Na torze (140) | Na drodze (96) | W garażu (89) | Wydarzenia (65) | Poza autem (34) | Testy aut (20) | Karting (16) | Testy (12) |

Głupia walka z fotoradarami...

Fotoradar żółty stacjonarny puszka...z tymi żółtymi fotoradarami. Od pary miesięcy pół Polski walczy z fotoradarami, ale większość nie z tymi, z którymi powinno się walczyć. Obserwatorzy, inni kierowcy też nie zawsze wiedzą o co chodzi, i w swojej niewiedzy zaczynają wygłaszać opinie, że każdy głos przeciw fotoradarom to brednie piratów drogowych, że kto jeździ zgodnie z przepisami ten mandatów nie dostaje.





Żółte stacjonarne fotoradary... zwykle są OK

Uprzejmie proszę na razie odwalić się od żółtych stacjonarnych fotoradarów. Jest ich niewiele, nie stanowią one żadnego problemu, w zdecydowanej większości przypadków są one ustawione z pomyślunkiem i spełniają swoją prewencyjną rolę. Są one wyraźnie widoczne, są wcześniej zapowiadane, czasami i za pomocą świetlnych tablic z informacją typu: Kontrola radarowa. Twoja prędkość: 78 km/h Zwolnij!

Postawcie się w roli osób, które są w jakimś tam sposób odpowiedzialne za stan bezpieczeństwa na danym odcinku, na danym skrzyżowaniu, przejściu dla pieszych. Pomijam fakt, że chodzi zwykle o przejście dla pieszych na drodze krajowej, czyli którego z definicji nie powinno być, no ale jest, ludzie giną, więc coś trzeba zrobić a nie liczyć ofiary. Maluje się wtedy pasy, ustawia znaki na jaskrawozielonym tle, wstawia żółte mrugające światło, daje te tablice świetlne, no i wszystko w piach... dalej kierowcy za szybko jeżdżą, rozjeżdżają mieszkańców tej wioski, w tym konkretnym miejscu, na tym konkretnym przejściu dla pieszych. W takie sytuacji nie ma już innej opcji, trzeba ten fotoradar wstawić, jest on skuteczny, zdecydowana większość kierowców przy nim zwalnia, ilość ofiar spada, jest bezpieczniej.

Debilny jest argument mówiący o tym, że takie oznaczone, żółte fotoradary nie spełniają swojej roli bo większość kierowców przed nimi zwalnia a od razu po nich przyspiesza. Jeżeli tak robią to właśnie potwierdza to, że jest skuteczny, bo większość kierowców zwalnia i uważa w tym miejscu w którym przede wszystkim powinni to robić, a to, że później sobie przyspiesza to nie ma większego znaczenia, nawet jak ciągle jest teren zabudowany.

Jak wyżej napisałem, większość żółtych fotoradarów ustawionych jest tam, gdzie faktycznie powinno się zwolnić, faktycznie można tam kogoś rozjechać, w kogoś przywalić. Jeżeli ktoś ma problem ze takimi fotoradarami to niech tam i dostaje po kieszeni, mi go nie żal. Irytują mnie ostrzeżenia na CB o aktywnych fotoradarach, ciągłe dopytywanie się który to fotoradar na drodze Lublin-Warszawa robi zdjęcia jakby nie można było okazjonalnie w tych kilku miejscach faktycznie zwolnić?

W samym Lublinie jest kilkanaście żółtych masztów i na moje oko każdy z nich jest ustawiony z głową, mniej lub bardziej poprawia bezpieczeństwo przy danym przejściu dla pieszych. Kto przekracza prędkość w tych miejscach na tyle, że zostanie zrobione zostanie mu zdjęcie to na prawdę sobie zasłużył i ja nie staję w jego obronie.

Które fotoradary to zło?

Wszystkie pozostałe, czyli przenośne nagrywające z zaskoczenia, z krzaków, z zaparkowanego na poboczu auta, albo będącego w ruchu nieoznakowanego radiowozu. Chodzi szczególnie o fotoradary ustawiane na poboczach przez Straż Miejską, ostatnie "zabawki" Inspekcji Transportu Drogowego oraz znane i nielubiane nieoznakowane radiowozy policyjne, które poza prędkością uwielbiają karać też za inne wykroczenia typu najechanie na linię podczas wyprzedzania rowerzysty.

Powyższe to jest prawdziwa patologia, bo w zdecydowanej większości przypadków operatorom kamer chodzi o wyciągnięcie kasy od kierowców a nie działanie na rzecz bezpieczeństwa na drodze. Z takim procederem trzeba walczyć i protestować, a nie z żółtymi zakutymi puszkami, które w większości przypadku i tak stoją puste, ale cały czas poprawiają bezpieczeństwo w swojej okolicy.

PS. Zobacz jak rozpoznać aktywny żółty fotoradar...

Komentarze (23) skocz na koniec

senna94, 2013-01-26, 01:27
True... tak sobie skojarzyłem miejsca, w których poustawiane są te fotoradary i wychodzi, że za każdym czai się coś ciekawego. a to szkoła przy krajowej, a to przejazd przez targowe miasteczko. ale do tej pory patrzyłem na nie jak na *samo zuooo* ale to pewnie dlatego, że dopiero od roku jeżdżę
Vein, 2013-01-26, 07:46
Nie wszystkie żółte radary są czynne i większość kierowców jednak patrzy czy fotoradar jest *nabity*, czy nie robi fotki błyskając lampą po oczach albo wlepiają wzrok w prędkościomierz, żeby mieć pewność, że nie jadą szybciej niż 50km/h, chociaż ograniczenie było do 70km/h. Chociaż to jest fakt, że żółte *karmniki* stoją w dobrych miejscach, to trochę odwracają uwagę od tego co dzieje się wokół drogi.
zygmunt warezy, 2013-01-26, 10:42
No a moim zdaniem to wygląda tak: brakuje nam dróg. Bezpiecznych dróg które nie prowadziłyby przez obszary zabudowane, bo jest to i bezpieczne i znacznie skróciłoby czas podróży, a nawet jeżeli to drogi powinny mieć dwa pasy w oba kierunki, oddzielone pasem zieleni i powinno być ograniczenie do 120km/h. Jest naprawdę wiele bezsensownych rozwiązań, Wrocław ulica Legnicka, 3 pasy w obie strony oddzielone pasem zieleni na którym znajduje się torowisko - prędkość maksymalna 50km/h. Na drodze nie ma żadnych przejść które nie są sprzężone z sygnalizatorami. To jaki problem jest dać ograniczenie do 70km/h na tym odcinku? Nieeee lepiej wystawić fotoradar i łapać wszystkich którzy jadą 70km/h bo przecież można się dorobić po 200zł na każdym.
, 2013-01-26, 14:30
Patrzę na google maps i na tej Legnickiej jest te 50 km/h pewnie dlatego, że po obu stronach jest ścieżka rowerowa, czasami chodnik, czyli teoretycznie ktoś może bez problemu wejść na tę jezdnie...
szoferas, 2013-01-26, 20:54
Może przy takich ulicach, zamiast ograniczenia i fotoradaru, zamontować barierki (proste łańcuchy), odgradzające chodnik/ścieżkę row. od ulicy? Koszt pewnie nie wiele większy niż zakup i montaż fotoradaru. Zachowane byłoby bezpieczeństwo pieszych, ułatwienie życia kierowcom i efekt wizualny niezgorszy.
, 2013-01-26, 21:22
Ciężko z tą Legnicką, na niektórych odcinkach nie ma innej opcji aby było 50 km/h (chodnik przy samej jezdni), na innych mogliby te 70 km/h zrobić... sątam chyba 3 fotoradary więc nie ma jeszcze tragedii :) byle by straż miejska czy policja tam nie kręciła się nieoznakowanymi radiowozami i ściągała tych co przyspieszą tam gdzie jest luźniej i można by było szybciej jechać...
Adam K***, 2013-01-27, 11:22
Gdyby ludzie myśleli i przewidywali sytuacje to nie byłyby potrzebne fotoradary, ograniczenia prędkości. Widzę że tu jest jeden pas to nie jadę 100 km/h tylko 60 maksimum. Ale że panowie dresowie, pseudo biznesmany czy lekarzyny którzy muszą zdążyć z pracy do pracy przekraczają prędkość to w tym kraju nigdy nie będzie dobrze. A z drugiej strony przekraczanie prędkości niewiele daje bo i tak powitamy czerwone światło na kolejnym skrzyżowaniu i dogoni nas ktoś kto jechał zgodnie z przepisami.
Michał B***, 2013-01-27, 11:46
@ Adam K***
Proszę, nie uogólniaj... Zapewniam Cię, że jest sporo rozważnych kierowców wśród osób, które zawodowo walczą o życie poszkodowanych.
Nigdy nie będzie dobrze, jeśli nie przestaniemy wrzucać wszystkich do jednego worka. Napisałbyś bez wymieniania konkretnych grup i byłoby ok.
Gal Anonim, 2013-01-27, 17:38
Drogi Adamie K***, chyba byś się źle czuł gdyby jakiś *lekarzyna* podszedł do ciebie na SORze i powiedział: tego pseudopacjenta zostawimy na potem bo symuluje.

PS: proszę ważyć słowa, zwłaszcza gdy się podpisuje z imienia i nazwiska
motocentrum, 2013-01-28, 12:29
Niestety często jest tak, że kierowca mijając fotoradar zaraz przyspiesza i dlatego często są ustawiane tak, że prawie jeden za drugim (niektórzy czepiają się tego). Sporo jest rozważnych kierowców, ale sporo jest też takich, którzy wogóle na znaki nie patrzą, ryzykują i jeżdzą szybko, ale nie biora pod uwagę tego, że tym sposobem nie narażają tylko siebie, ale również innych.
xXx, 2013-01-28, 18:46
A czy żółte fotoradary strzelają w plecy?
, 2013-01-28, 19:11
@xXx, na pewno te co są ustawione w plecy to strzelają w plecy ;) np. na pasie zieleni pomiędzy jezdniami i skierowany w plecy...
i-moto, 2013-02-06, 22:39
Ostatnio Ojciec zarobił 18 pkt w 20 minut - dostał 5 różnych zdjęć, godzina 8.20, 8.24, 8.30, 8.35 i 8.40. Jedna trasa, niedziela rano, piękna pogoda przejazd przez jakieś za przeproszeniem *zadupia*, kilka domków na krzyż, ani żywej duszy na drodze i obok - przy ograniczeniu 50 km/h miał między 62 a 67 km/h. Wszystkie foty zrobione przez Straż Miejską, jedno zdjęcie wygląda jakby było robione zza okna jakiegoś domu 50 metrów od szosy... No comment, oto Polska właśnie.
e-autoczesci24.pl, 2013-02-19, 22:27
Taka miejscowość jak Biały Bór....jeżeli zlikwidowano by fotoradary ...to jest koniec finansowy miasteczka.I co Wy na to...czy po to są FR.Jak ktoś się postara to dostane w prezencie 4 fotki w cztery minuty.
, 2013-02-19, 23:16
@e-autoczesci24.pl, a jest ten fotoradar żółty, wyraźnie oznakowany? w jakimś zasadnym miejscu, czy schowany za krzakiem, na wylocie z tej mieściny?
Kamil, 2013-03-17, 13:27
Sporo fotoradarów jest ustawiona faktycznie tam, gdzie jest taka potrzeba i spełnia swoją rolę.
@SpalaczBenzyny, o ile się nie mylę, jesteś z Lublina bądź z okolic, więc pewnie znasz *czerwony wiadukt* na Witosa, dokładniej chodzi mi o to, co na nim zawisło dłuższy czas temu od strony Piask (kamerka, fotopstryk czy jeszcze inne coś). Zaraz po montażu było dość głośno o tym, że robi zdjęcia przekraczającym prędkość, że robi zdjęcia wszystkim wjeżdżającym do miasta, itp. W końcu stanęło na tym, że podobno nie działa, ale mniejsza o to. Ciekaw jestem jaką to w końcu miało spełniać rolę, czy to miał być fotoradar czy może coś innego? A jeśli fotoradar to co takiego tam się znajduje, że trzeba pilnować prędkości(poza możliwością łatwego zarobku na mandatach)?
naLeśnik, 2013-03-17, 18:43
To na czerwonym wiadukcie miało sprawdzać nr rejestracyjne aut wjeżdżających do Lublina i ew. wyłapywać auta poszukiwane itp. a przy okazji miało to być częścią systemu pomiaru prędkości na jakimś odcinku - ale do tego potrzebna jest druga kamera na kolejnym wiadukcie (na przykład Makro), której nie ma do dziś :D
, 2013-03-17, 20:20
@Kamil, nie znałem tej kamery na czerwonym wiadukcie, a z racji tego, że tamtędy zwykle przelatywałem +20km/h wracając czy jadąc do ASO i nie otrzymałem żadnego listu, więc co by to nie było to nie robi zdjęć :)
Hubert, 2013-04-12, 15:37
Najbardziej bezczelnym naciąganiem są schowane fotoradary ustawione na wyjeździe z miejscowości, to już jest szczyt chamstwa. Jedziesz przez wioskę przepisowe 50km/h, widzisz ostatni dom, kończy się chodnik, zaczyna szczere pole i widać znak *koniec obszaru zabudowanego* 100 metrów dalej, stojący już po środku *niczego*, oczywiście żadnej osoby tam nie ma itp. No to zaczynasz się powoli rozpędzać do tych 90-100km/h, a tu cyk, zdjęcie od tyłu, bo jeszcze administracyjnie w zabudowanym jesteś.
Tomasz, 2013-04-13, 13:53
Ostatnio taki przenośny fotoradar zrobił mi fotkę na bezsensownej 40, trochę się wkurw... więc stwierdziłem że zastawie im ten fotoradar i zaparkowałem idealnie przed nim ;) trochę się pokłóciłem ze strażą miejską i wpadłem na genialny pomysł, może po prostu najlepiej rozjeżdżać fotoradary ??? 300 - 500 zł mandatu i 6 pkt karnych, a miasto 2- 3 miesiące bez fotoradaru i jakieś
300000 - 1500000 zł w tył , może by im się odwidziało przenośnych zabawek ??
Mikolaj, 2013-04-16, 19:40
Osobiście myślę że premier wie co robi( żartuje ) . Przecież 18 maja rusza Gumball 3000 którego trasa przebiega również przez Polskę , zapewne wszystkie fotoradary zostaną rzucone na trasę przejazdu ( a może nie )
megilub, 2014-01-07, 12:43
Właśnie Hubert ma rację...jechałam przepisowe 50 prze takie Ryki w środku nocy, żywej duszy na ulicach...skończyły sie, a tak za zakrętem znak wioszczyny z napisem Dąbia Stara, nic oprócz stacji benzynowej, żadnego domu... i radar...co???masz zwolnić żeby stacje zobaczyć i kupić paliwo??? po to tam jest???
, 2014-01-07, 13:03
To ten fotoradar?
http://goo.gl/maps/FQpvV

na moje oko jest jak najbardziej na miejscu... z tyłu skrzyżowania, stacja, przejście dla pieszych, jakaś fabryka? tam pewnie cały czas ktoś wjeżdża i zjeżdża, osobówki, ciągniki, ciężarówki i pewnie przy przepisowych 90-100-110 i więcej jakie *bezpiecznie można jechać* inni nie daliby rady wyjechać bez ładowania się pod maskę i zmuszania do hamowania...

Napisz komentarz

Autor *

Strona

Komentarz *