Na torze (140) | Na drodze (95) | W garażu (88) | Wydarzenia (65) | Poza autem (34) | Testy aut (20) | Karting (16) | Testy (11) |

Audi A4 nie zaczyna się od 2.0 TDI

Audi A4 2.0 TDI kombi w Wilanowie

O tym co jest fajne i nie fajne, dobre i słabe w Audi A4 2.0 TDI z nadwoziu kombi i skrzynią manualną.

Audi A4 z silnikiem 2.0 TDI o mocy 150 KM, z 2013 roku. Maksymalny moment obrotowy to 320 Nm w zakresie 1500-3250. Napęd na przednią oś, skrzynia manualna. Wyposażenie jest generalnie podstawowe, dokupiony został promocyjny pakiet pt. comfort zawierający elementy które należałoby się spodziewać, że będą już w standardzie w aucie tej klasy. Chodzi tutaj o światła ledowe, podłokietnik, klimatyzację automatyczną, czujniki parkowania z tyłu, czujniki deszczu i zmierzchu, komputer, itp. Dalej jest dodane jeszcze m.in. ogrzewanie przednich siedzeń, lepsze radio z głośnikami, koło dojazdowe, chromowane listwy, skórzana kierownica. Dzisiaj w cenniku taki samochód jest wyceniany na około 157 tys. zł a po rabacie byłoby to pewnie jakieś 145 tys. zł albo jeszcze trochę mniej.

Owe Audi A4 wyprodukowane zostało w 2013 roku ale w lutym 2015 roku miało niecałe 3 tys. km przebiegu, chyba jedyny taki diesel w kraju ;] Ja jeździłem nim jako autem zastępczym na czas wizyty w serwisie. Przejechałem raptem 85 km. Rejestracja oczywiście nie jest rzeczywista a wydziergana przed komputerem.

Uznałem, że najodpowiedniejszym miejscem w którym mógłbym zrobić "sesję foto" tego auta będzie Miasteczko Wilanów.

 Audi A4 kombi 2.0 TDI 2013

 Audi A4 kombi 2.0 TDI 2013

Niskie spalanie

Miałem taki plan, że podczas tej jazdy owe auto spali około 8 litrów co będzie zgodne z moją tezą, że benzynowe 2.0 TFSI spala średnio o 2 litry więcej niż inne silniki jeżeli jedzie się ich tempem. Generalnie jak jedzie się powolnym autem i ma problem z wyprzedzeniem ciężarówki no to jej nie wyprzedza się i dzięki temu ogranicza spalanie. To samo jest na autostradach, wcale tam nie lecą wszyscy na złamanie karku a przeciwnie, średnia prędkość małych aut (czyli nie ciężarówek z limitem 90 km/h) wynosić ma około 125 km/h. I wymyśliłem sobie taką tezę, że za jakim autem bym nie jechał to nie spalę więcej niż ono o 2 litry. Bo jak będę jechał za jakimś mało palącym autem to będę jechał jego powolnym tempem więc siłą rzeczy sam spalę niewiele, najwyżej te 2 litry więcej. I generalnie mi się to sprawdzało.

Ale niestety w przypadku 2.0 TDI w owym A4 moja teza nie została potwierdzona bo komputer pokazał, że spaliłem 5,7 litra na 100 km jeżdżąc po Warszawie, przy czym bez wjeżdżania do centrum ale też stawałem na światłach, też mniej lub bardziej żwawo ruszałem, choć generalnie można uznać, że jechałem spokojnie. Ale gdybym miał ten samochód to właśnie tak bym jeździł na co dzień i teraz wiem, że takiego spalania bym oczekiwał. Zarazem jest to spalanie nieosiągalne w tych warunkach dla 2.0 TFSI bo nijak nie uzyskałbym w tych warunkach 7,7 litra. Szczerze mówiąc to nawet nie wiem czy uzyskałbym 9,7 litra ale może dałoby radę. Po prostu trudno mi uwierzyć w te 5,7 litra i zaczynam sądzić, że faktycznie wykonałem jakiś ciężki eco-driving choć w czasie jazdy wcale nie miałem takiego wrażenia. Jechałem spokojnie, nikomu nie zawadzałem, limitów zwykle nie przekraczałem.

 Audi A4 kombi 2.0 TDI 2013



320 Nm

Fajny jest duży moment obrotowy i dociśnięcie pedału gazu na 2. i 3. biegu po zjechaniu ze skrzyżowania czy wyprzedzaniu. Oczywiście te same a właściwie więcej bo 350 Nm mam w swoim silniku benzynowym ale tutaj przy skrzyni manualnej było to wyraźniej odczuwalne z fotela. Po prostu gdy trzeba majtać biegami to wydaje nam się, że jedziemy "bardziej" niż przy automacie i też z tego powodu, że często operujemy poza zakresem maksymalnego momentu obrotowego gdzie silnik ciągnie słabiej. Przy skrzyni automatycznej wszystko działa jakby jednostajniej i bardzo szybko się przyzwyczaja.

 Audi A4 kombi 2.0 TDI 2013



Silnik jak silnik, pod pokrywą już "bajzel"...

 Audi A4 kombi 2.0 TDI 2013



A na poniższym zdjęciu zaznaczyłem strzałką rurkę z zatyczką do wprowadzenia bagnetu do pomiaru poziomu oleju. Oczywiście nie ma na wyposażeniu typowego bagnetu (można sobie dokupić) bo na co dzień pomiar jest wykonywany elektronicznie. A ciekawe jest tutaj to, że "dziura" na bagnet jest pod pokrywą czyli niejako schowana przed kierowcą bo wymaga ona zdjęcia osłony.

Można tutaj oszukiwać się jakiegoś spisku producentów aut (niech się silniki zacierają gdy padnie czujnik poziomu oleju!) ale pewnie z wieloletnich, skomplikowanych i niezwykle precyzyjnych badań niemieckich naukowców ;) wynikło, że poleganie na dzisiejszych kierowcach w kwestii czytania poziomu oleju z bagnetu jest mocno ryzykowne i lepiej po prostu walić im po oczach kontrolką która zgaśnie gdy doleje się trochę oleju. Przy okazji będzie to bardziej premium i prestiżowe niż otwieranie maski i oglądanie z bliska brzydkiego druta w oleju.

 Audi A4 kombi 2.0 TDI 2013



Napęd FWD i kręcenie kierownicą

Jakby to nie zabrzmiało to bardzo dobry jest napęd przedniej osi w tym samochodzie, na ile napęd przedniej osi może być dobry. Wielokrotnie próbowałem zerwać przyczepność, czy to podczas przyspieszania na prostych kołach czy w zakręcie, czy po zjeździe ze skrzyżowania i ani razu nie zamieliły mi koła czy nie wypłużyłem. Oczywiście mowa o miejskiej jeździe a nie sportowym kręceniu się w ciasnych zakrętach. Jest to ogromny kontrast w zestawieniu z np. A3 czy A1 które przy słabszym silniki 1.4 TFSI w takiej samej jeździe zrywały przyczepność "jak głupie". Naprawdę Audi zaczyna się od A4 i widać to nawet, a może przede wszystkim, pod względem samego napędu mimo, że w oby autach jest to FWD.

Zrywanie przyczepności z byle powodu może przez niektórych być uznawane za oznakę "sportowych" właściwości danego auta ale w praktyce po prostu świadczy o jego ułomności, aby nie powiedzieć technicznym niedorobieniu. Dla mnie jest to bardzo, bardzo irytujące i w zasadzie skreśla auto jako całość, a szczególnie już droższe auto które ma mieć jakieś osiągi.

Co do układu kierowniczego. Zapomniałem zrobić zdjęcie wlepki z kodami wyposażenia ale dam sobie przebić oponę, że A4 po liftingu skręca inaczej, jakby płynniej i łagodniej niż moje A4, i nie wynika to z różnicy w opon czy generalnie zużycia auta. Przez myśl mi przeszło, że to już trochę ociera się o klimaty BMW ale jednak nie, cały czas więcej jest tutaj wspomagania niż odczuć z drogi. Czy to A4 ma inne bo elektryczne wspomaganie kierownicy w standardzie? jeżeli tak to jest to wytłumaczenie. Jeżeli tak to elektryczne wspomaganie jest lepsze choć dla mnie chyba było trochę za mało oporowe ale pewnie to kwestia przyzwyczajenia. PS. tak, liftingu jest wspomaganie elektromechaniczne.

Tyle pozytywów które chciałem szerzej opisać bo zwróciły moją uwagę. Oczywiście pomijam 100 innych pozytywnych cech tego auta jako takiego ale to oczywiste, że jest ładnie poskładane do kupy, ma to czy tamto, dobre zawieszenie, itd. Poprawili już brzdąknięcie przy powrocie kierunkowskazu oraz "chromowaną" ramkę w koło zegarów, wyświetlacza i lewego nawiewu która jest jednym elementem i dzięki temu nie będzie skrzypieć za kilkadziesiąt tysięcy kilometrów.

 Audi A4 kombi 2.0 TDI 2013



Kombi

W ogóle to beka ze wszystkich lamerów opisujących bagażniki w samochodach ale światopogląd szybko się zmienia gdy będziemy musieli zapakować dwa komplety kół jadąc na tor, i podnośnik, i skrzynię z narzędziami. Oczywiście to tak pół żartem pół serio bo przecież nikt takim kombi w dizlu na tor nie pojedzie ale np. Audi RS4 jest dostępny tylko z takim nadwoziem.

Przechodząc do rzeczy, to co zobaczyłem po otwarciu klapy nijak nie przekonało mnie do tego aby uznać dopłatę 7700 zł do kombi za zasadną. Największe gabaryty jakie wożę to komplet kół (albo dwa komplety) i gdybym miał owe RS4 to woziłbym je praktycznie tak samo jak w sedanie. Cztery koła zmieszczą się na styk gdy będą postawione, podnośnik w opakowaniu też by się zmieścił i przy okazji unieruchamiał koła przed stukaniem w szybę ale już ze skrzynką z narzędziami miałbym problem i musiałaby być wożona na tylnej kanapie, co bo tę kanapę niszczyło. Lepiej już jedno koło zapakować do czystego worka i położyć na kanapie a wszystkie narzędzia wsadzić do bagażnika. A jak już jedno koło leży na kanapie to można położyć i drugie bo wtedy w bagażniku będzie można położyć koła (będzie bardziej stabilnie) czyli wracamy do punktu wyjścia bo w swoim sedanie tak właśnie wożę te koła. Trzy koła jedno na drugim nie zmieszczą się w bagażniku kombi.

Generalnie nijak to kombi mnie nie urządza. Sedan ma spory bagażnik i jeżeli coś się nie mieści to się nie mieści i tyle. Nie ma co robić dostawczaka z samochodu. Tak naprawdę nie przypominam sobie cokolwiek co chciałem przewieźć a nie zmieściło się do sedana a miałoby się zmieścić do kombi. I na co dzień bez sensu jest płacić więcej aby wozić to powietrze, dodatkowe kilogramy i echo z tyłu... no chyba, że komuś czysto estetycznie bardziej podoba się takie nadwozie.

Tak na marginesie to pakowne i rodzinne kombi kojarzy mi się z zapakowanymi pod sam dach Ukraińcami, oczywiście z glebą z tyłu z racji przeładowania.

 Audi A4 kombi 2.0 TDI 2013



Wrzuć właściwszy bieg!

Taka mała ta cyferka, na dodatek na zielono ale potrafi irytować bo jakoś tak ciężko jechać dłużej na "złym" biegu. To trochę tak jakby ktoś siedział na fotelu obok i co chwile zerkał nam na drążek biegów. Co prawda nic by nie mówił, w ogóle co go to, przecież nie on prowadzi ale na dłuższą metę albo byśmy wywalili takiego pasażera z auta albo byśmy zmieniali tak biegi tak aby nie czepiał się wzrokiem. Ostatecznie dawałem za wygraną i zmieniałem biegi tak jak komputer kazał i pewnie dzięki temu spalanie było tak niskie.

 Audi A4 kombi 2.0 TDI 2013



Tzw. ręczny na przycisk

Wszystko z nim w porządku. Co prawda przy skrzyni automatycznej jest bardziej funkcjonalny z asystentem tego hamulca (w miejscu tej zaślepki jest drugi przycisk) ale przy skrzyni manualnej też nic mu nie dolegało. Ani razu nic nie zadziałało nie po mojej myśli. Tak naprawdę to jest to proste jak budowa cepa, tj. przy ruszaniu nie trzeba go dotykać a sam się zwolni (gdy mamy zapięte pasy) a przy wychodzeniu z auta, zanim zdejmmy nogę z hamulca pociągamy za tę dźwigienkę i hamulec się zaciąga. Tyle.

Ciekawe jest podejście Audi i BMW do hamulca ręcznego, tj. poplątanie z pogmatwaniem. Audi z racji napędu na wszystkie koła jest jakby bardziej rajdowe więc przydałaby się ta wajcha, choćby dla pozorów, a BMW bardziej wyścigowe więc tutaj owej wajchy mogłoby nie być. W rzeczywistości jest odwrotnie. Co do awaryjności to nie wiem co powiedzieć, chyba po prostu tylko to aby nie kupować elektronicznych hamulców badziewnych marek, wtedy nie będą się psuły. To samo ze wszelakim innym elektronicznym wyposażeniem i bajerami które mają się psuć. Jakoś nie mamy problemów z oceną jakości tańszych i droższych laptopów, tabletów, telewizorów, telefonów czy czegokolwiek i oczywiste dla nas jest, że jedni producenci robią lepiej a inni gorzej, coś wytrzyma dłużej a coś szybko się popsuje ale w przypadku samochodowego elektronicznego wyposażenia to już oczekujemy, że ten sam elektroniczny hamulec będzie tak samo dobrze i sprawnie działał w Audi jak i w sporo tańszych autach. Co ciekawe producenci tańszych aut mają dostęp do tych samych podzespołów które są montowane w drogich a i tak potrafią to spartolić. I tak jest ze wszystkim.

 Audi A4 kombi 2.0 TDI 2013



Kierownica

Nie pamiętam już co miałem na myśli robiąc zdjęcie tej kierownicy ale skoro już je zrobiłem to napiszę, że bidna ta podstawowa kierownica.

 Audi A4 kombi 2.0 TDI 2013



Białe cyferki za to są fajne, ja u siebie mam niestety czerwoną pikselozę. A cały lifting wnętrza to właśnie inna podstawowa kierownica, inna ramka w koło zegarów, sporo chromowanych obwódek przycisków, pokręteł, przy wskazówkach zegarów, i w sumie tyle, za wiele zmian we wnętrzu nie ma.

 Audi A4 kombi 2.0 TDI 2013



Na zewnątrz to inne światła i zderzaki, inna maska, tyle?

 Audi A4 kombi 2.0 TDI 2013



Nie podoba mi się, albo bardziej podoba mi się wygląd sprzed liftingu czyli mój. Jest taki bardziej agresywny, z wyraźnymi przetłoczeniami na dole zderzaka, z klasycznymi? paciorkowymi ledami a nie jakimiś neonówkami. A nowa wersja jest jakby łagodniejsze, bardziej wygładzona, jakby chcieli odgonić od siebie dresiarzy a przypodobać się tym lekarzom, architektom czy innym takim szacownym zawodom które dostają dodatkowy rabat w salonie tylko za to, że są.

Popatrzcie na górę, popatrzcie na dół, jeszcze raz na górę, jeszcze raz na dół i sami przyznacie, że ten czarny bardziej nadaje się do siadania na zderzaku :]

Audi A4 quattro przód na treningu na Tor Jastrząb 2013



Jeszcze tylko dodam, że ten lifting jest trochę taki niekonsekwentny bo tylne lampy w kombi mają trochę paciorkowych ledów zamiast w całości być jednolite jak w sedanie.

 Audi A4 kombi 2.0 TDI 2013



Dlaczego nie?

A teraz o tym dlaczego ten samochód jest słaby, sam bym go nie kupił i nie chciało mi się nim jeździć. Audi zaczyna się od A4, a na samym początku tego zaczynania jest właśnie silnik 2.0 TDI ze skrzynią manualną. Mimo tego, że od technicznej strony jest to pewnie najlepszy samochód w swojej klasie o tych parametrach, będzie po prostu najlepiej jechał, itd. ale trudno mi uwierzyć, że ktoś właśnie z tych powodów chciałby kupić sobie ten samochód a nie po to aby wbić się na wyższy poziom prestiżu i wkurzyć tego mitycznego sąsiada co ściągnął sobie z Rajchu "takiego samego" Passata. Brzmi to populistycznie ale naprawdę jadąc tym autem nie mogłem doszukać się argumentów za zakupem takiego Audi czyli samochodu za którego trzeba wydać kupę kasy, więcej niż za konkurencyjne a zarazem nie wydać odrobinę więcej aby faktycznie ten samochód z logo Audi miał jakąś wartość dodaną.

Pewnie trochę mącę ale ciężko mi uwierzyć, że jesteśmy na tyle bogatym społeczeństwem aby odpowiedzią na potrzebę zakupu kombi z silnikiem diesla i resztą podstawowego wyposażenia było Audi czy BMW z myślą o tym, że są to po prostu dobrze poskładane do kupy samochody i w sumie nie ma co się oglądać za innymi. Myślę, że ktoś kto kupuje taki samochód najbardziej zwraca uwagę na logo i to jak inni będą go postrzegać przez pryzmat samochodu jakim jeździ. Zarazem nie będzie miało aż tak wielkiego znaczenia to, że faktycznie i obiektywnie ten samochód będzie lepszy niż inne konkurencyjne. Na pytanie dlaczego kupił ten samochód odpowie coś w stylu "bo to Audi, nie to co Passat, Insignia czy Mondeo".

Po prostu samochód z tym silnikiem drży i telepie się w rytm 4-cylindrowego diesla, zarazem trzeba majtać drążkiem zmiany biegów, na którym czuć wibracje z silnika, tak samo i na sprzęgle. Takich doznań spodziewałbym się przynajmniej po tych 200 tys. km przebiegu a nie w fabrycznie nowym aucie. Dzisiaj skrzynia manualna jest po prostu słaba z definicji w autach z tzw. segmentu premium. Jeżeli koszt skrzyni manualnej to te 20 tys. zł a automatycznej 25 tys. zł która jest po prostu lepsza to mi nijak nie widzi się płacenie 20 tys. zł za manualną tylko dlatego, że jest o 5 tys. zł tańsza. Przecież to będzie najgorzej wydane 20 tys. zł. To samo z silnikiem, faktycznie mało pali ale poza tym nic w nim nie ma bo silniki benzynowe z turbo mają tak samo duży moment obrotowy a przeciwnie, 4 cylindry pracują ze sporymi i wyczuwalnymi wibracjami, każde dodanie gazu zatelepie budą jakby wypadały zapłony, przy odpalaniu poduszki pod silnikiem płaczą. I tak codziennie, za każdym razem, przez najbliższe lata i dziesiątki czy setki tysięcy kilometrów. Na szczęście silnik nie klekocze a przynajmniej nie słychać tego wewnątrz.

Nie wiem czy mnie dobrze zrozumiecie ale uwierzcie, że po 1 km jazdy A4 z silnikiem benzynowym i skrzynią s-tronic uznalibyście, że A4 z silnikiem diesla i manualem jest jakąś podróbą Audi a mimo to kosztuje krocie. Taki samochód to kupić można jedynie "dla" sąsiadów bo przecież nie dla siebie. Za dodatkowe kilkanaście tysięcy można już kupić coś co i nam się spodoba. Takie kombi w dizlu i manualu to może sobie być Mondeo, Insignia czy Passat ale no nie Audi.

Oczywiście do powyższego można mieć wiele zastrzeżeń, w końcu podobnie też można określić i 4-cylindrowy silnik benzynowy bo za trochę więcej można mieć silnik V6 albo V8 których ma lepszą kulturę pracy. 2.0 TFSI też można streścić w zdaniu, że dobry jest tylko dlatego, że jest tani oraz łatwo można z niego wydusić dużo mocy i nic poza tym. Punkt widzenia zależy od punktu siedzenia i stanu kieszeni. Nie mniej zawsze jest jakaś dolna granica i można się spierać czy 2.0 TFSI jest pod czy nad nią ale to nie zmienia faktu, że 2.0 TDI jest o zdecydowanie poniżej.

Sam uważam, że trochę słaby mi ten test wyszedł, szczególnie ta powyższa krytyka jest dość dyskusyjna i łatwa do obalenia argumentami "a mi wcale nie drży" czy "a ja wolę skrzynię manualną" ;) ale tak to już jest jak wsiądzie się do samochodu i po chwili wiadomo, że jest się "na nie". A oczekiwania miałem zupełnie inne, uciszyłem się, że akurat takie auto zastępcze mi się trafiło a nie kolejny benzyniak z automatem.




 Audi A4 kombi 2.0 TDI 2013

 Audi A4 kombi 2.0 TDI 2013

 Audi A4 kombi 2.0 TDI 2013

 Audi A4 kombi 2.0 TDI 2013





I jeszcze na koniec Ferrari...

 Audi A4 kombi 2.0 TDI 2013

Z moimi ulubionymi felgami...

 Audi A4 kombi 2.0 TDI 2013

* * *

Komentarze (74) skocz na koniec

Albin, 2015-03-24, 14:57
Przy ferrari brzydkie felgi ale to kwestia gustu :)

Audi ładne takie biełyj rozy :)
poczekaj, 2015-03-24, 15:15
W Audi poza czujnikiem stanu oleju jest czujnik sprawności czujnika stanu oleju :)

Czego by się nie kupowało, to zawsze jest opcja dopłacić - komputer, mieszkanie, wakacje, itp.
Od 2.0Tdi fajniej mieć 2.0tfsi, za niewiele więcej kasy, ale jednak 10l beny i 6l gnojówki to trochę różnica, szczególnie jak mamy tym samochodem najeździć te leasingowe 180-200k km.
A jak juz dopłacamy do 2.0tfsi, to można się zastanowić nad dopłatą do 3.0tdi, bo spali mniej od wersji benzynowej, a pracuje kulturalnie i jeździ szybko. Tak można bez końca...
Colorado21, 2015-03-24, 15:19
1. Białe mniej agresywne bo nie s-line? Ciekawe jakby porównać czarnego polifta z s-sline z Twoim.

2. U Ciebie w sedanie są składane fotele? Bo za kombi to właśnie przemawia fakt że raz na jakiś czas w domu jest remont i potrzeba przewieźć coś większego i dłuższego ze sklepu budowlanego. Jeśli w sedanie się składaja to faktycznie kwestia tylko wizualna.
, 2015-03-24, 16:35
@poczekaj, no racja... choć cenę V6 mocno podbija akcyza czyli na dzień dobry jest aż 60 tys. więcej porównując dane katalogowe... oczywiście wersja 3.0 TDI ma już coś w standardzie to za co trzeba dopłacić w 2.0 TDI ale na tym też się nie kończy... to już poziom wyżej i dylemat czy A4 3.0 TDI czy np. A6 z 2.0 TFSI i też ze sporą mocą :) albo BMW albo Mercedesa...

@Colorado21, czarny nie ma s-line a podstawowy zderzak, ale faktycznie, biały s-line wygląda lepiej, nie ma już tego płaskiego spodu ale mógłby być trochę agresywniejszy...

tak, tylna kanapa jest dzielona i składana...

@Albin, ale jakie lekkie wizualnie i przewiewne te felgi :)
qwerty, 2015-03-24, 19:15
Test OK do momentu argumentów. Ktoś, kto ma S4 albo RS4 powie to samo o 2.0 TSI. Niektórzy biorą auto dla linii, inni dla wnętrza, a jeszcze inni dostają służbowe. W Niemczech A4 nie jest takim szałem pał jak u nas. Żadne premium, tylko trochę lepsze auto.
, 2015-03-24, 20:39
Jasne, że wiele osób widzi Audi tylko przez pryzmat RS4 i aut tego pokroju i tylko to jest warte uwagi a całą reszta oferty to tylko tylko atrapy dla ludu. Też bym tak chciał :)

Ja tak nie oceniam z dystansu aby móc powiedzieć, że ogólnie A4 to szału nie robi bo w ten sposób to można i A4 *na full wypasie* zrównać właśnie z A4 2.0 TDI FWD jako to samo.

Wiem, że niewiele jest obiektywności w tym całym materiale ale dla mnie aż było zadziwiające jak niewiele wspólnego pod pod katem jazdy, komfortu podróży, itd.. ma ten samochód z moim. Wiem, że to oczywista oczywistość ale tak na pierwszy rzut oka to jak się widzi te same budy (tutaj co prawda po liftingu) to jakoś podświadomie oczekuje się czegoś podobnego a tutaj okazuje się, że to dwa zupełnie inne samochody. Dla mnie A4 to takie A4 jakie ja mam a tu wsiadam to takiego samego A4 a okazuje się, że silnik drży i telepie, trzeba majtać biegami, itd.. czy naprawdę to auto z taką samą naklejką A4 na bagażniku? :)

Oczywista oczywistość ale z drugiej strony przecież w ten właśnie sposób bardzo często oceniamy auta, że wrażenia z jazdy jedną konfiguracją rozciągamy na inne i puki sami nimi nie przejedziemy się to nie uwierzymy, że jest inaczej.
Śpiochu, 2015-03-24, 23:00
Z mojej perspektywy ta krytyka jest zupełnie absurdalna.
Nie jechałem żadnym A4 ale miałem okazję prowadzić Passata 2.0 TDI w manualu 2013r. W mojej subiektywnej ocenie silnik pracował cicho i spokojnie, auto zbierało się bardzo dobrze a zmiany biegów były najbardziej komfortowe jakie kiedykolwiek spotkałem. Sam komfort jazdy zarówno za kierownicą jak i na tylnej kanapie również był rewelacyjny. Jedyne co mi przeszkadzało to elektroniczny ręczny i znaczek vw.
Z silnikiem 2.0 TFSI i automatem DSG spotkałem się jedynie w Sirocco. Auto było bardzo fajne pod względem osiągów ale w porównaniu do Paska w dieslu to wszystko wyło a skrzynia trzymała za wysokie obroty nawet przy spokojnej jeździe. Wiem, że to porównania od czapy bo inne samochody ale jakiś zarys z tego zostaje. Zwróciłbym też uwagę na to co napisaleś o V8 itp. To co dla jednych jest sufitem dla innych może być podłogą. Nie ma żadnego ustalonego minimum. No chyba, że jest nim stary Maluch albo nowa Tata Nano.
, 2015-03-24, 23:57
No właśnie nijak nie można o s-tronic w A4 powiedzieć, że trzyma za wysokie obroty na D, jest zupełnie przeciwnie, jeżdżąc spokojnie po mieście to 2 tys. obrotów przekraczam tylko przy ruszaniu. Normalnie jeżdżę jak dieslem... tylko spalanie x2 :)

Na S (jak sport ;) trzyma wyższe ale to temu służy. Przy czym jak jeździłem w A1 1.4 TFSI to zapewne tam skrzynia pracowała tak jak opisujesz czyli bez sensu wskazówka latała po całym obrotomierzu a silnik wył wniebogłosy. Zatem pod tym względem nijak nie da się tego porównać.

Co do drgań to chyba trzeba by było przesiadać się z jednego auta do drugiego. Tak to każdy z nas co innego będzie miał na myśli :)
qwerty, 2015-03-25, 07:29
Ja bym dla przykładu powiedział, że żadne A4 nie robi szału, jak za pieniądze, które trzeba wywalić. Jest dobre. Ale czy 40% lepsze od Passka czy 50% lepsze od Kia Optima? Myślę, że nie sądzę ;)
poczekaj, 2015-03-25, 10:53
@qwerty
Dla każdego coś dobrego - jeden kupi podstawową wersję żeby mieć znaczek i produkt teoretycznie renomowany i *lepszy*.

Inni wolą w tych samych pieniądzach mieć coś dobrze dopasionego od tańszego producenta.

Ja natomiast wyznaję zasadę, przede wszystkim przy kupnie używanych, gdzie różnica cenowa pomiędzy wersjami silnikowymi się zaciera, że nie ma sensu brać samochodów pokroju Audi, czy BMW w podstawowych wersjach. Wiele kosztów obsługi jest tak samo droga w golasie 1.8tfsi, jak i 3.0tdi i jak już mieć produkt z wyższej półki, to kompletny. I to jest moim zdaniem przewaga Audi nad innymi markami - mogę mieć 240KM i manualną skrzynię, czego we francuzach nie uświadczysz. BMW jeszcze lepiej, bo mogę mieć 270KM, manualną skrzynię i napęd na tył. Chodzi o dawanie klientom wyboru, a nie tak jak w Cytrynie, czy Reno - 3.0 jeżeli już się trafi, to wyłącznie z automatem.

Podsumowując, jak bym miał brać coś typowego dla ludu, to bym wybrał dobrze wyposażone C5, bo w Audi trzeba dopłacać za dziurę na narty w tylnej kanapie. Jako że nie chciałem czegoś dla ludu, to jeżdżę A4 3.0 tdi z podstawowym s-line i praktycznie bez żadnego dodatkowego wyposażenia i mam to co chciałem - szybki dobrze prowadzący się samochód bez zbędnych wodotrysków.
poczekaj, 2015-03-25, 10:59
Gwoli ścisłości, pisząc dla ludu, mam na myśli podstawową wersję silnikową dowolnej marki - jakieś 1.8-2.0 w zakresie 130-160KM. Nie chodzi mi bynajmniej o to, że A4 to jakieś wielkie och ach, tylko że ma w ofercie mocniejsze wersje silnikowe niż konkurenci innych marek w tym samym segmencie.
V-maniak, 2015-03-25, 13:08
Polacy kochają diesle i jeszcze długo nie polubią nowoczesnych turbobenzyn - dla takich w cennikach mogłyby widnieć tylko same traktory, najlepiej 1.9 w kilku wariantach mocy :P
Co z tego, że telepie gdy chodzi - jak stoi pod kościołem to nie drży... a kole w oko :D

Z manualną skrzynią to jak z buksującymi kołami (przede wszystkim) przy FWD - osiągów z tego lepszych nie ma (porównując z DSG/S-tronic), ale za to pod remizą można zaszpanować paląc kapcia :P
No i ma się, zbyteczną w moim odczuciu, satysfakcję z wyskillowania się w majtaniu drążkiem ;)

PS. Z obecnych modeli Audi najbardziej podoba mi się przód A6-tki - mam cichą nadzieję, że w nowym A4 B9 te światła będą podobnie ukształtowane:

http://motoryzacyjnie24.pl/audi_a6_c7/6.jpg
feecle, 2015-03-25, 13:55
*Wyposażenie jest generalnie podstawowe, dokupiony został promocyjny pakiet pt. comfort zawierający elementy które należałoby się spodziewać, że będą już w standardzie w aucie tej klasy.*

Jakiej klasy? Przecież to tylko A4. Takie wyposażenie w standardzie można się spodziewać dopiero w A6. Czym A4 różni się od takiego Passata czy Mondeo? Taka sama półka czyli auto dla ludu.
poczekaj, 2015-03-25, 14:45
@V-maniak Póki nowoczesne turbobenzyny będą palić tyle co stare benzyny i mieć koszty napraw zbliżone do nowoczesnych diesli, to raczej Polaków do siebie nie przekonają.
Co do klekotu, 4 cylindrowa Laguna 3 2.0 dCi w środku chodzi ciszej niż A4 B7 3.0 TDi V6
A jak chcesz kupić coś benzynowego, co w miarę jeździ to się okazuję że nie tylko w Polsce, ale i na zachodzie wybór z rynku wtórnego jest mały. Napalałem się na Lagunę 3 2.0t albo Saaba 9.3 2.0t, ale w niższej cenie cenie skończyłem z A4 3.0 tdi, bo akurat tamte benzynki są rzadkim modelem i się mocno cenią. No ale ja głównie jeżdżę na trasie, więc typowe polskie problemy użytkowników diesli mnie nie dotyczą.
V-maniak, 2015-03-25, 16:16
@poczekaj:
Diesel eksploatowany w mieście i na krótkich odcinkach (dom-kościół-dom... proszę się nie śmiać, to normalka np. na wsiach ;) ) będzie po tym samym okresie eksploatacyjnym droższy w serwisowaniu (naprawach) niż TFSI... mówimy oczywiście o nowoczesnych silnikach spełniające wszystkie zachcianki eko-oszołomów (Euro5/6), a nie o 1.9TDI na pompie rotacyjnej co i na opałówce pojedzie... bo wtedy musielibyśmy go zestawiać z równie nieśmiertelnym 1.6 101KM (benzyna ze stajni VAG-a).

Jeszcze bym widział sens posiadania diesla na krótkich odcinkach (najczęstszy w PL charakter użytkowania auta) gdyby było rozgrzewane webastem na 15-20min. przed jazdą - piecyk spali przez ten czas mniej niż szklankę wachy.

2.0t Saaba zbiera raczej pozytywne opinie... łączy tradycję z nowoczesnością, bo i mocy mu nie brakuje (211KM) jak i zagazować w razie czego też go można za rozsądne pieniądze (wtrysk pośredni).
Niektóre wersje były też przystosowane na biopaliwa, co dawało im 30% więcej mocy bez chipowania. O ile zalało się mu specjalne paliwo do baku :P
Olaf, 2015-03-25, 17:14
A4 może się zacząć od 2.0TDi, ale od wersji 177, 190KM... 150 to za mało na tle konkurencji oraz do tego auta które trochę przytyło w porównaniu do poprzednich generacji. Chcąc być premium-dieslowcem nie ma bata trzeba dopłacić te 10-13 tysi. Trzęsienie się to kwestia na tyle subiektywnych odczuć, że ciężko się o to spierać. Chociaż jeśli chodzi o kulturę pracy diesel vs benzyna oczywiście wygrywa benzyna. Gdy przechodzę przez ulicę i mijam 2.0TDi myślę sobie *kurde jest dużo cichszy niż mój 1.9*, ale gdy usłyszałem 1.2TSi w Rapidzie to byłem po prostu w szoku, jak cicho może sobie pracować silnik...
Spór automat vs manual to już wyłącznie kwestia gustu, wygodnictwa, czy czego tam sobie kto woli. Przy manualu trzeba trochę pomyśleć, poznać auto... A automat jedzie i już. Z drugiej strony, jeśli mowa o jeździe na torze, to wtedy bez wahania głosuję za łopatkami przy kierownicy :D
qwerty, 2015-03-25, 18:30
Geezz.... Ludzie, skończcie z hasłami pt. *spełniające wszystkie zachcianki eko-oszołomów*. Czy nie łapiecie, że normy emisji są wprowadzane m.in. po to, by jeden z drugim miał mniejszą szansę zejścia na raka, dorobienia się astmy czy chorób spojówek? Norma emisji nie ma nic wspólnego z emisją CO2. Jeżeli zaczynacie pisać takie rzeczy, dowiedzcie się, o czym piszecie, bo ręce opadają.
qwerty, 2015-03-25, 18:40
Polacy kochają diesle i jeszcze długo nie polubią nowoczesnych turbobenzyn. Nie tylko Polacy... Francuzi, Hiszpanie, mieszkańcy UK... Wszędzie tam, gdzie płaci się za emisję CO2 diesle są na topie. Palą mniej, więc płacisz mniej. I na stacji i w urzędzie.
V-maniak, 2015-03-25, 20:25
@qwerty:
Tylko w salonie trzeba głębiej sięgnąć do kieszeni bo diesel+jego osprzęt więcej kosztuje... nie wiem czy bilans nie wyjdzie czasem na 0 :P
Hmm, a co z benzyniakami które FABRYCZNIE mają LPG/CNG (nie mówię tu o dokładkach robionych przez serwis!)? Nie ma na nich ulg i chętnych na Zachodzie??

Nie jestem przeciwny kolejnym normom Euro... im więcej niedogrzanych diesli w mieście tym bardziej jestem za jeszcze większymi restrykcjami, bo to głównie ich się tyczy redukcja emisji - jeśli dobrze kojarzę to znacznie większe ograniczenia dostają z każdą kolejną normą w porównaniu do benzyniaków (w których robią w zasadzie kosmetykę ;) ).
Myślę, że gdyby ludzie je używali zgodnie z przeznaczeniem, tj. długie trasy międzymiastowe - to nikt by sobie nie zawracał głowy jakimiś normami... bo klekot w mieście jakby się (już) przejazdem pojawił to dobrze rozgrzany, w którym wszystko ładnie się dopala.

PS.
A slogan eko-oszołomy użyłem prowokacyjnie :)
V-maniak, 2015-03-25, 20:41
@Olaf:
Ja tam wolę prawą rękę wykorzystać do choćby trzymania kubka z kawą niż uczyć się majtać biegami :)
Tej wygody (automatu) oczekuję od samochodu... a w aucie aspirującym do klasy premium (z)ręcznościowa skrzynia wręcz nie przystoi.
Wtedy też można *poznawać auto* od strony innych aspektów... po co marnować energię na coś, co komputer (DSG) robi i tak lepiej? :)
qwerty, 2015-03-25, 21:00
Bilans nie wyjdzie na zero, bo w cywilizowanym kraju nabywca nowego samochodu może pozwolić sobie na jego wymianę co 3-5 lat. W takim tempie nawet diesla nie zepsujesz... Nieprzypadkowo tyle trwają pakiety serwisowe, które BMW oferuje w cenie.
qwerty, 2015-03-25, 21:02
DSG nie zawsze robi lepiej. W określonych sytuacjach zrobisz lepszą dynamikę / niższe spalanie korzystając z ręcznej zmiany w DSG.
V-maniak, 2015-03-26, 13:15
@qwerty:
Z tym DSG pracującym w manualu to jakaś miejska legenda czy teza poparta rzetelnym testem?
Chętnie poczytam lub obejrzę... link można prosić? :)

Audi A4 Avant 2.0TDI 177KM (manual+FWD) kosztuje 155,5tyś.zł a to samo auto ale z silnikiem 1.8TFSI 170KM kosztuje 141,1tyś.km, a więc mamy 14,4tyś.zł różnicy. Uwzględniając przy tym różnicę w oficjalnym średnim spalaniu (diesel 4,8l/100km , benzyna 6,1l/100km) i wrzucając to do kalkulatora (z założeniem, że ON i Pb95 kosztują tyle samo, tj. 4,50zł/l):

http://www.technikajazdy.info/techniczne/kalkulator-zwrotu-kosztu-zakupu/

wychodzi, że takie A4 zwróci się dopiero po blisko 250 TYSIĄCACH kilometrów!!!!
Na Zachodzie owszem zmieniają samochody co 3-5 lat, bo jeżdżą nimi 50-60tyś.km rocznie, w PL jak auto nie jest firmówką to przejeżdża średnio 15-20tyś.km - w takim układzie dopłacanie do diesla (w salonie) mija się z celem, bo zwróci się dopiero po wielu, nierzadko i po 10 latach.
poczekaj, 2015-03-26, 14:06
A zmieniając te założenia na trochę bardziej realne, czyli 10l spalania benzyny i 7,5l ON, zwróci się po 128k km. Potem tylko liczyć, żeby nie popłynąć na dieslowskich usterkach, przez drugie tyle przebiegu. Okaże się, że wyjdzie na to samo, więc kwestia co kto woli, a nie co się bardziej opłaca. Kiedyś chyba były większe różnice w cenie zakupu wersji PB i ON.
Kacper, 2015-03-26, 14:26
O ile A4 jest jednym z niewielu aut, które o dziwo bardziej podobają mi się w kombi, to...nigdy wydałbym na to 150 tysięcy. To nie jest mała sumka, a A4 sprawia na mnie dosyć ubogie wrażenie, zwłaszcza w środku.
Nawet pomimo tego, że na moim osiedlu parkuje jedna z prawilnym felgunkiem i prawie zawsze się obejrzę.
V-maniak, 2015-03-26, 15:46
Sięgając po bardziej miarodajne wyniki spalania niż deklaracje producenta:

http://www.autocentrum.pl/spalanie/audi/a4/b8/silnik-diesla-2.0-tdi-170km-2008-2011/ (7,3/100km z 24 raportów)

oraz:

http://www.autocentrum.pl/spalanie/audi/a4/b8/silnik-benzynowy-1.8-tfsi-160km-2008-2011/ (8,7l/100km z 19 raportów)

(wybrałem o tej mocy silniki ze wzgl. na dużą liczbę raportów, co zwiększa ich wiarygodność, a poza tym te auta w swoim czasie charakteryzowały się podobnymi cenami zakupu co obecne modele)

Kalkulator na podstawie tych danych wyliczył, że zakup diesla zwróci się dopiero po niecałych 230tys.km... oczywiście zakładając przy tym jednakowe koszty serwisowe :)

Komentarz myślę, że jest zbędny...
qwerty, 2015-03-26, 16:21
Http://autokult.pl/2365,paliwo-czy-kolo-dwumasowe-co-oplaca-sie-oszczedzac-w-tdi-z-dsg - chociażby tutaj jest zestawienie...
V-maniak, 2015-03-26, 20:30
No cóż, przyznaję Ci rację, że wychodzi na to, że nie wszędzie DSG jest doskonałe, a raczej program sterujący... sam Spalacz stwierdził już tu i w innym arcie, że w A1 ta skrzynia inaczej się zachowuje niż w jego A4 - a u niego wierzę, że działa poprawnie. Ale nie jestem jego rzecznikiem i niech sam się wypowie jakie ma odczucia z użytkowania DSG a najlepiej jakieś liczbowe zestawienia trybu manualnego z automatycznym :)
Inna sprawa, że rozmawiamy tu tylko o jednym konkretnym modelu auta... A4 B8
Przykładowo moglibyśmy też tu dywagować nt. włączania/wyłączania stabilizacji toru jazdy - takie ESP w zglebionym i utwardzonym RS4 będzie się inaczej zachowywało w niebezpiecznych sytuacjach niż w wysokim, komfortowym multivanie, w którym każdy większy przechył grozi oblaniem testu łosia i elektronika w nim musi szybciej ingerować, a w RS4 pozostaje jeszcze w uśpieniu... nonsensem by było forsowanie wtedy tezy, że ESP jest do niczego, bo ogranicza kierowcę i najlepiej to wyjąć bezpiecznik od tego dziadostwa by się nigdy nie włączało!

Ze swojego skromnego doświadczenia powiem, że w 270-konnym Golfie skrzynia DSG pracuje bez zarzutu - można się skupić na jeździe a nie na myśleniu który bieg wbić by było OK ;)
qwerty, 2015-03-26, 20:37
Spory komfort w wielu modelach jest następstwem niewyłączalnego ESP. Poza tym system nie ogranicza kierowcy. W 99% przypadkach pozwoli na wykręcenie lepszego czasu. O ABS nawet nie wspominam. Dziwię się, że do wyścigów górskich i paru innych dyscyplin ktokolwiek wyłącza. Nie dość, że wydłuża drogę hamowania, to jak życie pokazuje - traci kontrolę nad autem, gdy robi się naprawdę grubo.

Skrzynia w Golfie R jest OK. Szkoda, że reszta auta już nie ;)
Admech, 2015-03-27, 11:18
Pomimo, że jest to audi to raczej nie jest to TA klasa samochodu aby kosztował aż tyle.
V-maniak, 2015-03-27, 13:53
@qwerty:
Już o tym gdzieś tu pisałem, że w A4 B8 można w opcji zamówić aktywny układ kierowniczy, który w pewnym stopniu potrafi sam zarzucić kontrę kołami by niepotrzebnie nie aktywować ABS-u (ten układ też oczywiście działa, ale dopiero później reaguje) - efektem ubocznym jest jeszcze szybsze pokonanie zakrętu niż w aucie z klasyczną przekładnią kierowniczą i klasycznym ESP :)
RS4 jak i nowe S3 (być może również S4, nie sprawdzałem) mają ten bajer seryjnie montowany.
Dodatkowo można doposażyć auto w aktywny dyferencjał, który realizuje inną funkcjonalność ESP - torque vectoring.
W takim Multivanie o czymś takim można pomarzyć... tam ważne jest by buda się za bardzo nie przechyliła :P

Tak więc inaczej elektronika działa w aucie nastawionym na komfort a inaczej w takim z aspiracjami sportowymi, artykuł z Twojego linka jest tego dowodem.
Wracając do skrzyń biegów to nie słyszałem o tym, by toś wykręcił lepszy czas np. Golfem GTI w manualu w porównaniu do jego odpowiednika wyposażonego w DSG :)
qwerty, 2015-03-27, 16:24
Układy kierownicze w większości współczesnych VAG-ów potrafią zapiąć kontrę. Odpowiada za to funkcja DSR, która nie zawsze jest już nawet wpisywana - całość kryje się pod nazwą ESC.

Z tego co mi wiadomo, S3 ma XDS Plus - hamuje przednimi i tylnymi kołami wedle potrzeb. Co jest przedsmakiem aktywnego dyferencjału z A4.

Multivan ma w opcji pełną szperę tylnego mostu :)

https://www.youtube.com/watch?v=E1oniclFsqs - dziekuję. Tyle w temacie wykręcania lepszego czasu z DSG ;)
Olaf, 2015-03-28, 08:18
@V-maniak
Dużej filozofii w tej nauce nie ma. Kilkanaście kilometrów a potem to już nawyk i się o tym nie myśli.
V-maniak, 2015-03-28, 14:06
@qwerty:
Lipa, obejrzałem całość bo liczyłem, że będzie porównanie DSG vs manual... co mi po tym, że wykręcił czas poniżej 8 minut jak nie wiemy ile z DSG wykręcił??
Nie mówiąc o tym ile się musiał kierowca namachać tym lewarem i jakie dużo większe siły musiała przejmować lewa ręka w tym czasie.
Poproszę teraz o przejazd Seata ze skrzynią DSG... :P

Ja natomiast mam ripostę, którą jest przydatna bardziej na co dzień i którą powinni sobie szczególnie wziąć do serca mistrzowie prostej, chcących za wszelką cenę pokazać, że dzięki manualowi *czuć lepiej auto*:
https://www.youtube.com/watch?v=lRwfvnDt7BA
manual: 6,4s (najlepsze osiągnięte)
DSG: 5,7s - pomiary są przy tym powtarzalne do bólu.

Nie wiem też co to za patenty są stosowane z tymi kontrami kołami w innych VAG-ach (chętnie poczytam), w Audi jako pierwsze i to w opcji dostało je A4 B8 (za wyjątkiem RS4 - ma to seryjnie), od niedawna oferują to również w A6 C7 i chyba również w nowym A8.
I ten bajer wymaga 5tys. zł dopłaty. W np. VW czy Skodzie mają to gratis???

@Olaf:
W swoim aucie nie mam DSG, jedynie klasyczny automat ZF-a, i powiem Ci, że silnika u mnie do 2,5tys rpm nie słychać w kabinie i gdybym miał manualnie zmieniać biegi to albo musiałbym ciągle patrzeć na obrotomierz albo przekraczać 3tys. rpm by usłyszeć, że czas na zmianę biegu na wyższy... w drugim aucie tak robię, ale jego słychać już poniżej 2tys. rpm, że prosi się o zmianę biegu :P
W tym po prostu nie dałem rady nerwowo i powierzyłem to zadanie komputerowi (bo próbowałem jakiś czas zmieniać biegi w trybie sekwencyjnym), który jak na mój gust robi to w odpowiednim momencie :)
Może inaczej sytuacja wygląda w uturbionych wyjcach z wydechem słyszalnym na kilometr... w których dziwnym zbiegiem okoliczności lubują się młodo-gniewni kierowcy i zwolennicy manuali... ale liczę, że to tylko czysty przypadek :P


I na dokładkę :)
Przejazd po torze:
https://youtu.be/LROqVLz4z8M?t=3m12s

oraz wyścig na prostej:
https://youtu.be/X4HpD5K6Qws?t=32s



PS.
XDS Plus to rozwiązanie znane od 15-20 lat w Audi z permanentnym napędem 4x4 - tu to się nazywa EDS i działa też na obu osiach do 80km/h :)
A do ilu działa w FWD? ;)
Ja czytałem, że do 40km/h... przynajmniej to bez plusa, ale może coś przez lata poprawili :)
W każdym razie do porównań z aktywnym dyferencjałem trochę temu rozwiązaniu jeszcze brakuje... ;P


Mój błąd - o FWD bez sensu wspomniałem (acz nowy Golf 7 GTI bez pakietu Performance ma też XDS Plus), bo przecież S3 jest ma napęd 4x4
, 2015-03-28, 15:18
Ciężko będzie pojechać na manualu szybciej niż na szybkim automacie. Szansy można upatrywać raczej tylko w jakichś programowych ograniczeniach skrzyni typu wrzucanie kolejnego biegu zamiast odcinki czy jakieś tam podobne niuanse przy redukowaniu. Ale generalnie z tym wszystko jest OK więc jedzie się szybciej. Po prostu zmiana biegu trwa krócej, zyskuje się te 1-2 metry na każdej zmianie biegu, zmian biegów może być 100 co da parę sekund przewagi. Na dodatek automat zmienia bieg w sytuacjach w których manualnie często trudno je zmienić, np. podczas przyspieszania w partii zakrętów czy długim łuku. Przy automacie to tylko klik palcami w manetkę.

Co do *hamulcowej szpery* (EDS) to ja mam napisane w instrukcji, że działa do około 100 km/h. Jest też jakoś tam szacowana temperatura hamulców i jeżeli są przegrzane to też nie działa EDS przy niższej prędkości do momentu aż ostygną. Na moje oko to wszystko jest OK z owym EDS, nijak nie czuję aby miało to nie wyrabiać podczas takiej jazdy jak moja. Mocy też nie mam za wiele alby latać boczurami po przyczepnej wierzchni więc pewnie tak to jest wszystko skonfigurowane, że wystarcza i działa.
K.O.C., 2015-03-28, 16:13
Seat pobił rekord ringu autem z manualem. Film od qwerty daje info *nie w prost*, że jakby DSG było dla profesjonalnego kierowcy wyścigowego szybsze to zostałoby użyte. Tak się nie stało, Seat użył manuala. Problem w tym jest taki, że to było szybsze dla profesjonalnego kierowcy wyścigowego. Dla mnie nie musi być tak samo... Problem w tym taki, że poza tezą nie mam argumentów. DSG zmienia szybciej niż ktokolwiek. Tryb manualny daje pełną możliwość zmiany biegu w dowolnym momencie lub wstrzymanie tej zmiany (pozostanie na bieżącym biegu). Mówię tu oczywiście o sofcie w skrzyni przygotowanym do bicia rekordu. Naiwnym jest twierdzić, że producenci puszczają na tor auto prosto z fabryki. W to nie wierzcie. Dziennikarze do testów dostają zazwyczaj specjalne serie w fabryce już przygotowane pod testy. Nie mówię tutaj o autach jakie salony dają miejscowym *redaktorom*. Mówię o poważnych, dużych jazdach testowych.
Wracając do tematu skrzyni - brak mi argumentów za manualem. DSG zmienia szybciej, obie ręce są na kierownicy, trym manualny daje kontrolę nad biegami. Jedyne co mi się nasuwa to a) opory skrzyni; b) masa skrzyni.
Do dziś są spory czy w aucie było standardowe wyposarzenie (kompresor klimatyzacji, itp) więc każdy kilogram się liczy a już na 100% każdy ułamek konia mechanicznego (brak kompresora klimy to również brak oporów na pasku który go napędza).
Do codziennej jazdy, w tym sporadycznie torowe jazdy wolałbym DSG. Do pełni szczęścia brakuje mi możliwości ustalenia kiedy ma wrzucać wyższe biegi (ja nie chcę następnego biegu przy 1800obr/min). Chciałbym aby obroty utrzymywały się powyżej 2000 na stałe. Sorry ale silnik R4 z definicji nie jest tak wyważony aby nie było wibracji. Wraz ze wzrostem obrotów wzrasta jednak częstotliwość drgań przez co są mniej odczuwalne.
K.O.C., 2015-03-28, 16:17
A na silnik R6 chwilowo mnie nie stać. Priorytety każą pozostać przy R4. fundusze potrzebne są gdzie indziej:(
Olaf, 2015-03-28, 17:57
@v-maniak Gratuluję świetnego samochodu, mam nadzieję, że też się kiedyś takiego dorobię :)

*Może inaczej sytuacja wygląda w uturbionych wyjcach z wydechem słyszalnym na kilometr... w których dziwnym zbiegiem okoliczności lubują się młodo-gniewni kierowcy i zwolennicy manuali... ale liczę, że to tylko czysty przypadek :P*
Ała. Wyczucie mojego wieku dobre, posiadania turbiny też, jednak wydechu już mniej :) Nawet koła mam w standardowym rozmiarze :P Mój Diesel mi służy do tego do czego ma służyć diesel - tras. 1-2-3-4-5 bieg, wlot na ekspresówkę, potem autostradę i tak ta 5 zostaje praktycznie do celu trasy, którą zwykle się przemieszczam. Więc w moim przypadku naprawdę mogę się obejść bez super-duper szybkiej zmiany biegów i kosztów związanych z jej serwisowaniem. A w ręce zamiast kubka z kawą, polecam trzymać kierownicę - bezpieczniej.
, 2015-03-28, 18:17
@K.O.C., mi zupełnie nie pasuje podczas codziennej jazdy aby obroty były powyżej 2000 bo odbija się to na komforcie jazdy, tj. na niskich biegach silnik bardzo szybko reaguje i trzeba trzymać szyję sztywno aby głowa trzymała pion :) w mieście kiepsko tak się jedzie... no i zaczyna słychać silnik, też jak schodzi z obrotów więc po każdym przyspieszaniu słychać też będzie zjazd... jak trafia mi się przejechać jakimś autem z DriveSelect/iDrive,itp.. to do normalnej jazdy ustawiam wszystko *na sportowo* za wyjątkiem właśnie skrzyni biegów, tj. aby nie trzymała niskich biegów (czyli ponad te 2000 obr)...

wszystko dobrze się kręci poniżej 2 tys. obrotów, jak jadę po mieście z punktu A do B gdzieś tam tylko sporadycznie przy ruszaniu czy przyspieszaniu przekroczę 2 tys. obrotów, tak niemal cała trasa poniżej...

oczywiście co innego sporadyczna, okazyjna jazda na wyższych i wysokich obrotach, jedzie się fajnie ;)
V-maniak, 2015-03-28, 20:49
@Olaf:
Dzięki, ale nie popadajmy w euforię - moje auto nie jest ani wzorem komfortu ani tym bardziej osiągów ;) Nieskromnie jednak powiem, że lubię jego uśpiony charakter - silnik na niskich obrotach cicho mruczy a ryczeć zaczyna dopiero pow. 3-3,5tys. rpm :)
A to stwierdzenie o młodych-gniewnych *zakochanych* w manualu nie było skierowane do Ciebie - to tylko ogólne moje spostrzeżenie, nie poparte żadnymi statystykami ;) Nie uważam się za lepszego posiadając automata , zresztą Tiptronic przy S-tronic pod wzgl. osiągów i tak przegrywa (bo to na nich tu się skupiamy).
Podoba mi się też sposób w jaki zachowuje się Golf z DSG - na filmiku powyżej gdzie *kitajce* ścigają się na 1/4 mili auto z automatem płynnie przyspiesza a to z manualem szarpie głową kierowcy przy każdej zmianie biegu. Może dla wielu jest to fajne uczucie (PRZECIĄŻENIA !!! WOOOOW), ja wolę płynne oddawanie mocy :)
V-maniak, 2015-03-28, 21:13
@K.O.C.:
Racja, nic dodać, nic ująć.
Dopóki Seat nie opublikuje filmu z przejazdem Cupry wyposażonego w DSG, dopóty uważam, że z tą skrzynią można wykręcić lepsze czasy, czego dowodem są wklejone przeze mnie filmiki :)
A zresztą, nawet gdyby miał czas powyżej 8 minut to typowy street-racer, postulujący przewagę manuala, tej różnicy i tak nie odczuje ;P

========================

Swoją drogą dla mnie *lepsze czucie auta* to dwie ręce na kierownicy a nie, że jedna na kierze a druga na lewarku :)
qwerty, 2015-03-29, 00:48
Czasu lepszego nie zrobisz choćby dlatego, że auto z DSG jest cięższe.
qwerty, 2015-03-29, 00:50
Dziennikarze do testów dostają zazwyczaj specjalne serie w fabryce już przygotowane pod testy. - jasne, ręcznie składane do tego ;)

Do testów są dawane (zwykle) auta bogato wyposażone. I tyle, żaden specjał. Do tego konfigurowane tak, by po 6 miesiącach / 15-25 tys. km sprzedać je możliwie szybko.
K.O.C., 2015-03-29, 09:16
@qwerty
na duże testy auta są dodatkowo przygotowywane. A to dodatkowa osłona zawiasów w bagażniku, a to dodatkowa wykładzina osłaniająca jakiś element aby ładniej wyglądało. Tutaj robione są właśnie takie rzeczy. To nie będzie jakaś kosmiczna różnica ale często dotyczy elementów których brak zostałby zauważony. Czasem są akcje z oprogramowaniem silników. Rok temu była akcja z mocą silników VW/Skody na testach. Octavia kombi 1,4 o mocy 140 koni robiła setkę poniżej 8 sekund...
To wszystko nie są jakieś bardzo duże różnice, ale często dotyczą drobnych elementów które jednak wpływają na ocenę produktu jako całości.
V-maniak, 2015-03-29, 12:15
@qwerty:
Ile jest cięższe auto z DSG? W Golfach to niecałe 20kg więcej... często różnice w wagach dwóch spierających się osób są znacznie większe :P
Tak PRAWDOPODOBNIE było by szybsze POD WARUNKIEM gdyby kierownik wrzucał równie szybko biegi co DSG, a widać, że trochę się namajtał tymi biegami w czasie przejazdu, nie sądzę by udało mu się zejść do szybkości zmian jakie oferują dwa sprzęgła :)
A zresztą zamiast gdybań wolę twarde dowody :P


@K.O.C.:
Szkoda, że testujący auta nie robią tego samego co niemiecki ADAC z oponami - do testu biorą losowe opony, nie selekty. Przynajmniej w teorii... po ostatniej aferze z faworyzowaniem niemieckich aut to różnie z tym mogło (i może dalej) być ;)
K.O.C., 2015-03-29, 21:22
@V-maniak:
każda moneta ma dwie strony.... w tym przypadku niestety:(
Normalnie napisałbym *nie patrz na testy dużych redakcji jak Auto-Bild itp.* ale mali gracze mają też nielekki kawałek chleba - z czegoś trzeba żyć a koncerny jak się obrażą to nie chcą dawać auta i koło się zamyka...
Proponuję podchodzić z dystansem i cedzić przekazywane informacje.
Jak otworzysz niejeden portal to widać tak nachalną reklamę wybranych marek, że aż odrzuca człowieka...

PS: odnośnie opon to tak dobrze losują, ze rok temu była afera, że niektórzy producenci dokładnie wiedzieli które opony zostaną wylosowane na testy i poszły partie specjalne...
Zresztą same wyniki nie są pełne - brakuje wytrzymałości a i często jest problem z testem opon dokładnie w rozmiarze jaki potrzebujesz. Opona o szerokości 205 może mieć inne parametry w porównaniu z konkurencją i w rozmiarze 225 inne. Wyniki są przecież stopniowaniem względnym więc nie do końca można ekstrapolować wyniki z różnych rozmiarów.

Nie masz już świętości - za duże pieniądze są tle do ugrania...
radosuaf, 2015-03-30, 11:23
157 tys. zł i brak nawet regulacji głośności radia w kierownicy? Dopłata do automatycznej klimatyzacji? Nie, dziękuję, postoję... Zwłaszcza biorąc pod uwagę fakt, że najwyraźniej nie ogarniam elektrycznego ręcznego, co raczyłeś uwypuklić w opisie powyżej :).
Co do nadwozia kombi... No to spróbuj włożyć do sedana rower :). W moje kombi za ułamek ceny tego Audi mogę wrzucić 2 rowery + 2 osoby na tylną kanapę (3 osobne fotele w drugim rzędzie), a w dodatku mam silnik benzynowy i automat :). Mnie ogólnie pasuje nadwozie sedan, jeśli jeździsz głównie sam i raz albo 2 razy do roku na wakacje (i masz dziurę na narty w tylnej kanapie, bo za to w Audi pewnie trzeba dopłacać, a ja zwyczajnie nie lubię wozić niczego na dachu), ale jeśli używasz samochodu rodzinnie (i nie mówię tu o wożeniu pralki, chociaż takowa też u mnie na luzie wchodzi), to sedan jest mocno nieporęczny - widzę to chociażby po 75-ce, gdzie bagażnik jest całkiem spory, ale dobrze zapakowana skrzynka z zakupami ledwo przechodzi przez otwór załadunkowy.
, 2015-03-30, 14:21
@radosuaf, a 160 tys. zł ale już z regulacją głośności i wszystkim innym? no, taki jest klimat tej konkretnej motoryzacji, że w przypadku Audi to i za *przygotowanie i wydanie auta* się jeszcze dodatkowo płaci ;]

no, pełnowymiarowego roweru nie pakowałem... ale w Twoim kombi to 2 osoby zostały bez roweru i jedną z nich byłem ja tylko, że nie wożę ani rowerów ani tych dorosłych dodatkowych pasażerów :)

tak, mam dziurę na narty z pokrowcem za co dodatkowo płaciłem,

używam samochodu tzw. rodzinnie i wszystko jest w porządku ale pralki co prawda nie przewoziłem... podejrzewam, że posiadanie kombi może otwierać nowe horyzonty logistyczno-transportowe bo właśnie nigdy mi nie przyszło do głowy aby pralkę transportować (zamówiłem ją pod drzwi, a inną 100 lat temu to taksówką kombi transportowałem ;) ale pewnie bym sam ją przetransportował gdybym kombi miał...

co do ręcznego na przycisk to nie da go się nie ogarniać :) to tak jakby nie ogarniać elektrycznego otwierania szyb :D
V-maniak, 2015-03-30, 18:18
Rower to lepiej na dach wrzucić albo na hak z tyłu :P
Doposażenie auta w hak/relingi nie jest przesadnie drogie.
A hak i przyczepka to już zupełnie nowe horyzonty transportowo-logistyczne otwiera... przy których każde kombi wymięka ;)
radosuaf, 2015-03-30, 22:13
@Spalacz:
Czepiasz się szczegółów - ja po prostu nie wiem nawet, czy jeśli auto klima nie jest w standardzie, to nie trzeba za obrotomierz dopłacać :). Radio dają, czy nie? :D
Dlatego, jak napisałem, są ludzie, którym sedan wystarczy, co jednak nie zmienia faktu, że kombi jest nadwoziem nieporównywalnie bardziej funkcjonalnym.
Z tego, co pamiętam to w Audi (jeszcze) nie trzeba zapinać pasów, żeby móc otworzyć szyby? No i (jeszcze?) nie opadają samoczynnie po załączeniu się systemu start & stop :).

@V-maniak:
Tak, można doposażyć, ale jak już wyżej pisałem, wolę rzeczy wozić W samochodzie niż poza nim - można w deszczu, można szybciej, można w miarę bezstresowo zostawić na parkingu itp. Po drugie, w kombi zazwyczaj relingi są już w standardzie (chyba że nie w Audi), a przyczepkę też da się doczepić :).
, 2015-03-30, 22:32
Nie wiem, nie mam takich bajerów jak start&stop, moja fura to już przecież stara, ponad 4 lata ma, dawne dzieje pamięta :) No jest kombi funkcjonalne pod względem większych gabarytów ale za to tez się przecież płaci, tj. przy zakupie i później te 0,1 litra więcej na 100 km pali bo cięższe o 50 kg :) No, mnie ten bagażnik w kombi A4 nie przekonał, myślałem, że będzie więcej miejsca i więcej tam da się napchać rzeczy, nie wiem czy te dwa rowery by się zmieściły. Tak jak opisałem, to, że miałbym kombi nic by nie zmieniło w transporcie kompletu kół (czy dwóch kompletów), tak samo bym je woził jak w sedanie.
radosuaf, 2015-03-31, 08:36
Wszystko zależy od tego, jakie kombi - Alfa 159 SW ma zdaje się MNIEJSZY bagażnik niż sedan, a i otwór załadunkowy wielkością nie powala :). No ale ładnie wygląda, jak na kombi.
Audi chyba ostatnio też idzie w kierunku niskiej bryły samochodu, więc nie dziwię się szczególnie, że akurat w A4 miejsca za dużo nie było... Cóż, porównując z moim samochodem - Peżo - 151 cm, Audi 143 cm, i to przy opadającej linii nadwozia, więc przy klapie jest pewnie niżej. Jeszcze ciekawiej robi się przy porównaniu pojemności bagażnika - 307 (klasa kompakt, przypominam) - 520 do 1875 litrów, w Audi 490 - 1430 litrów. I to wszystko przy 28 cm dłuższym nadwoziu.
Po prostu, w tej klasie, wybór nadwozia kombi to raczej manifestacja stylu życia niż wybór większego bagażnika :).
radosuaf, 2015-03-31, 08:38
A co do S&S, to to A4 już chyba miało? Nie sprawdzałeś pewnie, albo nie chcesz się przyznać :D.
, 2015-03-31, 18:41
Nie pamiętam jak z tym S&S, tj. dlaczego ja nie mam. Widzę w internetach, że z mojego rocznika niektóre auta już miały a z kolejnego rocznika już chyba wszystkie.
qwerty, 2015-03-31, 23:33
Wszystko zależy od tego, jakie kombi - Alfa 159 SW ma zdaje się MNIEJSZY bagażnik niż sedan

Po prostu, w tej klasie, wybór nadwozia kombi to raczej manifestacja stylu życia niż wybór większego bagażnika :).

No panowie, bez jaj... Bagażniki są mniejsze do wysokości rolety! Realnie masz bagażnik znacznie większy i bardziej funkcjonalny. Pakowanie bagażnika kombi jest znacznie wygodniejsze, bo dostępu nic nie limituje, a ponad poziom rolety może coś wystawać. W sedanie nie zrobisz wtedy nic...
Klimek, 2015-04-06, 22:16
Może i w AR SW bagażnik jest mniejszy ale zauważcie, że to praktycznie idealny sześcian i wbrew pozorom jest stosunkowo pakowny. Same litry ti nie wszystko. Liczy się też ich *dystrybucja*. Pzdr.
Dominik, 2015-04-09, 12:00
R4 to r4 i nic tego nie ukryje, jeździłem x1 z r4 dieslem (15 tys. km) i tak samo drgała dźwignia zmiany biegów... w r6 dieslu E46 tego nie było... mimo 300 tys. na liczniku
zabiello, 2015-04-15, 08:08
Wtrącę i ja swoich kilka groszy:) Skoro dla Ciebie wadą (minusem) avanta jest większe spalanie o 0,1l i owe spalanie ma dla Ciebie znaczenie to czemu nie kupiłeś FWD a nie QUATTRO, wtedy byś miał o ok 0,5l mniejsze spalanie niż obecne;> (Chodzi mi o bezsensowność tego argumentu, a nie wyjaśnienia)
Kolejnym takim niesmakiem wg mnie jest rozpisywanie się w negatywnym słowa znaczeniu na temat *sugestii zmiany biegów* (te duże zielone cyfry z sugerowanym biegiem) gdyż jest to opcja którą wyłącza się w kilka sekund w mmi, to tak jak byś napisał negatywnie pół artykułu o np funkcji comming home, że za długo się światła świeca...

Na koniec dodam, że sam jeżdżę Audi A4 B8 Avant 1.8 quattro i w manualu, mi osobiście bryła avanta się bardzo podoba i sposób w jaki się jeździ z quattro (co tam większe spalanie :P)
, 2015-04-15, 11:25
Ehh... uśmieszek dałem po tym zdaniu z 0,1 litra więc wydawało mi się, że jasne to, że żarty i ten argument nie jest istotny... istotne przy zakupie nowego auta jest to, że kombi jest zawsze! droższe, zarazem teraz widzę, że specjalnie by mnie to nadwozie nie urządzało bo nijak nie wożę (może bym zaczął jakbym miał?) takich gabarytów aby mi było kombi potrzebne względem sedana, zarazem auto waży 50 kg więcej i przez to pali 0,1 litra więcej :).... i ten uśmieszek oznacza, że to nie na poważnie pisane o tym 0,1 litra ale to chyba oczywiste przy tak małych wartościach? :)

Co do wyboru quattro to interesowało mnie quattro i dlatego kupiłem auto z tym napędem a nie interesowało mnie spalanie o 0,5 litra niższe niż quattro.

Pozwolę sobie odwrócić kota ogonem ;)
Scenka w salonie:
- poproszę 2.0 TFSI i FWD bo pali około 0,5 litra mniej niż quattro
- jak pan chce mniejsze spalanie to proponuję diesla, będzie palił 4 litry mniej...
- nie, ja chce mieć około 0,5 litra mniej niż quattro, nie chcę diesla...
- no to faktycznie, z naszej oferty 2.0 TFSI tylko FWD pali około 0,5 litra mniej niż quattro więc to jedyny wybór który spełnia pana wymagania spalania około 0,5 litra mniej niż quattro...

:D

Co do sugestii zmiany biegów to wydaje mi się, że jasno opisałem i jak widać, chodzi tutaj o same odczucia. Oczywiście, ze wszystko można włączać i wyłączać ale to nie znaczy, że jak da się wyłączyć to znaczy, że coś działa lepiej czy gorzej albo nie można mieć negatywnej (czy jakiejkolwiek) opinii o danym elemencie. Jak w jakimś aucie czujnik deszczu kiepsko steruje wycieraczkami to można o nim powiedzieć dwa słowa, 1. jest do tyłka, 2. na szczęście można to wyłączyć i sterować ręcznie. To, że można go wyłączyć nijak nie sprawia, że jest dobry.

Napisałem, że zmieniałem biegi tak jak wskazywał komputer, zarazem uzyskałem niskie spalanie więc wniosek jest oczywisty, działa to!

Gdyby przy comming home nie można było określać długości świecenia i świeciłoby na sztywno przez np. minutę to faktycznie pisałbym, że jest słabe bo bez sensu świeci gdy już dawno wyszliśmy z garażu i w wielu przypadkach jedyne co można zrobić to wyłączyć to na amen.
zabiello, 2015-04-15, 12:47
Co do tego spalania to miała być taka ironiczna dygresja;p Ja też decydując się na quattro nie brałem pod uwagę odrobinę większego spalania, tylko liczył się napęd.

Może podałem zły przykład z comming home. Bardziej trafnym byłby przykład jeżdżenia z *speed warning* bo jest to funkcja w pewnym stopniu przydatna ale na dłuższą metę irytująca.
Pewnie się mylę ale czytając to odebrałem w stylu *włączę sobie irytujący wskaźnik i napiszę o nim negatywnie*. Oczywiście nie miałem nic złego na myśli, po prostu ja tak to odebrałem.

I jeszcze jedna sprawa, czemu uważasz ze asystent hamulca *auto hold* jest bardziej praktyczny w automacie niż w manualu?
Ja mając manualna skrzynię biegów i włączonego asystenta podjechać na wzniesienie, mogę puścić hamulec, wrzucić luz i zdjąć nogę z pedału sprzęgła a asystent trzyma mi samochód na hamulcu, hamulec zwalnia się dopiero jak puszczam sprzęgło z wrzuconym biegiem.
, 2015-04-15, 13:19
Speed warning jest irytujący i raz sobie go ustawiłem a później szybko wyłączyłem bo ustawiłem sobie w ramach nie przekraczania indeksu prędkości dla opon zimowych H czyli 210 km/h aby tam przypadkiem się nie rozpędzić na niemieckiej :] autostradzie na wiosnę gdy słońce zaświeci a ja jeszcze będę miał zimówki... no i przypadkiem się rozpędziłem a tu nagle głośny pisk w aucie i pierwsza myśl, że opona się przebiła (czujnik ciśnienia, bo już trzy razy miałem przebitą), czy jakieś inny błąd a tu się okazuje, że *tylko* prędkość większa... zamiast paczać na drogę to lata się wzrokiem po wszystkich kontrolkach i zegarach i czyta komunikaty bo nie wiadomo w pierwszej chwili czy hamować czy silnik zaraz wyskoczy spod maski, czy co :) powinien być łagodniejszy dźwięk tego ostrzeżenia, takie pyknięcie jak rezerwa płynu do spryskiwaczy czy paliwa a nie taki *groźny* pisk...

Co do auto hold przy automacie jest praktyczniejszy pod tym względem, że dzięki temu już po zatrzymaniu robi się ZERO czynności, zdejmuje nogę z hamulca i tyle. Nie trzeba trzymać tego hamulca, auto samo stoi. W przypadku manuala zostaje jeszcze to sprzęgło, aby zdjąć nogę trzeba machnąć ręką na luz, później znowu wcisnąć sprzegło, wrzucić bieg aby pojechać. No po prostu nie trzeba NIC robić a w przypadku manuala dalej trzeba COŚ robić tylko mniej o trzymanie prawej nogi na hamulcu.

No i pewnie dlatego sporo osób patrzy dość krytycznie na to rozwiązanie w manualu bo może myśli *i tak muszę pilnować sprzęgła i biegów więc w sumie co mi tam za różnica, przytrzymam i ten hamulec albo zaciągnę ręczny, szkoda kasy, jeszcze się popsuje i będzie problem*.

Oczywiście gdybym miał manuala to też chciałbym mieć auto-holda ale przy automacie jest większy efekt wow :) normalnie szok! zupełnie nic nie trzeba robić! :)

Choć oczywiście od takiej czystko praktycznej strony to w sumie bardziej pomaga przy manualu bo przecież bardziej odciąża kierowcę. Przy automacie to kwestia tylko tego czy trzymać nogę na hamulcu czy nie trzymać. Sprzęgła i majtania drążkiem biegów przecież nigdy nie było. Więc może lepsze określenie to bardziej komfortowy, bardziej wygodny, itp..
radosuaf, 2015-04-17, 12:31
@qwerty:
No OK, ale jeśli ktoś nie ma kratki? Jasne, jak potrzeba raz przewieźć lodówkę, to nie będzie potrzebna, ale na co dzień i tak powyżej rolety nie pakujesz. No ja przynajmniej bym nie chciał, żeby moja 2-letnia córka dostała w głowę np. walizką podczas gwałtownego hamowania...
qwerty, 2015-04-21, 15:38
A4 być może nie zaczyna się na 2.0 TDI FWD wajchotronic... ale też nie kończy się na Spalaczowym 2.0TFSI AWD s-tronic ze standardowym zawieszeniem i z podstawowymi fotelami, zwanymi złośliwie naleśnikami :P
A znajdą się i tacy dla których to wciąż poniżej oczekiwań - że bez skór, foteli w prądzie, MMI i nagłośnienia B&O nie ma mowy o klasie premium.
, 2015-04-21, 16:01
Dalej, tak jak pisałem w tekście, jest od groma ludzie którzy na Audi patrzą tylko przez pryzmat serii RS dla nich tylko liczy się RS4, RS6 czy teraz RS7 albo S8 i inne podobne z przynajmniej V8. To samo z BMW, M3 albo M5. Wszystko inne to auta dla ludu i nie warte złamanego ojro. A te fotele, tłumienie, nawigacje to dodatki do silnika, napędu, skrzyni. Jeżeli tego nie ma będzie to żadne głośniki nie pomogą. O *kończeniu się* nic nie pisałem ;)
zabiello, 2015-04-22, 11:38
@qwerty, niestety (albo i nie) nie ma w tych samochodach trzech podstawowych pakietów wyposażenia, przez co są mało powtarzalne konfiguracje, dla przykładu ja mam jedno strefową klimę i komfortowe siedzenia z podgrzewaniem (swoją drogą moja żona za nas dwoje korzysta z tego^^), mam pakiet QQ1 czyli najwyższy jeśli chodzi o oświetlenie wnętrza(klamek, kratek nawiewów, nóg, drzwi itd) z czujnikiem oświetlenia/deszczu przełącznikiem z funkcją auto a nie mam lamp ksenowych. No i teraz rodzi się pytanie gdzie owe premium się zaczyna?
V-maniak, 2015-04-22, 14:01
To zależy od kraju.
Na rynek US Audi oferuje 3 warianty wyposażenia... które oczywiście można dalej doposażać :)
http://www.audiusa.com/models/audi-a4

W DE jest podobnie (4 warianty):
http://www.audi.de/de/brand/de/neuwagen/a4/a4-limousine/linien-pakete.html

A w PL wszystko niemal od zera... i potem wychodzą ulepy mające quattro, skrętne ksenony, MMI, skóry na fotelach a z tyłu... szyby w korbotroniku :D
Niby fajnie, ale w pakiecie jest zazwyczaj taniej :)
, 2015-04-22, 16:25
Szyb w korbotroniku z tyłu nie ma w żadnej wersji :)
U nas też są pakiety ale nie ma takich pełnych wariantów, chyba w A3 coś takiego jest. W pakietach jest taniej i np. jak dają rabat na auto to ten rabat nie dotyczy dodatkowego wyposażenia pakietowego. Czyli jak auto kosztuje 150 tys. zł i mamy rabat 5 proc. i do tego kupimy pakiet za 10 tys. zł to te 5 proc. rabatu jest od tych 150 tys. zł a nie łącznie od 160 tys. zł z tymi 10 tys. za pakiet. Takie mają zasady. Oczywiście wyposażenie poza pakietami jest już normalnie rabatowane, chyba nawet im więcej bajerów tym większy rabat na nie.
V-maniak, 2015-04-22, 17:26
W końcu, bo to się strasznie biednie prezentowało w poprzednich generacjach na tle skór i ksenonów :P
noiz, 2016-12-27, 14:26
Wozisz max komplet kół to i kombi zbędne
jakbyś kiedyś miał dziecko, albo dwoje, to nawet a4 w avancie będzie mało
ja mam a6 avant + ponad 500l box dachowy i ..nie narzekam na nadmiar miejsca
a4 sedan dla kawalera - to i 911 wystarczy ..
noiz, 2016-12-27, 14:28
A i tak tęsknię za poprzednimi, czyli BMW, prowadzenie audi vs bmw jest nie do porównania, audi w tym zakresie to porażka..
WTF, 2017-01-08, 12:59
Co do bagażnika w kombi i sedanie - może i w sedanie zmieści się komplet kół, ale o ile wygodniej wkłada się je do Avanta. No i druga sprawa - w Avancie mimo kompletu dodatkowych kół może nim podróżować 5 osób. Uroda to kwestia gustu - mi sedan po prostu się nie podoba.
, 2017-01-08, 13:15
@noiz, tak właśnie często jest, że jak ktoś ma kombi to nie dość, że cały bagażnik zapakowany to jeszcze na dachu wozi kolejny i mu dalej miejsca mało :)
widzę to też po znajomych czy sąsiadach, co ci mają sedana to się mieszczą w nim bez problemu a ci co mają kombi to wieczne zapchane po dach i jakby mogli to by i przyczepkę jeszcze pociągnęli :)

@WTF, no ale jak wiozę komplet kół to nie wiozę kompletu pasażerów :) oj, takie tam pogaduszki... po prostu mi osobiście w moim konkretnym użytkowaniu buda kombi nie jest istotną zaletą,

trzeba pamiętać też o tym, że kombi kosztowało 5-6 tys. zł więcej, mało to istotne ale ma minimalnie gorsze osiągi, waży te 70 kg więcej, minimalnie większe spalanie... więc dla mnie wybór był prosty, tj. nie ma sensu dopłacać do czegoś co mi nie jest potrzebne... no i bagażnik w sedanie wcale nie jest taki mały :)

w kombi najbardziej podobają mi się końcówki wydechu po obu stronach zderzaka :) w sedanie są niestety po jednej stronie dla silników 4 cylindrowych (choć chyba wersje z USA miały po obu stronach)...
Aurel, 2017-02-03, 15:09
Witam, jak tak czytam to widzę, ze ponad połowa nie miala prawdziwego porównania aut z tego segmentu co a4 nawet diesel nawet kombi. Prowadzę firme, mialem leasing na forda mondeo 2008 2,0 tdci 140 mialem...zostawiłem audi a4 2008 2,0 tdi 177 km oba manual i kombi. Jesli ktoś ma 143 km i turbine KKK to można zapisać na 177 km bez żadnych problemów ( 100tys bez awarii jak do tej pory) mam 268 tys. Najechane....telepanie haha moi drodzy sa takie elementy jak przegluby wewnętrzne i one dostają najbardziej przy momencie ponad 350 nm. Ale jak komuś lusterka nie odpadna to tylko drgania i ten typ tak ma...BZDURA ! Dodam ze mialem w zastępstwo passata wariata dsg 2,0 diesel. Bo nie widze sensu porównywać z benzyną moje stare 2000 rok z silnikiem a6 2,8 benzyna jak muszka bzyczalo gdzie do diesla tylko jakiś * wariat* porówna. Wracając do passata PRZEPAŚĆ tak juz wiem dlaczego 40% różnicy w cenie. Nigdy bym nie zamienil....pozdrawiam!
Aurel, 2017-02-03, 15:29
Dodam, ze mialem tez możliwość prowadzenia BMW ten sam rok (w celu porownania, przed zakupem ) też diesel tez kombi, manual. No nie ma szans żadne BMW w tym samym zestawieniu silnik rok moc itd. Do tego wnętrze za murzynów, ciosane siekiera, ekonomizer czyli ta wskazowka haha która zadko schodzi w mieście ponizej 10. No i te wszechstronne poczucie nadwagi i wyrzucania z zakrętów bo zaraz lapie esp. I tak samo w benzynie i w pseudo napedzie xdrive. Tu mozna smialo też napisać ze kupować dla znaczka mozna BMW bo również duzo tańszy niz audi i tez wiemy dlaczego.
Twarde dowody i argumenty niestety.

Napisz komentarz

Autor *

Strona

Komentarz *