszkodzone oryginały gdzieś jeszcze mi zalegają.

5. Jeszcze niedawno POKPIWAŁEŚ z zamazywania logo a teraz przechodzisz nad tym do porządku dziennego jak gdyby to była dla Ciebie od zawsze oczywista oczywistość. Brak mi słów... Ja bym napisał choć parę słów tak *od siebie*, ale może jestem inaczej wychowany...

6. W hamulcach to częściej zużywają się klocki i tarcze, korpusy są praktycznie wieczne. Porównałeś ich cenę???

Zrobię teraz dokładnie to samo zestawienie na podstawie mojego starego A4. Ceny ASO wzięte z aktualnego programu ETKA oraz iparts.pl dla markowego zamiennika):

Końcówka drążka 4F0498811A:
326/209 (ASO/LMO)

Wahacz nośny 8E0407693AG:
681/299zł (ASO/LMO)

Korpus zaciskowy hamulca przód lewy 4B0615123
1314/658zł (ASO/ATE)

Cewka zapłonowa 06C905115M:
191/103zł (ASO/NGK)

Łożysko koła 8E0498625B:
749/237zł (ASO/SKF - imo, chyba najlepsza *łożyskowa* firma na świecie)

Tarcza hamulcowa przód 8E0615301R:
372/192zł (ASO/ATE)

Klocki hamulcowe przód 4B0698151J:
366/189zł (ASO/ATE)

Komentarz do cen wydaje mi się całkowicie zbędny...
, 2015-01-07, 16:51
@V-maniak, nie porównywałem cen tarcz i klocków bo je wymieniałem kilka razy jak często jeździłem po szybkim torze i za każdym razem przerabiałem temat i decydowałem się na oryginały... aby nie było to rozmawiałem z trzema różnymi warsztatami/serwisami/sklepami co do zamienników *takich samych* jak oryginały i wniosek był taki, że *generalnie powinno być to samo ale ręki za to nie damy bo doświadczenie nam mówi, że nie zawsze to jest takie proste*... i nie chcę mi się już do tego wracać więc nie pisałem o tym.

nie, nie przechodzę do porządku dziennego ze szlifowaniem logo, dla mnie to dalej temat do przedyskutowania bo mam kilka pytań i jak nadarzy mi się okazja to będę szukał odpowiedzi i pisał na blogu jak coś ciekawego się dowiem... dalej sobie pokpiwuje w szlify, a jedynie w przypadku wahacz ZF i ich jasnej polityki w tym zakresie mogę zrobić wyjątek... ale też mam parę pobocznych pytań.
V-maniak, 2015-01-07, 17:10
Sprawdziłem też ceny części które wymieniłeś i albo żyjemy w dwóch różnych światach albo minąłeś się z prawdą, delikatnie mówiąc... lub podałeś ceny z rabatem.

Więc tak:

1. Końcówka drążka:
ASO:
Podałeś: 270zł, ETKA mi krzyczy: 309zł
Zamiennik:
Podałeś: 240zł za TRW, iparts.pl: 202zł (LMO)

SKĄD CI SIĘ WZIĘŁO, ŻE LEMFORDER JEST NIEDOSTĘPNY??!!

Łączna różnica: 107zł, o prawie 80zł więcej niż Twoje wyliczenia. BTW, drążki te na ogół wymienia się parami (bo za każdym razem geo trzeba ustawiać na nowo), więc łącznie wyjdzie ponad 150zł więcej.

2. Wahacz:
ASO:
Podałeś: 410zł, ETKA mi woła: 522zł
Zamiennik (LMO):
Podałeś: 380zł, iparts.pl: 294zł

Łączna różnica: 228zł, o prawie 200zł więcej niż Twoje wyliczenia

3. Korpus hamulca:
ASO:
Podałeś: 1150zł, ETKA: 1348zł
Zamiennik (TRW):
Podałeś: 550zł iparts.pl: 549zł
NIC TEŻ O KONIECZNOŚCI ZWROTU STAREJ CZĘŚCI NIE PISZĄ!!!

Łączna różnica: 799zł, o prawie 200zł więcej niż Twoje wyliczenia

4. Cewka zapłonowa:
ASO:
Podałeś: 210zł, ETKA: 213zł
Zamiennik:
Podałeś: 142zł, iparts.pl: 142zł

O dziwo tu nasze rzeczywistości są podobne w kwestii cen :P

5. Łożysko koła:
ASO:
Podałeś: 730zł, ETKA: 859zł
Zamiennik:
Podałeś: 545zł, iparts.pl: 545zł (SKF)

Łączna różnica: 314zł, o 129zł więcej niż Twoje wyliczenia.


DODATKOWO:

7. Tarcza hamulcowa przód 8K0615301A:
ASO: 687zł
Zamiennik (TRW) iparts.pl: 266zł

Różnica: 421zł, a że wymienia się je TYLKO parami, to łącznie wychodzi aż 842zł

8. Klocki hamulcowe przód (kpl.) 8K0698151H:
ASO: 703zł
Zamiennik (TRW) iparts.pl: 259zł

Różnica: 444zł


Do tego wszystkiego porównaj sobie ceny usług w ASO i poza nim, i wyjdzie znacznie większa różnica niż Twoje optymistyczne wyliczenia...

PANIE SPALACZ WIĘCEJ RZETELNOŚCI W PODAWANIU INFORMACJI !!!
V-maniak, 2015-01-07, 17:15
Acha, są dwa rodzaje hamulców w Audi - te dostarczane przez ATE i przez TRW (no i przez Brembo...) nie są zamienne ze sobą, więc na logikę wychodzi, że skoro masz na korpusie TRW, to klocki i tarcze TRW będą fabrycznymi zamiennikami.

OK, to ja czekam za jakimś rzetelną opinią która podważy oficjalny dokument ZF odnośnie ich kontroli jakości, do tego czasu Twoje przemyślenia uważam za widzimisię, a pokpiwanie z zacierania za typową ignorancję...
V-maniak, 2015-01-07, 17:21
@qwerty:

Też tak uważam, to BMW, Audi i inni uderzają do np. ZF-a, bo sami takiej wiedzy nie posiadają - co najwyżej proszą o zrobienie części pod konkretny kształt i rozmiar.
Spalacz twierdzi z kolei, że to koncerny samochodowe są *bogami* w kwestii wiedzy i technologii i traktują ZF-a i innych poddostawców jak roboli co potrafią tylko tłuc elementy wg. ich tajnej receptury
, 2015-01-07, 18:03
@V-maniak, dokładnie to samo ja myślę o Twoich przemyśleniach i domniemaniach... kupując cokolwiek zawieram umowę która mnie obowiązuje i dotyczy zakupu konkretnej części, i jeżeli będzie ona miała zeszlifowane logo i będzie mnie to interesowało to wtedy sobie to wyjaśnię czytając dokumentację do tej części i jeżeli będzie tam to wyjaśnione to będę w to wierzył w to, że ta część jest oryginałem ze startym logo a nie dlatego, że obiło mi się to o oczy gdzieś tam w internetach i tak bym chciał aby było... a jak nigdzie nie będzie to opisane to uznaję po prostu, że mam do czynienia z częścią wg definicji *o porównywalnej jakości*, oczywiście o ile ma ona takie oznaczenie producenta... OK, możesz to nazywać ignorancją...
V-maniak, 2015-01-07, 18:41
Tak to IGNORANCJA, bo wytyczne GVO (o określeniu jakości produktu) dotyczą każdego producenta, który sprzedaje swoje towary na terenie UE. I każdy montuje u siebie co mu odpowiada. Co innego gdy ktoś sobie coś zaimportuje z Chin, USA czy z RPA - tej niejako ochrony nie ma.
Już nie wspominam o 24-ro miesięcznej gwarancji, ale przyznaję - w razie problemów byłoby (prawdopodobnie) więcej schodów niż z reklamacją w ASO. Dostawca części woła często o rachunek za usługę jej montażu. Co innego gdy warsztatowi non-ASO zlecimy naprawę na ich częściach a nie kupionych we własnym zakresie.

Mało tego - dokument ZF-a to też chyba jakiś dowód na ich politykę jakości, prawda?

Mam też swoje (może i małe ale mam) + znajomych doświadczenie na polu zamienników i jeśli nie było to najtańsze badziewie, to nie ma z taką częścią problemu. Zawias złożony na zamienniku w drugim aucie już przelatał 100kkm i nie ma oznak zużycia, oryginał (zamontowany w fabryce) wytrzymał 150kkm. Hamulce też wytrzymywały podobną ilość kilometrów a skuteczność hamowania oraz poczucie bezpieczeństwa nie zmieniła się.

To są moje najważniejsze argumenty w dyskusji z Tobą.
A TY JAKIE MASZ ARGUMENTY NA PODWAŻENIE JAKOŚCI ZAMIENNIKA? Oprócz swoich przemyśleń.

Przecież nawet takiej części w ręce nie trzymałeś...

PS. Wypadałoby przeprosić czytelników za wprowadzenie ich w błąd z tymi cenami które przytoczyłeś na przykładzie części dla Twojego A4... które tak przypudrowałeś by wychodziło, że koszty napraw w ASO nie są znacząco wyższe jak to się może wydawać. Dla mojego A4 same części były średnio blisko 2x wyższe, a gdzie tu jeszcze koszty usługi... Weźmy np. geometrię - w ASO chcą 270z !! Poza ASO robią to za 120zł (obie osie) - i to komputerową 3D, z wydrukiem.
Zresztą sprostowanie tych informacji (cen) to kwestia Twojego sumienia...
, 2015-01-07, 19:27
@V-maniak, ale się rozpędzasz w ocenie mnie, nie wiem dlaczego tak usilnie próbujesz sprowadzać tę dyskusję na osobiste przepychanki... sam potwierdziłeś, że masz małe doświadczenie więc może na tym poprzestańmy? też przyjmę taką polemikę... a kiedy ostatni raz kupiłeś oryginalne tarcze i klocki, że twierdzisz, że zamienniki są tak sami dobre? prawda, że bez sensu takie stawianie sprawy? jak sprawa jest prosta i oczywista to się podaje konkrety i na tym koniec...

nie mam żadnych argumentów na podważenie jakości zamienników bo w ogóle mnie to nie interesuje (że tak powiem, pod kątem tej dyskusji) i tego tematu nie podejmowałem, to Ty ciągle drążysz ten temat i wyciągasz ode mnie jakieś informacje, stawiasz mi pytania, i inne... tak jak teraz o argumenty co do podważania jakości zamiennika...

mnie interesuje jedno i od tego zaczęła się ta dyskusja, tj. kupuję oryginały bo mam pewność, że są one właściwej jakości, zrobione wg specyfikacji i standardów, i tyle...
Ty masz pewność co do jakości, specyfikacji i standardów kupując zamienniki, i tyle... sprowadza się to do tego, że obaj mamy swoje przekonanie, że serwisujemy auto prawidłowo, na właściwych częściach i chyba o to w tym chodzi...

ps. cen sobie nie wymyśliłem, podałem zgodnie z tym co miałem przed oczami czy wiedziałem (pamiętałem), zweryfikuję je jeszcze raz u źródła, przecież wiem, że możesz je zweryfikować i jak nie będzie się zgadzać to Ciebie nie przekonam :]
co do łożyska to sprawdziłem na rachunku i faktycznie za jedno zapłaciłem 850 zł (*obce* ASO) ale o drugim pamiętam, że rozmawiałem o cenie 730 zł bez pytania rabat...
korpus zacisku to zły przykład bo jest właśnie regenerowany ale podałem go bo widać na nim logo, tutaj jest ta informacja (jak wszędzie przy niższej cenie) o wymianie starego:
http://www.iparts.pl/czesc/zacisk-hamulcowy,0-161-bhx573e-874554.html
co do końcówki drążka to po prostu nie znalazłem ZF (niech Ci będzie, że za mało szukałem) więc podałem cenę TRW...
jak widać iparts.pl też ma bardzo niskie ceny, można by powiedzieć, że ceny już po rabacie w intercars więc na dobrą sprawę można by je porównywać z cenami z ASO po rabacie bo te są też łatwo dostępne, nawet na gębę przez telefon... pamiętam, jak dzwoniłem w sprawie tarcz i klocków do jednego z Warszawskich ASO i mi kobieta wyskoczyła z cenami z kosmosu i jeszcze nie zdążyłem się zdziwić dlaczego tak drogo (o wiele więcej niż sam płaciłem a wymieniałem parę razy te hamulce) a już powiedziała, że mają na nie rabaty i podała już mi *normalne ceny*...
gdy chciałem wymienić amortyzatory i sprężyny na *sportowy zawieszenie* to w zależności od ASO miałem rozstrzał 4-6 tys. zł bez pytania o rabaty za te same części...

tutaj masz tarcze i klocki:
http://www.spalacz.pl/media/kosztorys_wymiany_i_zakupu_nowych_tarcz_i_klockow_w_aso_do_audi_a4_b8.jpg
z tego jeszcze minus 5 proc. na części dało się wziąć bo raz tak kupowałem...

jak najbardziej powinniśmy rozmawiać o cenach wyjściowych ale jak ja kupuję to przecież dostaję ten rabat i niższe ceny (jak każdy inny kto tam kupuje i jego gęba/VIN/nazwisko w systemie jest rozpoznawane) więc oczywiste, że w moim przypadku sam sobie w głowie zestawiam ceny po rabacie... więc to, że podasz wyższą cenę a ja kupuję za niższą to mnie nie przekona do tego, że jest o wiele drożej niż płacę a jedynie wystraszy czytelników, że w ASO jest aż tak drogo... Ty napisałeś, że klocki kosztują 703 zł a ja jako zwykły klient co serwisuje w ASO ostatnio płaciłem 507 zł (inny niż wyżej rachunek do wglądu) i myślę, że dałoby się jeszcze niecałe 5 proc. *urwać*...
przez internet jest taniej ale chyba wiadomo, że w cena nie uwzględnia wysyłek i pewnych niedogodności przy ewentualnych reklamacjach, zwrotach, itd...
, 2015-01-07, 20:57
Z mojej strony chyba to wszystko... który raz to piszę.

Przejrzałem na chłodno jeszcze cały wątek. Np. wahacz ze startym logo i odpowiednio oznaczony to część taka sama jaką można kupić w ASO z logo producenta auta. Tak samo jak inna część odpowiednio oznaczona, że jest taka sama, w końcu nie ma powodu i argumentów aby im nie wierzyć skoro tak mówią. Niech będzie, że to aktualny stan mojej wiedzy.
V-maniak, 2015-01-08, 09:38
Wiesz, nie mam nic do tego, że serwisujesz auto w ASO - Twoje auto, Twoje pieniądze, choć zdziwiło mnie zupełnie Twoja odpowiedź gdy podałem cenę czujnika w ASO i cenę poza ASO DOKŁADNIE tak samo wyglądającego (znaczki, loga itp.). Osobiście, z moich wyliczeń, jest to dla mnie przepłacanie. Ale może szereg korzyści jakie z tego tytułu masz (np. gwarancja mobilności, auto zastępcze, gratisowe mycie) są dla Ciebie ważne, dla mnie są pomijalne. Zająłem zdanie w dyskusji gdy zacząłeś się wypowiadać w temacie Ci obcym, tj. jakości zamiennika.

Jakie mam doświadczenie z oryginałami? Takie, że też jeździłem autem nowym, wiem więc jak się zachowywał na częściach zamontowanych jeszcze w fabryce (a więc wszystko ze sobą tam najlepiej współgra - bo jak np. ktoś wymienia tylko jeden wahacz w zawiasie, to za jakiś czas będzie on poddawany większym *naprężeniom*, bo pozostałe elementy współgrające dostaną po jakimś czasie luzu - dlatego zawias zaleca się wymieniać kompleksowo), wiem ile tys.km wytrzymało, pamiętam też jak hamował na fabrycznych klockach i tarczach - mam zatem z pierwszej ręki porównanie do zamiennika. Ciebie to nie przekonuje, mnie wystarcza.
Nie jest też tak, że unikam jak ognia kupowania oryginału. Gdy dobry zamiennik jest niedostępny lub różnica w cenie jest relatywnie nieduża to decyduję się na podjechanie do serwisu VW, mam go po drodze :)

O oficjalnych klasach jakościowych już wspominałem, więc nie będę powtarzał.
naLeśnik, 2015-01-08, 11:18
Spalacz zostaw tego maniaka bo się tym zarazisz. Ten koleś codziennie musi zasypiać z poczuciem swojej racji więc nie ma sensu dyskutować.

Jest taki durny trend w naszym społeczeństwie, że jak ktoś coś nabył taniej to czuje się lepiej od kogoś kto tę rzecz kupił drożej. Nie chciałbym sądzić, że wynika to z jakichś kompleksów ale coraz częściej spotykam się z taką postawą: zapłaciłeś za to więcej niż ja więc jesteś frajer a ja jestem gość.
V-maniak, 2015-01-08, 13:32
Naleśniku,

Jest też taki durny trend w społeczeństwie, że ludzie wypowiadają się w temacie sobie całkowicie obcym... !!!

I kto zasypia z poczuciem własnej wyższości, pisząc posty o 2 czy 3 w nocy... heheh (choć też mi się zdarzyło), bądź OBIEKTYWNY !!

Ja ustaliłem tylko pewne FAKTY (min. klasy jakości GVO, politkę *Zero Defect* firmy ZF) oraz opowiedziałem też o swoich doświadczeniach-porównaniach (fabryczny oryginał vs. markowy zamiennik) a że zostały one ogólnie rzecz biorąc wyśmiane to nie pozostałem obojętny wobec tego stanu rzeczy.

WAŻNA SPRAWA:

Spalacza nie wyśmiewam z powodu jego filozofii serwisowania w ASO i by jego auto posiadało wszystkie części z logo Audi. Jego wybór, tym bardziej, że wychodzi iż ma szereg rabatów lojalnościowych.

BTW. jak taką postawę nazwiesz? By wszystko było markowe i posiadało stosowne logo? W czym jest ona lepsza-gorsza od poczucia, że chciałem mniej wydać na części (z zatartym logo)?

Niektórzy nazywają to snobizmem, ale jestem daleki od tego określenia w stosunku do mojego oponenta :)
naLeśnik, 2015-01-09, 08:49
Ad 1. Też mnie to rusza, że ludzie nie pracujący w przemyśle motoryzacyjnym zabierają głos o jakości części OEM i zamienników. A że pracuję dla przemysłu motoryzacyjnego to czasem nawet chce mi się śmiać z tego co ludzie wypisują o wytartych logo, o tym że część ma ten sam numer i że jest z tej samej linii technologicznej (co oznacza tylko tyle, że pochodzi z tego samego zakładu a nie że ma te same parametry fizykochemiczne). Już to kiedyś pisałem i napiszę jeszcze raz: w tej samej fabryce i na tej samej linii (na tych samych maszynach) produkuje się części o różnych własnościach mechanicznych. Chcąc otrzymać tańszy produkt wystarczy deko skrócić czas np. starzenia czy na tej samej prasie założyć matrycę wykonaną z gorszego materiału i już mamy skrócony czas produkcji, tańsze narzędzia. Wciąż trzymamy się odchyłek wynikających z norm ale jesteśmy bliżej granic czyli mamy gorszy współczynnik bezpieczeństwa. Proste? Proste.

Ad2. Nie wiem kto pisze posty o godz 2 czy 3 w nocy (szacunek) ale ja piszę tylko w dzień.

Ad 3 albo 4. Snobem Spalacz byłby wtedy kiedy miałby wykupiony w Audi abonament i części do przeglądów i wymiany przylatywałyby helikopterem w odpowiednim momencie, zgodnie z książką serwisową.
V-maniak, 2015-01-09, 17:15
@ naLeśnik:

Ad1. Temat nie jest mi obcy z tego powodu, że używam zamienników a nie gdybam o ich jakości nie mając z nimi nawet styczności, w tym sensie :) To fakt, nie nadzoruję ich jakości na linii produkcyjnej :P

Kurcze, jeśli tak jest jak piszesz, to jak to się ma do firmy ZF (LMO/TRW), która szczyci się polityką jakości *Zero Defect*, jak to się ma do firmy Meyle, która twierdzi, że jej wyroby są lepsze (udoskonalone) od fabrycznych i jak to się ma do klasy jakości Q wg. wytycznych GVO?
No i jak to się ma do części poza ASO, którego logo nie mają wytarte a są znacznie tańsze (spotkałem takie o czym pisałem)?

Nie upieram się z całych sił przy swoim, moją intencją nie jest też udowodnienie swojej wyższości - napisałem co wiem, co wyczytałem i co sam sprawdziłem... chętnie poczytam i zweryfikuję wyniki z jakiegoś rzetelnego testu długodystansowego, w którym jedno auto jeździ na częściach z ASO a drugie na tych samych, ale z zatartym logo lub innym markowym zamiennikiem.

Ad2. Zdarzało się, że to Spalacz miał danego dnia ostatnie słowo do powiedzenia, nie przeszkadzało mi to... zresztą nieważne. Zależy mi na merytorycznej dyskusji a nie na poczuciu dowalania komuś atomowym hejtem na koniec dnia :)

Ad.3 Poziomów snobizmu jest wiele... ale to nie miejsce na dyskusje o tym :)
V-maniak, 2015-01-09, 17:32
Cyt.
*Wciąż trzymamy się odchyłek wynikających z norm ale jesteśmy bliżej granic*

Hmmm, jak to rozumieć? Że np. jakaś część z zatartym logo będzie prawidłowo działać przez 90tys.km zamiast 100tys.km (część ze wszystkimi znaczkami)? A co jeśli producentowi samochodów (Audi/BMW) wystarczy by ta część działała niezawodnie przez np. 70tys.km bo po tym czasie należy ją wymienić na nową (wg. wskazań w książce przeglądów)?

Jeśli tak by było to myślę, że wciąż można spać spokojnie... nadwyżka jakości-trwałości świadczyłaby tylko o wysokim reżimie jakościowym poddostawcy, przewyższająca *ABSOLUTE MINIMUM QUALITY* producenta samochodów ;)
V-maniak, 2015-01-09, 17:44
No i jak sprawa się ma z zamiennikami innych firm, które cenowo są zbliżone z częściami w ASO, albo je wręcz przewyższając (a takie też spotkałem przeglądając ofertę iparts.pl)?
Ich trwałość jest wtedy większa niż oryginału z wszystkimi logami? ;P

Może wtedy dajmy na to świece zapłonowe zamiast co 50tys.km można by je było spokojnie wymieniać dopiero po 100tys.km... tak konkretniej mówiąc to ponoć świece dedykowane instalacjom LPG są trwalsze, NGK takie ma w ofercie :)
Łukasz, 2018-03-23, 11:56
Cześć,

czy możesz powiedzieć ile kosztuje Cie AC dla Twojego Audi? Wiem, że w pierwszym roku jest to *promocyjne* 2,7% od wartosci samochodu na fakturze czyli w moim przypadku od 157k daje to 4200 za pelny pakiet dealerski. Ale jestem ciekaw jak to bedzie w dalszych latach... I czy masz znizki pelne na AC i czy miales kupujac to auto wtedy w salonie? :)

Pozdro
, 2018-03-23, 14:46
Cześć,

mówię o całym pakiecie, OC/AC/NWW/Assis,

mój był trochę droższy i procentowo też ubezpieczenie wyższe i w pierwszym *promocyjnym* roku płaciłem ok. 6k. Nie miałem zniżek ani zwyżek. Kolejny rok kosztował też 6k bo już nie było promocji a wartość spadła i mi chyba podliczyli już zniżkę za jeden rok. Kolejne lata to spadek wartości, dochodziły zniżki, itd.. i takie w zasadzie liniowe zejście do 3,2-3,5k.

czyli jakbym miał zagadywać to u Ciebie będzie 4,2k na początek, później też około 4k (chyba, że masz pełne zniżki i dobry profil kierowcy wtedy trochę mniej), i później powolny zjazd do ok. 2,5-3k,
tak mi się wydaje ale nie daje za to opony przebić ;)
może zapytaj jeszcze o umowę z góry na 3 lata? chyba powinno być korzystniej,

najlepiej jest się trzymać tego początkowego ubezpieczyciela i tego agenta w salonie, przynajmniej w moim przypadku tak było,
to co podałem to łącznie pakiet OC/AC/itd., samo OC to 550-650 zł, NWW za ok. 100 zł, Assist za ok. 300 zł,

jak masz zamiar serwisować i naprawiać w ASO to możesz zrezygnować z Assistance od ubezpieczyciela (te 300 zł mniej) bo ten Assistance od Audi jest lepszy, też szybciej przyjmą do serwisu a masz go tak jak przeglądy (czyli dla nowego auta trwa do pierwszego przeglądu, zrobienie przeglądu przedłuża działanie do kolejnego, itd..) - to się nazywa *gwarancja mobilności audi* - wymóg to te przeglądy w ASO i jak się popsuje jakaś część to musi być oryginalna, z logo Audi.
Łukasz, 2018-03-24, 11:40
Dzięki. W tym pakiecie nie można z niczego zrezygnować ale jest najbogatszy więc w sumie na plus :) Mam 60%oc, a na AC 0. W tym pakiecie podobno wbijają każdemu kierowcy 35% na ac mam nadzieje, że w następnym roku to się utrzyma i będzie 45% i do 60 ale tak jak piszesz powinno być te ok. 4k z racji utraty wartości. Serwisował przez okres gwarancji na pewno będę u nich mam tylko nadzieję, że nie spotka mnie wymiana tarcz bo wstępnie pytałem i przód u nich do tego auta to 3500 z robotą a tył jakoś 2700 więc sporo..
, 2018-03-24, 14:52
Coś z cenami przesadzają. Dawno nie wymieniałem ale wydaje mi się, że licząc i tak po ogromnych cenach w ASO tarcze i klocku do przodu bym zapłacił ok. 1800, powiedzmy, że max. 2000. Do B9 ceny są podobne. No i trzeba pytać o rabaty bo oni je dają w zasadzie od ręki. Też pytaj się zawsze wcześniej oceny takich elementów, tj. jak wiesz, że niedługo masz do wymiany klocki no to już wcześniej zapytaj, pytaj wprost czy to max. niska cena jaką mogą zaproponować, itd.. tak samo jak z rabatami na zakup nowego samochodu.

No ale jak najbardziej możesz montować inne tarcze i klocki i nie ma to żadnego wpływu na gwarancję na całe auto (poza tymi tarczami i klockami oczywiście). Jeżeli będziesz miał w pakiecie to Assistance no to tym bardziej jak nawet coś by się stało z tymi tarczami i klockami (choć nie mam pomysłu co by mogło unieruchomić auto) no to Asistance masz. To identyczna sytuacja jak z np. oponami. Mają oni swoje w ASO z dopiskiem AO (Audi) i dają na nie gwarancję, itd.. ale jak kupisz sobie sam opony no to oczywiście nikt Ci nie powie, że gwarancji na auto nie ma nie ma bo sobie sam opony kupiłeś.

Jak będziesz jeździł *normalnie* no to klocki na te przynajmniej 50 tys. km a tarcze na 100 tys. km powinny wystarczyć.
Łukasz, 2018-03-27, 15:23
Mi powiedział facet, że do B9 przód to około 4k łącznie. To jest dość nowy model więc mogą sobie bardziej je cenić.. Poza tym ja pytałem dla diesla 190km tam mogą być większe tarcze. Jak sie nie zrobi w ASO moze byc roznie moga potem mowic ze opilki z zamiennikow klockow dostaly sie gdzies od dolu do komory i uszkodzily cos tam znajac historie o ASO:D Ale jak mowisz jak cos to spokaja mnie klocki podczas gwarancji.
A co do wymiany to tam chyba są zaciski elektryczne u Ciebie pewnie też więc wymiana to tlyko u kogoś kto może je najpierw kompem odblokować?

Rabaty to wiem ale na auto B9 max co uzyskałem to 14% (zakup detaliczny) i pytałem wiele salonów - to nowy model i na 2018 to max co mogą zrobić.
, 2018-03-27, 15:50
Jak będę w serwisie to się spytam z ciekawości ale z tego co sprawdzałem to ceny tarcz i klocków są niemal identyczne jak do B8. Wymiary wziąłem pod uwagę. Robocizna też taka sama będzie. Tak jak lubię mieć oryginalne części zamienne w aucie tak jakby mi wyskoczyli z ceną 4k za wymianę tarcz i klocków to jednak bym im podziękował.

Ja od początku wymieniałem tarcze i klocki do przodu za zwykle ok. 1700 zł a zamienniki byłem w stanie (pokroju ATE, TRW, Zimmerman) wymienić za ok. 1200 zł i przy takiej różnicy wolałem tzw. oryginały skoro mi pasowały, byłem z nich zadowolony, itd. a te zamienniki w niczym nie miały być lepsze. No ale za 4k to już przecież kupi się o wiele lepsze podzespoły.

Nie pamiętam już tej *dopłaty* za zaciski elektryczne ale to rzędu 100 zł, nie więcej. Oni tam po prostu dopisują na fakturze coś pokroju 0,2 roboczogodziny elektryka który ma stawkę wywalona w kosmos ;)

14 proc. to bardzo dobry rabat na A4, masz jakiś referowany zawód? w sensie lekarz, prawnik, architekt, itd.. bo oni za to dają dodatkowe rabaty. Na części i robociznę tak od ręki powinni dawać te 10-15 proc, mi zawsze tyle dawali.

W każdym razie trochę już na czasie nie jestem, na czasie B9 też nie, więc tak to piszę wg mojej *starej* wiedzy i dlatego jestem zdziwiony. Jak będę w serwisie to się z ciekawości zapytam.
Łukasz, 2018-03-28, 09:19
Ja zakładam, że facet podał cene mocno orientacyjną i tak po prostu *palnął* - pytałem kiedyś ogólnie o ceny różnych części/robót przed zakupem auta. Np. jak padną ledy w reflektorze z przodu i nie jest to problem z modułem to do wymiany jest cała lampa - koszt spory :)

1700 za tarcze i klocki to cena do przyjęcia ale spokojnie nie martwię się o to pracowałem kiedyś jako handlowiec (na szczęście to już za mną pomimo mocnych zarobków nigdy więcej! :) ) przez jakieś 8 lat więc potrafię sobie wynegocjować co trzeba :) 14% to ponoć max i cenę jaką mi sprzedali jest jakies 500 zł niższa niż cena zakupu ale mają bonusy za target , a to zawsze +1 sztuka do planu - tak mi powiedział inny handlowiec, którego szef nie chciał dac takiej ceny, a z nim odbyłem jazdy próbne itd. i chciałem u niego kupić ale zrozumiał bo też wziąłby u dealera gdzie jest taniej.
Co do zawodu to mam inżyniera ale w Audi nie ma to znaczenia ale np. w BMW już tak. Ja poprzednio miałem dwa auta marki BMW właśnie i przed zakupem A4 rozważałem też F30 i tutaj wytargowałem naprawdę mocny rabat (23% - blisko 50k) więc jak byś chciał zmieniać auto na BMW to daj znać - kontakty do osób jeszcze gdzieś mam :) Z BMW sytuacja jest trochę inna - F30 to schodzący model na koniec tego roku wchodzi następca, z tego i kilku innych powodów (np. to , że F30 jest słabo wyciszona w stosunku do poprzedniej serii 3 duży krok wstecz, a ja jeżdżę 90% po S-kach i autostradach) wybrałem A4 B9.

Dzięki za info nt tego AC i szerokiej drogi no i bezawaryjnego auta! :)
Łukasz, 2018-03-28, 09:30
Jeszcze co do tych rabatów to dodam tylko, że śmieszne jest to jak duże różnice potrafią być... przypomniało mi się jak byłem w pierwszym salonie BMW najbliżej mnie zobaczyć auto i odbyć jazdę to na koniec pokazałem mój konfig wydrukowany , a Pan powiedział że rabatów jako takich u nich nie ma i wiele razy rozmawiał z kierownikiem itd. i mogą najwyżej dołożyć koła zimowe ;) Inna sytuacja co mnie rozbawiła to wysyłałem do wielu salonów i często do dwóch osób z danego salonu bo np. czasami ktoś jest na urlopie i dostałem odpowiedź od dwóch różnych handlowców ale z tego samego salonu i cena się różniła o 6k ;)
Generalnie warto powalczyć bo kupić w cenie katalogowej z oponami zimowymi auto, a kupić -23% to jednak dość znacząca różnica.
, 2018-03-28, 16:02
Tak mi się wydawało, że te 14-15 proc. to już granica opłacalności przy A4. No to gratulacje, nieźle musisz się targować :) Nie planowałem ale będę pamiętał o tym BMW. Jakby co to wpadnij tutaj za rok albo dwa ;)

Ja A4 B9 jeździłem tylko raz i porównując (ten sam silnik, tj. 2.0 TFSI, skrzynia 7-biegów, itd..) tak subiektywnie, na *ucho* to powiedziałbym, że ok. 150 km/h w B8 to ok. 180 km/h w B9. To bardzo duża różnica. Wyciszenie jest naprawdę bardzo dobre.

No, z lampami ledowymi tak jest, też w tymi B8 z ksenonami, że jak padnie led no to lampa do wymiany (oczywiście bez ksenona, sama obudowa z ledami). Ale z drugiej strony te ledy to bardzo rzadko, w zasadzie prawie wcale nie padają tak same z siebie.

Napisz komentarz

Autor *

Strona

Komentarz *